Wodolotem z Białołęki

Moderator: Wiliam

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7855
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 04 gru 2009, 13:19

Smoczyński pisze:Statek kursowałby cztery razy na godzinę i przewoził do 80 pasażerów. - Takie rozwiązanie spowodowałoby, że kursy byłyby tańsze i odbywały się częściej niż zwykłym statkiem
No po prostu zbawienie Boże z takim statkiem. Kilkanaście tysięcy mieszkańców ma przewieźć krypa pobierająca na raz 80 pasażerów i kursująca 4 razy na godzinę.... :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

PePe
Posty: 256
Rejestracja: 24 gru 2008, 13:38
Lokalizacja: Rembertów

Post autor: PePe » 04 gru 2009, 13:31

oglądając filmową wersję tego tekstu na tvn24 miałem wrażenie że tfu burmistrz S. jest po wizycie u znanego cudotwórcy Kaszpirowskiego a redaktor z nim prowadzący rozmowę po imprezie w akademiku na pl. Narutowicza....

](*,)

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7855
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 04 gru 2009, 13:56

PePe pisze:redaktor z nim prowadzący rozmowę po imprezie w akademiku na pl. Narutowicza....
Ja po każdej czułem się dobrze :P
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

PePe
Posty: 256
Rejestracja: 24 gru 2008, 13:38
Lokalizacja: Rembertów

Post autor: PePe » 04 gru 2009, 14:01

MisiekK pisze:Ja po każdej czułem się dobrze :P
no i ja nie narzekałem... dlatego chodzi mi o taką "niewidzialną" nutkę euforii połączona z podnieceniem i zadawaniem pytań niekoniecznie logicznych oraz wyrażaniem zdziwienia na sprawy oczywiste i normalne... ;-) ;-)

Awatar użytkownika
ziomal
Posty: 2089
Rejestracja: 02 cze 2006, 20:22
Lokalizacja: Gabinet Cieni ZTM Pion Wentylacyjny

Post autor: ziomal » 06 gru 2009, 12:28

Burmistrz narysował kolorową kredką schody, windę i...SKMkę.:] Pewnie dobrze się bawi ;-)
"Pociąg zawsze dojedzie"
Paweł Ney


Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie ;-) To tylko efekt uboczny.

Zły chłopiec i troll pozdrawia

Awatar użytkownika
Bernard
(MANiak3333)
Posty: 5091
Rejestracja: 09 sie 2006, 21:15
Lokalizacja: Legionowo/Rembertów

Post autor: Bernard » 26 mar 2010, 0:13

Obrazek

Tramwaj... zatonął

Białołęka: – Z tramwaju wodnego na Kanale Żerańskim korzystałyby tłumy. Ratusz: – Statki pływałyby puste. Wystarczy linia 120.


Mieszkańcy Kobiałki i Olesina na granicy Białołęki i Nieporętu muszą dojeżdżać do centrum mostkiem na Kanale Żerańskim, który jest w bardzo złym stanie, albo zakorkowaną ul. Ostródzką.

Jak pomóc ponad 10 tys. mieszkańców nowego osiedla Miasteczko Regaty? Władze Białołęki lansują pomysł tramwaju wodnego: z Kobiałki do stacji PKP Żerań, skąd pociągiem pasażerowie dojechaliby do stacji metra Dworzec Gdański. Statki miałyby pływać co pół godziny i zabierać do 110 osób.

Zarząd Transportu Miejskiego postawił warunki: muszą być wybudowane przystanki, a statek musi płynąć z prędkością co najmniej 14 km/godz.

– Wszystkie zostały spełnione. Statek mógłby przez Kanał Żerański omijać zakorkowaną ul. Płochocińską – twierdzi wiceburmistrz Białołęki Piotr Smoczyński.

Urząd Żeglugi Śródlądowej zgodził się, żeby statki po kanale pływały z taką prędkością. Budowę jednego przystanku wziął na siebie deweloper budujący Miasteczko Regaty, drugi zaś za kilkaset tysięcy złotych przygotowały PKP. Jak podkreśla burmistrz Smoczyński, powstały schody z nabrzeża na wiadukt, więc prosto ze statku można by było przejść na peron.

Pasażerowie mieli korzystać z tramwaju wodnego na podstawie karty miejskiej (wtedy ZTM dopłacałby armatorowi Janowi Popończykowi za jej honorowanie – jak np. Kolejom Mazowieckim). Obie strony nie dogadały się jednak w sprawie wysokości dopłat. Miejscy urzędnicy zaproponowali więc zaporowy dla armatora, odwrotny wariant.

– Zgodzimy się na honorowanie biletów armatora w naszych pojazdach. Wtedy to on musiałby jednak dzielić się wpływami – mówi rzecznik ZTM Igor Krajnow. – Dlaczego tak? Według nas, to połączenie cieszyłoby się znikomym zainteresowaniem. Nie chcemy go więc finansować – wyjaśnia.

ZTM powołuje się na swoje wyliczenia. Według nich, podróż statkiem, pociągiem i metrem potrwa dłużej niż dziś – np. linią 120. Według ZTM, nawet ona świeci pustkami, bo większość mieszkańców wybiera samochody.

Internet huczy od sprzecznych teorii. Przeciwnicy wodolotu twierdzą, że urząd Białołęki lobbuje za interesem armatora i dewelopera, który zbudował osiedle „na końcu świata”. Zwolennicy wypominają ZTM, że promuje tylko własne jednostki pływające – toczy się przetarg na rejsy tramwajem wodnym, statkiem turystycznym i promem.

– W ub. roku ta usługa odniosła sukces. Bilety trudno było kupić – odpowiada Krajnow. – Tak byłoby i na Kanale Żerańskim. Z tramwaju korzystałoby kilka tys. osób dziennie – twierdzi Smoczyński.

Obrazek
Statkiem do pracy: Mieszkańcy Berlina korzystają w sezonie ze statków kursujących po Szprewie, żeby dotrzeć do pracy. Jak podaje Zielone Mazowsze, latem statki odpływają w szczycie co 10 – 20 minut. Z pociągu S-Bahn na stacji Friedrichstrasse na pokład statku pasażer ma do przejścia 200 metrów. Minus: na oba środki transportu nie ma wspólnego biletu.
http://www.zw.com.pl/artykul/10,460335.html
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9

Awatar użytkownika
Bernard
(MANiak3333)
Posty: 5091
Rejestracja: 09 sie 2006, 21:15
Lokalizacja: Legionowo/Rembertów

Post autor: Bernard » 29 wrz 2010, 11:18

Obrazek

Wodne boje o Kanał

Mieszkańcy coraz bardziej zakorkowanej Białołęki chcą wprowadzenia tramwaju wodnego. Pomysł statku łączącego ul. Kobiałka ze stacją PKP Żerań torpeduje jednak ZTM. Czy dzielnicy uda się zrealizować projekt?


Przy ul. Marywilskiej od września działa hala kupców ze Stadionu Dziesięciolecia, z powodu której korkuje się ul. Płochocińska. Poza tym pół roku opóźnia się budowa mostu Północnego, a przebudowa Trasy Toruńskiej zamienia dojazd do mostu Grota-Roweckiego w koszmar.

Do osiedla Regaty wprowadzają się kolejni lokatorzy, deweloperzy startują z budową następnych. A kierowcy cierpią w korkach. – Codziennie stoją ul. Płochocińska, Ostródzka, Głębocka i Modlińska – mówi rzecznik Białołęki Bernadeta Włoch-Nagórny.

Do redakcji „ŻW“ dzwonią też mieszkańcy Białołęki. – Dosyć mam dojazdów do pracy w centrum. Ratusz przygląda się, jak powstają kolejne osiedla, ale nie proponuje mieszkańcom sprawnej komunikacji – denerwuje się Renata Statkowska, mieszkająca na granicy Białołęki i Nieporętu.

Będą wozić powietrze

Urząd dzielnicy zastanawia się więc nad powrotem do pomysłu wprowadzenia tramwajów wodnych na Kanał Żerański. Argumentem jest to, że w krótkim czasie, niezależnie od korków, można nimi dostać się z nowych białołęckich osiedli do stacji PKP Żerań.

– Tam można przesiąść się na pociąg z Legionowa do stolicy, który dowiezie nas do stacji Warszawa Gdańska – mówi Bernadeta Włoch-Nagórny. Dwa lata temu jeden z deweloperów zapłacił z własnej kieszeni za studium rewitalizacji Kanału Żerańskiego właśnie pod kątem uruchomienia tramwaju wodnego. Wówczas miasto zażądało, by armator uzyskał zgodę na szybsze poruszanie się po kanale (14 km/h zamiast 8 km/h). Urząd Żeglugi Lądowej zgodził się.

Starania dzielnicy o tramwaj torpeduje ZTM, który nie chce płacić armatorowi za honorowanie na statkach karty miejskiej, jak robi to np. wobec WKD czy Kolei Mazowieckich.

– To nie jest alternatywa, która umożliwi szybki dojazd do centrum – mówi rzecznik ZTM Andrzej Skwarek. – Uruchomienie komunikacji wodnej jest nieekonomiczne. Statki pływałyby puste.

Autobusy lepsze?

Jak przekonuje ZTM, większość pasażerów z tego rejonu podróżuje samochodem, a nie komunikacją miejską. Z wyliczeń urzędników wynika, że czas podróży tramwajem wodnym byłby porównywalny z przejazdem autobusem linii 120, który kursuje z Kobiałki do Dw. Wschodniego. Armatorzy mówią jednak coś innego.

– Przygotowaliśmy ankiety dla mieszkańców okolic ul. Kobiałka i odzew był ogromny – mówi kpt. Jan Popończyk ze statku „Generał Kutrzeba“. – Wynikło z nich, że wiele osób potrzebuje być w Warszawie na godz. 8 lub 9. Tramwaj wodny, który omija korki, dawałby im taki komfort.

Statek mógłby pływać rano dwukrotnie, skomunikowany z kursami pociągu S-9 z PKP Żerań oraz nawet cztery razy po południu. – Należy przystosować się do godzin powrotu pasażerów z pracy czy ze szkoły – mówi kpt. Popończyk. Każdy przepłynięty kilometr to koszt ok. 25 zł. Zważywszy, że w weekendy statki kursowałyby rzadziej, rocznie miasto zapłaciłoby za to ok. 500 – 600 tys. zł. To tylko czterokrotnie więcej niż za meble, które ZTM zamówił do swoich siedzib w marcu br.

Mieszkańcy Berlina korzystają w sezonie ze statków kursujących po Szprewie, żeby dojechać do pracy. Jak podaje Zielone Mazowsze, latem statki odpływają w szczycie co 10 – 20 minut. Z pociągu S-Bahn na stacji Friedrichstrasse na pokład statku pasażer ma do przejścia 200 metrów. Na oba środki transportu nie ma jednak wspólnego biletu.

Na podstawie niektórych karnetów można z kolei wsiąść do autobusu wodnego pływającego po Sekwanie w Paryżu. Kartę komunikacji miejskiej honorują też przewoźnicy w autobusach wodnych kursujących po Sztokholmie.
http://www.zw.com.pl/artykul/10,518931_ ... Kanal.html
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9

Awatar użytkownika
R-9 Chełmska
Posty: 6086
Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec

Post autor: R-9 Chełmska » 29 wrz 2010, 16:14

Czym się różni tramwaj wodny od autobusu wodnego i od statku? Wszystkie te nazwy padły w artykule...
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27705
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 29 wrz 2010, 16:30

A w tej Kobyłce to ktoś kiedyś zamierza naprawić ten mostek?
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7855
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 29 wrz 2010, 16:36

fik pisze:A w tej Kobyłce to ktoś kiedyś zamierza naprawić ten mostek?
Kobiałce jak już tak. Owszem - środki na budowę nowego (naprawa jest nieopłacalna) zostały zarezerwowane w budżecie na 2011 rok.

A jak chodzi o ten nieszczęsny tramwaj wodny... Ktoś mi kiedyś wyjaśni w jaki sposób kilkanaście tysięcy mieszkańców ma przewieźć krypa pobierająca na raz 80 pasażerów i kursująca 4 razy na godzinę....
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

ashir
Posty: 19808
Rejestracja: 14 paź 2009, 16:36
Lokalizacja: Targówek

Post autor: ashir » 29 wrz 2010, 16:46

Ja jakoś nie jestem przekonany do tramwaju wodnego. Jeżeli w tej chwili można pływać aż 14km/h (wcześniej aż 8 km/h) to jaka to konkurencja dla autobusu nawet w korku. Nie mówiąc o przesiadce do S-9 w szczególności w zimę. No i jakoś nie wyobrażam sobie jak płynie statek Kanałem Żerańskim w śnieżycę. :mad: Taki środek transportu to może jest i dobry, ale rekreacyjnie i w okresie letnim. Choć tu też trzeba wiele naprawić. Nie może statek płynąć do Serocka 3 godziny (a z powrotem nawet 4,5 godziny :evil: ). Jeżeli chodzi o przystanek PKP Żerań to powinien być gotowy. W tym roku ten armator miał pływać z PKP Żerań do Nieporętu (kursy miały być skoordynowane z przyjazdami i odjazdami S-9 :smile: ). Nawet był rozkład. Opóźnił się termin uruchomienia tych kursów z powodu nie skończenia budowy przystanku. A potem pojawiła się informacja, że ludzie prosili o dłuższą trasę więc nadal startują z Żerania i płyną do Serocka. Więc z planów nic nie wyszło. ;-)

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9519
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 29 wrz 2010, 17:21

Jak na razie - na skutek podbicia częstotliwości kursowania 120 - powinna umilknąć przynajmniej część niezadowolonych głosów z tego nieszczęsnego osiedla i przeprawa wodna może stać się "passe".

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 29 wrz 2010, 18:02

R-9 Chełmska pisze:Czym się różni tramwaj wodny od autobusu wodnego i od statku? Wszystkie te nazwy padły w artykule...
Tramwaj wodny ma przystanki co 100 metrów, w autobusie wodnym można pływać w kabinie i jak mu się da czerwony numer linii, to zakrzywi czasoprzestrzeń, a statek to nie wiem. Można wziąć ślub u kapitana?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 29 wrz 2010, 18:06

A wodolot to ekspres i lek na całe zło... :-$

BP, MSPANC 8-(
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Zebra
Posty: 306
Rejestracja: 10 lis 2009, 13:46
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Zebra » 29 wrz 2010, 18:24

Wolfchen pisze:A wodolot to ekspres i lek na całe zło... :-$

BP, MSPANC 8-(
Inna sprawa, że tutaj to chyba jest jak z koleją - niedasizm dość głęboki. Bo nie rozumiem czemu taki transport nie mógłby się poruszać z prędkością 30 km/h a to już prędkość dość zacna (pomijając że pan kapitan Generała Kutrzeby nie ma takiej balii). Owszem, w kanałach formalnie jest ograniczenie do 6 km/h z uwagi na falowanie, ale nie wiem czy przy istniejącym (braku) ruchu na Żerańskim byłby jakiś problem z szybszym pływaniem. I tak taka sytuacja występuje na kanałach mazurskich, jakoś wszyscy żyją.

ODPOWIEDZ