Korki i zatory

Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte

Dęboszczak
Posty: 1852
Rejestracja: 25 gru 2005, 23:29
Lokalizacja: Dolny Mokotów

Post autor: Dęboszczak » 30 kwie 2010, 22:17

Ale za to Towarowa o 17:30 pusta, aż kierowca 501 na siłę łapał czerwone by wytracić dodany czas na przejazd tego odcinka. O 18 ruch jak w sobotę (całe miasto wyjechało chyba już koło 12-13)

Awatar użytkownika
pawcio
Posty: 24952
Rejestracja: 16 gru 2005, 13:53
Lokalizacja: Os. Wilga

Post autor: pawcio » 30 kwie 2010, 22:40

Dęboszczak pisze:O 18 ruch jak w sobotę (całe miasto wyjechało chyba już koło 12-13)
Daleko nie dojechała. Ostrobramska stała od Rawaru, Zamieniecka w obu kierunkach na całej długości, a Fieldorfa od Bukowskiego na północ.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem

Awatar użytkownika
hafilip84
Jego Gryząca Albumowość
Posty: 7496
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: hafilip84 » 30 kwie 2010, 23:45

fraktal pisze:Motorowi tramwajów chyba tak mogą robić.
A nie jest tak, ze mogą to zrobić dopiero po zezwoleniu przez nadzór?
[disclaimer]Nie wiem, tylko zgaduję...[/disclaimer]

Awatar użytkownika
JKTpl
Posty: 2873
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:40
Kontakt:

Post autor: JKTpl » 30 kwie 2010, 23:47

Z mojego doświadczenia wynika, że w przypadku zatrzymania jedzie se tramwaj, dojeżdża, staje... i otwiera. Często również po otwarciu wyskakuje motorniczy i idzie sobie popatrzeć.

Za to państwo autobusowi wystrzegają się wypuszczania jak ognia.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 01 maja 2010, 3:51

JKTpl pisze:Z mojego doświadczenia wynika, że w przypadku zatrzymania jedzie se tramwaj, dojeżdża, staje... i otwiera. Często również po otwarciu wyskakuje motorniczy i idzie sobie popatrzeć.
Zazwyczaj jest dokładnie tak, jak piszesz.
JKTpl pisze:Za to państwo autobusowi wystrzegają się wypuszczania jak ognia.
Efekt straszenia ich wypuszczaniem ludzi poza przystankiem. Raz już o mało nie użyłem otwierania awaryjnego, bo kierowca stwierdził że pod żadnym pozorem drzwi nie otworzy (Krakowskie Przedm., zatrzymany ruch pod Pałacem Prezydenckim, autobus stał przy samym krawężniku...). Inna sprawa, że jeszcze parę minut zatrzymania więcej i doszłoby do linczu.
noidea

Walas
Posty: 6763
Rejestracja: 17 cze 2008, 10:27
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: Walas » 01 maja 2010, 9:04

Wczoraj:
Na 509 w zm. B do -30' z powodu Saskiej-która stała od przyst. Walecznych->Al. Zieleniecka, Al. Zielenieckiej, Targowej, Jagiellońskiej od Śliwic do Żerania a i jeszcze opóżnienie zwiększyło się przez skręt z Modlińskiej w Obrazkową(przestałem 3 cykle świateł)
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1

bartoni722
Posty: 6242
Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk

Post autor: bartoni722 » 01 maja 2010, 9:11

Dęboszczak pisze:Ale za to Towarowa o 17:30 pusta, aż kierowca 501 na siłę łapał czerwone by wytracić dodany czas na przejazd tego odcinka. O 18 ruch jak w sobotę (całe miasto wyjechało chyba już koło 12-13)
Chodzi o kierowcę z 2306? Na 422 też musiało być spokojnie bo na Pl. Konstutucji przyjechało 501+422, a później na Płocka Szpital w takim samym składzie.
I już nie stały pasażer świetnej linii 527. :(

NR
(tygrys)
Posty: 1938
Rejestracja: 03 gru 2007, 8:53
Lokalizacja: Dzielnica Bemowo m. st. Warszawy

Post autor: NR » 01 maja 2010, 11:20

fraktal pisze:że trzeba dać również kierowcom autobusów możliwość wypuszczania pasażerów poza przystankami w wyjątkowych przypadkach
Kierowcy MZA mają prawo wypuścić pasażerów poza obrębem przystanku w przypadku niemożliwego szybkiego kontynuowania jazdy (postawa ZAKRES OBOWIĄZKÓW...)

fraktal
Posty: 5582
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 01 maja 2010, 12:06

JKTpl pisze:Za to państwo autobusowi wystrzegają się wypuszczania jak ognia.
To dlatego, że jak jeden kierowca chce zrobić coś na korzyść pasażera, to zaraz stado "życzliwych" na niego napada i mówi: "Nie rób tak (np. nie wypuszczaj ludzi między przystankami), bo później jak ktoś inny nie zachowa się podobnie, to będą mówić, że inni to zrobili (tj. wypuścili ludzi). I w ten sposób promuje się ujednolicanie obsługi, średni poziom pracy zamiast bardzo dobrego, no a przede wszystkim wyłącza się im indywidualizm i zdolność myślenia. Niech każdy robi tak jak mu rozum podpowiada. Inna sprawa, że kierowcy chyba faktycznie obawiają się kontroli ZTM-u. być może z powodu konsekwencji finansowych lub innych na drodze służbowej. Albo po prostu mają gdzieś pasażerów, których wiozą i to może jest najbliżej prawdy. Ostatnio mam wrażenie, że sporo najbardziej"strachliwych" jest na Woronicza. Kierowcy z Redutowej potrafią bez problemu dogonić brygadę z Woronicza na 116, a potem ją wyprzedzić niczym się nie przejmując. Nie mówiąc o ITSie.

dzidek
Posty: 5465
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 01 maja 2010, 12:16

fraktal pisze:
JKTpl pisze:Za to państwo autobusowi wystrzegają się wypuszczania jak ognia.
To dlatego, że jak jeden kierowca chce zrobić coś na korzyść pasażera, to zaraz stado "życzliwych" na niego napada i mówi: "Nie rób tak (np. nie wypuszczaj ludzi między przystankami), bo później jak ktoś inny nie zachowa się podobnie, to będą mówić, że inni to zrobili (tj. wypuścili ludzi). I w ten sposób promuje się ujednolicanie obsługi, średni poziom pracy zamiast bardzo dobrego, no a przede wszystkim wyłącza się im indywidualizm i zdolność myślenia. Niech każdy robi tak jak mu rozum podpowiada. Inna sprawa, że kierowcy chyba faktycznie obawiają się kontroli ZTM-u. być może z powodu konsekwencji finansowych lub innych na drodze służbowej. Albo po prostu mają gdzieś pasażerów, których wiozą i to może jest najbliżej prawdy. Ostatnio mam wrażenie, że sporo najbardziej"strachliwych" jest na Woronicza. Kierowcy z Redutowej potrafią bez problemu dogonić brygadę z Woronicza na 116, a potem ją wyprzedzić niczym się nie przejmując. Nie mówiąc o ITSie.
Przychodzi jeden i chce by go wypuścić , za chwilę przychodzi kolejny a po kilku minutach następni. I co kierowca ma za każdym razem otwierać im drzwi? Co innego jak jest zatrzymanie ruchu a co innego jak są korki! Skoro pozwalamy na forum wypuszczać pasażerów między przystankami to rozumiem, że powinno się też wpuszczać np.gdy stoi się na czerwonym świetle poza przystankiem? Jeśli tak to nieźle można w ten sposób zablokować ruch po zmianie światła na zielone :)
I jeszcze archiwalny artykuł w necie na ten temat: http://www.polskatimes.pl/warszawa/fakt ... ,id,t.html

fraktal
Posty: 5582
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 01 maja 2010, 12:22

dzidek pisze:Przychodzi jeden i chce by go wypuścić , za chwilę przychodzi kolejny a po kilku minutach następni. I co kierowca ma za każdym razem otwierać im drzwi?
Akurat w tym przypadku to był korek tak jak zatrzymanie, bo co z tego, że światła się zmieniały, jak prawy pas stał, a lewy tylko jechał (o tym dlaczego tak było można szybko się domyślić). No i w tym przypadku wszyscy chcieli wyjść i wszyscy wyszli, ale ok 10 minut później na nieodległym przystanku. Następnym razem trzeba użyć otwierania awaryjnego bądź sterroryzować kierowcę, dostać się do kabiny i samemu sobie otworzyć.

dzidek
Posty: 5465
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 01 maja 2010, 12:26

fraktal pisze:
dzidek pisze:Przychodzi jeden i chce by go wypuścić , za chwilę przychodzi kolejny a po kilku minutach następni. I co kierowca ma za każdym razem otwierać im drzwi?
Akurat w tym przypadku to był korek tak jak zatrzymanie, bo co z tego, że światła się zmieniały, jak prawy pas stał, a lewy tylko jechał (o tym dlaczego tak było można szybko się domyślić). No i w tym przypadku wszyscy chcieli wyjść i wszyscy wyszli, ale ok 15 minut później na nieodległym przystanku.
Dla mnie zatrzymanie ma miejsce przykładowo gdy na Żwirki i Wigury jadą ważne osobistości i policja na kilkanaście minut przed zamyka całkowicie przejazd poprzecznymi drogami. Wówczas kierowca ma pewność , że długo nie przejedzie. Inna sprawa, że widząc jak pasem obok przejeżdżają auta kierowca autobusu też mógłby go zmienić.

NR
(tygrys)
Posty: 1938
Rejestracja: 03 gru 2007, 8:53
Lokalizacja: Dzielnica Bemowo m. st. Warszawy

Post autor: NR » 01 maja 2010, 12:53

dzidek pisze:kilkanaście minut
dzidek pisze:długo nie przejedzie
czy to sobie przeczy ?
Jakby kilkadziesiąt to bym zrozumiał, ale kilkanaście ?

fraktal
Posty: 5582
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 01 maja 2010, 13:26

dzidek pisze:Wówczas kierowca ma pewność , że długo nie przejedzie. Inna sprawa, że widząc jak pasem obok przejeżdżają auta kierowca autobusu też mógłby go zmienić.
Ja staram się zrozumieć kierowców, ale trzeba czasem też zrozumieć pasażerów. Jak jest niespodziewany korek bądź zatrzymanie, to nigdy nie wiadomo, kiedy się ruszy, oczywiście w tym przypadku aż tak bardzo dużo czasu nie upłynęło, ale, będąc pasażerem gdy widzisz zmieniające się światła i autobus ani drgnie, to napawa Cię frustracja, bo nie wiesz, ile to potrwa, może pięć minut, może 10, a może 30. Po drugie, jeśli chodzi o zmianę pasa, byłoby to trudne w tym przypadku, bo niedaleko, bardzo niedaleko był przystanek, więc zmiana pasa mijałaby się z celem. Najrozsądniejszym wyjściem w tym wypadku było po prostu odczekanie aż na sygnalizatorze pojawi się czerwone (wówczas i tak autobus nie ruszy, więc nie ma mowy o blokadzie ruchu) i w tym czasie wypuszczenie pasażerów na trawnik nieopodal przystanku, zwłaszcza w tak ciepły dzień jak wczoraj.

dzidek
Posty: 5465
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 01 maja 2010, 13:47

NR pisze:
dzidek pisze:kilkanaście minut
dzidek pisze:długo nie przejedzie
czy to sobie przeczy ?
Jakby kilkadziesiąt to bym zrozumiał, ale kilkanaście ?
Nie przeczy :) Jeśli w jednym miejscu stałbym np. 19 minut to jest to jeszcze kilkanaście. I jak dla mnie tyle stania w miejscu jest oznaką, że długo się nie przejedzie :)

Zablokowany