A tak z ciekawości, czy to czasowe czy na zawsze?
Bany i ostrzeżenia
Moderator: Emyl
Nie. Człowiek z reguły ma to coś, przynajmniej ja tak mam, że jak zna się kogoś tylko z internetu, to podchodzi się do niego bezosobowo jako do kogoś obojętnego. Krótko mówiąc, dalej twierdzę, że BJ w wielu sytuacjach nie miał racji, niemniej jakoś szanuję osoby, które znam 'na żywo'. Pewnie jakbym np. poznał Fikandra na żywo zwracałbym się do niego per pan.
Nie wiem, człowiek ma to coś do siebie, że jak zna kogoś tylko z internetu to nie szanuje drugiej osoby. Może inaczej, ma skłonności do nieszanowania drugiej osoby. Nie wiem... nie mam zdania. 
A jest w tym coś niekulturalnego? Uraża w jakiś sposób Twoją godność?fik pisze:Dopiero bym cię za to zjechał
Zresztą inna sprawa, że moje kłótnie z BJ-tem sięgają czasów dalszej przeszłości, ja czasem sam się wstydzę moich postów sprzed lat. Wiem też, że jeszcze nie jestem na tyle dojrzałym użytkownikiem, że pewnie za parę lat będę żałował tych postów, niemniej to jest naturalny proces dojrzewania. Staram w ogóle jak najmniej się obecnie kłócić, a nawet jeśli mi to się zdarza to staram się, żeby te kłótnie były jak najbardziej merytorycznie uzasadnianie.