Co nas wkurza w zachowaniu współpasażerów?

Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 09 paź 2010, 1:06

Premo pisze:
METALL2357 pisze:Miałem ostatnio sytuacje z gościem. Wszedł z PIZZĄ
Ty i niektórzy kierowcy są chyba przewrażliwieni. Przeszkadza wam naprawdę wszystko. Facet jedzący pizze nie jest tak uciążliwy jak śmierdzący menel albo grupa młodzieży drąca się wniebogłosy. Ale w takich sytuacjach żaden z kierowców nie reaguje.
Po pierwsze: nie uogólniaj, ja meneli gonię, bo nie znoszę jak mi śmierdzi. Nie po to wieszam choinki w kabinie, żeby jakiś żul psuł mi nastrój.
Po drugie: żarcie w autobusie czegoś, co smrodzi na cały wóz i dodatkowo może pobrudzić współpasażera to buractwo. Tak jak gonię nieletnie bydło które robi chlew, jak gonię psy bez kagańca razem z właścicielami, tak samo gonię kretynów którzy robią sobie stołówkę. Jak ktoś jest tak głodny, że nie wytrzyma, to niech je na przystanku.
Delfino pisze:Ja bym się np. zatrzymał. Ale tak z ciekawości - co cię motywowało do nie zatrzymania się, skoro było dość oczywistym, że babka chce wysiąść? W regulaminie stoi, że w przypadku wątpliwości należy się zatrzymać. Po prostu masz takie zasady, że się nie zatrzymujesz, jak guzik nie wciśnięty, a może coś innego cię motywowało do takiego zachowania?
A czemu byś się zatrzymał? I o którym punkcie regulaminu mówisz? Bo ja kojarzę ten, że pasażer ma POWIADOMIĆ o chęci opuszczenia pojazdu. Ma do tego przyciski, tudzież aparat mowy. Jeśli nie sięga, niech powie, inaczej ciężko uznać, że powiadomił. Mowa ciała nie wystarcza. Zakładam, że pani przy drzwiach nie była cycastą blondynką w wieku mocno przedklimakteryjnym a zarazem pogimnazjalnym, więc kierowca mógł jej nie zauważyć, mógł ją także zignorować.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 09 paź 2010, 1:52

No dobrze, można na pewno formalnie wybronić się z nie zatrzymania. Ale co szkodzi zatrzymać się? To mnie ciekawi. Korona z głowy spadnie? Przecież pasażer to też tylko człowiek, może nie wiedzieć, że to NŻ, może się zagapić itd. Po co więcj egzekwować bezlitośnie te przepisy, gdy tylko pozwalają pasażerowi dokopać?

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 09 paź 2010, 2:06

Delfino pisze:No dobrze, można na pewno formalnie wybronić się z nie zatrzymania. Ale co szkodzi zatrzymać się? To mnie ciekawi. Korona z głowy spadnie? Przecież pasażer to też tylko człowiek, może nie wiedzieć, że to NŻ, może się zagapić itd. Po co więcj egzekwować bezlitośnie te przepisy, gdy tylko pozwalają pasażerowi dokopać?
Skąd możesz mieć pewność, że ta osoba naprawdę chce wysiąść? Pomyśl też o tym, że - chcąc pomóc - tak naprawdę szkodzisz, jakkolwiek paradoksalnie by to nie brzmiało. Ty się zatrzymasz, stu innych kierowców nie. I potem pokrzywdzeni będą oni, bo nasłuchają się o swojej przydatności do pracy, i dany pasażer, bo nie wysiądzie tam, gdzie chciał. Już prędzej taką stojącą przy pierwszych drzwiach osobę spytałbym, czy chce wysiąść i dopiero wtedy zatrzymał się, informując, co na drugi raz powinna zrobić. Samo zatrzymanie się - moim zdaniem - zdecydowanie bardziej zaszkodzi niż pomoże.
noidea

Awatar użytkownika
ZaciszaniN
Posty: 2297
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
Kontakt:

Post autor: ZaciszaniN » 09 paź 2010, 2:16

Delfino pisze:No dobrze, można na pewno formalnie wybronić się z nie zatrzymania. Ale co szkodzi zatrzymać się?
Interpretując sprawę "dobroduszności" jeszcze dalej, gdy jest tłok w autobusie i przy każdych drzwiach znajdują się pasażerowie, to kierowca zapobiegawczo (bo "a może ktoś zapomniał nacisnąć guzik"), ma się zatrzymywać na wszystkich przystankach warunkowych :?: Bez sensu.
Korona z głowy spadnie? Przecież pasażer to też tylko człowiek, może nie wiedzieć, że to NŻ, może się zagapić itd. Po co więcj egzekwować bezlitośnie te przepisy, gdy tylko pozwalają pasażerowi dokopać?
Po to, że - w drugą stronę - jeśli kierowca się zagapi i przeoczy przystanek warunkowy, takiej wyrozumiałości ze strony pasażerów często też nie ma.
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.

dzidek
Posty: 5464
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 09 paź 2010, 5:49

Delfino pisze:No dobrze, można na pewno formalnie wybronić się z nie zatrzymania. Ale co szkodzi zatrzymać się? To mnie ciekawi. Korona z głowy spadnie? Przecież pasażer to też tylko człowiek, może nie wiedzieć, że to NŻ, może się zagapić itd. Po co więcj egzekwować bezlitośnie te przepisy, gdy tylko pozwalają pasażerowi dokopać?
A później kierowcy się dziwią czemu pasażerowie okazują im tyle złości gdy ci postępują zgodnie z przepisami :( Co szkodzi zatrzymać się? To jak ja będę miał linię nocną a pasażer stanie mi przy drzwiach to mam na każdym przystanku stawać bo może będzie chciał wysiaść? Jest coś takiego jak język w buzi i jak się nie wie to się pyta. Jak się nie pyta to się później nie dziwi i tyle... A następnego dnia ta sama osoba stanęłaby przy innych drzwiach i byś jej nie zauważył, że chce wysiąść ciekawe co wtedy? Ona by powiedziała, że wczoraj autobus się zatrzymywał to czemu dziś nie. Przez takie działania kierowców pasażerowie nigdy nie nauczą się sygnalizować chęci wysiadania czy wsiadania na przystanku warunkowym. Jak jedziesz jakąś linią gdzie jest przystanek na żądanie i stoi 1 osoba to rozumiem, że też się zatrzymujesz mimo, że nie sygnalizuje chęci wsiadania bo może jednak skorzysta albo się zagapiła i nie macha?
Rozumiem, że jak jest jakaś zmiana trasy to też nie robi Ci kłopotu zatrzymanie się na objeździe między przystankami i wypuszczenie pasażera w myśl zasady może pasażer jedzie pierwszy raz linią i nie wiedział, że trasa jest zmieniona? Jak chce wysiąść to trzeba go wypuścić nawet w przypadku jak nie ma w tym miejscu przystanku?

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 09 paź 2010, 10:45

Delfino pisze:No dobrze, można na pewno formalnie wybronić się z nie zatrzymania. Ale co szkodzi zatrzymać się? To mnie ciekawi. Korona z głowy spadnie? Przecież pasażer to też tylko człowiek, może nie wiedzieć, że to NŻ, może się zagapić itd. Po co więcj egzekwować bezlitośnie te przepisy, gdy tylko pozwalają pasażerowi dokopać?
Nie, dokopywanie pasażerowi nie jest tożsame z postępowaniem zgodnym z przepisami. Pasażer ma obowiązek wiedzieć, że dany przystanek jest NŻ. Od tego ma rozkłady na przystankach, tablice w wozach, fajne ekraniki wyświetlające nazwę najbliższego przystanku i informację o tym, że to NŻ, w wersji deluxe jeszcze dodatkowo Knapika, który uprzedza. Jeśli ktoś to wszystko przeoczył to sam jest sobie winien. A jak się zagapił i pojedzie za daleko to następnym razem będzie pamiętać.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

fraktal
Posty: 5524
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 09 paź 2010, 10:59

dzidek pisze:A później kierowcy się dziwią czemu pasażerowie okazują im tyle złości gdy ci postępują zgodnie z przepisami :(
Jeszcze zależy z jakimi przepisami. Skoro tak sobie cytujemy regulamin przewozu osób, to zobaczmy. A propos przystanków końcowych:
Pasażerowie obowiązani są opuścić pojazd na ostatnim przystanku lub stacji na trasie:
3. na polecenie obsługi pojazdu.
4. Wsiadanie do pojazdu na przystankach lub stacjach krańcowych dozwolone jest za zgodą obsługi pojazdu
Tu sprawa jest jasna, kierowca wyprasza pasażerów na pętli. I jeszcze sprawa przystanków nż:
Pasażer zamierzający wysiąść na przystanku oznaczonym "na żądanie" powinien o tym uprzedzić obsługę pojazdu, a osoba zamierzająca wsiąść na takim przystanku - dać znak przez wyraźne podniesienie ręki. Wskazane czynności winny być dokonane w sposób umożliwiający bezpieczne zatrzymanie pojazdu na przystanku.
Uprzedzić to nie znaczy tylko nacisnąć guzik i tu otwiera się pole do interpretacji, jak pasażer może uprzedzić obsługę pojazdu, że chce wysiąść. Opisana powyżej sytuacja wcale nie jest tak jednoznaczna, jakby się chciało.Można sobie wyobrazić sytuację, że pasażer idący celowo do pierwszych drzwi, gdy nie ma tłoku może się upierać, że w ten sposób uprzedził, zwłaszcza że kierowca odgadł jego zamiar. Oczywiście, jak ktoś jest rozsądny, to nie daje kierowcom takich okazji...

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 09 paź 2010, 12:46

ZaciszaniN pisze: Interpretując sprawę "dobroduszności" jeszcze dalej, gdy jest tłok w autobusie i przy każdych drzwiach znajdują się pasażerowie, to kierowca zapobiegawczo (bo "a może ktoś zapomniał nacisnąć guzik"), ma się zatrzymywać na wszystkich przystankach warunkowych :?: Bez sensu.
To są różnie sytuacje. Co innego, gdy nie jesteśmy w stanie ocenić naocznie i zostaje nam przycisk stop, a co innego, gdy ewidentnie widać, że ktoś chce wysiąść. Kierowcy nie lubią, gdy bezwzględnie są przeciw nim egzekwowane przepisy (np. zakaz przewożenia osób w kabinie), a sami egzekwują ję względem innych, gdy tylko mogą, a wystarczyło by trochę dobrej woli.
ZaciszaniN pisze: Po to, że - w drugą stronę - jeśli kierowca się zagapi i przeoczy przystanek warunkowy, takiej wyrozumiałości ze strony pasażerów często też nie ma.
Niestety.

Awatar użytkownika
Sindbad
Posty: 893
Rejestracja: 16 gru 2005, 15:58
Lokalizacja: Służew

Post autor: Sindbad » 09 paź 2010, 12:47

dzidek pisze:Jak chce wysiąść to trzeba go wypuścić nawet w przypadku jak nie ma w tym miejscu przystanku?
:?: :?: :?: A jak złamie nogę przy wysiadaniu to kto będzie płacił odszkodowanie :?:
Nie daj się zepchnąć z twojej drogi nawet przez ludzi idących w tym samym kierunku.
S.J.Lec

dzidek
Posty: 5464
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 09 paź 2010, 16:02

Sindbad pisze:
dzidek pisze:Jak chce wysiąść to trzeba go wypuścić nawet w przypadku jak nie ma w tym miejscu przystanku?
:?: :?: :?: A jak złamie nogę przy wysiadaniu to kto będzie płacił odszkodowanie :?:
Dlatego nie ma co ryzykować szczególnie jak się nie zna osoby, której chce się zrobić taką przysługę.

Awatar użytkownika
METALL2357
(METALL22)
Posty: 237
Rejestracja: 29 sty 2008, 22:22
Lokalizacja: Ulica Sezamkowa
Kontakt:

Post autor: METALL2357 » 10 paź 2010, 10:10

Adam G. pisze:
Delfino pisze:Ja bym się np. zatrzymał. Ale tak z ciekawości - co cię motywowało do nie zatrzymania się, skoro było dość oczywistym, że babka chce wysiąść? W regulaminie stoi, że w przypadku wątpliwości należy się zatrzymać. Po prostu masz takie zasady, że się nie zatrzymujesz, jak guzik nie wciśnięty, a może coś innego cię motywowało do takiego zachowania?
Akurat wcale mu się nie dziwię. Zadaniem kierowcy nie jest przewidywać, czy pasażer wstał, bo chce wyjść, odparzyło mu się siedzenie, złapał skurcz, chce popatrzeć na świat z góry etc. :) Przycisk trzeba nacisnąć, ewentualnie w razie problemów (notabene, coraz częściej spotykanych w przypadku Ikarusów) poprosić kierowcę o zatrzymanie się.
Zgadzam się i przypomne, że miałem OTWARTĄ kabine :!: Skoro nie chciało się wcisnąć przycisku NŻ lub też powiedzieć "Poprosze na Żądanie"( Co bardzo często słysze jadąc ikarem lub nawet Sralisem) nie należy mieć do kierowcy jakich kolwiek pretensji. Jeśli jest się na tyle "upośledzonym" lub też tak bardzo zadufanym w sobie , że powiedzenie słowa do kierującego pojazd groziłoby żespadnie tej osobie " Korona z głowy" toniech liczy się ze skutkami wynikłymi ze zdażenia :!: (Cóż zobaczymy jak to w "skardze" opisane będzie) O ile będzie :D
2357 Ty sztruclu, czemuż mnie tak szybko opuścił ?!
http://www.youtube.com/user/METALLpl22?feature=mhsn

"Co to za ptak, co śpiewa tak
Bilety do kontroooooliii...
To kanar jest, jebał go pies,
Nikt się go tu nie booooiii...."

Awatar użytkownika
METALL2357
(METALL22)
Posty: 237
Rejestracja: 29 sty 2008, 22:22
Lokalizacja: Ulica Sezamkowa
Kontakt:

Post autor: METALL2357 » 10 paź 2010, 10:13

Delfino pisze:No dobrze, można na pewno formalnie wybronić się z nie zatrzymania. Ale co szkodzi zatrzymać się? To mnie ciekawi. Korona z głowy spadnie? Przecież pasażer to też tylko człowiek, może nie wiedzieć, że to NŻ, może się zagapić itd. Po co więcj egzekwować bezlitośnie te przepisy, gdy tylko pozwalają pasażerowi dokopać?
Proponuje Tobie abyś za każdym razem, zbliżając się do przystanku NŻ i widząc osobe przy drzwiach stojącą już od x czasu, lub też nie, pytać si, czy chce ona wysiąść. Ciekawi mnie kiedy byś sam już z tego zrezygnował, po jakim czasie i czy byś wytrzymał całą zmiane... :shock: :D
2357 Ty sztruclu, czemuż mnie tak szybko opuścił ?!
http://www.youtube.com/user/METALLpl22?feature=mhsn

"Co to za ptak, co śpiewa tak
Bilety do kontroooooliii...
To kanar jest, jebał go pies,
Nikt się go tu nie booooiii...."

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 10 paź 2010, 12:25

Jeśli ktoś podchodzi do drzwi przed przystankiem NŻ, to zwykle pytam czy chce wysiąść, a jak mi się nie chce pytać, to się zatrzymuję. Jak osoba stoi od iluś przystanków przy drzwiach, to raczej wiadomo, że raczej wysiąść nie chce.

Awatar użytkownika
METALL2357
(METALL22)
Posty: 237
Rejestracja: 29 sty 2008, 22:22
Lokalizacja: Ulica Sezamkowa
Kontakt:

Post autor: METALL2357 » 10 paź 2010, 12:44

Delfino pisze:Jeśli ktoś podchodzi do drzwi przed przystankiem NŻ, to zwykle pytam czy chce wysiąść, a jak mi się nie chce pytać, to się zatrzymuję. Jak osoba stoi od iluś przystanków przy drzwiach, to raczej wiadomo, że raczej wysiąść nie chce.
Ucz w ten sposób naszą "elitę". A potem zbieramy przez to opierdziel, że nie zapytaliśmy się " Czy podrapać pana/nią po du@#e czy nie" Regulamin przewozu osób nie jest tylko dla nas ale dla wszystkich kożystających z KM :!:
2357 Ty sztruclu, czemuż mnie tak szybko opuścił ?!
http://www.youtube.com/user/METALLpl22?feature=mhsn

"Co to za ptak, co śpiewa tak
Bilety do kontroooooliii...
To kanar jest, jebał go pies,
Nikt się go tu nie booooiii...."

Awatar użytkownika
METALL2357
(METALL22)
Posty: 237
Rejestracja: 29 sty 2008, 22:22
Lokalizacja: Ulica Sezamkowa
Kontakt:

Post autor: METALL2357 » 10 paź 2010, 12:47

dzidek pisze:Rozumiem, że jak jest jakaś zmiana trasy to też nie robi Ci kłopotu zatrzymanie się na objeździe między przystankami i wypuszczenie pasażera w myśl zasady może pasażer jedzie pierwszy raz linią i nie wiedział, że trasa jest zmieniona? Jak chce wysiąść to trzeba go wypuścić nawet w przypadku jak nie ma w tym miejscu przystanku?
Przy zmianie trasy planowanej/nieplanowanej należy się zatrzymać na najbliższym przystanku na trasie obiazdowej, lecz nie tuż przed skrętem w lewo !!
2357 Ty sztruclu, czemuż mnie tak szybko opuścił ?!
http://www.youtube.com/user/METALLpl22?feature=mhsn

"Co to za ptak, co śpiewa tak
Bilety do kontroooooliii...
To kanar jest, jebał go pies,
Nikt się go tu nie booooiii...."

ODPOWIEDZ