Co nas wkurza w zachowaniu współpasażerów?

Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 14 paź 2010, 8:36

Delfino pisze:Dzisiaj pewna pani podeszła do kabiny i zaczęła mnie wypytywać, czy ja mogę tak szybko jeździć, bo omal nie doszło do kolizji i ona boi się jechać. Zgłupiałem. Co prawda jechałem 75 km/h mostem Poniatowskiego z opóźnieniem -5, ale tak się tam jeździ na 517. I co jej teraz odpowiedzieć? Sam nie wiem. Powiedziałem, że biorę odpowiedzialnośc za pasażerów, jadę bezpiecznie i taki mam rozkład, więc niech składa podanie, albo skargę, do ZTMu. Ale w sumie to chyba niedobrze, jak pasażerowie boją się jeździć...

A sytuacja była taka, że pomykałem lewym pasem, wyprzedzając samohód na prawym. On zresztą skręcał w prawo. Ponieważ zbliżaliśmy się do tego slalomu, co jest na moście i nie mogłem go sobie łagodnie ściąć, to przyhamowałem, żeby mi się ludzie nie poprzewracali. Babka zinterpretowała to chyba, jako paniczną próbę uniknięcia kolicji. Nie wiem. Ludzie chyba przeczuleni po wypadku tego busa...
Niestety miała racje. Przy 75 i braku pasów, ba, przy połowie stojących pasażerów w razie jakiegokolwiek, najbardziej nawet głupiego wypadku z pasażerów zostałaby miazga gorsza , niż w tym busie. Moim skromnym zdaniem, w sytuacji, gdy w wawie autobus z ludźmi stojącymi uznawany jest za pusty, prędkość maksymalna nie powinna przekraczać 50.

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 14 paź 2010, 8:45

Autobus jadący mostem Poniatowskiego nie zderzy się czolowo z czym z naprzeciwka. Bardziej nieswojo się czułem jadąc 70 km/h Saską w 507 niż gdybym jechał 75 na M Poniatowskiego, tam to czeste i można się do tego przyzwyczaić. Czuje sie przynajmniej że sie jedzie a nie wlecze :)

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36125
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 14 paź 2010, 8:46

Rosa pisze:Autobus jadący mostem Poniatowskiego nie zderzy się czolowo z czym z naprzeciwka.
Chyba, że z przystankiem. Albo latarnią. Już zapomniałeś 117?
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Walas
Posty: 6763
Rejestracja: 17 cze 2008, 10:27
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: Walas » 14 paź 2010, 8:58

Jak dla mnie to najlepsza prędkość do jazdy autobusem to 60km/h. Ale jak to woli.
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26872
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 14 paź 2010, 9:24

Walas pisze:Jak dla mnie to najlepsza prędkość do jazdy autobusem to 60km/h. Ale jak to woli.
Nie "jak kto woli" tylko "jak przepisy pozwalają".
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8429
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 14 paź 2010, 9:27

Rosa pisze:Autobus jadący mostem Poniatowskiego nie zderzy się czolowo z czym z naprzeciwka. Bardziej nieswojo się czułem jadąc 70 km/h Saską w 507 niż gdybym jechał 75 na M Poniatowskiego, tam to czeste i można się do tego przyzwyczaić. Czuje sie przynajmniej że sie jedzie a nie wlecze.
:arrow: Dla przypomnienia zdjęcie z Infobusa, bo już chyba większość osób zapomniała o tym wypadku, o którym wspomniał przed chwilą Bastian:

Obrazek

Walas
Posty: 6763
Rejestracja: 17 cze 2008, 10:27
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: Walas » 14 paź 2010, 9:39

Glonojad pisze:
Walas pisze:Jak dla mnie to najlepsza prędkość do jazdy autobusem to 60km/h. Ale jak to woli.
Nie "jak kto woli" tylko "jak przepisy pozwalają".
Wiem, wiem w terenie zabudowanym autobusem mozna jechać maxymalnie 50km/h nawet jak znak wskazuje 60km/h ;-)
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 14 paź 2010, 9:59

Bastian pisze:
Rosa pisze:Autobus jadący mostem Poniatowskiego nie zderzy się czolowo z czym z naprzeciwka.
Chyba, że z przystankiem. Albo latarnią. Już zapomniałeś 117?
Latarnia nie wyjechała z naprzeciwka i nie, nie zapomniałem ale mając wybór, szybko lub tramwajowo, wybieram szybko.

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 14 paź 2010, 10:09

Gdyby postawili znak ograniczenia na Autostradzie do 50 to byś się do niego zastosował?
Uważaj bo akurat Ci uwierzę drogi Glonojadzie ;-)
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36125
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 14 paź 2010, 11:49

Desert pisze:Gdyby postawili znak ograniczenia na Autostradzie do 50 to byś się do niego zastosował?
W Niemczech widziałem w paru miejscach. Jeżeli ktoś chce fruwać nad wykopami, to może się nie stosować... (-( :-"
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 14 paź 2010, 11:50

Ja bym tam wolał jechać 50. Ba mógłbym jechać nawet 30. Ale rozkład jest taki, że trzeba jechać ile się da, żeby nie powiększać opóżnienia. Zresztą tam nie znajdziesz pojazdu, który jedzie mniej niż 70. No chyba, że rower. Poza tym trochę demonizujesz. Tam nie ma żadnych poprzecznych skrzyżowań, żadnych przejść dla pieszych itd. Na zwykłej jednopasmowej drodze poza terenem zabudowanym można jechać szybciej, a ryzyko uderzenia w drzewo na poboczu jest zdecydowanie większe.

Awatar użytkownika
tadeo
Posty: 547
Rejestracja: 16 gru 2005, 1:22

Post autor: tadeo » 14 paź 2010, 11:54

Delfino pisze:...rozkład jest taki, że trzeba jechać ile się da, żeby nie powiększać opóżnienia...
rozkład jazdy nadrzędny nad przepisami ruchu drogowego ?
.

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 14 paź 2010, 12:01

tadeo pisze: rozkład jazdy nadrzędny nad przepisami ruchu drogowego ?
.
Na jakim świecie wy żyjecie? Kto w Polsce przestrzega PORD? Wskaż jedną osobę. Przepisy i ograniczenia są w tej chwili poustawiane z założeniem, że każdy będzie je o 20 km/h naginał. Sformalizowany absurd. Rozkłady są ustawione pod jazdę 70 km/h i niestety w ten sposób koszty ograniczonej liczby brygad przenoszone są na kierowców, którzy płacą mandaty, gdy próbują jechać zgodnie z tymi rozkładami. Gdy przychodziłem do tej pracy też byłem idealistą, który nigdy nie będzie łamał przepisów. Gdy jednak próbujesz jechać zgodnie z przepisami to na wielu liniach już w połowie trasy łapie cię kolejna brygada, a na krańcu jesteś po czasie odjazdu. Serio :)

Awatar użytkownika
tadeo
Posty: 547
Rejestracja: 16 gru 2005, 1:22

Post autor: tadeo » 14 paź 2010, 12:18

Delfino pisze:...Rozkłady są ustawione pod jazdę 70 km/h i niestety w ten sposób koszty ograniczonej liczby brygad przenoszone są na kierowców, którzy płacą mandaty, gdy próbują jechać zgodnie z tymi rozkładami...
przeczytaj jeszcze raz to co powyżej napisałeś bo to jest ciekawe
Delfino pisze:...rozkład jest taki, że trzeba jechać ile się da, żeby nie powiększać opóżnienia...
rozkład jazdy nadrzędny nad rozsądkiem ?
Delfino pisze:...Zresztą tam nie znajdziesz pojazdu, który jedzie mniej niż 70...
i to jest podstawowy wyznacznik (samousprawiedliwający) abyś mógł prowadzić autobus pasażerski z nadmierną predkością jednocześnie chwaląc się stwarzanym zagrożeniem w ruchu lądowym - na forum internetowym, tak ?
.

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 14 paź 2010, 12:40

tadeo pisze:
Delfino pisze:...Rozkłady są ustawione pod jazdę 70 km/h i niestety w ten sposób koszty ograniczonej liczby brygad przenoszone są na kierowców, którzy płacą mandaty, gdy próbują jechać zgodnie z tymi rozkładami...
przeczytaj jeszcze raz to co powyżej napisałeś bo to jest ciekawe
.
To jest nie tyle ciekawe a chore. Wyłamywanie się z tego nie ma sensu, bo 99 % osób sankcjonuje ten po***any stan rzeczy, a pozostałych moga zwolnić "bo inni jakoś się wyrabiają". W całym życiu jest pełno takich miejsc, że "gdyby wszyscy protestowali to coś by to zmieniło", ale nie protestują i co zrobić, być frajerem?

ODPOWIEDZ