"Kierowca linii autobusowej 520". No proszę, jeden kierowca na całej linii. Tak bywa, ale na pewno nie na 520TVN Warszawa pisze:Kierowca linii autobusowej 520 nie może zaliczyć piątkowego poranka do udanych. W okolicach ulicy Marsa najechał na porzucony przy jezdni resor samochodu, który wbił się w bak. W przeciągu kilkudziesięciu sekund cała zawartość wylała się na asfalt.
Aż trudno w to uwierzyć, ale przez kilkucentymetrową dziurę w bardzo krótkim czasie wyleciało około 300 litrów paliwa. Na szczęście wypadek wydarzył się jeszcze przed porannym szczytem i nikomu nic się nie stało.
Na miejsce przyjechała początkowo straż miejska, a potem inne służby porządkowe, które usuwają paliwo z jezdni.
"Porzucony przy jezdni resor". Skoro resor był porzucony PRZY jezdni, to którędy ten autobus jechał? Po trawniku, czy po chodniku?
"W przeciągu kilkudziesięciu sekund". W przeciągu bardzo łatwo się przeziębić. I to nawet w ciągu kilku sekund.
"Aż trudno w to uwierzyć, ale...". Rzeczywiście trudno uwierzyć w to, że jak dziura ma kilka centymetrów, to paliwo przez nią wycieka