MeWa pisze:Jak wsiadasz do pociągu, to mniej więcej widzisz, kto jest w przedziałach - zresztą o ile się pamięta o podstawowych rzeczach jak nieprzyjmowanie poczęstunku, unikanie pustych przedziałów, to raczej nic nie powinno się zdarzyć
PKP a PKS
Moderator: JacekM
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
w pociągu też nie musisz się nigdzie przenosić, nikt nikogo nie zmusza.MZ pisze:No widzisz, a jak współpasażer z PKS-u wysiądzie, to masz więcej miejsca dla siebie, ale nie musisz się nigdzie przenosić.
Kolega z pracy podał mi ostatnio niesamowity argument, dlaczego woli jeździć pociągami.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
MeWa pisze:w pociągu też nie musisz się nigdzie przenosić, nikt nikogo nie zmusza.
----------MeWa pisze:o ile się pamięta o podstawowych rzeczach jak unikanie pustych przedziałów
Podam, podam, tylko wcześniej nie miałem czasu, żeby to napisac. Otóż ów kolega twierdzi, że z autobusów wszystkie podwórka wyglądają ładnie, a oni lubi je oglądac od zaplecza, czyli od strony stodół, drewnianych wygódek itp. A to właśnie widac z pociągówjacek2357 pisze:To może go podasz?
MZ pisze:Podam, podam, tylko wcześniej nie miałem czasu, żeby to napisac. Otóż ów kolega twierdzi, że z autobusów wszystkie podwórka wyglądają ładnie, a oni lubi je oglądac od zaplecza, czyli od strony stodół, drewnianych wygódek itp. A to właśnie widac z pociągów.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
- Kleszczu
- Stoi... Sofista?
- Posty: 11540
- Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
- Lokalizacja: Nowe Włochy
- Kontakt:
Po raz pierwszy od kilkunastu lat wzrasta liczba osób jeżdżących koleją. - Ludzie przesiadają się do pociągów - cieszą się kolejarze
W pierwszym półroczu 2006 r. spółki z Grupy PKP przewiozły 110 mln pasażerów. To o 1,2 mln więcej niż w tym samym okresie zeszłego roku. Jeśli ten trend się utrzyma, to pod koniec roku przewoźnicy PKP mają szansę na przewiezienie 220 mln ludzi, czyli o 2 mln więcej niż rok wcześniej.
Ten mniej więcej 1-proc. wzrost nie wygląda imponująco, ale trzeba pamiętać, że od kilku lat liczba osób jeżdżących pociągami stale spada. W 2001 r. polskie koleje przewiozły 332 mln ludzi, w 2005 r. już tylko 218 mln (do tego jeszcze 40 mln pasażerów Kolei Mazowieckich). W tym roku wynik może być lepszy. Po pierwszym półroczu z usług PKP Intercity skorzystało 5,08 mln pasażerów (o 567 tys. więcej niż w pierwszej połowie 2005 r.), Szybką Koleją Miejską w Trójmieście jechało 19,4 mln osób (o 896 tys. więcej), a Warszawską Koleją Dojazdową 3,3 mln (o 121 tys. osób więcej). Gorzej wiodło się tylko spółce PKP Przewozy Regionalne, której pociągami jechało 82,2 mln ludzi (o 365 tys. mniej niż rok wcześniej). - To stosunkowo niewielki spadek, zważywszy że PKP PR zlikwidowało ponad sto połączeń w wyniku niewystarczającego dofinansowania z samorządów - mówi Michał Wrzosek, rzecznik PKP SA. Wzrost przewozów notuje też spółka samorządowa Koleje Mazowieckie, która na początku 2005 r. została wydzielona z PKP PR. W zeszłym roku przewiozła 40 mln osób, w pierwszym półroczu tego roku - już 23 mln.
Skąd ta rosnąca popularność pociągów? - To zasługa lepszej oferty i lepiej dopasowanych rozkładów jazdy - mówi Wrzosek. Stąd np. pociągi nadzwyczajne uruchamiane w związku z różnymi wydarzeniami jak wizyta papieża czy mundial. Przewoźnicy inwestują też w tabor - remontują stare wagony i kupują nowe, korzystając z pieniędzy unijnych.
Jak przewoźnicy kolejowi chcą walczyć o pasażerów w przyszłości? Jeszcze lepszym dopasowaniem do ich potrzeb i promocjami skierowanymi do ludzi, którzy pociągami nie jeżdżą. Według Michała Wrzoska warunkiem powodzenia będzie m.in. usprawnianie infrastruktury kolejowej i likwidacja wąskich gardeł, gdzie pociągi muszą zwalniać nawet do 40 km/godz. - Tylko tak możemy wygrać konkurencję z samochodami - mówi Wrzosek.
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36261
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Na razie to nie udało mi się na Zachodnim dowiedzieć o PKS-y z Przemyśla do Sanoka. Jeszcze niedawno było to możliwe. Teraz kantorek z informacją został zlikwidowany, zostało tylko zwykłe okienko informujące tylko o odjazdach z Warszawy. Tyle to ja mam na rozkładzie dwa metry wyżej... 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
MZ się wypości, to i w pociągu zagości...MZ pisze:Narzekałem, narzekałem, a wczoraj mimo wszystko jechałem pociągiem na odcinku Częstochowa (18:48) - Warszawa Zachodnia (21:54).
PS. Ja natomiast jeżdżę koleją ze względów ekonomicznych, chociaż jestem już mocno zniechęcony, bo z Radomia co roku ubywa kilka pociągów. KM ratują trochę sytuację, ale PR zasadniczo ucieka (z paroma wyjątkami, jak nowy pociąg Lublin - Poznań przez Radom, Łódź). I jak na ironię - pasażerów na peronach przybywa, bo ludzie wreszcie przejrzeli na oczy i zauważyli, że pociągi nie stoją w korku w Raszynie...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
