O Kolejach Mazowieckich - KM
Moderator: JacekM
Nie pomyślałem o tym, żeby wziąść kontakt, bylem w lekkim szoku...MeWa pisze:dobrze, jakbyś miał namiary na świadków (np. tego pana z peronu) - można też przesłać rachunek za rower KM...
Ale sprawą zajął się już redaktor ze stołecznej, także nie uda im się zamieść tego pod dywan.
Bo ta pani z KM która przyjęła zgłoszenie z opisem nie wyglądała na zbyt tym przejętą.
A rower już po wizycie w serwisie na szczęście nic poważnego się nie uszkodziło.
Tak więc skończyło się na strachu.
A nie odpuszczę nie tylko dlatego że miało miejsce to zdarzenie, ale też z powodu zachowania tego człowieka, który powinien wysiąść, podejść do nas, sprawdzić czy wszystko jest ok i PRZEPROSIĆ . A nie odjechać, jakby nic się nie stało.
I jeszcze jedno: Kierownik , mając podwójny skład NIE wyszedł na peron, oni w KM rzadko wychodzą, on był tylko wychylony głową z drzwi służbowych,!!! W skm-kach , która są dużo krótsze kierownicy ZAWSZE wychodzą na peron , nim dadzą sygnał odjazdu. Gdyby wyszedł na peron , całej sytuacji by nie było.
Ale wychodzić na peron nie musi, jeżeli peron nie jest położony na łuku i kierownik ma widoczność wzdłuż składu.
Jego błąd, że nie zareagował.
Inna sprawa - czy oba składy były wyposażone w sygnalizację zamkniętych drzwi? A jak tak, czy systemy były ze sobą połączone? I dlaczego nie?
Jego błąd, że nie zareagował.
Inna sprawa - czy oba składy były wyposażone w sygnalizację zamkniętych drzwi? A jak tak, czy systemy były ze sobą połączone? I dlaczego nie?
Kolego rozumiem twoje żale odnośnie zaistniałej sytuacji natomiast proszę Cię abyś nie siał propagandy, gdyż to co piszesz jest po prostu nieprawdą. W SKM-ce zazwyczaj kierownikom nawet się dupy z kabiny nie chce ruszyć i bardzo często dają odjazdy przez (!) okno w kabinie maszynsity. Także opowieści o wychodzeniu ZAWSZE na peron przez kierowników z SKM można włożyć między bajki.rhemek pisze:! W skm-kach , która są dużo krótsze kierownicy ZAWSZE wychodzą na peron , nim dadzą sygnał odjazdu. Gdyby wyszedł na peron , całej sytuacji by nie było.
Mijasz się z prawdą.rhemek pisze:I jeszcze jedno: Kierownik , mając podwójny skład NIE wyszedł na peron, oni w KM rzadko wychodzą, on był tylko wychylony głową z drzwi służbowych,!!! W skm-kach , która są dużo krótsze kierownicy ZAWSZE wychodzą na peron , nim dadzą sygnał odjazdu. Gdyby wyszedł na peron , całej sytuacji by nie było.
Codziennie widzę jak w SKM-kach (pomijam stare kible z Trójmiasta) kierownik głowę wychyla w "gabinecie" maszynisty. W stronę Otwocka wysiada, ale tylko raz: na Gocławku (bo tam jest łuk)
KM nie mam zamiaru bronić (szczególnie w tej sytuacji).
Ale jak już krytykujesz, to trzymaj się bardziej stanu rzeczywistego...
Nie. Ja czepiam się tego, że nie widziałem jeszcze tego systemu spiętego pomiędzy dwiema jednostkami... A jest taka możliwość (oczywiście w jednostkach, które już mają go założonego). Albo to coś nie działa jak trzeba, albo nie wiem.rhemek pisze:a że kierownicy są leniwi i nie chcą ciągle ich zamykać , to odłączają ?
Inna sprawa - opóźnienia z tytuły stania przez otwarte drzwi na początku byłyby spore.
Praktykowane w szczególności w 14We. W EN57 w ich barwach jest klasycznie - albo przez drzwi albo ze składu.fidzio pisze:bardzo często dają odjazdy przez (!) okno w kabinie maszynsity.
Swoją drogą - albo na Olszynce były dziś ćwiczenia, albo jakiś wypadek, bo straż pożarna stała pod halą na kogutach
Niedawno dwa razy jechalem ze wschodniego skm-ka w pierwszym czlonie. Za kazdym razem byly to nowe jednostki. Na kazdym peronie facet z obslugi otwieral pierwsze dzrwi wychodzil ma peron i dawal znak do odjazdu.
Nie wiem, moze to byly odosobnione przypadki, jezeli tak, to sorki.
Nie interesowalem sie tym zbytnio.
Nie wiem, moze to byly odosobnione przypadki, jezeli tak, to sorki.
Nie interesowalem sie tym zbytnio.
Rozkład jazdy na stronie KM od 25 lipca.
KM2.
Ręce mi opadły.
Pociąg na pierwszej stronie (839) zajął 13 kolumn!
Inne pociągi zajmują mniej, ale niektóre dalej po 5-9 kolumn. To jakaś farsa. 21 stron rozkładu. Czy ktoś w KM myśli, że pasażerowie będą to czytać?
Olewam to, będę aktualizował mobilny Sitkol częściej po prostu. Żeby było śmieszniej, te same godziny się powtarzają, tylko terminy się potrafią różnić, ale to wystarczyło, żeby jeden pociąg rozmnożyć.
KM2.
Ręce mi opadły.
Pociąg na pierwszej stronie (839) zajął 13 kolumn!
Inne pociągi zajmują mniej, ale niektóre dalej po 5-9 kolumn. To jakaś farsa. 21 stron rozkładu. Czy ktoś w KM myśli, że pasażerowie będą to czytać?
Olewam to, będę aktualizował mobilny Sitkol częściej po prostu. Żeby było śmieszniej, te same godziny się powtarzają, tylko terminy się potrafią różnić, ale to wystarczyło, żeby jeden pociąg rozmnożyć.
11 stron to na prawdę nic.
Spartolili robotę.
Ale również widzę, że PLK leci w kulki. Ten sam pociąg na tym samym zestawieniu z tą samą godziną wyjazdu i przyjazdu do stacji docelowej potrafi mieć minutowe różnice w trakcie biegu pociągu.
No do cholery... to do niczego niepodobne.
Spartolili robotę.
Ale również widzę, że PLK leci w kulki. Ten sam pociąg na tym samym zestawieniu z tą samą godziną wyjazdu i przyjazdu do stacji docelowej potrafi mieć minutowe różnice w trakcie biegu pociągu.
No do cholery... to do niczego niepodobne.
W nowych jednostkach nie mogą przecież stać obok i dać odjazdu z peronu, bo drzwi mają fotokomórkę i same się zamykają, ewentualnie kierownik stoi w swoich drzwiach i patrzy czy pozostałe się zamknęły.przewoz pisze:
Praktykowane w szczególności w 14We. W EN57 w ich barwach jest klasycznie - albo przez drzwi albo ze składu.