Zależy gdzieinż. Glonojad pisze:Tyle, że ja nie bardzo wierzę w sens ratowania małych linii trzema kursami szynobusu na dzień. Tu sytuacja i tak jest na rzecz autobusów przegrana
PKP a PKS
Moderator: JacekM
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27676
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
No to ją wzmacniać. Każda tego typu decyzja musi być jednak indywidualna.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27676
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Toteż to robią, doszła trzecia parainż. Glonojad pisze:No to ją wzmacniać
Oczywiście, zwłaszcza, że kluczowy jest tutaj tabor, a ściślej jego brak. Nie jesteśmy Czechami ze stadami osiemsetdzisiątek, którzy mogą sobie pozwolić na godzinny takt na najbardziej zadupnych liniach. Niestety.inż. Glonojad pisze:Każda tego typu decyzja musi być jednak indywidualna.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26872
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Tylko widzisz, ja się zastanawiam, czy z punktu widzenia optimum układu transportowego jako całości (a więc w tym kosztów i strat czasu pasażerów), rzeczywiście szynobus co godzinę jest lepszy od gumobusu w kursującego co 20/30/30, za podobne pieniądze...
Co ile jeżdżą PKSy na Ełk - Olecko? Czy zatrzymują sie na przysatnkach tam, gdzie kolej? Czy opłaty za korzystanie z infry przez te trzy pary pociagów wystarzczają chociaż na utrzymanie status quo? Czy sumaryczny czas przejazdu (drzwi w drzwi) jest porównywalny? I jakie kursowanie autobusów moznaby zapewnić za pieniądze z dotacji do pociągów? A z drugiej strony, jak zmiana typu oferty wpłynie na ilość pasażerów... - I tak dalej - tak naprawdę, trzebaby to zrobić dla każdej linii...
Pewnie takie myślenie nie jest warte Prawdziwego Miłośnika
, ale... zawsze mi bardziej zależało, by być Prawdziwym Inżynierem 
Co ile jeżdżą PKSy na Ełk - Olecko? Czy zatrzymują sie na przysatnkach tam, gdzie kolej? Czy opłaty za korzystanie z infry przez te trzy pary pociagów wystarzczają chociaż na utrzymanie status quo? Czy sumaryczny czas przejazdu (drzwi w drzwi) jest porównywalny? I jakie kursowanie autobusów moznaby zapewnić za pieniądze z dotacji do pociągów? A z drugiej strony, jak zmiana typu oferty wpłynie na ilość pasażerów... - I tak dalej - tak naprawdę, trzebaby to zrobić dla każdej linii...
Pewnie takie myślenie nie jest warte Prawdziwego Miłośnika
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27676
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Circa 1h.inż. Glonojad pisze:Co ile jeżdżą PKSy na Ełk - Olecko?
Nie, jednak na kolejowych przystankach pośrednichinż. Glonojad pisze:Czy zatrzymują sie na przysatnkach tam, gdzie kolej?
No, tu jest tajemnica sukcesuinż. Glonojad pisze:Czy sumaryczny czas przejazdu (drzwi w drzwi) jest porównywalny?
Oczywiście... wiadomo, że są w Polsce linie kolejowe, których nie da się zastąpić transportem drogowym ze względu na brak połączeń - ot, chociażby linie w Borach Tucholskich, gdzie mimo fatalnej nierzadko oferty [polepszającej się na szczęście], pasażerowie jeżdżą tłumnie. Z drugiej jednak strony, są też linie, na których nawet moja miłośnicza natura powątpiewa w konkurencyjność wobec PKSu... Pisz jest fenomenalnym przykładem [linia wzdłuż szosy, a pociąg jedzie z prędkością rowerową dosłownie]... itepe itede.inż. Glonojad pisze:I tak dalej - tak naprawdę, trzebaby to zrobić dla każdej linii...
Nie należy jednak też zapominać, że kolej jest jak rzeka
Pozdrawiam Inżyniera
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Weź mapę i zobacz ile w woj. łódzkim jest szlaków (czynnych kolejowych). Uczęszczane i "dochodowe" są tylko te z Sieradza, przez Łódź, Koluszki do Skierniewic.inż. Glonojad pisze:@geograd: Tyle, że ja nie bardzo wierzę w sens ratowania małych linii trzema kursami szynobusu na dzień. Tu sytuacja i tak jest na rzecz autobusów przegrana MSZ, a walczyć trzeba o połączenia wysokofrekwencyjne, żeby się nie skończyło jak na linii Otwockiej czy Legionowskiej.
Uważasz, że jeden (słownie JEDEN!!!!) szynobus cokolwiek zmieni na tych trasach? A czy kilka(naście) używanych szynobusów zmieniłoby (prosze pamiętac, że stawka PLK za używanie torów dla szynobusów jest NIŻSZA niż dla EZT) [url=http://www.ipt_lodz.toya.net.pl/tech/inf_tory.htm]Tutaj znajdziesz cennik na 2005 rok[/url]
Prosze też pamiętać, że koszty eksploatacyjne (poza ceną dostępu do torów) są niższe przy małym składzie.
Tymczasem z Fabrycznego pozostał tylko jeden (sic!) pociąg do Krakowa i Drzewicy (przez Tomaszów). Reszta jedzie do Koluszek/Skierniewic/Warszawy. O Kaliskim i dwóch godzinach do Kutna czy Łowicza lepiej nie wspominać.
O reszcie województwa szkoda gadać. Wiedenka jest jako-tako utrzymywana, ale już węglówka nie za bardzo...
I tak dalej.
Kolej ma szansę konkurować z PKS ale na to trzeba pieniędzy i chęci Akurat mam przykład na jednej nieczynnej już od dawna lini z Olsztyna przez Lidzbark Warmiński którą dawno już zlikwidowano Teraz jest tylko monopol PKS Trasę o długosci 70 km autobus pokonuje w 2 godziny Średnią prędkosć możecie sobie wyliczyć Do tego na lokalnej trasie o długosci 26 km bilet kosztuje 7 zł W Warszawie dzięki KM za około 7 zł pojadę na trasie ponad 40 km Wiem że sprawa rozbija się o dopłaty dofinansowanie ale kolej ma szansę Tę szansę trzeba tylko dać
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27676
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Ogólnie z Olsztyna do Lidzbarka koleją jest po prostu naookoło
szosą przez Dobre Miasto jest 48 km, pociągiem przez Czerwonkę, gdzie dochodzi jeszcze zmiana czoła - 69. Za SRJP 95/96:
98123 Olsztyn Główny - Lidzbark Warmiński
0 Olsztyn Główny 15.25
9 Lęgajny 15.35
15 Barczewo 15.42
24 Wipsewo 15.52
31 Czerwonka 16.00/16.21
38 Zebruń 16.33
45 Jeziorany 16.44
51 Frankowo 16.53
57 Tolniki Wielkie 17.01
60 Czarny Kierz 17.07
69 Lidzbark Warmiński 17.18
Mało imponujące, niestety... Czerwonka-Lidzbark szlakowa wygląda na 40kph... na zmianie czoła w Czerwonce w przypadku SA można by paręnaście minut uciąć, ale nawet przy znacznym podwyższeniu szlakowej PKSem będzie szybciej i częściej.
98123 Olsztyn Główny - Lidzbark Warmiński
0 Olsztyn Główny 15.25
9 Lęgajny 15.35
15 Barczewo 15.42
24 Wipsewo 15.52
31 Czerwonka 16.00/16.21
38 Zebruń 16.33
45 Jeziorany 16.44
51 Frankowo 16.53
57 Tolniki Wielkie 17.01
60 Czarny Kierz 17.07
69 Lidzbark Warmiński 17.18
Mało imponujące, niestety... Czerwonka-Lidzbark szlakowa wygląda na 40kph... na zmianie czoła w Czerwonce w przypadku SA można by paręnaście minut uciąć, ale nawet przy znacznym podwyższeniu szlakowej PKSem będzie szybciej i częściej.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
No tak zgadza się że pociągiem na tej trasie jechało się dłużej niż autobusem PKS ale nie dosyć że pociąg jechał dłuższą trasą to dodatkowo jechał z minimalną prędkoscią z powodu kiepskiego stanu torowiska
Akurat ja jeżdzę jeszcze za Lidzbark Warmiński tam też mozna było pojechać pociągiem Trasę 70 km autobus PKS pokonuje w 2 godziny Pociągiem nawet dłuższą trasę można pokonać szybciej ale teraz to juz musztarda po obiedzie
Dworzec kolejowy w Lidzbarku służy autobusom PKS Ostatni pociąg przyjechał parę lat temu
Akurat ja jeżdzę jeszcze za Lidzbark Warmiński tam też mozna było pojechać pociągiem Trasę 70 km autobus PKS pokonuje w 2 godziny Pociągiem nawet dłuższą trasę można pokonać szybciej ale teraz to juz musztarda po obiedzie
Dworzec kolejowy w Lidzbarku służy autobusom PKS Ostatni pociąg przyjechał parę lat temu
- R-9 Chełmska
- Posty: 6074
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
PKP/KM/PLK poprzez "galaktyczne" rozkłady (pociąg co 2 godziny - PKP, teraz KM-KM), oraz niesamowite prędkości (PLK) spychają radomkę do rangi marginalnej linii kolejowej. Przecież to była niegdyś (przed CMK) niemal najważniejsza linia kolejowa w Polsce! Teraz dogorywa tu KM-KM i kilka pośpiechów na krzyż.
Cena biletu jest bardzo podobna do tej oferowanej przez PKS, czas podróży również.
Jednak jest taki szkopuł, że PKS jeździ znacznie częściej (chodzi o połączenie Radom-Warszawa). Kolej jedzie nieco inną trasą, jednak nie widać zmasowanych protestów, co tylko oznacza, że nie ma zbyt dużej potrzeby lepszego rozkładu. A mieszkańcy Radomia coraz bardziej przkonują się do przewoźnika autobusowego. Ja też, gyd chcę się dostać rano do Radomia mam do wyboru:
P 13105 07:16 - 08:59 za 23,93 PLN (będę mówił o biletach normalnych)
KM 12225 07:59 - 10:04 za 14,50
P 53101 09:17 - 10:59 za 23,93
Lub, jeśli wybiorę PKS mam do wyboru połączenia odjeżdżające o 7:00, 7:15, 7:30, 8:15, 8:30, 8:45, 9:15. Cena biletu 14-18 PLN zależnie od przewoźnika.
Uważam więc, że z radomki nie da się nic więcej wycisnąć patrząc na politykę możnowładnych na kolei, której wyrosła silna konkurencja. Z drugiej jednak strony druga nitka nieco pewnie polepszyłaby rozkład. Jednak przypominałoby to reanimację trupa. Dlatego uważam, że są linie potrzebujące pilniejszej renowacji vide Warszawa - Gdynia, gdzie trudno o dobrą konkurencję dla kolei - PKP mogłoby to wykorzystać... Jeżeli walkowerem oddali tyle linii, połączeń, to tych, co zostały niech trzymają, jak honoru. Przy okazji dzięki dobrej prędkości i częstemu rozkładowi możnaby wytępić wszelką konkurencję już w zarodku... Ale kiedy PKP się tego nauczy

Cena biletu jest bardzo podobna do tej oferowanej przez PKS, czas podróży również.
Jednak jest taki szkopuł, że PKS jeździ znacznie częściej (chodzi o połączenie Radom-Warszawa). Kolej jedzie nieco inną trasą, jednak nie widać zmasowanych protestów, co tylko oznacza, że nie ma zbyt dużej potrzeby lepszego rozkładu. A mieszkańcy Radomia coraz bardziej przkonują się do przewoźnika autobusowego. Ja też, gyd chcę się dostać rano do Radomia mam do wyboru:
Lub, jeśli wybiorę PKS mam do wyboru połączenia odjeżdżające o 7:00, 7:15, 7:30, 8:15, 8:30, 8:45, 9:15. Cena biletu 14-18 PLN zależnie od przewoźnika.
Uważam więc, że z radomki nie da się nic więcej wycisnąć patrząc na politykę możnowładnych na kolei, której wyrosła silna konkurencja. Z drugiej jednak strony druga nitka nieco pewnie polepszyłaby rozkład. Jednak przypominałoby to reanimację trupa. Dlatego uważam, że są linie potrzebujące pilniejszej renowacji vide Warszawa - Gdynia, gdzie trudno o dobrą konkurencję dla kolei - PKP mogłoby to wykorzystać... Jeżeli walkowerem oddali tyle linii, połączeń, to tych, co zostały niech trzymają, jak honoru. Przy okazji dzięki dobrej prędkości i częstemu rozkładowi możnaby wytępić wszelką konkurencję już w zarodku... Ale kiedy PKP się tego nauczy
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
- R-9 Chełmska
- Posty: 6074
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec