Winny będzie kierowca ze zm. A. Ja zasilam od czerwca 2009 tylko na zm.B. Kilkakrotnie na początku kiedy inni kierowcy jeszcze mnie nie znali (choć niektórzy pamiętali mnie jeszcze z Piaseczna lub Inflanckiej gdzie jeździłem w latach 92-96) prosili przy przekazywaniu wozu o okazanie przepustki na zakład. (kierowcy mają karty miejskie które są przepustką ze zdjęciem i biletem wolnej jazdy w jednym)maciek.dab859 pisze:Wyobraź sobie sytuację, że ktoś wie gdzie masz miejsce zmiany, przychodzi w połowie Twojego ostatniego kursu. On Ci mówi, że jest nowoprzyjętym kierowcą (tak naprawdę nim nie jest) - nic o nim nie wiesz. Wiadomo, po 9 h jazdy chcesz jak najszybciej iść do domu, więc zmieniasz go na trasie - oddajesz wóz, a on po chwili ma wypadek. I kto będzie miał przypałBędą go pytać skąd wiedział o miejscu zmiany, a co dalej to sam wiesz...
Na zajezdni raczej nikt nie zabroni sfotografować rozkładów , to są dane niezbędne dla kierowców i dostęp do nich musi być. W ostateczności kierowca może ręcznie przepisać całość na kartkę , tego mu nikt nie zabroni.
Głównym powodem, do czego rozumiem, ma służyć zbieranie tych rozkładów , jest ułożenie szczegółowych rozkładów dla wszystkich brygad. Osobie która się tego podejmie , przypomnę jedno , rozkłady zmieniają się średnio 2-3 razy w miesiącu. Raz to są tylko zmiany dotyczące kilku brygad , innym razem mała rewolucja. Obawiam się że chcąc być na bieżąco , trzeba by było się tym zajmować po ładnych kilka godzin dziennie. Ale życzę powodzenia.