Co nas wkurza w zachowaniu współpasażerów?
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Jeszcze lepsi są ci, co dobiegają na dzikusa przez jezdnię z tyłu i nagle wyskakują zza wozu. I też są ciężko zaskoczeni, że drzwi się zamknęły.
Mnie strasznie drażnią osoby, które dobiegają np. z przodu, ja czekam z otwartymi pierwszymi drzwiami, a delikwent je mija i biegnie do drugich albo jeszcze dalej. Jak mija pierwsze drzwi to już wiem, że jednak nie pojedzie, bo skoro mija otwarte drzwi to chyba biegnie do innego celu.
Mnie strasznie drażnią osoby, które dobiegają np. z przodu, ja czekam z otwartymi pierwszymi drzwiami, a delikwent je mija i biegnie do drugich albo jeszcze dalej. Jak mija pierwsze drzwi to już wiem, że jednak nie pojedzie, bo skoro mija otwarte drzwi to chyba biegnie do innego celu.
haha no właśnie przypomniałeś mi jeszcze jedno irytujące zachowanie czyli dobieganie z przodu i mijanie pustych otwartych pierwszych drzwi by wsiąść kolejnymi: syndrom pierwszych drzwi ("latem je omijam by zimą walić przez nie kiedy tylko się da") .
Osoba omijająca pierwsze drzwi, które nie są nikim ani niczym zablokowane (a będąca gabarytów umożliwiających przez nie wejście) jak dla mnie jest pasażerem niezainteresowanym moim autobusem
Osoba omijająca pierwsze drzwi, które nie są nikim ani niczym zablokowane (a będąca gabarytów umożliwiających przez nie wejście) jak dla mnie jest pasażerem niezainteresowanym moim autobusem
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36175
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Cóż, to jak biegnie, trzeba zamknąć wszystkie pozostałe drzwi, a poczekać na niego tylko z otwartymi pierwszymi 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Już kiedyś wspominałem panią, która przetruchtała przez całą długość dwunastometrowca, do przednich drzwi. Następnie przeszła na koniec i usiadła przed ostatnimi drzwiami aby na następnym przystanku wysiąść. Oczywiście przednimi drzwiami.reserved pisze:Ja to raz widziałem panią, która z końca przegubowego SU18 szła do pierwszych drzwi, nimi wysiadła następnie udając się w tylnym kierunku.
Jeszcze raz wam napiszę, że to się bierze z niewiedzy. Sam jak przyjechałem do Warszawy pierwszy raz to wyczułem dużą niechęć kierowców do wsiądania pierwszymi drzwiami, więc nie wsiadałem nimi nigdy. Jakoś nie skojarzyłem tego wtedy z mrozem itp., myślałem, że kierowca ma w kabinie ciepło, a te drzwi to jakieś całoroczne fanaberie. Zresztą nawet teraz jako kierowca nie dostrzegam problemu mrozu pierwszych drzwi, ale to pewnie zależy od autobusu. Natomiast pasażerów podzieliłbym po prostu na grupę - co wyczuwa niechęć do używania pierwszych drzwi i tych co nie wyczuwają. Kierowca sam sobie już dodaje tą złośliwośćdzidek pisze:"latem je omijam by zimą walić przez nie kiedy tylko się da"
Mam wrażenie, że jest też jednak (na szczęście raczej nieliczna) grupa ludzi, szukających zaczepki. Idą do pierwszych drzwi z pełną premedytacją, widząc że kierowca ich nie otwiera. Nie, nie po to że tak im wygodniej albo się boją wysiadać innymi. Robią to tylko i wyłącznie po to, by urządzić dziką awanturę na temat tego, czego to nie wolno kierowcy i czego to oni z nim nie zrobią, traktując go jak swojego prywatnego służącego. Smutne. Charakteryzuje ich brak kulturalnej prośby o otwarcie drzwi, rozpoczynają od razu od roszczeniowo-chamsko-prostackiej postawy.Delfino pisze:Natomiast pasażerów podzieliłbym po prostu na grupę - co wyczuwa niechęć do używania pierwszych drzwi i tych co nie wyczuwają. Kierowca sam sobie już dodaje tą złośliwość
noidea
Wczoraj jechałem 166 i jedna para starszych ludzi trzy razy zmieniała miejsca. Raz - dwa tyłem do jazdy, dwa - dwa przodem do jazdy, trzy - dwa przodem do jazdy, wyżej od tych poprzednich.
Aż "Dzień Świra" się przypomina: "a że przodem, a że bokiem, a że nie wiadomo dlaczego..."
I może miałoby to jeszcze jakieś zrozumienie (mój mały brzdąc też lubi zmieniać miejsce na takie, z którego lepiej widać), gdyby nie fakt, że im się dosyć trudno poruszało z uwagi na niemłody wiek (szczególnie pani). Chyba więcej się męczyli z tych zmian miejsca, niż odczuwali korzyści.
Aż "Dzień Świra" się przypomina: "a że przodem, a że bokiem, a że nie wiadomo dlaczego..."
I może miałoby to jeszcze jakieś zrozumienie (mój mały brzdąc też lubi zmieniać miejsce na takie, z którego lepiej widać), gdyby nie fakt, że im się dosyć trudno poruszało z uwagi na niemłody wiek (szczególnie pani). Chyba więcej się męczyli z tych zmian miejsca, niż odczuwali korzyści.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Na trasie 208 przystanek PRZY PARKU jest można powiedzieć jednym z najbardziej obleganych przystanków. Wymiana sięga często nawet 80% pasażerów. Denerwuje mnie to, że często jak jest ciasny autobus już ruszając z przystanku HARFOWA niektórzy przeciskają się przez tłok do drzwi. I tak autobus dojedzie na przystanek i cały autobus wysiądzie, nie rozumiem, po cholerę taki osobnik się pcha do tych drzwi. Jest to tym bardziej idiotyczne patrząc na ilość miejsca w SA8,6.
Parasole! Jezus Maria, chyba buchnę z jakiegoś muzeum hełm - z każdej strony czyhają - przy wejściu/wyjściu z tramwaju / autobusu - ludzie wsiadają z rozłożonymi, rozkładają wysiadając, oczywiście w pobliżu oczu - a ja mam ich tylko dwoje i trudno by mi było z jednym albo bez żadnego. No litości!  ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36175
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
To nie jest jakoś szczególnie szokująceJacekM pisze:rozkładają wysiadając
Ja jak wysiadam, a leje, rozkładam parasol od razu. To wsiadający ma problem, jeśli stoi mi na drodze przed drzwiami, zamiast nieco z boku
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow