Bilety, kontrole, taryfa

Moderator: JacekM

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 27 lis 2009, 21:45

fik pisze:
Wolfchen pisze:Swoją drogą, to w nocnych są w ogóle kontrole?, jeśli odliczyć ścisłe Centrum? :-k
Ostatnio jednej nocy obskoczyłem Wołomin, Choszczówkę i Skarbka z Dziur.
chyba co jakiś czas w ogóle są nocne podmiejskie akcje, bo wiem, że parę razy ekipa jechała do Piaseczna, Pruszkowa, a słyszałem nawet o N75 do Karczewa :D
noidea

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27697
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 27 lis 2009, 21:51

No generalnie, jak mam do wyboru wysiąść gdzieś w połowie drogi i czekać nie wiadomo ile na powrotny autobus, to raczej wolę jechać sobie w ciepełku do tego Wołomina, czy gdzie tam, kontrolując spokojnie dosiadających. N75 nie obstawiałem, ale od pewnego czasu moją idee fixe jest wpisanie na kwita odcinka kontroli "POMNIK KOLEI WĄSKOTOROWEJ - KOŚCIÓŁ" :term:
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 27 lis 2009, 21:51

eM pisze:Kurde, ja chcę być kanarzycą! :P No ale jak złożyłam papiery to powiedziano mi, że codziennie jest tyle pobić kontrolerów, że przyjmują wyłącznie emerytowanych policjantów albo strażników miejskich (sic! szczególnie z Fika jest generał Policji)... :P
Przecież to żadna przyjemność.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 27 lis 2009, 22:07

fik pisze: N75 nie obstawiałem, ale od pewnego czasu moją idee fixe jest wpisanie na kwita odcinka kontroli "POMNIK KOLEI WĄSKOTOROWEJ - KOŚCIÓŁ" :term:
ponoć ktoś tam pojechał budząc popłoch wśród ludzi jadących do Józefowa i Otwocka ;) a, no i na odcinku P.K.W. - Kościół nie spodziewaj się kogokolwiek oprócz kierowcy - ludzie w N75 tam są chyba do spotkania wyłącznie ostatnim kursem w stronę warszawy.
noidea

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 28 lis 2009, 1:06

Wolfchen pisze:Swoją drogą, to w nocnych są w ogóle kontrole?, jeśli odliczyć ścisłe Centrum? :-k
Powiedziałbym, że kontrole w nocnych są przede wszystkim poza centrum. Wołomin, Pruszków, Raszyn, Karczew też, a jakże. Kurs do Wołomina, o którym wspominał Fik, był bardzo spokojny, a jednocześnie owocny - w moim przypadku były to trzy kwity, i to całkiem niezłe, jeśli można pokusić się o jakąś prognozę.

A Anin był dzisiaj robiony, ale nikt jakoś się nie ofiarował z żadnym piwem czy innym dobrodziejstwem :zalamany: Co innego w Wesołej - tam umieją się zachować ;-)

Awatar użytkownika
JotPeCet
Posty: 2493
Rejestracja: 19 kwie 2006, 14:07
Lokalizacja: WPT Ochota

Post autor: JotPeCet » 28 lis 2009, 9:57

Ja byłem kiedyś kontrolowany (przez kolegów z HK) w N75 trzykrotnie podczas kursu. ;)
Polityka złym doradcą w pracy!

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 28 lis 2009, 13:52

Jazda na biletach czasowych w Warszawie to naprawdę jest ryzyko. Miałem dzisiaj 2 bilety 40 minutowe. jazda w jedną strone 25 minut, jazda w druga stronę zajeła 45 minut czyli jechałem w 5 minutowym niedoczasie :).
I to wszystko nie przez korki a przez zwykłe przesiadki w DS które tak naprawde nie wiadomo ile zajma czasu.

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27697
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 28 lis 2009, 15:01

Rosa pisze:które tak naprawde nie wiadomo ile zajma czasu.
A co, coś odjechało niezgodnie z rozkładem?
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 28 lis 2009, 15:40

fik pisze:
Rosa pisze:które tak naprawde nie wiadomo ile zajma czasu.
A co, coś odjechało niezgodnie z rozkładem?
509 się spóźniło. Ale to nie ma wielkiego znaczenia, przy przesiadkach ciężko jest idealnie utrafic bo jedna linia sie spóźni, inna przyjedzie za wcześnie i klops, 20 minut dłużej trzeba jechać.

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 28 lis 2009, 19:38

Normalka. Dlatego należy uwzględniać to ryzyko, a nie się potem głupio tłumaczyć i szukać winnych nieprzyjemnej sytuacji wszędzie tylko nie w samym sobie. Albo płacisz mniej i jakieś ryzyko jest, albo płacisz więcej i ryzyka nie ma. Wybór należy do pasażera. Proste.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 28 lis 2009, 20:03

Czasówki w przypadku jazdy bez przesiadek (np. podmiejską linią) powinny byc moim zdaniem na rozkładowy czas przejazdu...
noidea

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27697
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 28 lis 2009, 20:04

Jak to sobie wyobrażasz? Skąd, dokonując kontroli, mam wiedzieć, gdzie autobus był 55 minut temu? :>
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 28 lis 2009, 20:18

fik pisze:Jak to sobie wyobrażasz? Skąd, dokonując kontroli, mam wiedzieć, gdzie autobus był 55 minut temu? :>
nie wiem :) mam jednak wrażenie, ze w innych miastach czasówki sa na rozkładowy czas przejazdu, mogę się mylić :)
noidea

Awatar użytkownika
maciej180
Posty: 545
Rejestracja: 22 lis 2009, 11:53
Lokalizacja: Opole / Warszawa
Kontakt:

Post autor: maciej180 » 28 lis 2009, 21:30

Nie ma co jednak ukrywać, że system nie jest bez wad.
W sytuacji, gdy np. z powodu wypadku autobus utknie w korku, a nam skończy się ważność biletu, należałoby kupić nowy - u kierowcy. Jednak, gdy ten nie ma biletów, sprawa się komplikuje. Bo co wtedy - wysiadać? (z drugiej strony - dlaczego płacić i za bilet czasowy, i za normalny od kierowcy?)
Pink pisze:Dlatego należy uwzględniać to ryzyko, a nie się potem głupio tłumaczyć i szukać winnych nieprzyjemnej sytuacji wszędzie tylko nie w samym sobie. Albo płacisz mniej i jakieś ryzyko jest, albo płacisz więcej i ryzyka nie ma. Wybór należy do pasażera.
Przecież miasto nikomu nie robi łaski wprowadzając bilety czasowe - płaci się za przejazd i nie powinno się z góry zakładać wielkiego ryzyka... A ten bojowy ton obnaża podejście do sprawy z drugiej strony ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 28 lis 2009, 21:54

Ale jaki bojowy ton? Po prostu mówię, jak jest. A jest tak, że w przypadku czasówek istnieje ryzyko, które jest nieobecne po kupieniu (i skasowaniu) biletu jednorazowego. I trzeba się z tym liczyć.

Jasne, że system nie jest bez wad. Ale chyba trudno wymyślić tu jakieś realne ulepszenia (bo np. pomysł skoordynowania czasówek z rozkładem jest - choćby z przyczyn podanych przez Fika - nierealny) :-k

Zablokowany