Matura 2011
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
Nie wiem o co ci chodzi, musiałem to kiedyś przeczytać i nie wydawało się trudne. A nawiązanie do Mickiewicza... 44, Zosia, Ordon i jego reduta... Czego chcieć więcej?
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
A ja tego nigdy nie czytałem, zresztą w ogóle nie byłem praktycznie przygotowany do poziomu rozszerzonego, tak jak praktycznie wszyscy w mojej klasie. I wszyscy takie wielkie oczy...
Ja osobiście czekam na wos... aczkolwiek jeszcze tą matmę trzeba przeżyć... no nic. Nienawidzę matmy ale może się uda...
- hafilip84
- Jego Gryząca Albumowość
- Posty: 7496
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
- Lokalizacja: Legionowo
AFAIK wypracowanie zostanie normalnie sprawdzone i ocenione, ale traktowane jako "nie na temat"... Czyli zbyt dużo punktów się za to nie dostanie...MC pisze:Błagam, na poważnie - czy egzaminator może nie sprawdzać wypracowania z podstawy, jeśli ktoś zapomniał wpisać numer tematu, a z wypracowania jasno wynika o czym ono jest?
Zgadza się - nie wieszGrzesiek pisze:Szczerze powiedziawszy - nie wiem, ale stawiam, że zależy to od egzaminatora. Pedant i formalista może się przyczepić, ale obojętny machnie ręką.
Oficjalnie nie na temat, zdarzają się przypadki wpisywania przez sprawdzających (moja koleżanka tak miała), ale rzadko kto chce się w to bawić bo może być to potraktowane jako fałszowanie dokumentów.hafilip84 pisze:AFAIK wypracowanie zostanie normalnie sprawdzone i ocenione, ale traktowane jako "nie na temat"... Czyli zbyt dużo punktów się za to nie dostanie...MC pisze:Błagam, na poważnie - czy egzaminator może nie sprawdzać wypracowania z podstawy, jeśli ktoś zapomniał wpisać numer tematu, a z wypracowania jasno wynika o czym ono jest?
Zgadza się - nie wieszGrzesiek pisze:Szczerze powiedziawszy - nie wiem, ale stawiam, że zależy to od egzaminatora. Pedant i formalista może się przyczepić, ale obojętny machnie ręką.egzaminatorzy są szkoleni przed każdą sesją egzaminacyjną. W czasie tych szkoleń oceniana jest również ich praca jako egzaminatorów. System jest pomyślany tak, by tępić indywidualne zachowania egzaminatorów. Dodatkowo takie rzeczy jak: braki numerów tematów, popularne błędy i sformułowania, nieprecyzyjne zadania i wynikające z nich nietypowe odpowiedzi, są na bieżąco, w czasie sesji, konsultowane z ekspertami w CKE i autorami pytań. Jeżeli by się okazało, że jakoś dużo osób zapomniało o tym numerze tematu, to może się okazać, że będzie odgórna decyzja o "wpisywaniu" go. Ale to już spekulacja.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.
- Anna Jaworska
- Posty: 181
- Rejestracja: 14 sty 2007, 23:17
- Lokalizacja: Warszaffka
Nie straszcie dziewczyny. Wypracowanie zostanie normalnie sprawdzone i ocenione. Zdarza się to bardzo wielu maturzystom.
Co więcej gdyby zaznaczyła zły temat, jej praca również byłaby normalnie oceniana. Pozwolę sobie wkleić fragment z innego forum:
Swoją drogą wystarczyło wpisać w google 'nie zaznaczenie wybranego tematu na maturze'
Ja osobiście uważam, że obowiązkiem maturzysty jest zaznaczenie tematu na który pisze, a jeśli go nie zaznaczył powinien z miejsca dostać -25 pkt za nie rozwinięcie tematu, bo niby który temat rozwija?!
Nie mówię już nawet o przypadku kiedy zdający zaznaczył inny temat, a pisał na inny.
Co więcej gdyby zaznaczyła zły temat, jej praca również byłaby normalnie oceniana. Pozwolę sobie wkleić fragment z innego forum:
(za http://www.ang.pl/forum/matura/29548 )"Na początku zaczęłam pisać opis wydarzenia sportowego i zaznaczyłam ten temat, ale po kilku minutach stwierdziłam, że mam całkiem dobre argumenty do rozprawki, więc zmieniłam zdanie na rozprawkę. Niestety, przez swoje wrodzone roztrzepanie i zmęczenie 5-godzinnym maratonem maturalnym, i przez stres przede wszystkim, zapomniałam... zmienić zakreślony temat!
Tak więc zakreślona jest cyfra z opisem, ale cała praca jest rozprawką. Przez taką głupotę mogę stracić całe 18 pkt...
(...)
Patrzcie, co mi odpisali:
Złe zakreślenie tematu nie dyskfalifikuje pracy. Z powodu, o którym Pani pisze nie ma żadnych konsekwencji.
Z poważaniem
Zofia Hryhorowicz
Dyrektor OKE Poznań"
Swoją drogą wystarczyło wpisać w google 'nie zaznaczenie wybranego tematu na maturze'
Nie ma znaczenia nastawienie konkretnego egzaminatora, ponieważ każdy arkusz maturalny prócz sprawdzenia i ocenienia przez egzaminatora, jest jeszcze później sprawdzany przez weryfikatora. To nie jest tak, że maturzysta zdany na jednego egzaminatora i jego humory.Grzesiek pisze:Szczerze powiedziawszy - nie wiem, ale stawiam, że zależy to od egzaminatora. Pedant i formalista może się przyczepić, ale obojętny machnie ręką.
Ja osobiście uważam, że obowiązkiem maturzysty jest zaznaczenie tematu na który pisze, a jeśli go nie zaznaczył powinien z miejsca dostać -25 pkt za nie rozwinięcie tematu, bo niby który temat rozwija?!
Nie mówię już nawet o przypadku kiedy zdający zaznaczył inny temat, a pisał na inny.
zanim zaczniesz zawracać dupę - użyj google
Nie wiem, ja czytałem cały tekst kiedyś tam i pisałem z pamięci, po prostu.MC pisze:W którym to miejscu było?
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
- hafilip84
- Jego Gryząca Albumowość
- Posty: 7496
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
- Lokalizacja: Legionowo
Na pewno tak jest? Na biologii weryfikator ma obowiązek sprawdzić około 10% prac sprawdzanych przez danego egzaminatora, a w następnych pracach sprawdzić tylko wybrane zadania...Anna Jaworska pisze:Nie ma znaczenia nastawienie konkretnego egzaminatora, ponieważ każdy arkusz maturalny prócz sprawdzenia i ocenienia przez egzaminatora, jest jeszcze później sprawdzany przez weryfikatora.
To jest tak:hafilip84 pisze:Na pewno tak jest? Na biologii weryfikator ma obowiązek sprawdzić około 10% prac sprawdzanych przez danego egzaminatora, a w następnych pracach sprawdzić tylko wybrane zadania...
1. Egzaminator sprawdza pracę i liczy punkty.
2. Na miejscu kolejna osoba sprawdza przeliczenie punktów i zaznacza ten fakt na każdej pracy.
3. Na miejscu koordynator na bieżąco wyjaśnia wątpliwości i chyba sprawdza co dziesiątą pracę.
4. Prace jadą do OKE.
6. W OKE też sprawdzana jest wyrywkowo część prac (ale nie pamiętam, jaka część).
- hafilip84
- Jego Gryząca Albumowość
- Posty: 7496
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
- Lokalizacja: Legionowo
Czyli co do zasady potwierdzasz moją wersję, tak?
Tylko niestety punkt 2. jest już zdezaktualizowany AFAIK... Nie ma pieniędzy na weryfikatorów technicznych...
A koordynator nie sprawdza prac. Jego zadaniem jest kontakt z innymi grupami zespołów sprawdzających, CKE i autorami pytań, papierkowa robota i to co napisałeś: wyjaśnianie wątpliwości. Pomyliłeś pewno z weryfikatorem
A koordynator nie sprawdza prac. Jego zadaniem jest kontakt z innymi grupami zespołów sprawdzających, CKE i autorami pytań, papierkowa robota i to co napisałeś: wyjaśnianie wątpliwości. Pomyliłeś pewno z weryfikatorem
W zeszłym roku jeszcze były. Moja mama była takim weryfikatorem. I powiedziała, ze nigdy więcejhafilip84 pisze: Tylko niestety punkt 2. jest już zdezaktualizowany AFAIK... Nie ma pieniędzy na weryfikatorów technicznych...
Być może. Ale jestem prawie pewien, ze na etapie sprawdzania prac przed wysłaniem do OKE (czyli w szkołach, bo to właśnie tam w weekendy matury są fizycznie sprawdzane) też jest jakaś weryfikacja.hafilip84 pisze: A koordynator nie sprawdza prac. Jego zadaniem jest kontakt z innymi grupami zespołów sprawdzających, CKE i autorami pytań, papierkowa robota i to co napisałeś: wyjaśnianie wątpliwości. Pomyliłeś pewno z weryfikatorem
- hafilip84
- Jego Gryząca Albumowość
- Posty: 7496
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:03
- Lokalizacja: Legionowo
W poprzednich latach, to nawet dało się na tym zarobić... W zeszłym, były to tak marne pieniądze, że więcej się oszczędziło idąc spać i wyłączając telewizor/komputer... W tym roku przewodniczący komisji może sobie kogoś dookoptować na zasadzie pomocy sąsiedzkiej/rodzinnej...bepe pisze:W zeszłym roku jeszcze były. Moja mama była takim weryfikatorem. I powiedziała, ze nigdy więcej
Tak, ale robiona przez weryfikatora, a nie koordynatorabepe pisze:Ale jestem prawie pewien, ze na etapie sprawdzania prac przed wysłaniem do OKE (czyli w szkołach, bo to właśnie tam w weekendy matury są fizycznie sprawdzane) też jest jakaś weryfikacja.