Kamieniowany człowiek też czuje, do tego jest świadomy, więc jego cierpienie można chyba uznać za większe. Niechby i nawet było równe (z czym się nie zgadzam) to fakt faktem, że chrześcijańska doktryna nie jest raczej przewrażliwiona na punkcie mordowania i na pewno nie jest tak, że każdy mord = grzech. Więc nie wiem, skąd to oburzenie.
Można się spierać i twierdzić że różnica jest dość duża - dziecko mordujesz bez jego winy, kamienowany zazwyczaj się o to doprosił.
Z drugiej jednak strony pisałem trochę wyżej, że Chrześcijanie nie powinni kamienować przez wzgląd na miłosierdzie - wynikające z tzw. Nowego Przymierza.
Generalnie rzecz biorąc każde pozbawienie życia człowieka w Chrześcijaństwie jest grzechem - tak nawet w obronie własnej ponieważ jest to pozbawienie życia (stąd między innymi tak ważne znaczenie ma sakrament pokuty - i nie mówię tu o nastawieniu: "no zabiłem, niby żałuję, odklepałem zdrowaśki, sypnąłem na tacę, więc jest ok." bo to żadna pokuta, wina będzie Ci odpuszczona tylko jeśli prawdziwie jej żałujesz - jeśli twoje człowieczeństwo/jestestwo tego żałuje - dlatego między innymi mordujący w imię wiary i "dla Boga", nie czujący przy tym winy będą mieli "spore problemy" z dostąpieniem zbawienia).
No ale koniec tego teologicznego klepania
Że filmik? Można równie dobrze obejrzeć analogiczny film, gdzie mordują jakieś zwierzęta - krowy, owce, świnie, kurczaki. Kogoś to może zniesmaczyć, ale jakoś nie ma wyrzutów sumienia jedząc smacznego kotleta na obiad - bo jak ma to przechodzi na wegetarianizm, weganizm czy jakiś inny zabawny system odżywiania.
Obejrzyj potem się wypowiedz
Aczkolwiek nie wiem czy wiesz ale poruszając ten wątek rozwiązałeś kolejny - że tak powiem - "worek ze zwłokami" bo Chrześcijanin czy żyd ma pewne zasady którymi powinien się kierować przy zabijaniu nawet zwierzęcia - stąd między innymi u Żydów występuje kuchnia "koszerna" która nie tylko kładzie nacisk na to co jesz ale i na to jak zostało zabite.
Z Chrześcijanami różnica polega na tym że Chrystus zniósł ograniczenia w typie spożywanego pokarmu ale nie powiedział nic na temat zmian zasad zabijania więc wydaje mi się że zasady pozostają takie same... jednym słowem "nie sadyzmowi"
No dobra, ale może by się tak oderwać od teorii dotyczącej starożytności? Mi bardziej chodzi o rozumienie współczesne.

A to już zupełnie inna bajka za co się dziś uważa pojęcia stworzone w antyku - czy nawet na dobrą metę jeszcze 150 lat temu.
Myślę że ten artykuł:
http://contrrev.wordpress.com/2010/09/2 ... eralizmem/
wyjaśni Ci sporo na temat współczesnego pojmowania zagadnień politycznych, filozoficznych czy gospodarczych
Jak na gruncie twojego podziału określiłbyś różnicę między współczesnym ustrojem Niemiec i Zjednoczonego Królestwa?
A różnica jest dość spora - w Brytanii masz monarchię konstytucyjną (ewentualnie idąc za Monteskiuszem można to nazwać "republiką arystokratyczną" - ponieważ wyższa izba składa się ze swoistej arystokracji - lordów i kleru), natomiast w Niemczech "republikę demokratyczną" - czyli państwo niemonarchistyczne.
Oczywiście są to formy umowne zważywszy na to jak bardzo od czasów antycznych zmieniła się definicja Republiki - w sumie rządy Franca też były rządami republikańskimi z kolei hiszpańskie władze republikańskie z 36 roku raczej z republiką wiele wspólnego nie miały - żadnych wyższych wartości poza dogadaniem się z Moskwą.
No ale to się odnosi do aborcji wbrew woli kobiety. Raczej nie można tego stosować do aborcji na życzenie.
Psalm 139 - Ks. Psalmów

13 Ty bowiem utworzyłeś moje nerki,
Ty utkałeś mnie w łonie mej matki.
14 Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie,
godne podziwu są Twoje dzieła.
I dobrze znasz moją duszę,
15 nie tajna Ci moja istota,
kiedy w ukryciu powstawałem,
utkany w głębi ziemi.
16 Oczy Twoje widziały me czyny
i wszystkie są spisane w Twej księdze;
dni określone zostały,
chociaż żaden z nich [jeszcze] nie nastał.
Księga Jeremiasza 1:5
"Zanim ukształtowałem cię w łonie matki, znałem cię,
nim przyszedłeś na świat, poświęciłem cię"
Myślę że to trochę komplikuje sprawę aborcji na życzenie - Bóg tworzy jestestwo jeszcze zanim człowiek się urodzi można powiedzieć że już będąc zarodkiem jesteśmy poświęceni Bogu/stworzeni przez Boga.
"Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! "
Księga powtórzonego prawa się kłania

Oko za oko - "wymierzanie sprawiedliwości" to specyficzna sprawa, wystarczy wspomnieć że nie każdy mógł sobie ot tak "wendettę" odstawić - to raz (musiała być potwierdzona przed sędzią. On mógł dopiero wystawić wyrok, problem w tym że sędzia musiał być obiektywny - naprawdę obiektywny aby pozostać w łasce Pana - wyrównując rachunki sam przyjmował grzech na swoje barki - z resztą sędziowie mogli pochodzić tylko z jednego plemienia - ale to już trochę zawiłe się robi.
Generalnie rzecz biorąc żyd za szkodę mógł domagać się odszkodowania - jednak miał również prawo - a wręcz było to godne by okazać miłosierdzie.