O chłodzeniu i niechłodzeniu
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26873
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Tak, specjalnie na JPII wybiera się takie z zepsutą klimąJacekM pisze:3161 na 33 bez klimy - nie dość że tych swingów tu co kot napłakał to jeszcze piekarniki puszczaja...
To się zgłasza do ZTM, a nie na wawkom.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Myślałem, że we względnie nowych wozach, jakimi są urbinetta serii 10xx można się spodziewać włączonej klimy. A gdzież tam. I to dzisiaj, jak parno było przed ulewą, jak rzadko kiedy 
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
fluger 20 lipca, po deszczu pisze:Dziś w A743 po nawałnicy gdy było zimno i byłem przemoczony do suchej nitki klima była włączona i było czuć przeogromne zimno, zwłaszcza w tych okolicznościach. Gdy był upał klimy nie było tylko pootwierane okna i luki dachowe. Gdy wyszedłem z auto usu poczułem miłe ciepełko.
I bądź tu mądry i pasażerom dogadzaj. Co nie zrobisz - źle.chester 31 lipca po deszczu pisze:Myślałem, że we względnie nowych wozach, jakimi są urbinetta serii 10xx można się spodziewać włączonej klimy. A gdzież tam. I to dzisiaj, jak parno było przed ulewą, jak rzadko kiedy
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36139
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
W południe było parno i 23-26 stopni, kilka godzin później - mokro i tylko 17-18 stopni. Nie da się dogodzić, jeśli się ignoruje tak znaczne zmiany pogody.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Moim zdaniem nie da się dogodzić przy sprzecznych, wzajemnie się wykluczających, żądaniach. Zarówno Fluger, jak i Chester chcą w określonych, identycznych zresztą, sytuacjach, żeby kierowca wpłynął na klimatyzację. Problem polega na tym, że Fluger chce, żeby ją wyłączać, a Chester (podobnie jak ja) domaga się chłodzenia. Co ma zrobić kierowca, mając ich obu w wozie, żeby obaj byli zadowoleni?
Klimatyzacja powinna utrzymywac temperature a nie byc wyłącznie lodówką. Jak w autobusie jest goraco to powinna schładzać ale to samo schładzanie przy temp <20 stopni mija się celem i powoduje zrozumiałe skargi. Czy naprawde nie ma w tych autobusach termostatów które utrzymywałyby poządana temp zamiast 2 położeń full ON i full OFF?
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Są, ale przy saunie po deszczu chłodzenie jest drugą, mniej istotną funkcją klimatyzacji. Przede wszystkim ma osuszać powietrze, i to robi. A chłodzi przy okazji. Właśnie do takich sytuacji przewidziano funkcję osuszania powietrza, która w praktyce polega na wymuszeniu pracy klimatyzacji pomimo tego, że termostat jej nie załączy. Nie da się poprawić warunków podróży i nie chłodzić. ECON niewiele daje, pompuje powietrze z zewnątrz, czyli przepełnia wóz wilgocią. Poza tym, to już tylko u mnie: ja nie lubię ciepła, a nie mogę włączyć klimy tylko sobie, żeby chłodziło kabinę, to musi też chłodzić drugą klasę, więc cierpią wszyscy, żebym ja miał dobrze 
"Włączona klima" nie powinna oznaczać wyłacznie chłodzenia. Jeśli okna są zablokowane, klima powinna działać na zasadzie nawiewu, czyli z temperaturą zewnętrzną, żeby jakaś cyrkulacja powietrza była, bo inaczej zaraz robi się zaduch.
Każdy zrobi sam, co będzie chciał.
[ Dodano: |1 Sie 2011|, 2011 09:53 ]
Podstawić IkarusaI bądź tu mądry i pasażerom dogadzaj. Co nie zrobisz - źle.
[ Dodano: |1 Sie 2011|, 2011 09:53 ]
Czyli wychodzi na to ze program/system jest do dupy. To widać najlepiej wiosna, kiedy kierowca jedzie rozebrany, to się grzeje na full, a pasażerowie się duszą...Szeregowy_Równoległy pisze:Poza tym, to już tylko u mnie: ja nie lubię ciepła, a nie mogę włączyć klimy tylko sobie, żeby chłodziło kabinę, to musi też chłodzić drugą klasę, więc cierpią wszyscy, żebym ja miał dobrze
Hola hola - Fluger pisał o stanie "po nawałnicy", a ja - o stanie przed nią. Wyraźnie w obu postach jest to napisane.Szeregowy_Równoległy pisze:Moim zdaniem nie da się dogodzić przy sprzecznych, wzajemnie się wykluczających, żądaniach. Zarówno Fluger, jak i Chester chcą w określonych, identycznych zresztą, sytuacjach, żeby kierowca wpłynął na klimatyzację. Problem polega na tym, że Fluger chce, żeby ją wyłączać, a Chester (podobnie jak ja) domaga się chłodzenia. Co ma zrobić kierowca, mając ich obu w wozie, żeby obaj byli zadowoleni?
Uważasz, że dla kierowcy jest to niezwykle trudna rzecz, przekraczająca jego możliwości zawodowe, włączyć klimę, gdy jest potrzebna (przed nawałnicą, jak parówa była nieziemska), oraz wyłączyć ją, gdy już nie ma takiej konieczności, w czasie oziębienia?
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.