Natomiast są województwa, które płacą i tam cięcia pociągów dofinansowanych to strzał PRów w stopę. Zwłaszcza, że rentowność IR jakoś specjalnie udowodniona to nie została, vide http://inforail.pl/blog.php?id=519
Absurdy PKP
Moderator: JacekM
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Tam, gdzie samorząd nie płaci, sprawa jest jasna (no, do chwili, aż nadzór właścicielski, czyli samorządu, nie wymieni zarządu
).
Natomiast są województwa, które płacą i tam cięcia pociągów dofinansowanych to strzał PRów w stopę. Zwłaszcza, że rentowność IR jakoś specjalnie udowodniona to nie została, vide http://inforail.pl/blog.php?id=519
Natomiast są województwa, które płacą i tam cięcia pociągów dofinansowanych to strzał PRów w stopę. Zwłaszcza, że rentowność IR jakoś specjalnie udowodniona to nie została, vide http://inforail.pl/blog.php?id=519
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Moim zdaniem, to idealna byłaby sytuacja, gdyby samorządy wreszcie zaczęły organizować przetargi na połaczenia "socjalne".
Powinno być rentowne w większości, patrząc na obłożenie. No i nie ukrywajmy, że kolorowe papierki PICu, to częściowo (albo i całkowicie) zasługa IR.Glonojad pisze:Zwłaszcza, że rentowność IR jakoś specjalnie udowodniona to nie została
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Jeśli to PLK by obcięła conieco PRom, to w pierwszej kolejności z ich punktu widzenia powinni ciąć na liniach, gdzie przez ruch pasażerski ogranicznona jest przepustowość dla dochodowego ruchu towarowego, np. na linii Legnica - Rudna Gwizdanów - ostatnio widziałem jeden towarowy rozkład indywidualny i na tej linii prędkość handlowa pociągu towarowego wynosiła... 300 metrów na godzinę 
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Taaak, a leasing lokomotyw wymyślił osobiście prezes Moraczewski.Wolfchen pisze:Moim zdaniem, to idealna byłaby sytuacja, gdyby samorządy wreszcie zaczęły organizować przetargi na połaczenia "socjalne".Powinno być rentowne w większości, patrząc na obłożenie. No i nie ukrywajmy, że kolorowe papierki PICu, to częściowo (albo i całkowicie) zasługa IR.Glonojad pisze:Zwłaszcza, że rentowność IR jakoś specjalnie udowodniona to nie została
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001, ... tego_.htmlGazeta Wyborcza pisze:Tani pociąg Poznań-Berlin? Nic z tego!
Rząd odmawia, więc marszałek rezygnuje. To już pewne - nie będziemy mieć taniego pociągu do Berlina.
O tanim połączeniu z Poznania do Berlina mówiło się od ub. roku. Wielkopolski Urząd Marszałkowski chciał je uruchomić we współpracy ze Związkiem Komunikacyjnym Berlin-Brandenburgia (VBB).
Pociąg miał wyjeżdżać ze stolicy Wielkopolski rankiem i po 2,5 godz. być w Berlinie - tak, by podróżni mogli zdążyć do pracy. Wieczorem jechałby z powrotem. - To miało być połączenie dofinansowane z publicznych pieniędzy. Dzięki temu bilet byłby tańszy - podkreśla wicemarszałek Wojciech Jankowiak. Mówiło się, że kosztowałby 15-20 euro.
Ale taniego pociągu nie będzie. - Ministerstwo znów negatywnie rozpatrzyło naszą propozycję - przyznaje Jankowiak.
Kłopoty zaczęły się, gdy Urząd Marszałkowski chciał podpisać z VBB list intencyjny. Wystąpił o zgodę do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. A MSZ skonsultowało sprawę z innymi resortami. Te zaczęły doszukiwać się problemów. Zwracały m.in. uwagę, że uruchomienie pociągu "może prowadzić do osłabienia spójności terytorialnej naszego kraju". A także "spowoduje marginalizację regionalnych portów lotniczych w Poznaniu, Wrocławiu, Szczecinie i Zielonej Górze", bo pasażerowie zaczną latać z Berlina. Ministerstwo Infrastruktury podkreślało, że samorząd nie może organizować i finansować połączeń międzynarodowych.
Jankowiak argumentował, że samorząd będzie finansował pociąg tylko do granicy, a koszty po stronie niemieckiej pokryje VBB. Nie przekonał obu resortów.
MSZ: - Kompetencje samorządu województwa dotyczą organizacji i dofinansowania krajowych oraz regionalnych kolejowych przewozów pasażerskich. Planowane połączenie ma charakter połączenia międzynarodowego i znajduje się w kompetencjach ministra infrastruktury.
Ministerstwo Infrastruktury: - Samorząd województwa nie ma kompetencji umożliwiających organizowanie i dofinansowanie kolejowych pasażerskich przewozów międzynarodowych.
- Obiekcje ministerstw brzmią śmiesznie - ocenia Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. - Trzeba zapytać, czy zależy nam na ściślejszej współpracy z Niemcami. Najwyraźniej ministerstwo jest zdania, że to, o czym nie mówi ustawa, jest w domyśle zabronione. Bo w przepisach nie ma ani słowa o tym, że samorządowi nie wolno organizować połączeń międzynarodowych.
Furgalski podejrzewa, że to celowa blokada taniego połączenia do Berlina: - Rząd nie chce konkurencji dla ekspresów InterCity, a taki pociąg na pewno odebrałby im pasażerów.
- Jesteśmy rozczarowani - komentuje Elke Krokowski, rzeczniczka VBB. - Atrakcyjne połączenie z Poznaniem to dla nas ważna sprawa, nadal będziemy się o nie starać. - Mamy nadzieję, że zmieni się prawo i ministerstwa nie będą już mieć zastrzeżeń. Chcemy nadal współpracować z wielkopolskim samorządem w tej sprawie.
Jankowiak zapowiada jednak, że wobec sprzeciwu ministerstw nie będzie dłużej walczyć. Co z pieniędzmi, które planowano na ten cel? Prawdopodobnie zostaną przeznaczone na samorządową spółkę, która ma przejąć parowozownię w Wolsztynie.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Szkoda, że nie powiedzą prawdy, czyli tego, że stają okoniem, bo to zagrozi BWE (ile on kosztuje w podstawowej cenie na trasie Poznań - Berlin? Ze 39€?)...
Pseudo-argument o "zagrożeniu integralności terytorialnej państwa" przemilczę.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
W ile osób, jaką trasą, ile spalonego paliwa policzyłeś? Tak z ciekawości.Wolfchen pisze:Ostatnio wyliczyłem, że przejazd samochodem jest tańszy od przejazdu koleją na trasie Radom - Warszawa - Berlin - Warszawa - Radom. O wygodzie (brak uciążliwych i długich przesiadek w Warszawie - liczę pierwsze i ostatnie BWE, co i tak pozostawia w Berlinie malutko czasu) nie wspomnę...
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27705
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
36€. Do tego dochodzą Berlin-Poznań-Spezial u Europa-Spezial Polen (od 19€). Średnio zresztą widzę to zagrożenie BWE, ciężko mi sobie wyobrazić tłumy biznesmenów w DesiroWolfchen pisze:Szkoda, że nie powiedzą prawdy, czyli tego, że stają okoniem, bo to zagrozi BWE (ile on kosztuje w podstawowej cenie na trasie Poznań - Berlin? Ze 39€?).
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
Nie udało mi się tego jeszcze upolować, zresztą w RE byłaby to cena podstawowafik pisze:Do tego dochodzą Berlin-Poznań-Spezial u Europa-Spezial Polen (od 19€).
W sumie racja, biznes pojedzie BWE, ale szkoda, że "normalni" pasażerowie musza kombinować z przesiadki...fik pisze:Średnio zresztą widzę to zagrożenie BWE, ciężko mi sobie wyobrazić tłumy biznesmenów w Desiro
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Jakie Desiro?Średnio zresztą widzę to zagrożenie BWE, ciężko mi sobie wyobrazić tłumy biznesmenów w Desiro
A w tych wagonach jednak mogliby jeździć biznesmeni. Poza tym jakby te RE odjeżdżały/przyjeżdżały z/do Poznania w planie dawnego EC ,,Posnania'' to byłoby dobre połączenie w sensownej cenie dla mieszkańców Poznania i okolic.
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach