[M1] Eksploatacja, frekwencja itp.

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 22 paź 2009, 21:28

fraktal pisze:A pasażerowie i tak nie wiedzą, że metro jeździ częściej, więc wpychają się do pierwszego pociągu,
Pchają się nawet, jeśli dyżurny nada informację o czasie do przyjazdu następnego składu.
fraktal pisze: Opóźniony skład powoduje zaś swoistą reakcję łańcuchową, bo dopóki jeden skład nie odjedzie z peronu, drugi nie może wjechać i musi stać w tunelu.
Przy mniejszej liczbie pociągów skład wcale nie będzie mniej opóźniony (a nawet bardziej, bo ta sama liczba pasażerów przypadać będzie na mniejszą liczbę pociągów). Konkluzja raczej absurdalna, że trzeba wycofać dodatkowe pociągi.
Piotrek pisze:Z drugiej strony jakoś na Northern Line w szczycie pociągi odchodzą dosłownie co chwila i zatorów raczej nie ma
Raczej? Nie podpierałbym się jednak LU z uwagi na licznie występujące tam utrudnienia w ruchu.
Co prawda Northern line straciła przydomek Misery line, ale co jakiś czas powraca dyskusja o potrzebie podziału linii i segregacji ruchu (co jakiś czas wdrażany jest rozkład "under failure conditions"). W drugim miesiącu sierpnia było 8 zdarzeń wpływających na opóźnienie wynoszące 15 minut lub więcej, 10 stacji było zamkniętych na 15 minut lub więcej. Czas jazdy przekroczony średnio o ok. 3,7 min. Pod względem liczby przejechanych kilometrów i uruchomionych pociągów wypada i tak bardzo dobrze (zwłaszcza względem innych linii), ale poniżej poziomów otrzymywanych w Warszawie.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 23 paź 2009, 8:59

Piotrek pisze:Wkurzająca się staje jazda metrem, bo trzeba wychodzić kilkanaście minut wcześniej, gdyż inaczej spóźnisz się np. na zajęcia.
Pytanie - choć raczej nie do ciebie - jak się to "wcześniej" ma do czasu rozpoczynania podróży autobusami, gdy nie było jeszcze metra ;)

To normalne zjawisko: im większa rola środków transportu o dużej pojemności i małej podatności na większe zakłócenia (metro, kolej, tramwaje), tym krótsza (globalnie, niekoniecznie indywidualnie) podróż, ale i skrócenie mikroszczytu.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

jaco

Post autor: jaco » 23 paź 2009, 15:17

MeWa pisze:Od 12 października do obsługi porannego szczytu skierowany został dodatkowy, 32. pociąg metra. Skład będzie włączać się do ruchu na stacji A-18 Plac Wilsona w kierunku Kabat około godz. 7.30 i wykonywać obieg A-18 – A-1 – A-23 – A-1.
tylko A-18 do A-1 i odstawiany jest na rezerwę ruchową.

fraktal
Posty: 5510
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 23 paź 2009, 17:24

MeWa pisze:Przy mniejszej liczbie pociągów skład wcale nie będzie mniej opóźniony (a nawet bardziej, bo ta sama liczba pasażerów przypadać będzie na mniejszą liczbę pociągów). Konkluzja raczej absurdalna, że trzeba wycofać dodatkowe pociągi.
Wituś, w zeszłym roku akademickim jeździłem przez pół roku metrem o siódmej rano i takich kłopotów nie było, a przynajmniej ja nie pamiętam (być może pojawiały się pojedyncze przypadki, ale to nie było normą). Teraz jeżdżę metrem o 8.30 (czyli wtedy, kiedy ludzi powinno być już trochę mniej) i czas podróży jest dłuższy (czasem minimalnie, czasem bardzo odczuwalnie), więc coś jest nie tak. Albo winne są zatory w tunelu przez dodatkowe pociągi, albo system sterowania ruchem w metrze szwankuje być może przez dodatkowe pociągi.

[ Dodano: |24 Paź 2009|, 2009 01:31 ]
A zachowanie Metra wobec ekipy TVN Warszawa też było zastanawiające. Uniemożliwianie pracy dziennikarzom bez istotnego powodu. I jeszcze ta arogancja Służby Ochrony Metra (np. poszturchiwanie reportera przez jednego ze strażników). Tak jak mówiłem, w metrze dzieje się coraz gorzej.

EMU 6011
Posty: 132
Rejestracja: 07 maja 2006, 19:58
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: EMU 6011 » 24 paź 2009, 12:28

Tam zawsze tak było. Arogancja, beton i pogarda dla ludzi z zewnątrz. Tam zawsze głupi głupszego pchał. Od kąd pamiętam to metro było szkołą tworzenia ludzi bezmyślnych. A że telewizja jest bardzo sugestywnym środkiem masowego przekazu to zobaczyliśmy wierzchołek góry lodowej.
Jeden lud! Jeden wawkom! Jeden MeWa!

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36163
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 24 paź 2009, 12:53

fraktal pisze:Teraz jeżdżę metrem o 8.30 (czyli wtedy, kiedy ludzi powinno być już trochę mniej)
Nie. Teraz na tyle wielu ludzi zaczyna pracę o 9 (m.in. Służewiec!), że szczyty o 7:30 i 8:30 prawie się wyrównały. Przynajmniej w metrze.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 24 paź 2009, 20:14

fraktal pisze:
MeWa pisze:Przy mniejszej liczbie pociągów skład wcale nie będzie mniej opóźniony (a nawet bardziej, bo ta sama liczba pasażerów przypadać będzie na mniejszą liczbę pociągów). Konkluzja raczej absurdalna, że trzeba wycofać dodatkowe pociągi.
Wituś, w zeszłym roku akademickim jeździłem przez pół roku metrem o siódmej rano i takich kłopotów nie było, a przynajmniej ja nie pamiętam (być może pojawiały się pojedyncze przypadki, ale to nie było normą).
od zeszłego roku to przybyło metru pasażerów. Jeśli chcesz zmieścić większą liczbę pasażerów w mniejszej liczbie pociągów - to gratuluję.
fraktal pisze: Uniemożliwianie pracy dziennikarzom bez istotnego powodu. I jeszcze ta arogancja Służby Ochrony Metra (np. poszturchiwanie reportera przez jednego ze strażników).
Wystarczającym powodem jest stanowienie utrudniena dla pasażerów, a o tym można mówić w przypadku filmowania na peronie w godz. szczytu. Bez zgody nie ma filmowania.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
m72
(mateusz72)
Posty: 1625
Rejestracja: 17 mar 2006, 19:46
Lokalizacja: z nienacka

Post autor: m72 » 30 paź 2009, 8:43

Klik
[img]http://bi.gazeta.pl/im/3/4089/m4089863.gif[/img] pisze: Uwaga! Lizanie podkładów w metrze grozi zatruciem!
- Znad stosów drewnianych podkładów kolejowych składowanych przez Metro Warszawskie unoszą się gryzące opary. One mogą być szkodliwe! - poinformowali nas mieszkańcy Kabat.

Ścieżka przy Kabackim Dukcie. Mieszkańcy osiedla chodzą tędy na spacery z dziećmi w wózkach. Zapach opadłych liści miesza się z wonią silnych chemikaliów dochodzącą zza ogrodzonego terenu Metra Warszawskiego. Wydzielają go składowane na wolnym powietrzu podkłady kolejowe.

- Ten smród przypomina trujący Xylamit. Kiedyś impregnowano nim drewno, ale mam nadzieję, że już się tego nie robi - martwi się pani Jadwiga, która przechadza się nieopodal z półtoraroczną wnuczką. Mama małej Poli mówi wyraźnie zaniepokojona: - Słyszałam, że te podkłady mają kilkadziesiąt lat i mogą zawierać rakotwórcze substancje!

Krzysztof Malawko, rzecznik Metra, uspokaja: - Stosowania Xylamitu zakazano całkowicie 30 lat temu, a te podkłady mogą mieć zaledwie kilkanaście miesięcy. Zostały impregnowane olejem kreozotowym, który rzeczywiście jest niebezpieczny... jeśli się go poliże - żartuje Malawko.

Ale mieszkańcom nie było do śmiechu. Czy nie można było ich wcześniej poinformować, żeby zapobiec panice i makabrycznym domysłom? - Trzymamy się zasady, że nie informujemy o nieszkodliwości substancji. Jeśli zastosujemy niebezpieczne materiały, na pewno pojawią się odpowiednie oznaczenia. W kwestii ekologii i bezpieczeństwa jesteśmy drobiazgowo kontrolowani - zapewnia rzecznik
Już dawno tak dobrze się nie ubawiłem :D
Informuję, że powyższa wypowiedź stanowi wyłącznie moje prywatne zdanie i nie jest dozwolonym ażeby była wiązana z nieoficjalnym lub oficjalnym stanowiskiem organizacji lub firmy, z którą byłem, jestem lub będę zawodowo lub prywatnie związany.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 lis 2009, 14:57

Wygląda na to, że metro dochodzi do kresu obecnych możliwości przewozowych w szczycie.

Obrazek
Skąd w tym metrze taki tłok? I dlaczego jest takie wolne?
Krzysztof Śmietana
2009-11-04, ostatnia aktualizacja 2009-11-03 22:01

Zamiast 15 minut nierzadko trzeba jechać dwa razy dłużej, i to w coraz większym tłoku. Metro przestaje być niezawodnym środkiem transportu

Największe problemy są w drodze z Żoliborza w stronę centrum. - Ze stacji Stare Bielany do Świętokrzyskiej zwykle jechałem 14 minut. Teraz zdarza się, że pociąg wlecze się nawet pół godziny. Ma długie postoje w tunelach i na stacjach. Przy wejściu dzieją się dantejskie sceny, bo ludzie nie mieszczą się w wagonach - narzeka Szymon Chojnowski, który codziennie korzysta z metra.

Stacja odpoczynkowa

Wczoraj byliśmy w metrze w porannym szczycie. Godz. 7.54, na stację Plac Wilsona wjeżdża pociąg i stoi aż trzy minuty. W końcu ruszamy do Dworca Gdańskiego, ale tu czeka nas następna dwuminutowa przerwa. Do pociągu wchodzi tyle osób, że wielu rezygnuje na razie z jazdy i czeka na kolejny skład. Na tej stacji - przylgnął już do niej przydomek "odpoczynkowa" - kolejne składy co chwilę mają dwu- trzyminutowe przestoje. W efekcie zamiast założonego odstępu 2 min 50 s przerwa między pociągami dochodzi do pięciu minut.

Po chwili zaczynają się większe problemy. Pociąg, który przyjeżdża na Dworzec Gdański o godz. 8.21, w ogóle nie może ruszyć. Przez ponad 10 minut maszynista walczy z zablokowanymi hamulcami. Rozładowanie tłoku trwa kilkanaście minut.

Nie da się wysiąść

Według rzecznika Metra Warszawskiego Krzysztofa Malawki kolejka odnotowuje teraz rekordy frekwencji. Ostatni został pobity w czwartek. Tego dnia metro przewiozło 535 tys. osób. Rzecznik przyznaje, że w porannym szczycie dochodzi do opóźnień. - Przestoje wynikają przede wszystkim ze zbyt wolnej wymiany pasażerów na stacjach. Niektórzy blokują sprawne wyjście z pociągów. Gdy pociąg stoi dłużej na jednej stacji, automatycznie w kolejce muszą czekać kolejne składy - mówi Krzysztof Malawko.

Dodaje, że Metro od pewnego czasu zastanawia się, jak rozwiązać problem sprawniejszej wymiany pasażerów na stacjach.

Zarząd Transportu Miejskiego przypomina, że od połowy października ok. godz. 7.40 na tory z bocznicy na pl. Wilsona w stronę Kabat wyjeżdża dodatkowy - 32. skład, który ma rozładować tłok w szczycie. - Więcej pociągów na razie nie zmieści się w tunelach. Chyba że Metro zwiększy prędkość pociągów - mówi rzecznik ZTM Igor Krajnow.

A może szybciej?

Metro już od wielu lat planuje poprawić system sterowania ruchem, które nie tylko pozwoli pociągom przyspieszyć z 60 do 80 km na godz., ale też poprawić częstotliwość kursów do 90 sekund. - Być może będzie to możliwe w połowie przyszłego roku, ale to i tak nie ograniczy problemu powolnej wymiany pasażerów i związanych z tym przestojów - twierdzi Malawko. O wiele dłużej poczekamy też na kolejne pociągi dla Metra. Spółka chce je kupić łącznie z taborem na centralny odcinek drugiej linii. Przetarg ma być ogłoszony w pierwszej połowie 2010 r.

Według naszych czytelników problemem są też częstsze awarie, m.in. takie jak wczorajsza na Dworcu Gdańskim. To także mocno dezorganizuje ruch. W dodatku pasażerowie nie są informowani, co się dzieje i jak długo mogą spodziewać się kłopotów. Według Krzysztofa Malawki statystyki nie potwierdzają, by usterki występowały częściej niż dotychczas. Choć przyznaje, że kiedy kilka miesięcy temu przyjechały nowe składy z Rosji, na początku miały więcej awarii. Przedstawiciele Metra przyrzekają za to, że maszyniści dostaną szczegółowe instrukcje, jakie informacje przekazywać w razie nadzwyczajnych sytuacji.
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7218598.html
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 04 lis 2009, 15:28

Wygląda na to, że metro dochodzi do kresu obecnych możliwości przewozowych w szczycie.
Na to wychodzi. I w zasadzie podniesienie prędkości szlakowej do 80km/h wiele nie da. Skróci się o kilka sekund przejazd miedzy stacjami (nie wszystkimi z resztą), a czas wymiany się nie zmieni. Rezultat może nie być widoczny.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 lis 2009, 19:24

przewoz pisze:I w zasadzie podniesienie prędkości szlakowej do 80km/h wiele nie da.
zwiększenie prędkości miałoby iść w parze z pełnym przejściem na prowadzeniem ruchu pociągów za pomocą SOP-u (sygnalizacji kabinowej) - i to pozwoliłoby na zmniejszenie odstępów.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 04 lis 2009, 20:12

Tyle, że SOP II nie jest od V80 uzależniony, a wręcz przeciwnie... czyli można wprowadzić 90-sekundówkę przy zachowaniu prędkości 60 km/h. Tak?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 lis 2009, 20:18

Nie wiem, pytanie do automatyków.

W założeniach zwiększenie prędkości skutkowałoby skróceniem wykonywania czasu obiegu i tym samym "zaoszczędzeniem" pociągu. No i szybsze zwolnienie danych odcinków. Bo jeszcze trzeba mieć czym jeździć.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 04 lis 2009, 20:43

A w zamian zwiększone zużycie enegii. I to znacznie, zwłaszcza przy serii 81. Kto wie, czy nie taniej wziąć w leasing czy na kredyt więcej składów, za to energooszczędnych.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 04 lis 2009, 21:04

coś za coś - ale jakoś nie mają z tym problemów, gdzie jeździ sama 81 szybciej.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

ODPOWIEDZ