Nie do końca. To są po prostu małe cegiełki, które składają się na jeden wielki polityczny obciach. Po prostu im tych cegiełek mniej, tym golem obciachu słabszy. Robienie sobie wstydu - małego czy dużego - nie jest w naszym (jako kraju) interesie, z czego chyba zdajesz sobie sprawę.BJ pisze:Dokładnie. Ale nieważne, ktoś z PiSu coś powiedział, to automatycznie oznacza sodomę i gomorę.
Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.
A teraz o polityce... (tej krajowej)
Moderator: Szeregowy_Równoległy
Weź pod uwagę, że przeważnie PiS rozpoczyna kolejny etap wojenkiBJ pisze:Oczywiście. Ale PO robi dokładnie to samo. W mniej więcej ten sam żenujący sposób jak PiS. I dlatego te partie są siebie warte w ostatecznym rozrachunku...
Nawet jeśli by tak było, to nie robi tego na forum europejskim.BJ pisze:Ale PO robi dokładnie to samo.
Oj jednak nie. Ja wolę słuchać przemówień Tuska w Europarlamencie niż bełkotu Ziobry tamże.BJ pisze: W mniej więcej ten sam żenujący sposób jak PiS. I dlatego te partie są siebie warte w ostatecznym rozrachunku...
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Ciekawe, co PO obiecało Ziobrze.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Nie, PO tego nie robi - dlatego sensownie żartować z rzeczywistych, nie wyimaginowanych przywar PO jest ciężko. Taki Robert Górski w swoim skeczu parodii posiedzenia rządowego wyśmiewał dwie rzeczy: wykręcanie się od obowiązków (lepsza piłka) i straszenie PiS-em (zamiast mówić o realnych problemach społecznych). Chciał pociągnąć dalej, ale nie miał się już na czym zaczepić, dlatego musiał wymyślić np. Klicha (chyba?) jako naćpanego Rambo. Natomiast jak tylko jakiś pisowiec otworzy usta, to już mamy nowy dowcip. Tyle że niestety jest to śmiech przez łzy.BJ pisze:Oczywiście. Ale PO robi dokładnie to samo. W mniej więcej ten sam żenujący sposób jak PiS. I dlatego te partie są siebie warte w ostatecznym rozrachunku...esbek pisze:Niestety większa część wypowiedzi polityków PiS, nie jest merytoryczna, a służy jedynie dokopywaniu przeciwnikom politycznym.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Podstawowe pytanie śledczego - "kto na tym skorzystał", nieprawdaż?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Może, tylko dlaczego robi to w ten sposób, by ograniczyć własną "zdolność koalicyjną" jako przyszłego lidera?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Bo elektorat PiS, przynajmniej ten twardszy, nie widzi możliwości koalicji z żadnym względnie poważnym ugrupowaniem. PiS albo rządzi samodzielnie, ewentualnie z jakimiś przystawkami, albo nie rządzi wcale. Paradoksalnie Prawym i Sprawiedliwym zdolność koalicyjna nie jest potrzebna, bo i tak nie mają z kim tej koalicji zawierać.Glonojad pisze:Może, tylko dlaczego robi to w ten sposób, by ograniczyć własną "zdolność koalicyjną" jako przyszłego lidera?
A ja myślę, że przeceniasz jego zdolności strategiczne. Bo niby na czym ma polegać ten strzał w kolano? Czy ktoś w PiS-ie ma do Ziobry pretensje, przede wszystkim Kaczyński (nie wiem, może jednak ma?)? Czy wyborcy PiS-u mają? Nie wiem, czy Ziobro chętnie zrzuciłby Kaczyńskiego z pisowego tronu, nie jestem pewien, czy chce takiej odpowiedzialności. Ale na pewno chciałby być 'bliźniakiem zastępczym', a rzucanie na szalę swojej godności i zdrowego rozumu (o ile zostały jakieś resztki) to właśnie to, czego Kaczyński wymaga, by w pełni zaufać.yavorius pisze:Ja myślę, że Ziobro specjalnie strzelił PiSowi w kolano, bo po ósmych z rzędu przegranych wyborach będzie chciał zrzucić Kaczyńskiego z piedestału.
Oglądając wczorajsze wiadomości z szopką naszych polityków w roli głównej podskoczyło mi tylko ciśnienie, ale ostatecznie zacząłem się śmiać... chyba z rozpaczy.
Osobiście uważam, że osoby rządzące naszym krajem się do tego nie nadają. Nam potrzeba stworzyć nowy rząd od podstaw, z nowymi twarzami, którzy mają do tego powołanie i chcą faktycznie zrobić coś dla kraju, a nie nabić sobie jedynie kieszenie naszymi kolorowymi papierkami w różnym nominale. Młodzi ludzie, wykształceni w danym kierunku i znający się na sprawach danego działu gospodarki np. minister rolnictwa, który ukończył studia na tym kierunku lub podobnym, a nie technik informatyk. Potrzebni są ludzie, którzy nie są skażeni wpływami swoich przełożonych i ideami swoich partii, w których dokonuje się jakby prania mózgu, przez co nic się nie zmienia (przykładem niech będzie Wojciech Olejniczak, o którym myślałem, że będzie chciał zmienić coś, a jednak jest typowym członkiem SLD).
Nie przeszkadzałaby mi nawet korupcja w rządzie, byle tylko obywatelom żyło się lepiej, by człowiek nie musiał się martwić na co wydać 100zł ze swojej, okrojonej czynszami i opłatami pensji wysokości 1500zł.
Gdyby tak Piłsudski mógł powstać z grobu i przejąć władzę...
Pewnie pomyślicie, że piszę głupoty i się kompletnie nie znam na polityce, a ja tylko kocham swój kraj. Gdy widzę jak powstaje nowa partia i widzę w niej te same mordy, to aż mnie coś ściska w środku. PiS, PO, SLD... czy inny chłam, to to samo co było, te same osoby tylko pod inną nazwą, więc jak ma się cokolwiek zmienić?
Osobiście uważam, że osoby rządzące naszym krajem się do tego nie nadają. Nam potrzeba stworzyć nowy rząd od podstaw, z nowymi twarzami, którzy mają do tego powołanie i chcą faktycznie zrobić coś dla kraju, a nie nabić sobie jedynie kieszenie naszymi kolorowymi papierkami w różnym nominale. Młodzi ludzie, wykształceni w danym kierunku i znający się na sprawach danego działu gospodarki np. minister rolnictwa, który ukończył studia na tym kierunku lub podobnym, a nie technik informatyk. Potrzebni są ludzie, którzy nie są skażeni wpływami swoich przełożonych i ideami swoich partii, w których dokonuje się jakby prania mózgu, przez co nic się nie zmienia (przykładem niech będzie Wojciech Olejniczak, o którym myślałem, że będzie chciał zmienić coś, a jednak jest typowym członkiem SLD).
Nie przeszkadzałaby mi nawet korupcja w rządzie, byle tylko obywatelom żyło się lepiej, by człowiek nie musiał się martwić na co wydać 100zł ze swojej, okrojonej czynszami i opłatami pensji wysokości 1500zł.
Gdyby tak Piłsudski mógł powstać z grobu i przejąć władzę...
Pewnie pomyślicie, że piszę głupoty i się kompletnie nie znam na polityce, a ja tylko kocham swój kraj. Gdy widzę jak powstaje nowa partia i widzę w niej te same mordy, to aż mnie coś ściska w środku. PiS, PO, SLD... czy inny chłam, to to samo co było, te same osoby tylko pod inną nazwą, więc jak ma się cokolwiek zmienić?
