Biletomaty na przystankach

Moderator: JacekM

zzz
Posty: 1039
Rejestracja: 21 sty 2008, 22:46

Post autor: zzz » 03 sty 2011, 23:13

Adam G. pisze:Zdarzało mi się płacić kartą za 20-minutowy ulgowy, a więc 1zł :)
Ale interesy robi wlasciciel biletomatu, minimalna prowizja za transakcje karta jest wyzsza niz 1 zl :D

Awatar użytkownika
JKTpl
Posty: 2873
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:40
Kontakt:

Post autor: JKTpl » 03 sty 2011, 23:21

zzz pisze:Ale interesy robi wlasciciel biletomatu, minimalna prowizja za transakcje karta jest wyzsza niz 1 zl :D
Mnie to bardziej ciekawi, ile dostaje z samego biletu ;)

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 04 sty 2011, 6:06

A jaki jest kłopot by bilet miał obcojęzyczne napisy?
W końcu on i tak drukowany jest w locie, wiec jeśli wybrało by sie wersje angielską czy niemiecką to napisy na bilecie powinny również być w tym języku...
Obrazek

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9441
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 04 sty 2011, 10:30

Teokryt pisze:A jaki jest kłopot by bilet miał obcojęzyczne napisy?
W końcu on i tak drukowany jest w locie, wiec jeśli wybrało by sie wersje angielską czy niemiecką to napisy na bilecie powinny również być w tym języku...
Po co?

desert_eag
Posty: 938
Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12

Post autor: desert_eag » 04 sty 2011, 13:16

zzz pisze:
Adam G. pisze:Zdarzało mi się płacić kartą za 20-minutowy ulgowy, a więc 1zł :)
Ale interesy robi wlasciciel biletomatu, minimalna prowizja za transakcje karta jest wyzsza niz 1 zl :D
Raczej mało realne w tym wypadku.

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 04 sty 2011, 13:25

Może się jakos dogadali z operatorem kart. A jak nie, to dopłaca do tego pewnie ZTM - w przypadku np. kiosków chyba nie ma takiego biletu kartonikowego, na którym zysk byłby ponad 1 zł.

Awatar użytkownika
Plesim
Posty: 2815
Rejestracja: 18 gru 2005, 21:59
Lokalizacja: Tam gdzie kiedyś kończyła 11

Post autor: Plesim » 04 sty 2011, 17:55

piotram pisze: A jak nie, to dopłaca do tego pewnie ZTM
A z jakiej racji ma dopłacać ZTM? ZTM interesuje tylko ilość i rodzaj sprzedanych biletów a nie forma zapłaty za nie.

Awatar użytkownika
kulikowski
Posty: 861
Rejestracja: 29 sie 2007, 9:39
Lokalizacja: Rakowiec

Post autor: kulikowski » 05 sty 2011, 1:24

Teokryt pisze:A jaki jest kłopot by bilet miał obcojęzyczne napisy?
W końcu on i tak drukowany jest w locie, wiec jeśli wybrało by sie wersje angielską czy niemiecką to napisy na bilecie powinny również być w tym języku...
pokaż mi choć jedno miasto europejskie, w którym biletomaty sprzedają bilety w języku innym niż narodowy :-k
7 9 15 128 136 154 172 175 188 208 504 S-2 S-3 RL R8 N32 N38 N88

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 05 sty 2011, 1:32

kulikowski pisze:
Teokryt pisze:A jaki jest kłopot by bilet miał obcojęzyczne napisy?
W końcu on i tak drukowany jest w locie, wiec jeśli wybrało by sie wersje angielską czy niemiecką to napisy na bilecie powinny również być w tym języku...
pokaż mi choć jedno miasto europejskie, w którym biletomaty sprzedają bilety w języku innym niż narodowy :-k
Ba, nawet w Szwajcarii sprzedają w tym języku, który obowiązuje w danym kantonie.
noidea

Awatar użytkownika
kulikowski
Posty: 861
Rejestracja: 29 sie 2007, 9:39
Lokalizacja: Rakowiec

Post autor: kulikowski » 05 sty 2011, 1:35

z wyjątkiem Szwajcarii i Belgii OK :?:
7 9 15 128 136 154 172 175 188 208 504 S-2 S-3 RL R8 N32 N38 N88

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 05 sty 2011, 8:22

kulikowski pisze: pokaż mi choć jedno miasto europejskie, w którym biletomaty sprzedają bilety w języku innym niż narodowy :-k
Madryt? Drezno? Właściwie to ciężej mi wskazać miasto, w którym biletomaty nie sprzedawały biletów po angielsku, tak było chyba tylko na Teneryfie (i to też ze względu na jakość tłumaczenia i brak dostępu do taryfy, bo sam bilet w języku przypominającym angielski można było kupić, tylko nie do końca wiadomo, jaki).
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
piotram
Posty: 2463
Rejestracja: 27 lut 2006, 19:42
Lokalizacja: W-wa Kercelak

Post autor: piotram » 05 sty 2011, 10:08

Plesim pisze:
piotram pisze: A jak nie, to dopłaca do tego pewnie ZTM
A z jakiej racji ma dopłacać ZTM? ZTM interesuje tylko ilość i rodzaj sprzedanych biletów a nie forma zapłaty za nie.
Inaczej nie kupiłbyś biletu płacąc kartą. Sprzedawca przeciez do interesu nie dołoży, ZTM po prostu włoży to w koszty komunikacji...

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 05 sty 2011, 20:41

Glonojad pisze:
kulikowski pisze: pokaż mi choć jedno miasto europejskie, w którym biletomaty sprzedają bilety w języku innym niż narodowy :-k
Madryt? Drezno? Właściwie to ciężej mi wskazać miasto, w którym biletomaty nie sprzedawały biletów po angielsku, tak było chyba tylko na Teneryfie (i to też ze względu na jakość tłumaczenia i brak dostępu do taryfy, bo sam bilet w języku przypominającym angielski można było kupić, tylko nie do końca wiadomo, jaki).
Zaraz, bo ja już się gubię. Rozmawiamy o interfejsie automatu, czy nadruku na bilecie? :>
noidea

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 05 sty 2011, 22:47

No chyba, że o język sprzedaży, przecież dyskusja o nadruku byłaby bezsensowna :p

Zresztą dyskusja to dużo powiedziane, my sobie piszemy, a kulikowski wrzucił bombę i zwiał, jak zwykle.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 06 sty 2011, 0:53

Glonojad pisze:No chyba, że o język sprzedaży, przecież dyskusja o nadruku byłaby bezsensowna :p

Zresztą dyskusja to dużo powiedziane, my sobie piszemy, a kulikowski wrzucił bombę i zwiał, jak zwykle.
ale dyskusja wywiodła się od pomysłu biletów wydrukowanych w innym języku (pomysł Teokryta).
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

ODPOWIEDZ