Bezpieczeństwo w pojazdach komunikacji

Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam

kako
Posty: 4
Rejestracja: 30 gru 2007, 23:45

Post autor: kako » 25 cze 2009, 22:57

BJ.2052 pisze:Szkoda tego kierowcy. Jeździ na tej linii w zmianie B chyba od początku jej istnienia. Jeszcze wczoraj z nim chwilę gadałem na Olszynce. Bardzo sympatyczny człowiek.
Za takie zachowanie tej bandy debili, bo inaczej tego czegoś nazwać nie można, powinna być natychmiastowa likwidacja linii. Niestety, takie zachowanie świadczy o tym, że Polska jest w dali za Europą i za przysłowiowymi murzynami też.
A karą dla tych ludzi powinno być TO SAMO, co wyrządzili kierowcy, najlepiej publicznie. Jako człowiek wierzący, nie wstydzę się tego pisać, bo takich zdarzeń jest coraz więcej, niestety...

"A to Polska właśnie"...człowiek się wstydzi własnego kraju i rodaków...
Pozdrawiam. Klaudiusz

jacek
Zbanowany
Posty: 2505
Rejestracja: 14 lip 2006, 10:18
Lokalizacja: Ten co dostał zakaz pisania, bo pogocika upodlił

Post autor: jacek » 25 cze 2009, 23:11

Misiek997 pisze:To niech wyposażą autobusy w broń palną
Czyżby chodziło Ci o działo samobieżne?
Misiek997 pisze:by w razie ostateczności kierowca mógł uratować swoje zdrowie/życie...
Jak sam sobie nie kopsniesz radulca, to Ci nikt nie pomoże :D
Ja kiedyś z typem stoczyłem walke na Trakcie Lubelskim i po dobrym sparingu go tam zostawilem, ale typ niedał za wygrane i taksówką przyjechal na Wiśniową Góre i znów poległ na polu walki po dłuższej wymianie ciosów.
Była to niedziela 7 rano i po zgłoszeniu dyspozytorowi o zaistniałej sytuacji i prosbie o podmianie wozu, który delikwent zalał mi browarem, dostalem zjeby za niepoinformowanie o zadymie.
Zjeby dotyczyły właśnie mojego bezpieczeństwa i interwencji NR, który powinien dojechć na miejsce zdarzenia (dyspozytor zapomniał tylko, że w niedziele na terenie bazy ITSu jest giełda samochodowa i wszystkie wozy techniczne tj:NR i Serwis wykorzystywane są do jej obsługi, a poza tym stoi w korku niemalże cala Płochocińska, a Instruktorzy NR są z Radomia i okolic i Warszawy nie znają i na Wiśniowa Góre, raczej żaden by nie trafił :D )
Oczywiście sprawa rozeszła sie po kościach, mimo dosyć poważnej awantury (pasażerowie, w obronie których sie postawiłem, znikneli bez słowa podziekowania i jakiejkolwiek pomocy-w tym kolesie którzy na pierwszy rzut oka, wygladali jak policjanci po słuzbie, ale cóż społeczenstwo mamy takie jakie mamy, bohaterowie stukający w klawiature, ale jak przyjdzie do bezposrednich sytuacji w realu to srają pod siebie i nikt sie nie wychyli :D )

[ Dodano: |25 Cze 2009|, 2009 23:16 ]
kako pisze:A to Polska właśnie"...człowiek się wstydzi własnego kraju i rodaków...
Poczytaj sobie odpowiedni temat na WC, to wyciagniesz wnioski, czego i kogo powinniśmy sie wstydzić :idea:
Masz tam bande skurwiałych pedałów, co nawet na forum komunikacyjnym się wychylaja, jak im to zle w tym kraju :D
Czy myslisz że w innych krajach jest podobnie, że w momencie jak napadają kierowce, to pasażerowie, czy świadkowie zdarzenia się potrafia wstawić w jego obronie?
Gdzie indziej jest podobnie i tego nie zmienisz (-(

kako
Posty: 4
Rejestracja: 30 gru 2007, 23:45

Post autor: kako » 25 cze 2009, 23:33

Poczytaj sobie odpowiedni temat na WC, to wyciagniesz wnioski, czego i kogo powinniśmy sie wstydzić :idea:
Masz tam bande skurwiałych pedałów, co nawet na forum komunikacyjnym się wychylaja, jak im to zle w tym kraju :D
Czy myslisz że w innych krajach jest podobnie, że w momencie jak napadają kierowce, to pasażerowie, czy świadkowie zdarzenia się potrafia wstawić w jego obronie?
Gdzie indziej jest podobnie i tego nie zmienisz (-(
Wiem, wiem, w innych krajach jest to samo albo gorzej. Można wpierdol dostać w biały dzień, w środku miasta.
Moje przemyślenie dotyczyło bardziej tego, że najpierw buduje się na totalnym zadupiu osiedle dla pewnych ludzi, bez sensu totalnie, pozbawiając ich normalnego kontaktu ze światem, potem ciągnie się tam autobus, wiedząc doskonale, jak tam jest niebezpiecznie.
Tych ludzi, którzy tam mieszkają mniej wstydzę się, niż tych, którzy za tych ludzi odpowiadają.
Pozdrawiam. Klaudiusz

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27705
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 25 cze 2009, 23:37

jacek pisze:Masz tam bande skurwiałych pedałów
Dziękujemy, do widzenia panu.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

kako
Posty: 4
Rejestracja: 30 gru 2007, 23:45

Post autor: kako » 25 cze 2009, 23:40

Też mogę dostać ostrzeżenie, ale w takiej sytuacji kumulują się emocję, każdemu puszczają nerwy. Przykre to jest...
Nie ma co...
Pozdrawiam. Klaudiusz

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 26 cze 2009, 0:08

Z tą różnicą, że ty nie miałeś dawno postawionego ultimatum. On miał.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

rafalzag
Zbanowany
Posty: 230
Rejestracja: 27 maja 2007, 21:38
Lokalizacja: EPWA

Post autor: rafalzag » 26 cze 2009, 0:46

..bo powiedział prawdę?

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 26 cze 2009, 0:55

Nawet jeśli, to prawda nie daje mandatu do obrażania.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 26 cze 2009, 1:33

rafalzag pisze:..bo powiedział prawdę?
Nie. Gdyby o to chodziło, dostałby bana za pierwszym razem, a nie za piątym, czy którym tam.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 26 cze 2009, 8:05

Och jej, biedaczek nie dopisze sobie w profilu z dumą za co dostał kolejne punkty...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 26 cze 2009, 16:40

Kierowco, jeśli chcesz, sądź się sam

Gazeta Wyborcza, Piotr Machajski, 26-06-2009

Właściciel amstaffa, który pogryzł kierowcę autobusu linii 137, pozostanie bezkarny. Chyba że pokrzywdzony sam wyśle przeciwko niemu do sądu prywatny akt oskarżenia.

Bulwersującą historię opisaliśmy wczoraj w "Gazecie". We wtorek wieczorem kierowca linii 137 czekający na odjazd z pętli przy ul. Dudziarskiej zobaczył, że dwóch mężczyzn bije pasażera autobusu. Ruszył mu z pomocą. W odpowiedzi bandyci poszczuli go psem. Amstaff rzucił się na kierowcę i trzykrotnie go ugryzł. Policjanci już następnego dnia wczesnym popołudniem odnaleźli napastników - mieszkańców cieszącego się złą sławą osiedla Dudziarska. Przesłuchania zatrzymanych odłożyli do czwartku, bo jeden z nich był kompletnie pijany, drugi zaś na lekkim rauszu.
Wczoraj do komendy przywieziono pokrzywdzonego kierowcę, aby rozpoznał, czy to właśnie ci mężczyźni brali udział w zajściu. Nie miał żadnych wątpliwości.

- Akta sprawy trafiły do prokuratury, która podejmie decyzję, co dalej - poinformowała nas wczesnym popołudniem mł. asp. Joanna Węgrzyniak z południowopraskiej komendy.
Zajmujący się sprawą policjanci chcieli, aby właściciel agresywnego psa odpowiadał z artykułu kodeksu karnego, który mówi o spowodowaniu uszkodzenia ciała. Kluczowa w takich sprawach jest opinia biegłego lekarza, który ocenia, na ile poważne są obrażenia.
W tym wypadku medyk uznał, że nie są zbyt poważne, czyli nie skutkują "naruszeniem czynności narządu ciała lub rozstrojem zdrowia trwającym nie dłużej niż siedem dni". Kilka godzin po otrzymaniu akt prokuratura podjęła decyzję, że śledztwa nie będzie. Kierowca, jeśli chce, aby właściciel psa stanął przed sądem, musi sam go przed nim postawić, czyli wysłać do sądu prywatny akt oskarżenia.
Joanna Węgrzyniak zaznacza: - Zebrane przez nas dowody mogą być wykorzystane w procesie z oskarżenia prywatnego.

Tylko jakie są szanse, że kierowca (obcokrajowiec) będzie chciał się ciągać po sądach z agresywnym właścicielem amstaffa? - Zapewne bliskie zera - podejrzewa jeden z policjantów. - I wcale się nie zdziwię, jeśli następnym razem na widok bójki w autobusie kierowca się odwróci.

Z poszkodowanym pracownikiem prywatnej spółki, która obsługuje linię 137, nie udało nam się skontaktować.

Co na to wszystko ZTM? Jego rzecznik odpowiada dyplomatycznie: - Nie wypada mi komentować decyzji prokuratury. Chciałbym jednak zapewnić pasażerów, że autobusem tej linii będą jeździć ochroniarze.

Tylko w pierwszym kwartale tego roku doszło do pięciu napadów na kierowców autobusów. W maju zaś do najpoważniejszego w ostatnich latach: grupa pijanych młodych mężczyzn zaatakowała kierowca linii 705 za to, że zwrócił im uwagę. Kierowca dźgnięty nożem był o włos od śmierci.
Nie udało nam się uzyskać wczoraj szczegółowych informacji z prokuratury rejonowej na Pradze-Południe. Od prok. Renaty Mazur, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, usłyszeliśmy jedynie: - Prokurator może wszcząć postępowanie w sprawie ściganej z oskarżenia prywatnego, jeśli wymaga tego interes społeczny.

Dlaczego w tym wypadku prokurator nie dostrzegł interesu społecznego? Nie wiadomo.
Jest jeszcze szansa postawienia właściciela amstaffa przed sądem grodzkim. Policja może oskarżyć go o kilka wykroczeń: szczucie psem, niezałożenie mu kagańca i smyczy.
http://www.przegubowiec.com/prasa/?wpis=1982

Awatar użytkownika
zeus
Posty: 821
Rejestracja: 03 kwie 2008, 20:21

Post autor: zeus » 26 cze 2009, 18:47

Miasto i ZTM mimo rosnącej ilości napadów na kierowców, i pogarszania się bezpieczeństwa w środkach komunikacji publicznej nie robią nic aby temu zaradzić - najlepszym przykładem jest pętla Żerań FSO gdzie ostatnio to już w ogóle nikt się nie przejmuje ludźmi chodzącymi np z piwem po pętli, albo załatwiającymi się obok przystanków, no i non stop burdy w tych melinach przy pętli :!:
N64 DW.Centralny...-Płochocińska-Jana Kazimierza- PKP Nieporęt/Białobrzegi

526 BRÓDNO PODGRODZIE - SZCZĘŚLIWICE

Tak dla budowy parkingów Park & Ride

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 28 cze 2009, 23:04

zeus pisze:no i non stop burdy w tych melinach przy pętli
przy odrobinie chęci dałoby się coś zrobić, miasto ma chyba odpowiednie narzędzia, chociażby koncesje na sprzedawanie alkoholu... Od razu część problemów by znikła
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

prosper5250
Posty: 654
Rejestracja: 11 lip 2007, 20:57
Lokalizacja: Białołęka-Ratusz

Post autor: prosper5250 » 28 cze 2009, 23:39

Faktycznie - Żerań jawi się zbyt frywolnie w swojej libacji, jak na ważniejsze miejsce przesiadkowe dużej dzielnicy i kilku miejscowości okolicznych, tym bardziej, że ZTM (skutecznie) promuje połączenia z tego krańca... Jednak pętla nie powinna ściśle sąsiadować z knajpą typu melina... No ale zmiana tej sytuacji to raczej nie jest robota dla ZTM...

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 29 cze 2009, 9:41

prosper5250 pisze:Jednak pętla nie powinna ściśle sąsiadować z knajpą typu melina... No ale zmiana tej sytuacji to raczej nie jest robota dla ZTM...
W takich przypadkach władze kierują się "zasadą 3 trupów" - po trzeciej ofierze śmiertelnej władze energicznie wkraczają do akcji i robią porządek. Zobacz: przejscia dla pieszych na światłach przy Pileckiego/Herbsta. Dopóki nie dojdzie tam do tragedii, jedyne na co można liczyć, to objęcie tego miejsca "szczególną troską" przez Straż Miejską. Co w praktyce oznacza, ze przez dwa tygodnie zajedzie tam co trzeci dzień jakiś radiowóz na chwilę.
Popatrz, jaka franca!

ODPOWIEDZ