Kto mówi o całkowitym usunięciu 175 z lotniska poza tobą? Ja na pewno nie. Pocięcie to nie jest usunięcie. Nie sprowadzajmy wszystkiego do absurdu, ja chciałem tylko pokazać, że argument 'zawsze tak jeździło' nie jest sam w sobie decydujący.osa pisze:Można się w ten sposób natrząsać i jeszcze dorzucać średnio śmieszne teksty o dyliżansach, które też kiedyś jeździły (może też na lotnisko? ha-ha-ha, nie mogę), ale mimo wszystko co innego wycofanie U z Ursynowa, a co innego całkowite wyrzucanie z lotniska linii, która kursuje tam 42 lata i NIGDY nie była stąd NIGDZIE wycofywana. Na miejscu ZTM odczekałbym przynajmniej kilka miesięcy od uruchomienia SKM-ki ze wszelkimi zmianami trasowymi, poobserwował i dopiero zabrałbym się za ewentualne poprawki. Myślę jednak, że nie będzie dużym marnotrawstwem utrzymanie 175 co 10 min.MichalJ pisze:"Nie wyobrażam sobie pocięcia U, które jest na Ursynowie hoho."
Natomiast co do utrzymywania obecnej częstotliwości, to chyba żart jest?
175 JUŻ ma na końcowym odcinku obłożenie takie sobie. Po uruchomieniu lotniskowej SKM i KM (no właśnie, jak to ma być, kto i co ile? Ale rozumiem, że nie mniej niż 6-człon co 15 minut?) podaż miejsc na trasie lotnisko-centrum wzrośnie pięciokrotnie. Niech nawet tylko połowa pasażerów lotniskowych ze 175 przesiądzie się na kolej. Trzymać dla pozostałych przeguby co 10 minut?
A jednocześnie na trasie centrum-Rakowiec jeżdżą sardynkowozy urągające przyzwoitości i samo zdjęcie z nich części pasażerów lotniskowych imho nie wystarczy, trzeba zasilić. Żeby zasilić, trzeba mieć czym.
Nie ma kasy na wszystko, zwłaszcza nie ma na utrzymywanie starych linii wzdłuż nowych. A odczekiwanie ileś miesięcy może taką operację tylko utrudnić, przerabialiśmy to wiele razy.
A co do Kloten - no cóż, chciałbym mieć taką komunikację jak Szwajcaria. I taki dochód. I 22 miliony pasażerów na lotnisku. Ale na razie...