Przepraszam, ale Twój przedmówca odniósł się właśnie do studentów i o ich potrzebach komunikacyjnych mu odpisałem. Co do mieszkańców - z nimi jest identycznie jak ze studentami - też tak naprawdę 401 jest niezbędny dla nich w komunikacji z daleką Pragą czy z Ursusem, resztę relacji zapewniają inne autobusy.Lipa pisze:A nie zauważyłeś, że nie sami studenci są na świecie i jest tam również duże osiedle mieszkaniowe z najdłuższymi 10-piętrowymi blokami w Warszawie?Arnise pisze:Budynku zarządzania nie zobaczyć nie sposób. Ale Smyczki to się ciągną od Puławskiej do Modzelewskiego - to nawet kampus UW nie jest tak uprzywilejowany, że "czerwone" stają i przed bramą i na Królewskiej. A jedyni pasażerowie, którzy mi przychodzą do głowy, którym mógłby ten przystanek być bardzo na rękę to studenci z Ursusa i dalekiej Pragi - Rembertów, Marysin (wykładowcy też może, ale oni raczej dojeżdżają własnym transportem).
Zresztą 401 wcześniej omijał ten przystanek i został on dodany m.in. ze względu na liczne postulaty w tej sprawie.
A co do postulatów - ja rozumiem, że każdy chce mieć "pośpiecha" pod domem, ale czerwone mają pełnić chyba rolę szybkiego transportu między dwoma osiedlami (ewentualnie osiedle-centrum) i zatrzymywać się poza tymi osiedlami początkowymi tylko na głównych węzłach komunikacyjnych, a tymczasem takie 401 na Służewiu/Służewcu zachowuje nieomal jak lokalna linia "czarna". O ile przystanki przy Nowoursynowskiej, M Służew, Puławskiej czy Galerii Mokotów pełnią właśnie funkcję węzłową to taki przystanek Noskowskiego czy Bełdan chyba jednak nie posiadają takich możliwości.
Jeśli coś z powyższego jest bzdurą to przepraszam, ale ja tak do tej pory widziałem linie czerwone.
Pozdrawiam,
Arnise
