Skoro ja się nauczyłem, to i Wy dacie radę - kabel, w uproszczeniu, to przewód w nieprzewodzącej osłonce (w ziemi np.), gdzie ideą jest to, by jak najmniej prądu uciekało; jakby nad torami je rozwiesić, to pantograf by za wiele prądu z nich nie wyciągnął
W Zurychu wygląda to tak, że przewody tramwajowe są nad torami, natomiast trolejbusowe - na zewnątrz torowiska, chyba nawet za peronem przystanku i trolejbus sobie jedzie z odbierakiem dość mocno wychylonym w prawo.
http://en.wikipedia.org/wiki/File:Zuric ... ffside.jpg
[ Dodano: |14 Lis 2010|, 2010 08:58 ]
Zgadzam się rzecz oczywista z Tobą, ale nic prócz wspólnego opicia tego błędu zaproponować Ci nie mogę.mamadoo pisze: Naprawdę, doskonałe rozwiązanie, doskonałe- czyli to co zostało zepsute w latach 60. i 70. będzie jeszcze bardziej zepsute.
Pozostaje mieć nadzieję, że gdy miasto w końcu zrealizuje bezsensowne M3, to wpadnie na to, by wpuścić doń te co drugie kursy WKD. Bo w frekwencję na 120-metrowe składy ciężkiego metra na tym ogryzku nie wierzę.