To może tak dla równowagi, zgłosić ten problem TVN Warszawa?MichalJ pisze:To wszystko przez tych pseudoprzewoźników, co to nie płacą za dostęp do kibla, ale nie bójcie się, dzięki odcięciu ich od pisuaru remont myjni zostanie skrócony o 10 minut.
Estetyka autobusĂłw miejskich
Ja jeszcze raz się pytam, co to da? Wozy dalej będą brudne, remont nie będzie szybciej trwał, ale (pseudo?)miłośnicy będą dumni z tego, że dali cynk w TVN Warszawa...
Robicie się żałośni już powoli... Nie bronię MZA, ale mnie brudne wozy nie przeszkadzają. Co prawda kilka wozów jest mytych karcherem, ale to 10 wozów przez całą noc, w końcu mechanicy mają ważniejsze zadania niż mycie pojazdów. Więc radzę pogodzić się ze stanem rzeczy i przyzwyczaić się.
Co to da? Może MZA zrozumie, że jak się planuje remont myjni (a co za tym idzie, wyłączenie jej na pewien czas), to należy zapewnić jakąś alternatywę. Albo myć pojazdy gdzieś indziej, albo wynająć firmę, która co wieczór będzie wecowała pojazdy, żeby błyszczały. Bo zwykłego pasażera w gruncie rzeczy to co się dzieje na zajezdni nic nie interesuje. Ma bilet, to chce żeby autobus przyjechał na czas i był czysty.
Flash, wybacz, ale sam powoli robisz się żałosny...
Flash, wybacz, ale sam powoli robisz się żałosny...
Słyszysz, że dzwonią, ale nie wiesz którym kościele, a gdybyś poczytał wcześniejsze posty to byś wiedział, że na R-7 nie odbywa się remont myjni. Zapoznaj się z wcześniejszymy wiadomościami, to wtedy będę mógł jak równy z równym dyskutować na temat tego co się dzieje na zakładzie R-7 oraz skutkach całego zdarzenia. I poprawka, zwykłego pasażera obchodzi by autobus przyjechał, by się zmieścił do niego, by miał miejsce siedzące, a to czy jest brudny czy nie, to dla pasażera jest sprawa najmniejszego znaczenia.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Z całym szacunkiem, ale dlatego dobrze, że jesteś kierowcą, a nie np. pracownikiem kontroli ZTM.Flash8222 pisze: Nie bronię MZA, ale mnie brudne wozy nie przeszkadzają. C
PS: znów miałem wrażenie, że mobil coś odpisał, ale jak kliknąłem to postu już nie było...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Wiesz, gdybym był pracownikiem kontroli ZTM, to bym notował brudne wozy. Ale to też by nic nie dało, bo codziennie główny dyspozytor zgłasza dyżurnemu ZTM dlaczego wozy są brudne, wtedy ZTM nie wystawia kar za brudne wozy. Co prawda tak było na początku, teraz to pewnie ZTM zna termin zakończenia remontu nawierzchni na hali OC.
A czemu NIE wystawia? Czemu MZA jest tą świętą krową? Gdyby mobilis sobie urządził remoncik, też by miał grzechów odpuszczenie, brudnych (autobusów) obcowanie?Flash8222 pisze:codziennie główny dyspozytor zgłasza dyżurnemu ZTM dlaczego wozy są brudne, wtedy ZTM nie wystawia kar za brudne wozy.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Gdyby Mobilis miał remont myjni i przez jakiś czas wozy byłyby brudne, to ZTM też by nie wystawiał by kar, po wcześniejszym zgłoszeniu remontu.... Dyskusja z niektórymi jest przerażająca... To tak jakbyś oczekiwał, że podczas remontu mieszkania, budowlańcy nie roznosili kurzu i pyłu po innych częściach mieszkania... Wyrozumiałość, wyrozumiałość i jeszcze raz ludzka wyrozumiałość, u części miłośników nie występuje... Tak jak logiczne myślenie...
Wiesz czym się różni fachowiec od "fachowca"? Właśnie tym, o czym piszesz. Jak robię remont mieszkania, to może nie oczekuję, że milimetr od remontowanego pomieszczenia nie znajdę kawałka pyłu, ale również nie pozwolę, by ktoś w dupie miał elementarne poczucie obowiązku i czystości i mi niepotrzebnie (podkreślam to - niepotrzebnie) roznosił syf. Właśnie wyrozumiałość i owe "niepotrzebnie". Dam sobie nasrać na łeb, ale nie pozwolę już tego rozmazywać.Flash8222 pisze:To tak jakbyś oczekiwał, że podczas remontu mieszkania, budowlańcy nie roznosili kurzu i pyłu po innych częściach mieszkania...
Podobnie, można zrozumieć, że pewne rzeczy czasem muszą przejść remont, natomiast trudno naprawdę pogodzić się z tym, że:
- nie mogło to być robione w porze roku mniej uciążliwej dla pudeł pojazdów,
- nie można zastosować prowizorycznej myjki od czasu do czasu,
- nie można wynająć zewnętrznej firmy do utrzymywania czystości i wtedy powiedzieć "mam to w dupie, martwią się inni",
- nie można pojechać w nocy czasem gościnnie na inne "R" i się umyć (to chyba najmniej efektywna opcja).
I tego wszystkiego (w sensie czegokolwiek) nie może zrobić bardzo bogata firma, którą stać na kupno pojazdów ze środków własnych, bez finansowania zewnętrznego.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
A mnie jako zwykłego pasażera gówno obchodzi, że na R7 jest remont czy cokolwiek innego się tam dzieje.Flash8222 pisze:Słyszysz, że dzwonią, ale nie wiesz którym kościele, a gdybyś poczytał wcześniejsze posty to byś wiedział, że na R-7 nie odbywa się remont myjni.
Nie liżę autobusów, żeby to była sprawa życia i śmierci, czy one będą czyste czy nie, ale wygląda to beznadziejnie i w mieście takim jak Warszawa nie powinno mieć miejsca.
MZA powinno wynająć firmę, która przyjdzie z kilkoma Karcherami, umyje - nawet jeśli nie wszystkie, to chociaż połowę wozów codziennie.
Rozumiem, gdyby przez pierwsze dni po takim nagłym wypadku jak zawalenie się czegoś tam w hali OC wozy nie były myte, bo firma sprzątająca nie została wybrana. Ale to max tydzień, dwa, a nie jakieś 2 miesiące!
Akurat Mobilis nie jest najlepszym przykładem, bo to firma, która dużo mniej boi się ZTM niż MZA...chester pisze:Gdyby mobilis sobie urządził remoncik, też by miał grzechów odpuszczenie, brudnych (autobusów) obcowanie?
Na 6372 z powodu brudu nie widać tylnego okienka z numerem linii. Jeszcze parę dni i wyświetlaczy w innych wozach też nie będzie widać.Flash8222 pisze: I poprawka, zwykłego pasażera obchodzi by autobus przyjechał, by się zmieścił do niego, by miał miejsce siedzące, a to czy jest bródny czy nie, to dla pasażera jest sprawa najmniejszego znaczenia.
Przecież MZA nie ma jednej zajezdni, tylko pięć i na każdej jest myjnia. To naprawdę tak strasznie wieli problem, że każdy autobus choć raz w tygodniu był umyty na innej zajezdni? Przecież autobusy nie jeżdżą bez przerwy - w przerwie między dodatkami albo jak autobus ma "dzień wolny", może jakiś kierowca wsiąść i pojechać na inny zakład, żeby pojazd umyć.
Rozumiem, że zgodnie z powalającą logiką MZA, jak będzie remont nawierzchni przy zakłądowej stacji paliw przez dwa miesiące, to autobusy nie będą tankowane?
Bródno również pozdrawiaFlash8222 pisze:bródny
A wracając do dyskusji byłem dziś w okolicach R-7 i rzeczywiście, te brudne autobusy wyglądają fatalnie. Nie wiem, jaki jest problem, aby umyć wozy niekoniecznie na myjni.
A czy to mechanicy muszą myć te wozy?Flash8222 pisze: w końcu mechanicy mają ważniejsze zadania niż mycie pojazdów.
Jak na ciebie ludzie napierają i przypadkiem ocierasz się o drzwi czy ścianę boczną, to owszem, ma. Nie raz doświadczyłem w zimie usyfienia sobie spodni czy kurtki o brudny autobus. Poza tym czy promowanie postawy 'ciesz się pasażerze, że w ogóle coś wypuściliśmy, a nie jakieś roszczenia składasz' jest twoim zdaniem etyczne i na miejscu?Flash8222 pisze:I poprawka, zwykłego pasażera obchodzi by autobus przyjechał, by się zmieścił do niego, by miał miejsce siedzące, a to czy jest bródny czy nie, to dla pasażera jest sprawa najmniejszego znaczenia.
To czy tam jest remont myjni, czy podłogi, to akurat najmniej znaczy. Ja jako pasażer mam to w dupie. Tak sam jak mam w dupie, to co się z autobusami dzieje wtedy, gdy stoją w zajezdni. Ale oczekuję, że jak już wyjadą na miasto, to będą czyste i sprawne technicznie (mogą być stare).Flash8222 pisze:Słyszysz, że dzwonią, ale nie wiesz którym kościele, a gdybyś poczytał wcześniejsze posty to byś wiedział, że na R-7 nie odbywa się remont myjni. Zapoznaj się z wcześniejszymy wiadomościami, to wtedy będę mógł jak równy z równym dyskutować na temat tego co się dzieje na zakładzie R-7 oraz skutkach całego zdarzenia.
Rozumiem, że jako pasażer powinienem się cieszyć, że w ogóle cokolwiek przyjechało, oraz fakt, że udało mi się do tego czegoś zmieścićFlash8222 pisze:I poprawka, zwykłego pasażera obchodzi by autobus przyjechał, by się zmieścił do niego, by miał miejsce siedzące, a to czy jest brudny czy nie, to dla pasażera jest sprawa najmniejszego znaczenia.
- Drivter1234
- Posty: 374
- Rejestracja: 12 sie 2008, 18:10
- Lokalizacja: Wawa Bielany
Osobiście wydaje mi się że dla chcącego nic trudnego, a w sumie to autobusy są dla ludzi i dobrze by było żeby były czyste, nie mówię żeby lśniły jak nówki, ale trochę przyzwoitości by się przydało
Poza tym jak ktoś poruszył wątek... Dobrze by było widzieć do jakiego autobusu się wsiada ( chodzi mi o numer linii
) i widzieć ze środka w gdzie jestem 