Numery => 10 już bez kreski? Nie żartuj....Bastian pisze:Zgodnie z zarządzeniem - analogicznie zetki i ekspresy.
Co do ekspresów to nadal jeżdżą odmiany E-4, E4, E-8 i E8. Nie mówiąc o kakafonii przystankowej....
Na stronie ZTM rozkładów L-ek brak.
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Numery => 10 już bez kreski? Nie żartuj....Bastian pisze:Zgodnie z zarządzeniem - analogicznie zetki i ekspresy.
A L09 nie dopełniałoby lepiej? Bo z tymi kreskami to potem programiści mają problemy i rozkłady się na piechotę robipawcio pisze:Dokładnie. Kreska stanowi dopełnienie numeru do trzyznakowości.MisiekK pisze:Numery => 10 już bez kreski? Nie żartuj....
To gazetowa korekta znów będzie mieć zagwozdkę. Po długich naradach ustaliliśmy bowiem, że należy się trzymać oznaczeń ZTM pojawiających się na stronie internetowej, żeby czytelnicy widzieli jakąś konsekwencję (a więc np. linia S1 a nie S-1 - ja byłem zwolennikiem pisania z myślnikiem-bezmyślnikiem numeracji SKM, ale już E-2 czy Z-7). Nie wiem jednak, jak pisać eLki, skoro ZTM sam jest niekonsekwetny. W dodatku na pętli Metro-Marymont wciąż wiszą naklejki E8.Bastian pisze:Zgodnie z zarządzeniem - analogicznie zetki i ekspresy.MisiekK pisze:I oczywiście L-9 z kreską, a L10 już bez...
Co do eSek nie jestem pewien, ale w autobusach priorytetem jest trójznakowość numeru. Na E8/E-8 to jeszcze zaszłość tabliczkowa z czasów starego zarządzenia.osa pisze:Po długich naradach ustaliliśmy bowiem, że należy się trzymać oznaczeń ZTM pojawiających się na stronie internetowej, żeby czytelnicy widzieli jakąś konsekwencję (a więc np. linia S1 a nie S-1 - ja byłem zwolennikiem pisania z myślnikiem-bezmyślnikiem numeracji SKM, ale już E-2 czy Z-7). Nie wiem jednak, jak pisać eLki, skoro ZTM sam jest niekonsekwetny. W dodatku na pętli Metro-Marymont wciąż wiszą naklejki E8.
A więc: E-2, E-4, E-5, E-8 (wszelkie inne oznaczenia to zaszłość z zeszłorocznego burdelu). Gdyby było np. E11, to bez kreski. Podobnie: Z-1, Z-5, ale Z23. L-1, L-4, L-9, ale L10. Natomiast co do SKM-ki - chyba S-1, S-2 i S10, ale tego nie jestem już pewien.pawcio pisze:Co do eSek nie jestem pewien, ale w autobusach priorytetem jest trójznakowość numeru. Na E8/E-8 to jeszcze zaszłość tabliczkowa z czasów starego zarządzenia.osa pisze:Po długich naradach ustaliliśmy bowiem, że należy się trzymać oznaczeń ZTM pojawiających się na stronie internetowej, żeby czytelnicy widzieli jakąś konsekwencję (a więc np. linia S1 a nie S-1 - ja byłem zwolennikiem pisania z myślnikiem-bezmyślnikiem numeracji SKM, ale już E-2 czy Z-7). Nie wiem jednak, jak pisać eLki, skoro ZTM sam jest niekonsekwetny. W dodatku na pętli Metro-Marymont wciąż wiszą naklejki E8.
A to nie dla dobra mieszkańców? Bo chyba jest różnica, dokąd chcą jechać mieszkańcy?
Ok. przepraszam za pomyłkę, faktycznie ZTM jest organem zależnym bez osobowości prawnej jednak nie zmienia to faktu że tworzy monopol i niezdrowy lobbing na rzecz spółek któe mają z nim kontrakty - przykładem było choćby wyłonienie SKM na obsługę Okęcia bez przetargu.1) ZTM nie jest przedsiębiorstwem. Nie jest też więc monopolistą. Przewoźników jest wielu, zarówno w samej Warszawie, jak i poza nią.
Generalnie zmusić ZTM nie ma prawa. Problem jest gdzie indziej. Jeśli ktoś na współpracę iść nie chce to zaczyna się nagonka medialna ze strony "życzliwej Warszawy" i chciał nie chciał samorząd musi iść na ustępstwa - pamietam jak parę lat temu była draka w Jabłonnie bo ZTM sobie zażyczył podwyżek. Nie minęło kilka dni i w Metrze i Wyborczej na pierwszych stronach pojawiły się informacje o tym jak gmina Jabłonna szkodzi swoim obywatelom a WOT nadawął na okręgło wypowiedzi ekspertów z ZTM-u zupełnie pomijając wypowiedzi radnych gminy Jabłonna.2) ZTM gmin do współpracy nie zmusza. Czemu więc gminy na to idą? Czemu 709 i S2 jeżdżą, a Express Piaseczno i Wnuk z Pruszkowa już nie? Czemu Łomianki, mające własną komunikację, idą we współpracę z ZTM?
W sensie ekonomicznym ZTM jest ewidentnie monopolistą (choć nie podpada pod polskie prawo antymonopolowe). To ZTM jest uczestnikiem rynku - sprzedaje swoje usługi i ustala ceny. Posiada dostęp do limitowanych zasobów (przystanki, buspasy), a dzięki dotacjom z podatków (dopłaty do biletów, budowa infrastruktury) stosuje ceny dumpingowe.Aligator pisze:Ok. przepraszam za pomyłkę, faktycznie ZTM jest organem zależnym bez osobowości prawnej jednak nie zmienia to faktu że tworzy monopol.1) ZTM nie jest przedsiębiorstwem. Nie jest też więc monopolistą. Przewoźników jest wielu, zarówno w samej Warszawie, jak i poza nią.
Aligator pisze: Gdyby to była linia prywatna to najprawdopodobniej na taką "szopkę" nie możnaby liczyć.
Nadal coś mącisz. ZTM jest organem miasta. Powiedzmy: ZTM = miastoAligator pisze:Ok. przepraszam za pomyłkę, faktycznie ZTM jest organem zależnym bez osobowości prawnej jednak nie zmienia to faktu że tworzy monopol i niezdrowy lobbing na rzecz spółek któe mają z nim kontrakty - przykładem było choćby wyłonienie SKM na obsługę Okęcia bez przetargu.
Świeże wyklejki na czołowe kwadraty w obu wzorach dostarczane z ZTM do MZA to już nowe zarządzenie, czy nadal stare?pawcio pisze:Na E8/E-8 to jeszcze zaszłość tabliczkowa z czasów starego zarządzenia.
No właśnie to rodzi burdel....Bastian pisze:A więc: E-2, E-4, E-5, E-8 (wszelkie inne oznaczenia to zaszłość z zeszłorocznego burdelu). Gdyby było np. E11, to bez kreski.