Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
marcus
Posty: 531
Rejestracja: 20 wrz 2008, 23:24
Lokalizacja: Ursus

Post autor: marcus » 24 maja 2009, 8:45

jasiu pisze:a ja myślę że trzeba wziąć przykład z GOP-u i zachodnich aglomeracji i wprowadzić po prostu kontrolę biletów przez kierowcę. To byłby rzeczywiście sukces. Bo ile jest kontroli biletów w Podolszynie, Radiówku, czy innym Antoninowie? Jedna na rok?
Kontrola przez kierowcę jest delikatnie mówiąc nieszczelna - wiem jak wygląda to w GOPie (i nie porównuj tu zachodnich miast - tam jest inna mentalność) - ludzie potrafią czekać, aż kierowca otworzy drugie i trzecie drzwi żeby umożliwić wysiadanie i dopiero wtedy wsiadają, że nie wspomnę o opóźnieniach jakie to powoduje. A jak zauważył Fikander, cała sytuacja powodowałaby masę problemów.

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8854
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 24 maja 2009, 10:37

Kontrola biletów przez kierowcę może powodować dalsze problemy - czy powinien on wystawiać wezwania do zapłaty? Na jakiej podstawie? Toż nie jest pracownikiem organizatora komunikacji, nie podpisał popierdółki o ochronie danych osobowych, to dodatkowy obowiązek, a wszyscy wiemy, z jaką lubością prowadzący pojazdy zbiorkomu je przyjmują. Wypraszać z autobusu? Toć zgodnie z regulaminem, kto się znalazł na pokładzie, ten ma ważną umowę przewozu, trzeba by cały kociokwik z Radą Warszawy odstawiać od nowa. Sprzedawać wszystkim bilety? Tu problemy wszyscy znamy, od braku biletów po wydawanie reszty.
Kontrola przez kierowcę w Lille wyglądała tak, że jeden kierman na kilkanaście przejazdów faktycznie obejrzał mój bilet, a pozostałym tylko starczyło machnąć że się jakiś tam bilet ma.

[ Dodano: Nie 24 Maj, 2009 ]
marcus pisze:(i nie porównuj tu zachodnich miast - tam jest inna mentalność)
Nie. W takim Lille czy Paryżu też dużo osób nie chce stać w kolejce i wsiada tylnimi drzwiami. Zresztą tu nie chodzi o mentalność, tam autobus nie jest podstawowym środkiem transportu i wozi mało ludzi, na przystankach wsiada po parę osób i taka kontrola nie jest problematyczna.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
marcus
Posty: 531
Rejestracja: 20 wrz 2008, 23:24
Lokalizacja: Ursus

Post autor: marcus » 24 maja 2009, 10:49

JacekM pisze:Kontrola przez kierowcę w Lille wyglądała tak, że jeden kierman na kilkanaście przejazdów faktycznie obejrzał mój bilet, a pozostałym tylko starczyło machnąć że się jakiś tam bilet ma.


W GOPie paragon z Tesco wystarczy :D
JacekM pisze: W takim Lille czy Paryżu też dużo osób nie chce stać w kolejce i wsiada tylnimi drzwiami.
Ale raczej nie wsiadają tylnymi drzwiami dlatego, że chcą wyłudzić przejazd bez biletu :P

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 24 maja 2009, 10:50

Pomysł z kontrolą u kierowcy odpada.

Awatar użytkownika
elijah
Posty: 440
Rejestracja: 22 mar 2009, 23:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: elijah » 24 maja 2009, 16:49

Zatrudnić kanarów (każdego na jeden wóz), posadzić ich na przodzie i niech haltują każdego
kto wsiada obojętnie którymi drzwiami. No... w PKP działa.

Dalej twierdzę, że obecne realia są dobrze wyskalowane dla Warszawy.
--
Oko za oko, kwit za dowód.

Awatar użytkownika
eM
Posty: 252
Rejestracja: 30 sty 2009, 18:00
Lokalizacja: ZET R-5 Uuk

Post autor: eM » 24 maja 2009, 16:59

elijah pisze:Zatrudnić kanarów (każdego na jeden wóz), posadzić ich na przodzie i niech haltują każdego
kto wsiada obojętnie którymi drzwiami. No... w PKP działa.
Chyba trochę za drogi gips by to był, z zasadą jeden wóz = jeden kanar...
Linię obsługuje zakład R-7 „Woronicza”
128 131 192 195 210 501 502 510 514 727 N01 N13 N22 N31 N33 N34 N35 N36 N37 N41 N44 N63 N83 N85 N95

Awatar użytkownika
jajcys
Posty: 590
Rejestracja: 13 kwie 2008, 20:24
Lokalizacja: Saska/Stacja Krwiodawstwa

Post autor: jajcys » 24 maja 2009, 20:24

eM, nie wyczułaś ironii? :D

też uważam, iż obecnie jest dobrze. tylko więcej kontrolii na zadupiach. jak 95% kanarów w tramwajach na Jerozolimskich i Poniatowskich tylko biegają..
Obrazek
M-1 507 509 N22+N72

Awatar użytkownika
eM
Posty: 252
Rejestracja: 30 sty 2009, 18:00
Lokalizacja: ZET R-5 Uuk

Post autor: eM » 24 maja 2009, 20:32

jajcys pisze:eM, nie wyczułaś ironii? :D

też uważam, iż obecnie jest dobrze. tylko więcej kontrolii na zadupiach. jak 95% kanarów w tramwajach na Jerozolimskich i Poniatowskich tylko biegają..
Wyczułam, wyczułam, po tym "Dalej twierdzę...", ale nie szkodzi, ja swoje napisałam na poważnie. ;) A do Jerozolimskich i Poniatowskiego dodałabym Solidarności - ostatnie 3 kontrole w ciągu ostatnich paru tygodni miałam za każdym razem właśnie tam. :P A wcale nie jest to ulica, którą najczęściej podróżuję...
Linię obsługuje zakład R-7 „Woronicza”
128 131 192 195 210 501 502 510 514 727 N01 N13 N22 N31 N33 N34 N35 N36 N37 N41 N44 N63 N83 N85 N95

Awatar użytkownika
jajcys
Posty: 590
Rejestracja: 13 kwie 2008, 20:24
Lokalizacja: Saska/Stacja Krwiodawstwa

Post autor: jajcys » 24 maja 2009, 21:02

mysle ze jezeli kazdego tygodnia Canarinhos pomęczyliby jakiś zadupiastą okolice (Wawer, Tarchomin, Bemowo etc) to "pobudziłoby" tamtejszych do zakupu biletów, a PKB i nie tylko mieliby długopisy i notesy pełne roboty.
Obrazek
M-1 507 509 N22+N72

Awatar użytkownika
JKTpl
Posty: 2873
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:40
Kontakt:

Post autor: JKTpl » 24 maja 2009, 21:13

jajcys pisze:zadupiastą okolice
jajcys pisze:Bemowo
(-(
Bywają czasami. Przy Hali Wola i przy Piastów Śląskich. Ale taki odcinek Bemowo-Ratusz - Os. Górczewska przydałoby się przetrzepać... dzieciarnia nauczy się bilety kupować.

Awatar użytkownika
jajcys
Posty: 590
Rejestracja: 13 kwie 2008, 20:24
Lokalizacja: Saska/Stacja Krwiodawstwa

Post autor: jajcys » 24 maja 2009, 21:15

JKTpl pisze:
jajcys pisze:zadupiastą okolice
jajcys pisze:Bemowo
(-(
bądźmy szczerzy. mieszkasz w lesie :D ja mam takie podejście, dla mnie http://ztm.waw.pl/mapa/mapa_5.htm mniej więcej ten kawałek jest prawdziwą Warszawą, a reszta to sypialnie-zadupia. kontrolerzy biletow tez sa podobnego zdania ;)
Obrazek
M-1 507 509 N22+N72

Awatar użytkownika
elijah
Posty: 440
Rejestracja: 22 mar 2009, 23:42
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: elijah » 24 maja 2009, 21:46

Codziennie Los Canarinhos as profesionalitos (zawodowi kontrolerzy) zawsze są w drugiej strefie... kwestia tylko gdzie. A są zawsze, bo patrol zmotoryzowany musi tam jeździć.

Poza tym z tą efektywnością to też jest różnie - nie ma reguły gdzie kogo trafisz. Raz jest tak, raz siak. Tutaj dochodzi też kwestia dzielnicowej mentalności - taka Praga Płn może i jest efektowna ilościowo, tylko że ze ściągalnością gorzej. Poza tym są dzielnice, gdzie cały autobus jedzie bez biletu i dokumentu, a faktycznie jesteś w stanie potwierdzić dane tylko jednej osoby i to na przystanku, nawet po wezwaniu patrolu. Natomiast następnego dnia znowu możesz zgarniać tam żniwo...

Jeszcze raz napiszę: w tej pracy nie ma reguły! Jest tyle sytuacji, ilu gapowiczów i ciężko tutaj przypisać ten czy inny rejon do jakiegoś szablonu.
--
Oko za oko, kwit za dowód.

Awatar użytkownika
jajcys
Posty: 590
Rejestracja: 13 kwie 2008, 20:24
Lokalizacja: Saska/Stacja Krwiodawstwa

Post autor: jajcys » 24 maja 2009, 22:26

ja wiem, ze w centrum jest wieksza wypłacalność, ale chodzi o to, że jeżeli przez tydzien codziennie w jednym miejscu, nawet pradze północ byłby nieustanne kontrolne to myślę, że duży odsetek zacząłby kasować bilety. ztm powinien w takie miejsca puszczać kanarów ze stałą pensją, każdego dnia innych, żeby mieli za co żyć :D
Obrazek
M-1 507 509 N22+N72

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 24 maja 2009, 23:07

Moim zdaniem wysyłanie kanarów na zadupia nie ma najmniejszego sensu. W centrum miasta złapią po prostu więcej gapowiczów. Sam byłem raz świadkiem jak kontrolerzy wsiedli do 714 gdzieś w Truskawiu i nie skontrolowali nikogo, bo i nikt tym autobusem nie jechał :)

Co do kwestii umundurowania - czemu nie? Takie coś funkcjonuje w wielu miastach i chyba się sprawdza. Na widok kontrolerów dużo osób skasuje bilety (a więc ZTM zarobi od razu, a nie po ewentualnym ściągnięciu długu), a dodatkowo zawsze znajdzie się ktoś, kto kontrolerów nie zauważy i dostanie mandat.

Z miast, które było mi dane odwiedzić, kontrola najbardziej podobała mi się w Tallinie. Grupa kanarów z ochroniarzami zatrzymuje tam autobus między przystankami na mini-parkingu (coś na kształt tego, co w Warszawie jest na Trasie Siekierkowskiej). Ochroniarze obstawiają wyjścia, kontrolerzy biorą się zaś do pracy. Nie prześlizgnie się absolutnie nikt, a każdy pasażer bez biletu (bez względu na ilość takich delikwentów) jest wyprowadzany i spisywany na zewnątrz.
noidea

Awatar użytkownika
Colony
Posty: 2826
Rejestracja: 05 sty 2006, 17:43
Lokalizacja: tam gdzie tramwaj wciąż nie może dojechać
Kontakt:

Post autor: Colony » 24 maja 2009, 23:13

Dobre, ale w realizacji skuteczne chyba wyłącznie w mniejszych miastach. Jednak Tallinn w szczycie nie generuje takich korków jak Warszawa.
(podpis tymczasowy zanim nie znajdę czegoś niebanalnego co was zbije z pantałyku)

Zablokowany