Ty zaś mnie nie zrozumiałeś, a pisałem jasno. Wilanowską uważam za bardzo dobre miejsce na punkt początkowy, nigdzie jednak nie mówiłem, że twierdzę jakoby jeden przystanek w Warszawie był wystarczającym. Ba, pisałem wręcz przeciwnie.Bastian pisze:Teraz to ty popadasz w absurd. Wilanowska jako jedyne miejsce miałaby uzasadnienie tylko w dwóch przypadkach:Adam G. pisze:Wilanowska to naprawdę wspaniałe miejsce jak na taniego przewoźnika - popatrz sobie, jak funkcjonują linie lotnicze o podobnym profilu.
1) gdyby autobus zaraz po ruszeniu wchodził na pułap kilku tysięcy metrów (inaczej doprawdy nie wiem, czemu miałaby służyć twoja analogia do przewoźników lotniczych)
2) gdyby autobus zaraz po ruszeniu wyskakiwał na obwodnicę i omijał resztę Warszawy szerokim łukiem.
Jedynym uzasadnieniem dla tak małej ilości przystanków w Warszawie może być cena, jaką np. ZTM życzy sobie za możliwość zabierania stamtąd pasażerów. Nie mam pojęcia, jaka to jest kwota - osobiście nie sądzę, by była specjalnie duża.
fik pisze:No ja czekałem dwie doby, żeby strona zaczęła łaskawie działać w momencie, kiedy ja mogę z niej skorzystać.
Doskonale rozumiem, skąd się te Wasze "wymagania" biorą. Strona przez te pierwsze dwa dni nastawiona była raczej na super-promocję na zasadzie: uda ci się dostać i zarezerwować bilet, masz farta, jedziesz. To naturalne, że budzi frustrację wśród tych, którym się nie udało. Podobnie działają zresztą przeróżne promocje, nie tylko internetowe. Stoisz w kolejce, ale się nie dostajesz, bo akurat przed tobą zamknęli okienko. Frustrujące, ale nie ma w tym niczego złego.fik pisze:Wymagania, żeby strona działała 24 godziny, a nie 24 minuty na dobę to absolutna podstawa. Naprawdę przykro mi, że tego nie rozumiesz.