Silnik forum został zaktualizowany.
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych

Cywilizacja

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36246
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 17 lis 2010, 21:38

bepe pisze:Czy to, ze we wszystkich katolickich wydaniach Pisma Świętego przypisy są identyczne wystarczy?
Powiedzmy - bo na razie to przywołano tu tekst w internecie, a nie jakiekolwiek wydanie papierowe.
bepe pisze:jak tłumaczono Biblię ks. Wujka obowiązywały trochę inne reguły niż w momencie tłumaczenia Biblii Tysiąclecia czy Biblii Jerozolimskiej.
A w tamtych też jest?

Tak czy owak - ciekawi mnie, kiedy to Kościół uchwalił, że "chodzi o coś innego, niż jest napisane" :-k
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 17 lis 2010, 21:48

No właśnie. W tym rzecz, że na bazie swobodnej interpretacji można zbudować praktycznie dowolny system etyczny. Właściwie literalnie podchodzą do tego chyba tylko ortodoksyjni Żydzi ze wszystkimi swoimi absurdami. Bo współcześni Chrześcijanie do Bilblii podchodzą bardzo swobodnie. Pomijając już same wewnętrzne sprzeczności, to po prostu doktrynę zbudowany wybierając pewne fragmenty, a odrzucając inne, traktując jako nieistotne. A sposobem na to jest po prostu zaznaczenie, że ten fragment to nie jest dosłowny, lecz to tylko taka metafora albo, że to przykazanie to było tylko dla ówczesnych Żydów, a nie dla człowieka współczesnego. W ten sposób można dość swobodnie kształtować światopogląd wierzących. Np. w epoce wojen i prześladowań mozna kłaść nacisk na oko za oko, a w eopoce stabilizacji i ładu społecznego, na nadstawianie drugiego policzka. Tak samo można dyskutować i o homoseksualiźmie czy aborcji.

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 17 lis 2010, 21:49

Bastian pisze: A w tamtych też jest?
A nie wiem - część na pewno. Ale doktryna się rozwija, więc pewnie w nowszych wydaniach jest więcej. A doktryna się rozwija choćby wtedy, kiedy w Kościele pojawiają się jakieś wątpliwości albo wręcz herezje, które trzeba rozwiązać. Wtedy trzeba wytłumaczyć, o co chodzi.

Ale jak porównasz wszystkie wydania jednego tłumaczenia (tzn. np. niezliczone wydania Biblii Tysiąclecia), to we wszystkich przypisy są identyczne.
Bastian pisze: Tak czy owak - ciekawi mnie, kiedy to Kościół uchwalił, że "chodzi o coś innego, niż jest napisane" :-k
Biblia jest także dziełem literackim i środki literackie są w niej stosowane (vide np. Pieśń nad Pieśniami).

Poza tym Chrystus jednak część nauk Starego Testamentu zmienił, a te fragmenty o prawie do zabijania itd., które cytują ateiści, najczęściej pochodzą właśnie z ST. A w ST o żadnym miłosierdziu nikt nie myślał - dopiero Chrystus zaczął o tym mówić.

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 17 lis 2010, 21:56

Kamieniowany człowiek też czuje, do tego jest świadomy, więc jego cierpienie można chyba uznać za większe. Niechby i nawet było równe (z czym się nie zgadzam) to fakt faktem, że chrześcijańska doktryna nie jest raczej przewrażliwiona na punkcie mordowania i na pewno nie jest tak, że każdy mord = grzech. Więc nie wiem, skąd to oburzenie.

Można się spierać i twierdzić że różnica jest dość duża - dziecko mordujesz bez jego winy, kamienowany zazwyczaj się o to doprosił.
Z drugiej jednak strony pisałem trochę wyżej, że Chrześcijanie nie powinni kamienować przez wzgląd na miłosierdzie - wynikające z tzw. Nowego Przymierza.
Generalnie rzecz biorąc każde pozbawienie życia człowieka w Chrześcijaństwie jest grzechem - tak nawet w obronie własnej ponieważ jest to pozbawienie życia (stąd między innymi tak ważne znaczenie ma sakrament pokuty - i nie mówię tu o nastawieniu: "no zabiłem, niby żałuję, odklepałem zdrowaśki, sypnąłem na tacę, więc jest ok." bo to żadna pokuta, wina będzie Ci odpuszczona tylko jeśli prawdziwie jej żałujesz - jeśli twoje człowieczeństwo/jestestwo tego żałuje - dlatego między innymi mordujący w imię wiary i "dla Boga", nie czujący przy tym winy będą mieli "spore problemy" z dostąpieniem zbawienia).
No ale koniec tego teologicznego klepania :)
Że filmik? Można równie dobrze obejrzeć analogiczny film, gdzie mordują jakieś zwierzęta - krowy, owce, świnie, kurczaki. Kogoś to może zniesmaczyć, ale jakoś nie ma wyrzutów sumienia jedząc smacznego kotleta na obiad - bo jak ma to przechodzi na wegetarianizm, weganizm czy jakiś inny zabawny system odżywiania.

Obejrzyj potem się wypowiedz ;)

Aczkolwiek nie wiem czy wiesz ale poruszając ten wątek rozwiązałeś kolejny - że tak powiem - "worek ze zwłokami" bo Chrześcijanin czy żyd ma pewne zasady którymi powinien się kierować przy zabijaniu nawet zwierzęcia - stąd między innymi u Żydów występuje kuchnia "koszerna" która nie tylko kładzie nacisk na to co jesz ale i na to jak zostało zabite.
Z Chrześcijanami różnica polega na tym że Chrystus zniósł ograniczenia w typie spożywanego pokarmu ale nie powiedział nic na temat zmian zasad zabijania więc wydaje mi się że zasady pozostają takie same... jednym słowem "nie sadyzmowi" ;)
No dobra, ale może by się tak oderwać od teorii dotyczącej starożytności? Mi bardziej chodzi o rozumienie współczesne. :>

A to już zupełnie inna bajka za co się dziś uważa pojęcia stworzone w antyku - czy nawet na dobrą metę jeszcze 150 lat temu.
Myślę że ten artykuł:

http://contrrev.wordpress.com/2010/09/2 ... eralizmem/

wyjaśni Ci sporo na temat współczesnego pojmowania zagadnień politycznych, filozoficznych czy gospodarczych :)
Jak na gruncie twojego podziału określiłbyś różnicę między współczesnym ustrojem Niemiec i Zjednoczonego Królestwa?
A różnica jest dość spora - w Brytanii masz monarchię konstytucyjną (ewentualnie idąc za Monteskiuszem można to nazwać "republiką arystokratyczną" - ponieważ wyższa izba składa się ze swoistej arystokracji - lordów i kleru), natomiast w Niemczech "republikę demokratyczną" - czyli państwo niemonarchistyczne.

Oczywiście są to formy umowne zważywszy na to jak bardzo od czasów antycznych zmieniła się definicja Republiki - w sumie rządy Franca też były rządami republikańskimi z kolei hiszpańskie władze republikańskie z 36 roku raczej z republiką wiele wspólnego nie miały - żadnych wyższych wartości poza dogadaniem się z Moskwą.
No ale to się odnosi do aborcji wbrew woli kobiety. Raczej nie można tego stosować do aborcji na życzenie.
Psalm 139 - Ks. Psalmów :)
13 Ty bowiem utworzyłeś moje nerki,
Ty utkałeś mnie w łonie mej matki.
14 Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie,
godne podziwu są Twoje dzieła.
I dobrze znasz moją duszę,
15 nie tajna Ci moja istota,
kiedy w ukryciu powstawałem,
utkany w głębi ziemi.
16 Oczy Twoje widziały me czyny
i wszystkie są spisane w Twej księdze;
dni określone zostały,
chociaż żaden z nich [jeszcze] nie nastał.

Księga Jeremiasza 1:5

"Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię,
nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię"


Myślę że to trochę komplikuje sprawę aborcji na życzenie - Bóg tworzy jestestwo jeszcze zanim człowiek się urodzi można powiedzieć że już będąc zarodkiem jesteśmy poświęceni Bogu/stworzeni przez Boga.

"Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! "
Księga powtórzonego prawa się kłania ;)
Oko za oko - "wymierzanie sprawiedliwości" to specyficzna sprawa, wystarczy wspomnieć że nie każdy mógł sobie ot tak "wendettę" odstawić - to raz (musiała być potwierdzona przed sędzią. On mógł dopiero wystawić wyrok, problem w tym że sędzia musiał być obiektywny - naprawdę obiektywny aby pozostać w łasce Pana - wyrównując rachunki sam przyjmował grzech na swoje barki - z resztą sędziowie mogli pochodzić tylko z jednego plemienia - ale to już trochę zawiłe się robi.
Generalnie rzecz biorąc żyd za szkodę mógł domagać się odszkodowania - jednak miał również prawo - a wręcz było to godne by okazać miłosierdzie.
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36246
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 17 lis 2010, 22:02

Aligator pisze:w Brytanii masz monarchię konstytucyjną (ewentualnie idąc za Monteskiuszem można to nazwać "republiką arystokratyczną" - ponieważ wyższa izba składa się ze swoistej arystokracji - lordów i kleru), natomiast w Niemczech "republikę demokratyczną" - czyli państwo niemonarchistyczne
Arystokracja bardzo swoista, bo w znakomitej większości (od reformy w 1999 roku) składa się z lordów mianowanych dożywotnio ;)
Aligator pisze:natomiast w Niemczech "republikę demokratyczną" - czyli państwo niemonarchistyczne
No dobra. Na czym więc polega a) konstytucyjność monarchii brytyjskiej b) "demokratyczność" ustroju niemieckiego (zwłaszcza w odróżnieniu od brytyjskiego)?
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 17 lis 2010, 22:26

A np. to?
Mt19,16 pisze: A oto zbliżył się do Niego pewien człowiek i zapytał: «Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?» Odpowiedział mu: «Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania». Zapytał Go: «Które?» Jezus odpowiedział: «Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego!» Odrzekł Mu młodzieniec: «Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje?» Jezus mu odpowiedział: «Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!» Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.
Kiedyś na ten temat miałem ostrą dyskusję z Katolikami. Moja teza była taka: "Skoro Jezus mówił o rozdawaniu majątku, to czemu jedziesz sobie na wakacje nad ciepłe morze, a nie rozdasz wszystkiego?". Odpowiedź mniej więcej była taka: "Bo nie chcę być świętym".

Ogólnie nie mogę zrozumieć jednej rzeczy - niby większość ludzi do Katolicy, ale niemalże nikt nie postępuje na tej zasadzie tj. nie rozdaje całego majątku. Dla mnie to jest niejasne. Jeśli wierzę w życie wieczne, to co dla mnie znaczy doczesny majątek? Nic. Życie to tylko chwila wobec wieczności. Dlaczego więc ryzykować tym życiem wiecznym dla głupich wakacji? Nawet jeśli szansa na zbawienie wzrośnie o jeden promil, to chyba warto porzucić te doczesne przyjemności. A jednak nikt tak nie robi. Czy to oznaka słabości wiary?

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 17 lis 2010, 22:38

Zwracam uwagę na "jeśli chcesz być doskonały". Chrystus wcale nie wymaga doskonałości do Zbawienia - jako warunki wymienia przestrzeganie przykazań. Natomiast nadmierne przywiązanie do dóbr doczesnych z pewnością osiągniecie życia wiecznego utrudnia.
Delfino pisze: Czy to oznaka słabości wiary?
To zależy. Ale jak przyrównamy przeciętnego katolika do mnicha z zakonu żebraczego (kameduli itp.), to chyba nie będziemy mieli wątpliwości, czyja wiara jest silniejsza i kto jest gotów do większych poświęceń.

Jednak jeszcze raz przypominam - Jezus nie wymaga doskonałości. Gdyby wymagał doskonałości, nie mówiłby o Bożym miłosierdziu.

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 17 lis 2010, 23:02

Ogólnie nie mogę zrozumieć jednej rzeczy - niby większość ludzi do Katolicy, ale niemalże nikt nie postępuje na tej zasadzie tj. nie rozdaje całego majątku. Dla mnie to jest niejasne. Jeśli wierzę w życie wieczne, to co dla mnie znaczy doczesny majątek? Nic. Życie to tylko chwila wobec wieczności.

Wiesz to też nie jest do końca tak.

Ja wyznaję zasadę tego że jako Chrześcijanin mam człowiekowi pomagać, ale on sam też ma z siebie coś dać.
Mogę rozdać wszystko co mam ale wiem że ludzie to przejedzą, wydadzą na rozrywkę czy rozpustę, więc wolę dać wędkę - miejsce pracy, niż rybę - gotówkę.
Jeśli moje pieniądze zainwestuję, stworzę 2-5 miejsc pracy to prawdziwie pomogę ludziom - bo praca człowieka uszlachetnia, budzi kreatywność, motywuje do działania.
Natomiast gdy dasz człowiekowi pieniądze to je wyda zgnuśnieje i przyjdzie po więcej w jeszcze gorszym stanie niż był.

Pytanie co jest bardziej wartościowym rozwiązaniem?

Druga sprawa to to że jazda na wakacje moim zdaniem nie jest niczym nagannym - co więcej jadąc gdzieś daję komuś zarobić - oddaję mu swoje pieniądze w zamian za jakąś usługę - zarobi jakiś np. Grek z małego hoteliku (nie lubię jeździć z biurami podróży).

Nie ma nic złego w wydawaniu zarobionych pieniędzy, bo krążą i pomagają innym. Natomiast naganne jest chorobliwe ich trzymanie nie wiedzieć po co i na co, oby tylko były na koncie...
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36246
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 17 lis 2010, 23:06

Aligator pisze:Nie ma nic złego w wydawaniu zarobionych pieniędzy, bo krążą i pomagają innym. Natomiast naganne jest chorobliwe ich trzymanie nie wiedzieć po co i na co, oby tylko były na koncie...
Przy czym, co ciekawe, zazwyczaj bardziej się poważa "oszczędnych" multimilionerów, niż "utracjuszy" ;)
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 17 lis 2010, 23:30

Przy czym, co ciekawe, zazwyczaj bardziej się poważa "oszczędnych" multimilionerów, niż "utracjuszy" ;)
Oszczędny nie jedno ma imię ;)

Są ludzie którzy trzymają kasę w garści i mówi się o nich oszczędni - choć realnie te pieniądze tracą na wartości bo żre je inflacja - są też tacy którzy uważają że z pieniędzmi nie należy się obnosić, są i tacy którzy jako oszczędność odbierają inwestowanie.
Wszystko zależy jak na to spojrzysz ;).
Generalnie dla mnie człowiek który otwiera fabrykę dla np. 500 osób i trzyma pewien zapas gotówki na koncie nie jest niczym nieprzyzwoitym - nigdy nie wiesz czy fabryki nie będzie trzeba dokapitalizować a jednocześnie dajesz pracować iluś ludziom.

Z drugiej strony są jednak indywidua dla mnie niepojęte - wszelkiej maści finansjera licząca pieniądze nie według tego co dają ale według ich potencjału. Co to za życie gdy siedzę i myślę o tym "co mógłbym mieć" ale boję się tego zrobić bo pieniądze wydam....
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 17 lis 2010, 23:32

Aligator pisze:Obejrzyj potem się wypowiedz ;)
Obejrzę pewnie, ale nie sądzę, by jakikolwiek film mógł spowodować, żebym zaczął współczuć zarodkowi.
Aczkolwiek nie wiem czy wiesz ale poruszając ten wątek rozwiązałeś kolejny - że tak powiem - "worek ze zwłokami" bo Chrześcijanin czy żyd ma pewne zasady którymi powinien się kierować przy zabijaniu nawet zwierzęcia - stąd między innymi u Żydów występuje kuchnia "koszerna" która nie tylko kładzie nacisk na to co jesz ale i na to jak zostało zabite.
Nieszczególnie frapują mnie różne zwyczaje kulinarne. Zasadniczo uważam, że dorabianie jakiejkolwiek ideologii do jedzenia jest beznadziejne.
Oko za oko - "wymierzanie sprawiedliwości" to specyficzna sprawa, wystarczy wspomnieć że nie każdy mógł sobie ot tak "wendettę" odstawić - to raz (musiała być potwierdzona przed sędzią. On mógł dopiero wystawić wyrok, problem w tym że sędzia musiał być obiektywny - naprawdę obiektywny aby pozostać w łasce Pana - wyrównując rachunki sam przyjmował grzech na swoje barki - z resztą sędziowie mogli pochodzić tylko z jednego plemienia - ale to już trochę zawiłe się robi.
Generalnie rzecz biorąc żyd za szkodę mógł domagać się odszkodowania - jednak miał również prawo - a wręcz było to godne by okazać miłosierdzie.
Przykro mi, ale żadne wymyślne tłumaczenia nie przykryją ewidentnego faktu, że w Biblii aż się roi od tez sprzecznych, a Stary Testament i Nowy Testament w wielu punktach do siebie nie przystają, przeczą sobie treścią i wymową, a łączenia między nimi są bardzo grubymi nićmi szyte.
Delfino pisze:Pomijając już same wewnętrzne sprzeczności, to po prostu doktrynę zbudowany wybierając pewne fragmenty, a odrzucając inne, traktując jako nieistotne. A sposobem na to jest po prostu zaznaczenie, że ten fragment to nie jest dosłowny, lecz to tylko taka metafora albo, że to przykazanie to było tylko dla ówczesnych Żydów, a nie dla człowieka współczesnego. W ten sposób można dość swobodnie kształtować światopogląd wierzących. Np. w epoce wojen i prześladowań mozna kłaść nacisk na oko za oko, a w eopoce stabilizacji i ładu społecznego, na nadstawianie drugiego policzka. Tak samo można dyskutować i o homoseksualiźmie czy aborcji.
BINGO :!:

Jestem przekonany, że gdyby na typowej mszy ksiądz nagle przygotował mocno odbiegający i kontrowersyjny - ale w całości opierający się na Biblii! - zestaw kazań i przypowieści, a ludzie rzeczywiście słuchali to część ludzi patrzyłaby po sobie nie wiedząc, co jest grane, a część stała w osłupieniu. Ludzie mieniący się chrześcijanami w przeszło 90% nie mają pojęcia, pod czym się "podpisują". I lepiej dla nich, a przynajmniej ich wiary, żeby nie wiedzieli ;-)

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 17 lis 2010, 23:44

Aligator pisze: Mogę rozdać wszystko co mam ale wiem że ludzie to przejedzą, wydadzą na rozrywkę czy rozpustę, więc wolę dać wędkę - miejsce pracy, niż rybę - gotówkę.
Jeśli moje pieniądze zainwestuję, stworzę 2-5 miejsc pracy to prawdziwie pomogę ludziom - bo praca człowieka uszlachetnia, budzi kreatywność, motywuje do działania.
Natomiast gdy dasz człowiekowi pieniądze to je wyda zgnuśnieje i przyjdzie po więcej w jeszcze gorszym stanie niż był.

Pytanie co jest bardziej wartościowym rozwiązaniem?
No dobrze. To dlaczego Jezus nie powiedział: "Bądź przedsiębiorczy, dawaj innym zarobić", lecz "rozdaj cały majątek"? Teraz sobie swobodnie interpretujesz, albo nawet oceniasz. A przecież twoją rolą nie jest oceniać sensowności nakazów, tylko je wypełniać. Bo w przeciwnym wypadku, próbując zrozumieć intencje Boga, stawiasz siebie, jako mu równemu.

Awatar użytkownika
Pink
Oh by the way, which one's Pink?
Posty: 649
Rejestracja: 19 mar 2009, 13:59

Post autor: Pink » 17 lis 2010, 23:55

No dobrze. To dlaczego Jezus nie powiedział: "Bądź przedsiębiorczy, dawaj innym zarobić", lecz "rozdaj cały majątek"?
Bo to wymagałoby samodzielnego myślenia, a to nigdy nie było mile widziane przez tradycję judeo-chrześcijańską :-"

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36246
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 18 lis 2010, 0:13

Delfino pisze:próbując zrozumieć intencje Boga, stawiasz siebie, jako mu równemu.
To skąd te przypisy w Biblii? :>
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

fraktal
Posty: 5599
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 18 lis 2010, 0:37

Aligator pisze:Psalm 139 - Ks. Psalmów
13 Ty bowiem utworzyłeś moje nerki,
Ty utkałeś mnie w łonie mej matki.
14 Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie,
godne podziwu są Twoje dzieła.
I dobrze znasz moją duszę,
15 nie tajna Ci moja istota,
kiedy w ukryciu powstawałem,
utkany w głębi ziemi.
16 Oczy Twoje widziały me czyny
i wszystkie są spisane w Twej księdze;
dni określone zostały,
chociaż żaden z nich [jeszcze] nie nastał.

Księga Jeremiasza 1:5

"Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię,
nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię"


Myślę że to trochę komplikuje sprawę aborcji na życzenie - Bóg tworzy jestestwo jeszcze zanim człowiek się urodzi można powiedzieć że już będąc zarodkiem jesteśmy poświęceni Bogu/stworzeni przez Boga.
To nic nie komplikuje. Zdefiniuj wyrażenie "ukształtowałem Cię w łonie matki" - równie dobrze można powiedzieć, że to ma miejsce w którymś tam tygodniu ciąży dopiero i że stworzona przez Boga dusza wnika dopiero w ciało w pewnym stopniu ukształtowane, tak więc jeśli kobieta usunie płód wcześniej, po prostu stworzona przez Boga dusza tam nie wniknie. Że też Wam się chce tyle pisać - musicie się pogodzić z tym, że głoszonych tutaj prawd wiary nie da się rozumowo uzasadnić, wierzy się w nie, albo nie, a o słuszności bądź niesłuszności interpretacji Starego i Nowego Testamentu "przekonamy się" dopiero po śmierci. Ten cudzysłów przy słowie "przekonamy się" był dla ateistów. ;-)

ODPOWIEDZ