Porządki na południu (117, 519)

Moderator: Wiliam

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 18 lut 2011, 15:26

Jarek pisze:
MichalJ pisze:A Spacerowej to tylko kilka sekund zielonego dodać i będzie super.
Taki cwany jesteś? A komu te sekundy zabierzesz? Weź np. instrukcję obliczania przepustowości GDDKiA i udowodnij, że to jest w ogóle wykonalne bez dobudowywania nowych pasów lub budowy estakad bezkolizyjnych.
Bez wycieczek osobistych proszę.

Zabiorę Belwederskiej, która ma dopływ limitowany światłami i JEDNYM pasem przy Piłsudskim i absolutnie nie potrzebuje tyle zielonego co teraz.
Poza tym nie widzę tam żadnej drogi krajowej ani autostrady.

Nie mówiąc o tym, że na wielu skrzyżowaniach światła się co pewien czas przeprogramowuje, na tym już kilka razy też, więc skąd te nerwy. Zmiana jest zresztą podobno w niedalekich planach.

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 2963
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Jarek » 18 lut 2011, 15:37

MichalJ pisze:Zabiorę Belwederskiej, która ma dopływ limitowany światłami i JEDNYM pasem przy Piłsudskim i absolutnie nie potrzebuje tyle zielonego co teraz.
Poza tym nie widzę tam żadnej drogi krajowej ani autostrady.
A jak obsłużysz pieszych? Na dwa cykle?
MichalJ pisze:Nie mówiąc o tym, że na wielu skrzyżowaniach światła się co pewien czas przeprogramowuje, na tym już kilka razy też, więc skąd te nerwy.
Nie można myślec życzeniowo w oderwaniu od cech geometrycznych skrzyżowania i uwarunkowań prawnych. To znaczy można, ale taki głos nigdy nie będzie powaznie potraktowany.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 18 lut 2011, 15:43

A choćby i na dwa cykle, zresztą zmierzę. Nad pieszymi w poprzek Belwederskiej nikt się nie rozczula, a zostają na środku bez wysepki.

Poza tym to skrzyżowanie ma cykl o zmiennej długości - nie wiem od czego zależnej. Czasem jest 120, czasem 140, ale wydłużenie nigdy nie jest na korzyść Spacerowej.

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 2963
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Jarek » 18 lut 2011, 17:37

MichalJ pisze:Poza tym to skrzyżowanie ma cykl o zmiennej długości - nie wiem od czego zależnej. Czasem jest 120, czasem 140, ale wydłużenie nigdy nie jest na korzyść Spacerowej.
Nie ma zmiennej długości. Chyba, że zgrywają się offsety. Ale to jest sytuacja przejściowa.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 18 lut 2011, 17:50

Mam nagrywać, czy jak?

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36250
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 18 lut 2011, 18:14

Oczywiście!
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 18 lut 2011, 20:29

MichalJ pisze:Mam nagrywać, czy jak?
A jak inaczej? Jeśli w projekcie jest wpisany stały cykl (zresztą tam pewnie jest stare SSU albo inne gucio), to jak udowodcnić takiemu ZDMowi, że coś jest nie tak?

Tak samo jak przychodzi do mnie związkowiec i mówi: "nie załącza się faza przy Elekcyjnej". A ja tamtędy jeżdżę codziennie i nie dość, że nie zauważyłem niezałączania, to w ogóle działania akomodacji nie zauważyłem...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Bywalec
Posty: 3815
Rejestracja: 29 mar 2010, 20:17

Post autor: Bywalec » 21 lut 2011, 8:13

KLIK
Gazet Stołeczna pisze:Obrazek
"Faceci bez siat fundują nam przesiadki w autobusach"
Ciekawe, kiedy Pan Dyrektor ZTM ostatni raz jeździł po Warszawie jako pasażer autobusu w godzinach szczytu, z zakupami w rękach? - pyta w liście do redakcji czytelniczka.


Jestem bardzo zmartwiona planowanymi i ogłoszonymi przez niego zmianami tras autobusów. Mieszkam na Górnym Mokotowie, jeżdżę zaś na Rakowiec, do Wilanowa, na Nowy Świat i do Falenicy. Mam 52 lata i jestem kobietą. Nigdy nie jeżdżę z pustymi rękami. Wszystkie opracowane trasy ZTM postanowił mi ulepszyć, pozbawiając połączeń bezpośrednich.

* Na Rakowiec jeździłam 301. Ma zniknąć. Będę jeździć do Odyńca, a tam - przesiadka w 172? Albo 138 do Wołoskiej i tam przesiadka, nie wiem w co.

* Do Wilanowa - nie potrafię zrozumieć kombinacji ZTM. Do tej pory z Madalińskiego na Wiertniczą jeżdżę godzinę: czymkolwiek, tzn. 117, 138 lub 301 do Centrum Finansowego "Puławska" i dalej czymkolwiek w dół, byle się do 180 dostać. Z tych trzech pierwszych zostanie mi tylko 138. To będzie dłużej, prawda? Bo w częstsze kursowanie nie uwierzę.

* Na Nowy Świat nie wiem, jak będzie najlepiej, podczas zamknięcia Świętokrzyskiej, strach się bać.

* Do Falenicy - było 117 lub 138 i przesiadka w 521 lub 146. Zostaje 138 i przesiadka w 146, bo 521 też ma być podzielone, więc jeszcze jedna przesiadka.

Koncepcja przesiadkowa jest zabójcza dla pasażerów - traci się na każdej przesiadce zwykle 10 do 20 minut, trzeba wstać, dźwignąć pakunki, wyjść z autobusu (przepchnąć się), wykonać tę samą operację ponownie w drugą stronę. Pasażer jest dwa razy bardziej zmęczony niż po półgodzinie jazdy jednym wozem, nie mówiąc o tym, że zwykle do przesiadki trzeba się przelecieć przez skrzyżowanie albo oblecieć rondo. Z paczkami to się marnie robi, Panie Dyrektorze.

Czasem widzę takich młodych ludzi - zawsze mężczyzn - z ZTM-u, jak siedzą w samochodach i spisują godziny, spóźnienia, strumienie pasażerów itd. Może jednak podziałać doświadczalnie: ile czasu i wysiłku zajmie pasażerowi przejazd na danej trasie w godzinach normalnego obciążenia ruchu i z obciążeniem (koniecznie!) w rękach. Młody człowiek bez obciążenia nie jest targetem komunikacji. Jest nim uczeń (z plecakiem, zwykle ciężkim), student (j.w.), kobieta pracująca (z zakupami), emeryt płci obojga. Faceci w sile wieku jeżdżą w pojedynkę samochodami i planują wyżej wymienionym grupom przesiadki. Jestem w takim wieku, że pamiętam 112 z Odyńca na Nowolipie i coraz bardziej wkurza mnie pozbawianie Mokotowa komunikacji z resztą miasta i te ciągłe zmiany, których nie sposób się nauczyć. Oczywiście, osoby mieszkające w innych dzielnicach będą miały podobne odczucia. Bo przesiadki to do bani jest koncepcja, Panie Dyrektorze, świetna w internecie, ale do bani w praktyce.
Obrazek

Piottr
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 21 lut 2011, 8:40

Nie sposób nie przyznać autorce listu racji.
I to nie musi być kobicina z siatami, wystarczy ojciec w sile wieku z jednym dzieckiem w wózku a drugim ciekawym świata za rękę, żeby przesiadka była czynnikiem dyskwalifikującym podróż zbiorkomem. Będąc samemu ojcem dzieciom wiem, jaką upierdliwością jest przesiadka ze zbiorkomu na pociąg na Dworcu Centralnym, gdzie nikt nie pomyślał o rodzicach z dzieckiem, jak kto ma małego dzieciaka, to niech siedzi w domu, a nie rozbija się pociągami...

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36250
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 21 lut 2011, 9:10

No dobra, ale kobieta mieszka ewidentnie koło ZP MADALIŃSKIEGO - jest to skrzyżowanie trasy al. Niepodległości (metro, choć do stacji trzeba dojść, oraz 174, bo nie ma sensu trzymać więcej nad metrem) i Madalińskiego (ciąg znaczenia stricte lokalnego, gdzie powinien być jakiś porządny autobus (ma być nim 138) i więcej nie trzeba. Co więc można temu miejscu zaoferować? Ja wiele nie widzę.

PS Ile stąd jest dojścia do <M> RACŁAWICKA (lub, jeśli mieszka na północ od Madalińskiego, <M> POLE MOKOTOWSKIE)? Niewątpliwie większość ludzi tam dochodzi, to co dać pozostałym? A w ogóle to do Wilanowa ta pani jakoś dziwnie jeździła. Do Falenicy zresztą też.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 21 lut 2011, 9:10

Przecież ta kobieta i tak jeździ z przesiadką, tylko woli do przesiadki mieć trzy linie niż jedną częstą. Magia liczby linii, a nie żadne kłopoty z przesiadką. I zła wola: "w częstsze kursowanie nie uwierzę". Przy takim podejściu ŻADNE zmiany nie są możliwe.

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 21 lut 2011, 9:11

No tak. Ale odpowiedź padnie taka, że przede wszystkim przewieźć jak najwięcej ludzi w szczycie do pracy. A kobiety z siatkami czy dzieciami to nie jest target nr 1, zresztą jest to skądinąd faktem, jakby na to nie patrzeć. Jak to pogodzić? Może niech dziady jeźdżą częściej w międzyszczycie bezprzesiadkowo, a w szczycie niech zasilają relacje przesiadkowe? :-k
Popatrz, jaka franca!

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36250
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 21 lut 2011, 9:19

drapka pisze:Ale odpowiedź padnie taka, że przede wszystkim przewieźć jak najwięcej ludzi w szczycie do pracy. A kobiety z siatkami czy dzieciami to nie jest target nr 1, zresztą jest to skądinąd faktem, jakby na to nie patrzeć. Jak to pogodzić?
Jeszcze raz: bezpośrednio, to kobieta traci wyłącznie Rakowiec by 301. Na Nowy Świat pewnie jeździła 174 - no trudno, autobus nie przefrunie, ale to raczej wróci (na razie będzie mieć jednoperonowo 138+222). W pozostałych podróżach i tak się przesiadała (nie zauważyła możliwości dojechania 117 bezpośrednio do Wilanowa? no chyba, że jeździ na KOSIARZY - no to sorry, tak se ne da), więc tytuł i wymowa tego tekstu jest niezbyt adekwatna do szczegółów.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10710
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 21 lut 2011, 9:21

Pozwolę sobie nie zgodzić się z tą panią. 80% pasażerów ceni sobie zwłaszcza czas przejazdu, a nie bezprzesiadkowość relacji.

Ad Rakowiec: przesiadka na Wołoskiej nie nie-wiadomo-co, tylko w cokolwiek.
Ad Wilanów: Ta pani teraz się dwa razy przesiada, a w innym miejscu narzeka na przesiadki. Poza tym 138 ma jeździć częściej.
Ad Nowy Świat: Na zmiany związane z budową metra nic się nie poradzi.
Ad Falenica: 119 + 521(113). Przez centrum do Falenicy? Brr.

Co do siatek: proponuję kupno plecaka - tak jak moja babcia.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36250
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 21 lut 2011, 9:25

Co do jednego można się zgodzić: sytuacja tej pani nie pogorszy się w istotnym stopniu, jeżeli 138 rzeczywiście będzie częste.
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

ODPOWIEDZ