Gazeta.pl pisze:Kupcy zaprojektują zabudowę pl. Defilad?
Michał Wojtczuk 2008-10-16, ostatnia aktualizacja 2008-10-16 10:36
Tak miałby wyglądać dom towarowy dla kupców z KDT
Miasto proponuje kupcom, że dom handlowy na pl. Defilad może im zbudować miejska spółka na podstawie projektu architektonicznego, który zamówili. Środowiska architektów i urbanistów są oburzone. - Na budynek w tym miejscu trzeba ogłosić konkurs - przekonują
Wiceprezydent miasta Andrzej Jakubiak zapowiedział we wtorek, że ratusz nie da kupcom z hali KDT działki u zbiegu Marszałkowskiej i przedłużenia ul. Złotej, nad północnym wyjściem ze stacji metra Centrum. Ci chcieli tam budować swój nowy, pięciopiętrowy dom handlowy we współpracy z partnerem, który przejąłby połowę budynku. Na to ratusz się nie godzi. Zaproponował kupcom, że choć nie dostaną działki, dom w tym samym miejscu może im zbudować miejska spółka MPRO. Jeżeli się zgodzą, budynek powstałby na podstawie projektu zamówionego przez nich w pracowni architektonicznej FSP Arcus. Miałby stanąć do 2011 r.
Zbudujmy coś wreszcie!
- To miejsce zasługuje na więcej niż tanie ciuchy. Dlatego słusznym posunięciem jest zerwanie rozmów z kupcami z KDT. Ale musi to oznaczać też zerwanie ze zleconym przez nich projektem architektonicznym: przeciętnym do bólu budynkiem handlowo-biurowym. Centrum miasta wymaga architektury wysokiej klasy - mówi Michał Tatjewski, architekt z Forum Rozwoju Warszawy skupiającego młodych urbanistów.
- Budynek FSP Arcus nie jest zły. Moich negatywnych emocji nie budzi. Ja się na architekturze nie znam, ale na fajerwerki architektoniczne jest chyba miejsce raczej przy Al. Jerozolimskich i Emilii Plater - przekonuje Andrzej Jakubiak.
Popiera go Andrzej Ryba, przewodniczący Mazowieckiej Okręgowej Izby Architektów: - Na Muzeum Sztuki Nowoczesnej konkurs odbył się dwa razy i co? Budynku wciąż nie ma. A ja bym chciał dożyć spaceru między budynkami na pl. Defilad. Zbudujmy tam coś wreszcie!
I przytacza jeszcze jeden argument: - Jeżeli na każdy budynek na pl. Defilad będziemy organizować konkurs i stanęłoby tam dziewięć budynków architektów Franka Gehry'ego, Daniela Libeskinda czy Zahy Hadid, powstałaby straszliwa kakofonia. Wyraziste budynki wymagają przestrzeni, która je eksponuje. Lepsze jest wrogiem dobrego. A projekt FSP Arcus jest całkiem dobry.
Filharmonia zamiast sklepów
- Pracownia FSP Arcus pracowała na zamówienie konkretnego klienta i jak na budynek o bardzo wątłych podstawach ekonomicznych zrobiła zupełnie niezły projekt. Ale rzecz nie w jakości tego konkretnego projektu - mówi urbanista Grzegorz Buczek.
Tłumaczy, że dom handlowy ma stanąć w centralnym miejscu stolicy, naprzeciwko Pałacu Kultury, który jest zabytkiem, i przy reprezentacyjnym miejskim placu. - Znajdzie się na pl. Defilad, na zagospodarowanie którego był ogłoszony międzynarodowy konkurs. Będzie sąsiadował z budynkiem Muzeum Sztuki Nowoczesnej, który ma powstać na podstawie projektu architekta wyłonionego w międzynarodowym konkursie. Więc w imię czego rezygnować z konkursu w przypadku domu dla kupców? - zdumiewa się.
Zgadza się z nim Jakub Wacławek, prezes warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. A Michał Tatjewski marzy, żeby wcześniej zorganizować jeszcze publiczną dyskusję na temat funkcji budynku. - Mogłaby tam powstać np. nowa sala koncertowa Filharmonii Narodowej, która wspólnie z Muzeum Sztuki Nowoczesnej tworzyłaby kulturalne serce Warszawy - przekonuje.