Tolerancja i mniejszości

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 06 cze 2011, 9:50

Poranna prasówka przynosi ciekawe doniesienia o tym, za co można być wyproszonym z metra. Artykuł ze Stołecznej.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

rafalzag
Zbanowany
Posty: 230
Rejestracja: 27 maja 2007, 21:38
Lokalizacja: EPWA

Post autor: rafalzag » 06 cze 2011, 11:18

chester pisze:Poranna prasówka przynosi ciekawe doniesienia o tym, za co można być wyproszonym z metra. Artykuł ze Stołecznej.
Brawa dla strażnika =D>

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9441
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 06 cze 2011, 12:33

rafalzag pisze:
chester pisze:Poranna prasówka przynosi ciekawe doniesienia o tym, za co można być wyproszonym z metra. Artykuł ze Stołecznej.
Brawa dla strażnika =D>
Niby za co te brawa?

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7845
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 06 cze 2011, 12:36

rafalzag pisze:Brawa dla strażnika =D>
A cóż takiego bohaterskiego zrobił? Każdy który ma problem z widokiem cmokającej się pary, nieważne czy homo czy hetero ma problem ze sobą, a nie z tym co widzi.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

rafalzag
Zbanowany
Posty: 230
Rejestracja: 27 maja 2007, 21:38
Lokalizacja: EPWA

Post autor: rafalzag » 06 cze 2011, 13:09

Problem ze sobą ma ten, którego nie obrzydza widok całujących się gejów.

Awatar użytkownika
person
(geograf)
Posty: 9441
Rejestracja: 15 gru 2005, 2:45
Lokalizacja: z szafy

Post autor: person » 06 cze 2011, 13:14

rafalzag pisze:Problem ze sobą ma ten, którego nie obrzydza widok całujących się gejów.
Ale na lesbijki to już byś sobie popatrzył?

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7845
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 06 cze 2011, 13:33

rafalzag pisze:Problem ze sobą ma ten, którego nie obrzydza widok całujących się gejów.
Normalny facet z określonymi preferencjami ma gdzieś cmokające się pary, wali go czy to para jednorodna, czy mieszana i nic tego nie zmieni. Problemy zgłaszają ci, którzy mają problemy z akceptacją jakiś swoich preferencji i udają, że ich nie mają.
person pisze:Ale na lesbijki to już byś sobie popatrzył?
Niejeden homofob by się za to dał pokroić.

Ale robi się OT i MeWa zaraz nas za to pogoni.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

kajo
Posty: 2854
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 06 cze 2011, 18:25

MisiekK pisze:Normalny facet z określonymi preferencjami ma gdzieś cmokające się pary, wali go czy to para jednorodna, czy mieszana i nic tego nie zmieni. Problemy zgłaszają ci, którzy mają problemy z akceptacją jakiś swoich preferencji i udają, że ich nie mają.
No nie wiem, ja jestem 100% hetero i jak widzę lesbijki to nie jest mi obojętne:) Reszta owszem tak.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 22 cze 2011, 0:18

Ale na lesbijki to już byś sobie popatrzył?

Niejeden homofob by się za to dał pokroić.



Miśku dwie sprawy ;)

01. Fobia to niezrozumiały niczym nie uzasadniony strach - tak w przybliżeniu i skrócie.
Więc zdecydowanie nie można nadawać miana homofoba każdemu kto nie akceptuje zachowań homoseksualnych ("środowiska mniejszości" nadają ten tytuł z lubością każdemu oponentowi na zmianę z posądami o kryptogejostwo ;) ).
Jeśli takie zachowania godzą w czyjeś poczucie smaku, gust, zasady religijne czy moralne to już nie ma tutaj "fobii".

02. Użyłeś ulubionego sloganu środowisk homosiów ;) Odpowiedź jest tyleż prosta co oczywista. Facet patrząc na dwie kobiety widzi nic innego jak dwie samice (mówiąc naturalistycznie). Nawet jeśli się całują, nadal przedstawiają dla niego potencjalne partnerki, ale tylko tak długo jak długo występuje szansa na to że pacjent może je "zaliczyć".
Jeśli natomiast mowa o lesbijkach - zauważ jedno, jak wielu mężczyznom przechodzi zainteresowanie kobietą gdy okazuje się być lesbą (powód oczywisty, nie można przelecieć więc po kiego zawracać sobie łeb i się interesować? "Tego kwiatu jest pół światu"...).
Generalnie ogólnie nie rozumiem tego nastawienia że jeśli będąc mężczyzną widzę całującą się kobietę - bez znaczenia czy z innym facetem czy kobietą - to mam się tym ekscytować. Ekscytować to się mogę gdy ja całuję kobietę (sorry to co napisaleś to typowy pogląd mężczyzny który cale życie marzy o kobietach - nie mówię że taki jesteś, tylko że pogląd jest często przez tego typu ludzi prezentowany).
Z im większą ilością dziewczyn/kobiet masz styczność tym mniej emocjonalnie podchodzisz do widoku kobiety w "scenie stymulującej".
Generalnie faktem jest również że ktoś może się burzyć widząc takie akcje - osobiście jadąc komunikacją unikam okazywania kobiecie nadmiernych bodźców (zwłaszcza o podłożu erotycznym) jak pocałunki itd. - przez wzgląd na dobre wychowanie i szacunek dla otoczenia (właśnie dlatego że nie każdemu może się podobać taka scena, niektórych może ona krępować - zdaje się że panowie postępowi i tolerancyjni nie dostrzegają tego faktu).

Z kolei podchodząc do pytania z drugiej strony:

Zapytaj jakąś heteroseksualną - albo nawet bi dziewczynę czy podobają jej się całujący się/uprawiający sex mężczyźni, na 95% powie Ci że nie - LOL ;).
Zapytaj heteroseksualną kobietę czy podobają jej się lesbijki, to też raczej odpowie że nie - bo nie przedstawiają dla niej wartości. Zapytaj ją czy podoba jej się pojedynczy gej - odpowie w zależności od stopnia atrakcyjności obiektu (bo wstępnie widzi w nim potencjalnego samca - ale tylko tak długo jak nie wyjdzie że jest gejem, wtedy kobieta go odrzuci, będzie uważała za godnego pożałowania - tak to działa, kobieta szuka mężczyzny a nie "niedorajdy").


Na koniec mała rewelacja - w sumie dziwię się że jeszcze nikt z was tego nie wkleił.

Społeczna odpowiedź na ursynowski "tydzień tolerancji"
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 22 cze 2011, 1:43

Wychodząc z Twojego naturalistycznego punktu widzenia, to faceci (w domyśle hetereoseksualni) powinni być wdzięczni homoseksualistom - bo zmniejszają im konkurencję :)
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36141
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 22 cze 2011, 8:47

Aligator pisze:Generalnie ogólnie nie rozumiem tego nastawienia że jeśli będąc mężczyzną widzę całującą się kobietę - bez znaczenia czy z innym facetem czy kobietą - to mam się tym ekscytować. Ekscytować to się mogę gdy ja całuję kobietę (sorry to co napisaleś to typowy pogląd mężczyzny który cale życie marzy o kobietach - nie mówię że taki jesteś, tylko że pogląd jest często przez tego typu ludzi prezentowany).
Zapomniałeś chyba, że mężczyźni - bardziej, niż kobiety - są wzrokowcami. Gdyby było tak, jak piszesz, to nie byłoby pornografii - bo co, całować ekran? :P
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
MisiekK
Posty: 7845
Rejestracja: 15 gru 2005, 18:17
Lokalizacja: Nowe Dwory Tarchomińskie

Post autor: MisiekK » 22 cze 2011, 12:12

Aligator pisze:Jeśli takie zachowania godzą w czyjeś poczucie smaku, gust, zasady religijne czy moralne to już nie ma tutaj "fobii".
Jak mi coś przeszkadza to po prostu na to nie patrzę i nie robię łomotu wielce obrażonego.
Aligator pisze:Odpowiedź jest tyleż prosta co oczywista. Facet patrząc na dwie kobiety widzi nic innego jak dwie samice (mówiąc naturalistycznie). Nawet jeśli się całują, nadal przedstawiają dla niego potencjalne partnerki, ale tylko tak długo jak długo występuje szansa na to że pacjent może je "zaliczyć".
Czytając dosłownie tą wypowiedź to powinniśmy wrócić na drzewa i zająć się zaliczaniem samic w miarę utrzymujących się wzwodów?
Aligator pisze:tylko tak długo jak nie wyjdzie że jest gejem, wtedy kobieta go odrzuci, będzie uważała za godnego pożałowania - tak to działa, kobieta szuka mężczyzny a nie "niedorajdy").
A ponoć gej to najlepszy przyjaciel kobiety...
Zleciało się z całej Warszawy stadko pokrzyczeć? Cóż - demokracja daje im do tego pełne prawo. Pokrzyczeli i pojechali. Coś to dało? Nic.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36141
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 22 cze 2011, 12:19

MisiekK pisze:A ponoć gej to najlepszy przyjaciel kobiety...
Chyba nie do końca o przyjaźń chodziło... ;)
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Aligator
Posty: 927
Rejestracja: 17 wrz 2008, 9:34
Lokalizacja: Warsaw/Higashikurume

Post autor: Aligator » 22 cze 2011, 12:31

Wychodząc z Twojego naturalistycznego punktu widzenia, to faceci (w domyśle hetereoseksualni) powinni być wdzięczni homoseksualistom - bo zmniejszają im konkurencję
Wiesz MeWa to akurat są brednie. We współczesnej populacji tak naprawdę mężczyzn jest mało, facetów dużo...
Może być i 1 facet na pięć KOBIET - celowo używam tego określenia bo na mężczyznę trzeba zasługiwać - a i tak jeśli żaden z nich nie będzie miał cech męskich to dziewczyny będą niemi gardzić... ogarniasz co mam na myśli?

Zapomniałeś chyba, że mężczyźni - bardziej, niż kobiety - są wzrokowcami. Gdyby było tak, jak piszesz, to nie byłoby pornografii - bo co, całować ekran?
Fajnie wszystko sprowadzać do tej kwestii nie? ;)

Widzisz może mężczyzna to wzrokowiec i wstępną ocenę wystawia na oko, ale z drugiej strony prawdziwy mężczyzna - w przeciwieństwie od "potrzebującego faceta desperata" oczekuje od kobiety znacznie więcej niż wyglądu bo ładnych kobiet jak mrówek i jakąś do wyra zaciągnąć to nie problem (ba mężczyzna wręcsz wybiera którą chce nagrodzić tym zaszczytem - np. w moim wypadku kobieta musi na łózko zasłużyć, musi udowodnić że jest mnie warta) ;).
Wiesz Bastianie zapytam tak... czy siedzi w domu i ogląda porno ktoś kto może mieć interesującą kobietę na żywo jeśli tego zechce? Nie? No właśnie. Rynek porno istnieje przede wszystkim dla niespełnionych "facetów desperatów" (od których stety/niestety się ostatnio roi - jeśli mogę wziąć orginał to nie potrzebuję iluzji) ;)
Stąd dość jasno piszę, lesby mnie przykładowo nie interesują kompletnie, bo co to za frajda patrzeć na papierek od cukierka? ;)

[ Dodano: |22 Cze 2011|, 2011 12:55 ]
Jak mi coś przeszkadza to po prostu na to nie patrzę i nie robię łomotu wielce obrażonego.

Ale co ma piernik do wiatraka? Napisałęm coś na temat używania sformuowania a Ty mi robisz wykłąd na temat reakcji... albo dyskutujemy do tematu albo nie ma to sensu (nie pisałem o sposobie reakcji ale o samym fakcie tworzenia z ludzi nie lubiących gejó osobników chorych psychicznie - fobia to choroba więc chrzczenie kogoś "-fobem" to wychodzenie z założenia że jest on chory...).
Jak kto na coś reaguje to jego sprawa.

Czytając dosłownie tą wypowiedź to powinniśmy wrócić na drzewa i zająć się zaliczaniem samic w miarę utrzymujących się wzwodów?
Dosłownie czy nie dosłownie, w sumie sprawa rozchodzi się o pożądanie trudno to ubierać w jakieś ideologie - jeśli ja jako
tradycjonalistyczny katol" to dostrzegam to myślę że światły "pomodernistyczny człowiek" również powinien.
A ponoć gej to najlepszy przyjaciel kobiety...

Zdaje się że nie mówimy o przyjaźni to raz, a dwa nie wiem czy wiesz kim dla kobiety jest przyjaciel/przyjaciółka - kimś do pogadania dla zabicia nudy (gdy pojawia się obiekt zainteresowania przyjaciele odchodzą na drugi plan) ;)
Zleciało się z całej Warszawy stadko pokrzyczeć? Cóż - demokracja daje im do tego pełne prawo. Pokrzyczeli i pojechali. Coś to dało? Nic.
No cóż, to samo mogę powiedzieć o zgromadzeniu lewicy i homosió z 11 listopada ;)
Zlecieli się z całej Polski i w kilkaset osób pokrzyczeli a marsz kulturalnie sobie poszedł...;)
Fakt jest faktem, coraz więcej ludzi dziękuje serdecznie za "różową tolerancję" - jeszcze niedawno takich wystąpień było znacznie mniej. Dziś reakcja się rozwija - proporcjonalnie do napastliwości środowisk homoseksualnych..
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"

blinski
Posty: 1310
Rejestracja: 25 kwie 2007, 14:08
Lokalizacja: z domu, po kryjomu

Post autor: blinski » 22 cze 2011, 13:57

Aligator pisze: 01. Fobia to niezrozumiały niczym nie uzasadniony strach - tak w przybliżeniu i skrócie.
Więc zdecydowanie nie można nadawać miana homofoba każdemu kto nie akceptuje zachowań homoseksualnych ("środowiska mniejszości" nadają ten tytuł z lubością każdemu oponentowi na zmianę z posądami o kryptogejostwo ;) ).
Jeśli takie zachowania godzą w czyjeś poczucie smaku, gust, zasady religijne czy moralne to już nie ma tutaj "fobii".
Nieakceptowanie homoseksualizmu nie ma żadnej racjonalnej przyczyny (poczucie smaku, gust, zasady to mało), i żadnymi racjonalnymi przyczynami nigdy nie było tłumaczone. Bardzo często jako powód podawany jest lęk o status quo zasad współżycia społecznego, co można uznać za fobię.
02. Użyłeś ulubionego sloganu środowisk homosiów ;) Odpowiedź jest tyleż prosta co oczywista. Facet patrząc na dwie kobiety widzi nic innego jak dwie samice (mówiąc naturalistycznie). Nawet jeśli się całują, nadal przedstawiają dla niego potencjalne partnerki, ale tylko tak długo jak długo występuje szansa na to że pacjent może je "zaliczyć".
Jeśli natomiast mowa o lesbijkach - zauważ jedno, jak wielu mężczyznom przechodzi zainteresowanie kobietą gdy okazuje się być lesbą (powód oczywisty, nie można przelecieć więc po kiego zawracać sobie łeb i się interesować? "Tego kwiatu jest pół światu"...).
Generalnie ogólnie nie rozumiem tego nastawienia że jeśli będąc mężczyzną widzę całującą się kobietę - bez znaczenia czy z innym facetem czy kobietą - to mam się tym ekscytować. Ekscytować to się mogę gdy ja całuję kobietę (sorry to co napisaleś to typowy pogląd mężczyzny który cale życie marzy o kobietach - nie mówię że taki jesteś, tylko że pogląd jest często przez tego typu ludzi prezentowany).
Z im większą ilością dziewczyn/kobiet masz styczność tym mniej emocjonalnie podchodzisz do widoku kobiety w "scenie stymulującej".
Lekceważysz istotę bodźca seksualnego. To, czy dziewczyna jest lesbijką czy nie, nie ma większego znaczenia dla podniecenia (chyba, że narzucone z zewnątrz zasady moralne niedopuszczające myśli o seksie homoseksualnym wrosły w twoją psychikę tak głęboko, że przykryły pożądanie). przy odczuwaniu takiego bodźca wyłączasz całkowicie racjonalizm i rozmyślania o tym, czy dziewczyna nadaje się na partnerkę, czy nie. Na dodatek racjonalizm ten nie uaktywnia się (szczególnie przy braku wiedzy o zależnościach seksualnych) nawet przy wiadomości o homoseksualizmie kobiety. Często facetom wydaje się, że będą w stanie 'nawrócić' je na heteroseksualizm. A rosnąca liczba doświadczeń seksualnych nie ma wiele wspólnego z libido, które jest uwarunkowane fizjologicznie. Co najwyżej rośnie poziom wymaganej stymulacji zewnętrznej (konieczność wprowadzanie gadżetów czy nowych pozycji).

Generalnie faktem jest również że ktoś może się burzyć widząc takie akcje - osobiście jadąc komunikacją unikam okazywania kobiecie nadmiernych bodźców (zwłaszcza o podłożu erotycznym) jak pocałunki itd. - przez wzgląd na dobre wychowanie i szacunek dla otoczenia (właśnie dlatego że nie każdemu może się podobać taka scena, niektórych może ona krępować - zdaje się że panowie postępowi i tolerancyjni nie dostrzegają tego faktu).
Jesteś dość pruderyjny. Ale nie za bardzo rozumiem, czemu ten purytanizm ma służyć - na pewno nie zapewnianiu sobie i innym wysokiej jakości życia. To, że komuś się coś nie podoba to raczej jego problem, dużym osiągnięciem kulturowym rewolucji seksualnej było postawienie sprawy jako Szczerość i Otwartość Mojego Życia > Osobnicze Fobie i Niechęci Wobec Innych. Dużo wygodniej człowiekowi jest zaakceptować niemiłą dla oczu scenę trwającą chwilę, z którą on sam nie ma nic wspólnego, niż przez całe życie ukrywać swoje pragnienia.

Z kolei podchodząc do pytania z drugiej strony:

Zapytaj jakąś heteroseksualną - albo nawet bi dziewczynę czy podobają jej się całujący się/uprawiający sex mężczyźni, na 95% powie Ci że nie - LOL ;).
Zapytaj heteroseksualną kobietę czy podobają jej się lesbijki, to też raczej odpowie że nie - bo nie przedstawiają dla niej wartości. Zapytaj ją czy podoba jej się pojedynczy gej - odpowie w zależności od stopnia atrakcyjności obiektu (bo wstępnie widzi w nim potencjalnego samca - ale tylko tak długo jak nie wyjdzie że jest gejem, wtedy kobieta go odrzuci, będzie uważała za godnego pożałowania - tak to działa, kobieta szuka mężczyzny a nie "niedorajdy").
Rzeczywiście, niewiele kobiet ekscytuje homoseksualny seks. Może dlatego, że kobiety ogólnie lubią zupełnie inną pornografię niż mężczyźni, gdzie ważna jest fabuła i gdzie mogłyby wyobrazić sobie siebie w danej scenerii?
Natomiast większości kobiet heteroseksualnych podobają się lesbijki, miały homoseksualne fantazje, a nawet doświadczenia. Przedstawia on sporą wartość - wzajemnego zrozumienia potrzeb trudną do osiągnięcia w seksie z mężczyzną, a także często większą niż przy seksie z mężczyzną przyjemność estetyczną.
Co to za bzdura z uważaniem za godnego pożałowania? Co ma gej wspólnego z niedorajdą? Przecież to jakiś marny stereotyp, w zetknięciu z rzeczywistością rozpływający się. Nigdy nie widziałem na żywo sytuacji, by dziewczyna po informacji, że facet jest gejem, zaprzestała z nim kontaktu. Wręcz przeciwnie, przy całej jego fajności (w końcu z jakichś powodów się z nim zadawała) dochodzi jeszcze poczucie bezpieczeństwa czystości intencji. Właśnie tak to działa.

ODPOWIEDZ