Plac Defilad i okolice - plany na przyszłość

Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 18 sty 2008, 23:42

Obrazek
Twarde negocjacje o muzeum na pl. Defilad
Dariusz Bartoszewicz2008-01-17, ostatnia aktualizacja 2008-01-17 21:06

W piątek dalszy ciąg negocjacji między władzami miasta a przedstawicielem Christiana Kereza. Jego projekt Muzeum Sztuki Nowoczesnej ma być realizowany na placu Defilad.

- Nie chodzi tylko o pieniądze - zapewnia Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza. - Ale także różne kwestie techniczne.

Morderczy maraton negocjacyjny zaczął się w środę z rana. Tego samego dnia, ale już wieczorem Marek Mikos, p.o. dyrektora biura architektury i planowania przestrzennego, informował "Gazetę": - Nadal rozmawiamy.

Kilka godzin później zdradził: - Środową turę negocjacji skończyliśmy w czwartek, 20 minut po północy.

Wczoraj przedstawiciele dwóch stron nabierali sił przed kolejną turą rozmów, która toczyć się będzie w piątek.

Finał blisko? - Szczegółów nie możemy zdradzić, ale negocjacje są rzeczywiście bardzo zaawansowane. Ich efekt po weekendzie przedstawimy najwyższym władzom ratusza - zapowiada Andryszczyk.

Kiedy "Gazeta" w końcu listopada minionego roku napisała, że lada dzień może dojść do podpisania umowy - przedstawiciele miasta odeszli od stołu. Zdradziliśmy wtedy, że ratusz chce, by koszty realizacji pozostawić takie same, jakie przewidywano w chwili ogłoszenia konkursu, czyli ok. 230 mln zł. Tyle że w ciągu roku materiały budowlane i robocizna zdążyły zdrożeć o 15-20 proc.

- Z ponad 40 mln zł, których architekt początkowo żądał za projekt, zeszliśmy do dwudziestu paru. Wciąż jeszcze różnimy się o parę milionów, ale do porozumienia już niedaleko - zdradził wtedy rzecznik ratusza. Ta listopadowa wypowiedź szczególnie zdenerwowała miejskich negocjatorów. Teraz nikt nie chce ujawnić, o jakie sumy chodzi, zanim nie dojdzie do podpisania kontraktu.


Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 23 sty 2008, 21:11

Ciekawe ile jeszcze koncepcji będzie, ile razy plan będzie uchwalany od nowa i kiedy ruszą jakieś prace... :-k

Obrazek
Pałac Kultury bez korony cierniowej z wieżowców
Michał Wojtczuk2008-01-23, ostatnia aktualizacja 2008-01-23 15:34

Pod naporem krytyki urbanistów ratusz wycofuje się z pomysłu otoczenia Pałacu Kultury wieżowcami ustawionymi przy eliptycznym bulwarze. Kiedy w końcu zaczną się inwestycje w centrum?

Zaraz po wyborach w 2006 r. prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz skrytykowała uchwalony kilka miesięcy wcześniej plan zagospodarowania najbliższego sąsiedztwa Pałacu Kultury. Uznała, że to wizja mało ambitna. Obowiązujący cały czas plan dopuszcza niską zabudowę do ośmiu kondygnacji. Wokół Pałacu mają też powstać nowe ulice przecinające się pod kątem prostym.

Teoretycznie budowa mogłaby się już zacząć, ale inwestycje wstrzymała decyzja Rady Warszawy, która latem zeszłego roku zgodziła się na opracowanie nowej koncepcji. Przez cały czas władze Warszawy forsowały bowiem powrót do propozycji Bartłomieja Biełyszewa i Andrzeja Skopińskiego z 1992 r. Wygrali wtedy międzynarodowy konkurs z pomysłem obudowania Pałacu Kultury koroną wieżowców. Miały one stanąć przy bulwarze w kształcie elipsy, tak zwanym korso. Ratusz tak bardzo zapalił się do tej wizji, że zaczął nawet przekonywać szwajcarskiego architekta Christiana Kereza, by przeprojektował planowane na pl. Defilad Muzeum Sztuki Nowoczesnej - wtedy korso mogło je przecinać.

Pod koniec zeszłego roku polscy architekci skończyli pracę nad trzema koncepcjami zagospodarowania okolic Pałacu Kultury. W każdej była inna intensywność zabudowy. Ratusz poprosił ich wtedy o jeszcze jedną wersję - bez owalnego korsa i korony wieżowców, z zabudową o takiej wysokości jak w obecnym planie, dopuszczającą tylko 180-200-metrowe wieżowce wzdłuż ul. Emilii Plater. Wczoraj Hanna Gronkiewicz-Waltz i wiceprezydenci miasta porównywali wszystkie koncepcje, by wybrać tę, która ma się stać podstawą do dalszych prac planistycznych. - Większość członków zarządu miasta skłania się ku temu najnowszemu projektowi - usłyszeliśmy po posiedzeniu władz Warszawy od odpowiedzialnego za inwestycje wiceprezydenta Jacka Wojciechowicza.

- Wiedziałem. Trzeba było tego tak ładnie nie rysować - narzekał Bartłomiej Biełyszew. - Jak można tak nisko budować w centrum miasta? To będą baraki, supermarketowe hale. Nasz projekt był wyjątkowy, proponował spójny kompleks budynków, jakiego nie ma nigdzie na świecie! - żałował.

- Nadal ciepło myślę o tej koncepcji. Jest trudniejsza, ale śmielsza, odważniejsza, bardziej wychodzi naprzeciw wymaganiom XXI w. - ocenia prezydent Wojciechowicz. - Ale nie ma co ukrywać, że krytykowali ją urbaniści, nie zyskała zwolenników w doradzającej pani prezydent radzie architektury i rozwoju Warszawy. Nie mogliśmy pozostać głusi na te opinie - przyznaje.

- Korso ma wiele wad, choćby tę, że byłoby nie do końca ukształtowane przez zabudowę i półotwarte od zewnątrz. Jeżeli ratusz chce z tego zrezygnować, to dobrze - chwali Grzegorz Buczek, urbanista zasiadający w radzie prezydenckiej. To na podstawie jej uwag powstała nowa koncepcja planu, która łączy wersję z 2006 r. z wizją wysokich wieżowców. Dlatego Grzegorz Buczek jest z niego zadowolony. - Jeżeli gdzieś podwyższać zabudowę, to wzdłuż ul. Emilii Plater. Rada była też za wykluczeniem wszelkiej zabudowy na terenie parku Świętokrzyskiego, także tej w narożniku Świętokrzyskiej i Marszałkowskiej, którą dopuszcza obecny plan - dodaje.

Andrzej Ryba, architekt zasiadający w radzie, przekonuje, że opracowywanie ostatniej koncepcji nie trwało długo. - To zaledwie pół roku, a przecież prace nad tym planem trwają od 16 lat.

- Poprawioną wersję można by przyjąć w ciągu roku, gdyby tylko była taka wola władz miasta - przewiduje Krzysztof Domaradzki, inny członek rady.

- Prace nad planem zaczną się w marcu. Byłoby świetnie, gdyby został uchwalony w pierwszym lub drugim kwartale przyszłego roku - zapowiada Jacek Wojciechowicz.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 23 sty 2008, 22:00

Przez 4 lata nic nie ruszy, bo w związku z budową metra będzie zakaz grzebania w pobliżu :p
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8430
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 24 sty 2008, 0:30

GW pisze:- Jak można tak nisko budować w centrum miasta? To będą baraki, supermarketowe hale. Nasz projekt był wyjątkowy, proponował spójny kompleks budynków, jakiego nie ma nigdzie na świecie! - żałował.
:arrow: I tak będą narzekać i narzekać w nieskończoność, a tymczasem prawdziwe baraki i supermarketowe hale to są tam właśnie teraz (-(.

mariow
Posty: 2649
Rejestracja: 13 lut 2007, 16:10
Lokalizacja: Warszawa Ursus

Post autor: mariow » 24 sty 2008, 17:10

MZ pisze:
GW pisze:- Jak można tak nisko budować w centrum miasta? To będą baraki, supermarketowe hale. Nasz projekt był wyjątkowy, proponował spójny kompleks budynków, jakiego nie ma nigdzie na świecie! - żałował.
:arrow: I tak będą narzekać i narzekać w nieskończoność, a tymczasem prawdziwe baraki i supermarketowe hale to są tam właśnie teraz (-(.
tzn troche w tym racji jest - budynki nie powinny byc za niskie - przynajmniej takie jak kamienice po drugiej stronie Alej. Niższe bedą po prostu "barakowate"
PURA VIDA!

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8430
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 24 sty 2008, 20:15

:arrow: Tylko "nisko" miałoby według tych planów oznaczać do ośmiu kondygnacji, więc tak źle chyba nie jest.

Awatar użytkownika
Piotrek
Posty: 5819
Rejestracja: 30 gru 2005, 10:27
Lokalizacja: Radiowo/Bemowo

Post autor: Piotrek » 24 sty 2008, 21:15

Lepiej, żeby już budowali bo tak znowu będą gadać i gadać, ale fakt faktem, że to mi sie nie podoba 8-(
Kasta pianistów
Pozdrawiam, Szafran.

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 08 lut 2008, 11:08

[img]http://bi.gazeta.pl/im/2/4806/m4806502.jpg[/img] pisze: Marzymy o superprodukcji zrobionej z amerykańskim rozmachem na miarę XXI wieku. A wychodzi czeski film pt.: "Jak nigdy nie zabudować otoczenia Pałacu Kultury" Obrazek Jest śmiesznie, ale i strasznie. Gagi groteskowe, ciągłe i nagłe zwroty akcji. Aktorzy zdążyli się zestarzeć na planie, publiczność też. Nikt nie wie, o co chodzi. Końca nie widać. Wszyscy stroją dziwne miny. Fabuła porwana jak stare plany. Tylko Pałac Kultury wciąż taki sam - i wielka pustka wokół niego.

Spróbujemy w tej tragikomedii uchwycić jakiś cień sensu. Zrozumieć, o co chodzi. Dlatego organizujemy w "Gazecie" debatę z udziałem wiceprezydenta Jacka Wojciechowicza, architektów Andrzeja Skopińskiego, Michała Borowskiego i Grzegorza Buczka. Liczymy na odpowiedź: co dalej z otoczeniem Pałacu Kultury, kiedy będzie nowy plan zagospodarowania przestrzennego i pierwsze inwestycje? Zapis rozmowy wydrukujemy w "Gazecie Stołecznej".

W 1992 r. architekci Andrzej Skopiński i Bartłomiej Biełyszew wygrali międzynarodowy konkurs na koncepcję zagospodarowania ścisłego centrum Warszawy. Potem przez kilkanaście lat kolejne władze wyduszały z tych projektantów wciąż inne warianty planów zabudowy. A ci się skarżyli: - Dwóch panów nie może w pojedynkę projektować w XX wieku stolicy 40-milionowego państwa. Na rysunkach oko przykuwał okrągły bulwar wokół Pałacu Kultury czy rozstawione wokół niego drapacze chmur niczym królewska korona.

Nadeszło nowe tysiąclecie. Kiedy naczelnym architektem miasta został Michał Borowski, zakurzone pomysły trafiły do szuflady. Narodził się plan nowy - zdawało się, że łatwy w realizacji, z ulicami krzyżującymi się pod kątem prostym, bez wysokich budynków, za to z Muzeum Sztuki Nowoczesnej na pl. Defilad. Taki plan został uchwalony.

Do ratusza wprowadziła się nowa władza. Plan trafił do szuflady. Architekci-zwycięzcy z 1992 r. znów rysują kolejne warianty zabudowy centrum. Jedna zdobyła uznanie w ratuszu (bez korsa, z trzema drapaczami chmur), ale ta właśnie budzi odrazę u autorów. - Nie mamy z tą wersją nic wspólnego, wykonaliśmy jedynie wizualizację komputerową. A jałowe dyskusje powodują, że proponowane rozwiązania zawsze kończą się banałem - żalą się Andrzej Skopiński i Bartłomiej Biełyszew.

Mamy nadzieję, że debata wyjaśni choć z grubsza, o co w tym wszystkim chodzi i jakiego centrum warszawiacy mogą się spodziewać w XXI w. Bo na razie czeski film nie ma zakończenia ani happy endu.



Zadaj im pytanie

O co zapytać wiceprezydenta miasta Jacka Wojciechowicza i architektów? Jakie powinno być centrum Warszawy? Z domami niskimi czy wysokimi? A może z kamienicami jak przed wojną? Prosimy o listy: dariusz.bartoszewicz@agora.pl
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 14 paź 2008, 22:28

Wreszcie! Im szybciej ich wyrzucą tym lepiej... Nie widzę też powodów, dla których mieliby kupcy mieć jakieś specjalne preferencje...

Obrazek
Ohydny blaszak KDT zniknie z Placu Defilad
mar, PAP2008-10-14, ostatnia aktualizacja 2008-10-14 19:28

W przyszłym roku zniknie blaszak na Pl. Defilad. Ratusz nie podpisze ze spółką KDT umowy ws. dzierżawy terenu - poinformował wiceprezydent stolicy Andrzej Jakubiak. Na konferencji w ratuszu doszło do przepychanek: - Oszuści. Kłamcy. Zdrajcy. Polska dla Polaków - krzyczeli kupcy.

W pewnym momencie doszło do przepychanek. Kiedy po kilku minutach kupcy przestali blokować drzwi i wypuścili wiceprezydenta Jakubiaka z sali, wyszli za nim krzycząc: - Tchórz! Tchórz!.

Koniec z handlem do końca roku

Decyzja Ratusza oznacza, że kupcy, handlujący na pl. Defilad od ul. Marszałkowskiej, będą musieli zakończyć dotychczasową działalność do końca tego roku. Zarząd miasta zdecydował, że kupcy z KDT nie dostaną tego gruntu i nie zbudują tam swojego domu towarowego. Jakubiak powiedział, że budowę domu handlowego z powierzchniami biurowymi powierzono spółce - Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Ogrodniczych.

Inwestorem tej inwestycji będzie miasto, które zamierza wynajmować powierzchnie handlowe po cenach komercyjnych - również kupcom z KDT. - Jeśli spółka KDT i kupcy nie byliby zainteresowani współpracą z MPRO lub nie doszłoby do zawarcia umowy do końca listopada, kupcy otrzymają od miasta propozycję innej lokalizacji - powiedział Jakubiak.

Jak dodał, od połowy 2009 r. właściciele straganów w KDT będą mogli przenieść handel do hali Gwardii lub do innych lokali użytkowych, które są w zasobie urzędu miasta na terenie kilku dzielnic.

Kupcy: My zostajemy i będziemy walczyć

- My zostajemy na tym placu i będziemy walczyć o swoje. Na pewno nie odpuścimy, bo oni nie zostawili nam żadnego wyboru - powiedział Wiesław Naruderek, jeden z kupców z KDT.

Spółka KDT powstała w 1999 r. na mocy porozumienia pomiędzy kupcami ze śródmiejskich targowisk a ówczesną gminą Warszawa Centrum. Kupcy wybudowali na pl. Defilad tymczasową halę, a miasto miało wskazać docelową lokalizację nowej siedziby KDT. W przyjętym wówczas planie zagospodarowania przestrzennego placu Defilad przewidziano budynek domu towarowego dla KDT przy ul. Marszałkowskiej.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
8917
Posty: 484
Rejestracja: 19 mar 2007, 19:48
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: 8917 » 16 paź 2008, 15:04

Obrazek
Gazeta.pl pisze:Kupcy zaprojektują zabudowę pl. Defilad?
Michał Wojtczuk 2008-10-16, ostatnia aktualizacja 2008-10-16 10:36

Obrazek
Tak miałby wyglądać dom towarowy dla kupców z KDT

Miasto proponuje kupcom, że dom handlowy na pl. Defilad może im zbudować miejska spółka na podstawie projektu architektonicznego, który zamówili. Środowiska architektów i urbanistów są oburzone. - Na budynek w tym miejscu trzeba ogłosić konkurs - przekonują

Wiceprezydent miasta Andrzej Jakubiak zapowiedział we wtorek, że ratusz nie da kupcom z hali KDT działki u zbiegu Marszałkowskiej i przedłużenia ul. Złotej, nad północnym wyjściem ze stacji metra Centrum. Ci chcieli tam budować swój nowy, pięciopiętrowy dom handlowy we współpracy z partnerem, który przejąłby połowę budynku. Na to ratusz się nie godzi. Zaproponował kupcom, że choć nie dostaną działki, dom w tym samym miejscu może im zbudować miejska spółka MPRO. Jeżeli się zgodzą, budynek powstałby na podstawie projektu zamówionego przez nich w pracowni architektonicznej FSP Arcus. Miałby stanąć do 2011 r.

Zbudujmy coś wreszcie!

- To miejsce zasługuje na więcej niż tanie ciuchy. Dlatego słusznym posunięciem jest zerwanie rozmów z kupcami z KDT. Ale musi to oznaczać też zerwanie ze zleconym przez nich projektem architektonicznym: przeciętnym do bólu budynkiem handlowo-biurowym. Centrum miasta wymaga architektury wysokiej klasy - mówi Michał Tatjewski, architekt z Forum Rozwoju Warszawy skupiającego młodych urbanistów.

- Budynek FSP Arcus nie jest zły. Moich negatywnych emocji nie budzi. Ja się na architekturze nie znam, ale na fajerwerki architektoniczne jest chyba miejsce raczej przy Al. Jerozolimskich i Emilii Plater - przekonuje Andrzej Jakubiak.

Popiera go Andrzej Ryba, przewodniczący Mazowieckiej Okręgowej Izby Architektów: - Na Muzeum Sztuki Nowoczesnej konkurs odbył się dwa razy i co? Budynku wciąż nie ma. A ja bym chciał dożyć spaceru między budynkami na pl. Defilad. Zbudujmy tam coś wreszcie!

I przytacza jeszcze jeden argument: - Jeżeli na każdy budynek na pl. Defilad będziemy organizować konkurs i stanęłoby tam dziewięć budynków architektów Franka Gehry'ego, Daniela Libeskinda czy Zahy Hadid, powstałaby straszliwa kakofonia. Wyraziste budynki wymagają przestrzeni, która je eksponuje. Lepsze jest wrogiem dobrego. A projekt FSP Arcus jest całkiem dobry.

Filharmonia zamiast sklepów

- Pracownia FSP Arcus pracowała na zamówienie konkretnego klienta i jak na budynek o bardzo wątłych podstawach ekonomicznych zrobiła zupełnie niezły projekt. Ale rzecz nie w jakości tego konkretnego projektu - mówi urbanista Grzegorz Buczek.

Tłumaczy, że dom handlowy ma stanąć w centralnym miejscu stolicy, naprzeciwko Pałacu Kultury, który jest zabytkiem, i przy reprezentacyjnym miejskim placu. - Znajdzie się na pl. Defilad, na zagospodarowanie którego był ogłoszony międzynarodowy konkurs. Będzie sąsiadował z budynkiem Muzeum Sztuki Nowoczesnej, który ma powstać na podstawie projektu architekta wyłonionego w międzynarodowym konkursie. Więc w imię czego rezygnować z konkursu w przypadku domu dla kupców? - zdumiewa się.

Zgadza się z nim Jakub Wacławek, prezes warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich. A Michał Tatjewski marzy, żeby wcześniej zorganizować jeszcze publiczną dyskusję na temat funkcji budynku. - Mogłaby tam powstać np. nowa sala koncertowa Filharmonii Narodowej, która wspólnie z Muzeum Sztuki Nowoczesnej tworzyłaby kulturalne serce Warszawy - przekonuje.
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,3486 ... ilad_.html
Pozdrawiam.

Kra
Posty: 1875
Rejestracja: 16 lut 2006, 9:28
Lokalizacja: Żoliborz/Bielany

Post autor: Kra » 24 lis 2008, 9:49

Gazeta Stołeczna pisze: Plac Defilad z 300-metrowym wieżowcem?
Michał Wojtczuk 2008-11-24

Cztery asymetrycznie ustawione wieżowce od strony ul. Emilii Plater, w tym jeden 300-metrowy, a drugi niewiele niższy - w parku Świętokrzyskim. Nowe ulice krzyżujące się pod kątem prostym. Prestiżowy bulwar wzdłuż Al. Jerozolimskich - to podstawowe założenia nowej wersji planu zagospodarowania pl. Defilad opracowane przez miejskich urzędników.

Obecnie w rejonie Pałacu Kultury obowiązuje plan zagospodarowania dopuszczający niską, 30-metrową zabudowę. Hanna Gronkiewicz-Waltz krytykowała go, jeszcze kiedy ubiegała się o urząd prezydenta Warszawy. Kilkakrotnie zapowiadała taką jego zmianę, by dopuszczał budowę wieżowców przewyższających wysokością Pałac Kultury. Choć przedstawienie założeń nowej wersji planu zapowiadano na lato, ratusz nie zaprezentował ich do dziś. Udało się za to do nich dotrzeć "Gazecie".

Projekt nowego planu został opracowany przez Miejską Pracownię Planowania Przestrzennego i Strategii Rozwoju. - Tę wersję planu zamierzaliśmy ujawnić za kilka dni, po powrocie wiceprezydenta Jacka Wojciechowicza z urlopu. Skąd ją macie? - zdziwił się niemiło wysoki urzędnik ratusza, gdy poprosiliśmy go o komentarz.

Wieżowiec w parku
Nowy plan zrywa z forsowaną przez wiele miesięcy przez ratusz koncepcją eliptycznego bulwaru wokół Pałacu Kultury. Na placu Defilad wytycza ulice krzyżujące się pod kątem prostym. Do takiej koncepcji przekonywali ekipę Hanny Gronkiewicz-Waltz młodzi urbaniści z Forum Rozwoju Warszawy, którzy opracowali własny projekt planu zagospodarowania pl. Defilad. Pani prezydent publicznie go chwaliła i obiecywała, że jego elementy zostaną wykorzystane w ostatecznej wersji planu.

Najważniejsze arterie na pl. Defilad to obsadzone szpalerami drzew odrodzona Chmielna na południe od Pałacu Kultury i nowa ulica wzdłuż parku Świętokrzyskiego (na północ od PKiN). U zbiegu ul. Emilii Plater z tymi dwiema drogami plan przewiduje miejsce na nowe, bardzo wysokie wieżowce: przy neo-Chmielnej - 250 m (wyższy od Pałacu Kultury, który wraz z iglicą ma 231 m), a w narożniku z ulicą "parkową" - aż 300 m. Tak wysokiego budynku nie ma w tej chwili na kontynencie europejskim (choć kilka wyższych jest w budowie lub w planach).

Niewiele niższy, 280-metrowy wieżowiec plan proponuje ulokować po drugiej stronie ulicy "parkowej", czyli na terenie dzisiejszego parku Świętokrzyskiego. Park na odcinku przy ul. Emilii Plater stałby się dwukrotnie węższy. Przeciwko takiej inwestycji protestowali w przeszłości nie tylko ekolodzy, ale też Stowarzyszenie Architektów Polskich oraz teoretycznie doradzająca prezydent stolicy Rada Architektury i Rozwoju Miasta. Hanna Gronkiewicz-Waltz mimo tych głosów sprzeciwu forsuje tę inwestycję. Kilka tygodni temu zapowiedziała, że wieżowiec w parku będzie i już.

Czwarty bardzo wysoki wieżowiec - 230 m - stanąłby nie przy ul. Emilii Plater, ale w głębi placu, mniej więcej na wysokości Muzeum Techniki, przy skrzyżowaniu planowanych ulic będących przedłużeniem Widok i Pankiewicza. Dzięki takiemu usytuowaniu tych czterech wieżowców uzyskano by pewną asymetrię ich kompozycji i nie tworzyłyby one ramy podkreślającej znaczenie Pałacu Kultury. Kolejne dwa wysokie budynki - bliźniaki po 120 m, czyli mniej więcej rozmiarów hotelu Forum - powstałyby również w głębi placu, przy neo-Chmielnej.

Nowy salon Warszawy
Nowa zabudowa nie doszłaby do pierzei Al. Jerozolimskich. 30-metrowe budynki byłyby wycofane o kilkadziesiąt metrów. - Dzięki temu wzdłuż alej powstałby wspaniały bulwar doświetlony południowym światłem. To może być nowy salon Warszawy - mówi nam urzędnik ratusza. Drugi powód jest taki, że taka zabudowa ułatwiłaby modernizację Dworca Śródmieście tak, by stał się on stacją końcową przedłużonej linii WKD.

Ulice na tyłach zabudowy przy Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej miałyby być zadaszonymi pasażami usługowo-handlowymi. Do takiego rozwiązania nakłaniała wiceprezydenta Jacka Wojciechowicza międzynarodowa firma architektoniczna Aedas, która również opracowała własny projekt planu.

Mniej więcej na wysokości dzisiejszego placyku przed wejściem do stacji metra Centrum plan proponuje postawić niski, 30-metrowy, ale bardzo oryginalny budynek. Ma to być nowa ikona stolicy.

Nowy plan zagospodarowania proponuje ścisłą integrację placu Defilad z resztą miasta za pomocą przejść dla pieszych gęsto wytyczonych na ul. Świętokrzyskiej, Marszałkowskiej, w Al. Jerozolimskich i na ul. Emilii Plater.

Uchwalenie planu w tym kształcie byłoby bardzo czasochłonną operacją. Mógłby wejść w życie dopiero po zmianie obowiązującego dziś studium zagospodarowania miasta, które m.in. nie dopuszcza zabudowy parku Świętokrzyskiego. Procedura zmiany studium jest już uruchomiona, ale nawet najwięksi optymiści nie wierzą, że nowe studium może być gotowe wcześniej niż w 2010 r.
Dla mnie okropny, znowu wielka zabudowa, mniej zieleni (a tego mi najbardziej żal), większe korki (bo jakoś Ci którzy tu zamieszkają, będą pracować będą dojeżdżać).
Martwi tekst p. HGW, że w tzw. parku Świętokrzyskim i tak stanie wysokościowiec.

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 24 lis 2008, 10:08

wieżowce są.. 4?
dwa na zachodniej stronie o, kategoryczne NIE dla wieżowca w parku, nie/tak dla tego 230m po południowej stronie PKIN
Obrazek

JaBaal
Posty: 740
Rejestracja: 09 lis 2006, 21:06

Post autor: JaBaal » 24 lis 2008, 10:16

Gazeta Stołeczna pisze:Obecnie w rejonie Pałacu Kultury obowiązuje plan zagospodarowania dopuszczający niską, 30-metrową zabudowę. Hanna Gronkiewicz-Waltz krytykowała go, jeszcze kiedy ubiegała się o urząd prezydenta Warszawy. Kilkakrotnie zapowiadała taką jego zmianę, by dopuszczał budowę wieżowców przewyższających wysokością Pałac Kultury.
HGW robi jakąś "sztukę dla sztuki". Nieważne koszty, czy funkcjonalność, ważne, żeby coś było wyższe niż PKiN. Mam nadzieję, że to Jej ostania kadencja...
Jeśli ktokolwiek wypowiada się o komunikacji w Pruszkowie, niech nie zapomina, że na północ od torów (Gąsin, Żbików, Bąki) też mieszkają ludzie.
Śp. 714 Ożarów - os. Staszica = to były piękne dni...

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 24 lis 2008, 10:25

JaBaal pisze:to Jej ostania kadencja...
będzie jak wciśnie wieżowiec. notowania polecą w dół.
Obrazek

Kostek
Posty: 16
Rejestracja: 06 lis 2008, 15:30

Post autor: Kostek » 24 lis 2008, 10:55

tak przyglądałem się temu planowi i parę jego rozwiązań mi się podoba:
komunikacyjnie:
1) przeprowadzenie nowo-chmielnej i drugiej uliczki na powierzchni marszałkowskiej - będzie przypominało bardziej tą właściwą marszłkowską z odcinka między zbawiciela a rotundą,
2) liczne przejścia dla pieszych spowodują ożywienie okolicy - oczywiście w połączeniu z innymi inicjatywami jak punkty użyteczności publicznej itp.
3) uregulowanie szerokości emilii plater - teraz to jest tam jeden wielki sajgon
4) parkingi podziemne dwa:
pierwszy pod Emilli Plater (dla powstających tam biur, sklepów i dla pasażerów Dworca)
drugi na placu Defilad (dla osób korzystających z obiektów na wschód i północ od PKiN)

planistycznie:
1) postawienie asymetrycznie budynków wysokich od strony Emilii PLater nie spowoduje wrażenia "nowej ściany zachodniej" tylko będzie miało bardziej efekt wzrastania, podnoszenia się miasta. A PkiN zostanie odpowiednio przygaszony ale nie zdominowany.
2) budynek nad stacją metra Centrum musi być ciekawy. Toż to jedno z najważniejszych/ najpopularniejszych miejsc w centrum - nie może tam "coś" stać. Byle tylko nie przesadzić z dziwem!

minusy:
1) NIE dla wysokościowca w parku,
2) konieczne pasaże handlowo - usługowe na parterze i piętrze mowych budynków,
3) wątpię w pasaż, przepraszam bulwar wzdłuż jerozolimskich ale może, kto wie. Może odtworzyć sytuację z przed centralnego z wielkim dworcem kolejowym na wysokości w-wa śródmieście (wspólny dla daleko miejsich, podmiejskich i WKD, połaczony z metrem?)

ale ogólnie kibicuję

ODPOWIEDZ