Autor pisze o Tarchominie, a nie o Pradze Pn.jajcys pisze:Gówno prawdadrja pisze:I tak przeprawa przez Wisłę do najbliższej stacji metra to w najlepszym wypadku pół godziny. Potem kolejne pół godziny w metrze, jeszcze kwadrans w tramwaju i już jesteśmy na Wołoskiej, skąd teraz 5-10 minut spacerem i biuro czeka. Zakładając, że po drodze nie musieliśmy czekać po 10 minut na każdy inny niż metro środek transportu, zbliżamy się 90 minut, które spędzilibyśmy w samochodzie.nawet z najbardziej wschodnich zakamarków Pragi Płn dojedziemy do metra tramwajem w około 12 minut, Ratusz Arsenał-Wierzbno to 14 min (z zapasem), z Wierzbna tramwaj na sam Służewiec to 12 minut.
A jak jesteś tak pewny wspaniałości komunikacji publicznej w każdej relacji Warszawie, to spróbuj dojechać z ul. Stanisława Chudoby (Białołęka), na ul. Poleczki przy Hołubcowej. Przyjmijmy dla ułatwienia, że masz zdążyć na 8.00 do pracy, a szkołę Twojego dziecka otwierają o 7.00 (możesz oczywiście wybrać inny punkt startu na północno-wschodnich krańcach Warszawy np. ul. Jerzego Kukuczki, Flotylli Wiślanej, Wojdyńską)
A jak już uda Ci się zrobić ten eksperyment, to opublikuj na forum wrażenia i propozycje, co zrobić, aby czas dojazdu był bardziej racjonalny.
PS. Rozkładowo, wg jakdojade.pl 105minut.