Ulubiony typ muzyki

Moderatorzy: Tyrystor, Szeregowy_Równoległy

Ulubiony typ muzyki to

Pop/Rock
80
39%
Metal
27
13%
HipHop/R&B/Soul
24
12%
Jazz/Swing
7
3%
Klasyczna/Filmowa/Operowa
16
8%
Etniczna
2
1%
Inna
51
25%
 
Liczba głosów: 207

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 16 paź 2010, 22:39

129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Dantte
Posty: 2865
Rejestracja: 09 sie 2006, 15:00
Lokalizacja: 8052

Post autor: Dantte » 16 paź 2010, 23:10

Szeregowy_Równoległy pisze:Rosenstolz - Liebe ist alles
Ubóstwiam, uwielbiam, to jest najwspanialsza niemiecka piosenka jaką słyszałem (btw teledysk też). Warto wydać trochę pieniędzy na płyty zagranicą, bo nigdzie dobrych mp3 w internecie nie znalazłem. Tylko kurde nie wiem na jakiej płycie jest Liebe ist alles : /
2 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12
13 14
15 17

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 16 paź 2010, 23:21

129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

bartoni722
Posty: 6246
Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk

Post autor: bartoni722 » 17 paź 2010, 17:21

I już nie stały pasażer świetnej linii 527. :(

Awatar użytkownika
span
Posty: 435
Rejestracja: 15 gru 2005, 0:47
Lokalizacja: OcHoTa rEwIr

Post autor: span » 17 paź 2010, 18:11

http://www.youtube.com/watch?v=jAnnuuCQNio - The Ward Brothers - Madness of it all
http://www.youtube.com/watch?v=S-P_MmIz45Y - Simply Red - Picture Book
http://www.youtube.com/watch?v=j4ueaD22hg8 - Glenn Frey - You Belong To The City
http://www.youtube.com/watch?v=bZV-pGFp ... re=related - Russ Ballard - Voices


Wszystkie utwory zostały wykorzystane w moim serialu nr.1 tj. Miami Vice.
KS Unibax Toruń - mój klub
503 - moja linia
208 - linia z przymusu

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 17 paź 2010, 19:56

Jak to pierwszy raz usłyszałem, to myślałem, że to Madness :smile: Blur - Fool's day,
Blenders jak zawsze w formie: Blenders - Kasia,
dobre i polskie: Freak of nature - Palace of rainy sky,
Fastball - The way,
Power of trinity - Kto.
Martin Lechowicz - Ballata o pchle :D
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36248
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 18 paź 2010, 11:22

Jednak wrzucę to tutaj ;)

http://wyborcza.pl/1,75475,8502229,Cage ... zynie.html
Cage przeciw maszynie
Robert Sankowski
2010-10-13, ostatnia aktualizacja 2010-10-14 15:50

Obrazek

Internauci chcą sprawić, by gwiazdkowym numerem jeden na brytyjskiej liście przebojów była pochodząca sprzed pół wieku kompozycja Johna Cage'a o tytule "4'33"". Czyli trwająca dokładnie 273 sekundy cisza

To nie pierwszy przypadek, gdy fani skrzyknięci przez internet chcą wpłynąć na kształt listy przebojów. Od kilku lat prym w podobnych akcjach wiedzie angielski didżej Jon Morter, który prowadzi prywatną wojnę z gigantem brytyjskiej rozrywki pomysłodawcą i jurorem telewizyjnych konkursów talentów Simonem Cowellem. Stało się już bowiem niechlubną tradycją, że w świątecznym wydaniu zestawienia najlepiej sprzedających się singli w Wielkiej Brytanii wygrywa wykreowany przez show Cowella wykonawca, którego wyróżniają zarówno niezaprzeczalny talent wokalny, jak i niezaprzeczalny brak osobowości.

Zirytowany nadprodukcją skrojonych wedle tego samego telewizyjnego wzorca gwiazdek Morter zaczął namawiać internautów w portalu społecznościowym Facebook, by kupując w przedświątecznym tygodniu wybraną piosenkę, udaremnili zwycięstwo kolejnego podopiecznego Cowella. Dwa lata temu akcja nie wypaliła. Ale już rok temu na pierwszym miejscu zestawienia wylądowała piosenka zespołu Rage Against The Machine "Killing In The Name Of" - ostry kawałek wybrany przez Mortera ze względu na jego radykalnie antykorporacyjną wymowę. A że Brytyjczycy traktują pierwsze miejsce na gwiazdkowej liście przebojów jako swoisty popkulturowy fetysz, media tygodniami rozpisywały się o całej akcji i jej efektach. Morter triumfował - nie tylko udało mu powstrzymać zalew muzycznej miernoty, ale też przebił się ze swoim protestem do świadomości milionów.

Tegoroczna akcja idzie o krok dalej: typem internautów na gwiazdkowy numer 1 jest "4'33"" - dzieło awangardowego kompozytora amerykańskiego Johna Cage'a z 1952 roku, czyli trwająca 4 minuty i 33 sekundy cisza. Czy ta anarchistyczna prowokacja nazwana "Cage Against The Machine" ma szanse powodzenia? Przygotowana jest profesjonalnie - każdy zgłaszający do niej akces użytkownik internetu zostaje wpisany do specjalnej bazy danych. Wystarczy zostawić na stronie swój adres mailowy. W grudniu na te adresy zostanie rozesłana wiadomość przypominająca o zakupie pliku z nagraniem "4'33''". W wiadomości będzie link, pod którym można dokonać odpowiedniego zakupu - internauci muszą kupić jedno konkretne "wykonanie" utworu Cage'a, inaczej ich głosy się rozproszą.

Akcja na razie się rozkręca, na Facebooku poświęcona jej strona ma prawie 27 tys. fanów. - Jeśli ten kawałek dojdzie do pierwszego miejsca, to puszczą go w całości, czy DJ zagada go w finale? - zastanawia się jeden z internautów. - Ten numer za mną chodzi. Jest cholernie chwytliwy - pisze inny. - Może powinniśmy zebrać grupę słynnych ludzi, aby nagrali nową wersję i promujący ją teledysk - zastanawia się ktoś na forum.

Sam Cage zrobił wszystko, aby jego utwór traktowany był jak każde inne dzieło muzyczne, a jego wykonanie - jak normalny koncert, a nie muzyczny happening. Kompozycja ma partyturę podzieloną na trzy części. Po raz pierwszy wykonano ją dla publiczności już w 1952 r. Pianista i kompozytor David Tudor, siedząc za fortepianem w ciszy, zamykał i otwierał pokrywę klawiatury, aby zasygnalizować początek i koniec kolejnych części utworu. Frank Zappa nagrał go w 1993 r. na poświęconej twórczości Cage'a płycie "A Chance Operation", a w 2004 r. BBC transmitowała z wypełnionej po brzegi sali koncertowej Barbican Centre pierwsze w historii orkiestrowe wykonanie "4'33''". Brytyjska stacja na kilka minut musiała wyłączyć swój system antyawaryjny, który automatycznie puszcza muzykę, jeśli na wizji zbyt długo panuje cisza.

Co powiedziałby dzisiaj John Cage o akcji internautów z Facebooka? - Może tylko uniósłby brwi ze zdumienia - pisze dziennikarz brytyjskiego "Guardiana" Tom Ewing. Jego zdaniem pomysł użycia "4'33''" do powstrzymania Simona Cowella mógłby się spodobać kompozytorowi, bo geneza utworu była podobna. - Chciałbym napisać utwór złożony z nieprzerwanej ciszy i sprzedać go wytwórni Muzak - mówił Cage już pod koniec lat 40. Specjalnością wytwórni Muzak była wówczas muzyka tła - płyty pełne przyjemnych dla ucha kompozycji pozbawionych wartości artystycznych. Takich, które dziś nazywamy muzyka do windy, a Anglosasi pół wieku temu określali terminem "utwory z puszki".


Źródło: Gazeta Wyborcza
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Tm
Posty: 7492
Rejestracja: 13 gru 2005, 21:27
Lokalizacja: Boskie Buenos

Post autor: Tm » 20 paź 2010, 21:17

აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى

Kulik
Posty: 7
Rejestracja: 20 paź 2010, 23:04

Post autor: Kulik » 20 paź 2010, 23:38

Szeregowy_Równoległy pisze:Wuwuzela z jajnikami, czyli Kate Bush - Wuthering Heights oraz dzieło wybitne, klasyk, a pan, który śpiewa również nietuzinkowy: Boomtown Rats - I don't like mondays.
Dwa kawałki na 10/10. Aż wygrzebałem słuchawki (druga połówka już chrapie), puściłem sobie obydwa i jestem zachwycony, że jeszcze się o nich pamięta.

Polecam również:

XTC - kwintesencja 80s jak dla mnie
Japan - doskonała synthowa ballada, Sylvain pokazuje klasę
Sisters of Mercy - zanim gotyk zmienił się w Castle Party (na tym kawałku gościnnie panienka Ofra Haza)
Echo & the Bunnymen - utworek z gigantycznym klimatem, znany z filmu Donnie Darko

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36248
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 20 paź 2010, 23:48

Kulik pisze:XTC - kwintesencja 80s jak dla mnie
Dziwi mnie, jak dokumentnie ten zespół został zapomniany. Coś już tu zresztą, o ile mnie pamięć nie myli, wrzucałem (Dear God, Making Plans For Nigel) ;)
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Kulik
Posty: 7
Rejestracja: 20 paź 2010, 23:04

Post autor: Kulik » 20 paź 2010, 23:53

Ja bym tu niezwykle chętnie całe English Settlement (ponad godzina czasu trwania) wrzucił :D

A zapomniani zostali bardzo, no ale z drugiej strony zawsze słuchali ich głównie miłośnicy Smithsów itd., a to nigdy nie było tak cool jak The Cure...

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 21 paź 2010, 19:51

Tm pisze:Smyczkowy cover Kraftwerka (sic!)
Kraftwerk jest chyba jednym z bardziej wdzięcznych wykonawców do rearanżowania :smile:
Das Model.
A w tematyce coverów, którą bardzo lubię: Zebrahead, Local H, Silverstein, Joey Ramone, Lemonheads czy dobrzy, bo polscy Makowiecki tudzież Ametria.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

bartoni722
Posty: 6246
Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk

Post autor: bartoni722 » 30 paź 2010, 21:25

I już nie stały pasażer świetnej linii 527. :(

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 02 lis 2010, 18:46

Oto o czym człowiek może sobie przypomnieć oglądając "07 Zgłoś się" :D W oryginale Marek Grechuta i Maryla Rodowicz, w innej aranżacji, którą, przede wszystkim ze względu na Annę Marię Jopek, lubię znacznie bardziej: Grzegorz Turnau & Anna Maria Jopek - Gaj. Plus świetny tekst Osieckiej.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
PiotrekP
Posty: 2327
Rejestracja: 04 wrz 2006, 19:17

Post autor: PiotrekP » 02 lis 2010, 19:01


ODPOWIEDZ