SMS-em na kierowcÄ?
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
Filtry klimatyzacji masz nad drugimi drzwiami i na środku sekcji B, Dym przy otwartym oknie w kabinie nie ma szans się tam dostać, nawet gdyby - nie uważam by to miało jakiś wpływ na to.a to przypadkiem nie wpływa negatywnie na filtry klimatyzacji?
Zadałem Ci Proste pytanie, jednak okazało się zbyt trudne dla Ciebie.Websterek pisze:Tak, wypalona tapicerka na fotelu, smród, popiół w kabinie, dodatkowo taki kierowca zaśmieca przestrzeń miejską, zamiast z kulturą wyrzucić do kosza, wyrzuci przez okno.
Ciesze się przeogromnie z twojego szczęścia że nie zaśmiecasz przestrzeni miejskiej
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
W tramwajach wpływa - abstrahując od tego, nie jest żadną przyjemnością prowadzić wóz po palaczu i to niezależnie od tego, czy miał otwarte okno, czy nie.radeom pisze:a to przypadkiem nie wpływa negatywnie na filtry klimatyzacji?Desert pisze:Czy palenie w pojeździe komunikacji miejskiej który zapewne ma dużą kabinę (bądź jej nie ma) grozi stratami finansowymi
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Porównałeś dewastacje przystanku (straty finansowe) do palenia w kabinie, teraz twierdzisz że żadną przyjemnością nie jest prowadzenia pojazdu po palaczu, ale czy ktokolwiek wśród zgromadzonych tutaj twierdzi inaczej
?
Desert pisze:Zatem zadam Ci jedno proste pytanie , oczekuje odpowiedzi Tak bądź Nie.
Masz odpowiedź na swoje pytanie, widać zrozumienie jej przerasta Twoje możliwości percepcji, przykro mi. Nasza dyskusja nie ma dalszego sensu, bo gdzie tu sens gadać z kimś kto ma klapki na oczach i nie rozumie prostych przekazów?Ja pisze:Tak,
Wszyscy twierdzą, że obie czynności są nie na miejscu, i nie powinny się dziać, czy to jest trudne do zrozumienia? Może prościej, palić nie, dewastować nie. Nie ma najmniejszego sensu bronić kierowców, którzy łamią regulamin, pasażer za palenie w wozie dostałby mandat, więc tak samo i kierowca powinien, w końcu w czym pasażer jest gorszy? Rozumiesz?
Może moja odpowiedź wyda ci się równie nieprawdopodobna, ale jak ktoś jest długo nałogowym palaczem, to w pewnym momencie zaczyna kaszleć mimowolnie i dosyć intensywnie podczas palenia, choć nie tylko wtedy, więc nie wiem, czy taki kaszel nie może być przyczyną wypadku, a na pewno rozprasza uwagę kierowcy. No a przypadek z kaszlem miałem w rodzinie, więc wiem, że się zdarza. Dlatego uważam, że to w interesie samego kierowcy jest ograniczać palenie tylko do przerw na postojach, zawsze to mniej wypalonych papierosów no i mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia takich ataków kaszlu w przyszłości. Ale nie sądzę też, aby strzelanie z armaty do wróbla, a do takiej kategorii należy ten problem, było rozsądne.Desert pisze:Czy palenie w pojeździe komunikacji miejskiej który zapewne ma dużą kabinę (bądź jej nie ma) grozi stratami finansowymi tak jak w przypadku dewastacji przystanku?
Kaszleć mimowolnie - racja. Ale jeśli nie jesteś nałogowym palaczem to tego nie zrozumiesz. Bardziej kierowca będzie zdenerwowany jeśli nie zapali niż jeśli zapali i będzie kaszleć, bo do kasłania jest przyzwyczajony, do niepalenia już nie... I co będzie większym zagrożeniem - czy to, że kierowca kaszle czy to, że przez nałóg palenia jego myśli są zaprzątnięte kombinowaniem gdzie i jak by tu zapalić, a nie jak bezpiecznie dowieźć ludzi do końca? I żeby nie było, że bronię w ten sposób kierowców, bo palenia za kierownicą autobusu nie pochwalam, jest na to czas żeby zapalić. Chciałem tylko zauważyć, że masz zły tok myślenia w tym temacie...fraktal pisze:Może moja odpowiedź wyda ci się równie nieprawdopodobna, ale jak ktoś jest długo nałogowym palaczem, to w pewnym momencie zaczyna kaszleć mimowolnie i dosyć intensywnie podczas palenia, choć nie tylko wtedy, więc nie wiem, czy taki kaszel nie może być przyczyną wypadku, a na pewno rozprasza uwagę kierowcy. No a przypadek z kaszlem miałem w rodzinie, więc wiem, że się zdarza. Dlatego uważam, że to w interesie samego kierowcy jest ograniczać palenie tylko do przerw na postojach, zawsze to mniej wypalonych papierosów no i mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia takich ataków kaszlu w przyszłości. Ale nie sądzę też, aby strzelanie z armaty do wróbla, a do takiej kategorii należy ten problem, było rozsądne.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Ale mowa nie o zdenerwowaniu kasłaniem, tylko o tym, że nagły atak kaszlu może mu w ogóle wyłączyć reakcje... 
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
-
bartoni722
- Posty: 6252
- Rejestracja: 20 mar 2009, 19:40
- Lokalizacja: Z najlepszej dzielnicy Warszawy-czyli Uuk
