Występują problemy techniczne po stronie dostawcy hostingu. W trakcie prac naprawczych możliwe są przerwy w dostępie do forum.

Jak jeżdżą warszawscy kierowcy?

Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Jamad
Posty: 74
Rejestracja: 11 mar 2006, 21:05
Lokalizacja: R-1

Post autor: Jamad » 14 lis 2011, 22:46

Pawel_ pisze: ... ale co może poradzić biedny kierowca, gdy nóżka kieruje się na pedał hamulca sama? ] ...
Szeregowy_Równoległy pisze:...Praca nad sobą, dużo pracy, w końcu przestaniesz hamować :P
Paweł - mój kolego zza koołka :spoko:. Przepraszam, że będzie długie.
Boże broń nie chcę Cię pouczać, ale ...
Kiedyś - bardzo dawno temu zatrudniłem się w MZK, ponieważ koniecznie chciałem pojeździć PR100 :D. Taki szczęśliwy i cały nawiedzony po kilku miesiącach miałem ostre hamowanie - nie z mojej winy ale wiesz - odruch. Bus nabity na maksa, jak to kiedyś bywało (berliety miały ostre hamulce) no i tu nagle jęczenie i zero paksów w wewnętrznym lusterku wstecznym ... źle zrobiłem ](*,). Taka niepotrzebna trauma. Szczęśliwie nikt nie zgłosił żadnych roszczeń. Pamiętam jedynie, że na pętli Skład Węglowy (bo to było 138 hehe) w wozie miałem mnóstwo poobrywanych guzików, jakieś rozdeptane zakupy i przede wszystkim powyginane na maksa poręcze. Bardzo źle zrobiłem.
Traf chciał, że następnego dnia jadąc 185 do pracy wylądowałem na podłodze. Potłukłem się. Chyba ze dwa tygodnie chodziłem obolały. Od tamtej pory powiedziałem sobie, że nie - przywalę a nie będę heblować. Tym bardziej, że przywalony się zatrzyma i będę miał sprawcę. Miałem już ileś tam razy taką sytuację awaryjną i szczęśliwie nie było bum. Ale mam duży komfort psychiczny, że jeśli nie pomylę pedałów to MOI PASAŻEROWIE dotrą do celu cali - tym bardziej, że za to zapłacili i im się to należy jak psu miska zupy :D .
Pamiętaj, że z wyboru jesteś takim autobusowym kapitanem Wroną i naczelnym dobrem w takiej sytuacji jest bezpieczeństwo i komfort podrózy Twoich pasażerów. Reszta się nie liczy ... no chyba, że małe piwko na fajrant :spoko: ...
Pozdrawiam
[||==||][==||==||]

fraktal
Posty: 5634
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 14 lis 2011, 23:42

Jamad pisze:Paweł - mój kolego zza koołka :spoko: . Przepraszam, że będzie długie.
Boże broń nie chcę Cię pouczać, ale ...
Kiedyś - bardzo dawno temu zatrudniłem się w MZK, ponieważ koniecznie chciałem pojeździć PR100 :D . Taki szczęśliwy i cały nawiedzony po kilku miesiącach miałem ostre hamowanie - nie z mojej winy ale wiesz - odruch. Bus nabity na maksa, jak to kiedyś bywało (berliety miały ostre hamulce) no i tu nagle jęczenie i zero paksów w wewnętrznym lusterku wstecznym ... źle zrobiłem ](*,) . Taka niepotrzebna trauma. Szczęśliwie nikt nie zgłosił żadnych roszczeń. Pamiętam jedynie, że na pętli Skład Węglowy (bo to było 138 hehe) w wozie miałem mnóstwo poobrywanych guzików, jakieś rozdeptane zakupy i przede wszystkim powyginane na maksa poręcze. Bardzo źle zrobiłem.
Traf chciał, że następnego dnia jadąc 185 do pracy wylądowałem na podłodze. Potłukłem się. Chyba ze dwa tygodnie chodziłem obolały. Od tamtej pory powiedziałem sobie, że nie - przywalę a nie będę heblować. Tym bardziej, że przywalony się zatrzyma i będę miał sprawcę. Miałem już ileś tam razy taką sytuację awaryjną i szczęśliwie nie było bum. Ale mam duży komfort psychiczny, że jeśli nie pomylę pedałów to MOI PASAŻEROWIE dotrą do celu cali - tym bardziej, że za to zapłacili i im się to należy jak psu miska zupy :D .
Ja tym bardziej nie chcę pouczać, ale chyba warto to uściślić, kiedy tak można, a kiedy nie. Bo przecież podczas zderzenia też się wytwarzają siły, które negatywnie wpływają na pasażerów w środku. A z tej dyskusji powstaje wrażenie, że można walić zawsze, jeśli nie będzie mojej - kierowcy autobusu - winy Szczególnie post Jamada na to wskazuje, bo tamte odnosiły się raczej do konkretnych sytuacji na drodze.... W sumie też tak myślałem kiedyś, żeby oszczędniej hamulca używać, za to częściej walić. Bo niby dlaczego ja jako pasażer mam się wywalić w autobusie albo spaść z fotela, bo kierowca "postanowił sobie" zahamować. Ale właśnie pod wpływem tego, co widziałem na 508 i 500 stwierdziłem, że własnie dzięki hamowaniu pasażerowie byli bezpieczniejsi. No i odpowiednio wcześniej użytemu klaksonowi. Po prostu jak raz jechałem 500-ką, to był jakiś dzień, że wszyscy byli rozkojarzeni i jedna osobówka wjechałaby na ustąp pod autobus, gdyby nie przyhamowanie, a poza tym gdyby nie odpowiednio wcześnie i intensywnie użyty klakson, który tamtego obudził. Myślałem, że już nic gorszego nie może spotkać z pasażerów, ale dosłownie kilka chwil później identyczna sytuacja - znowu ktoś zaspał i nie ustąpił pierwszeństwa, tylko że tym razem była to ciężarówka. Gdyby autobus nie zaczął wtedy hamować, to byśmy się z tą ciężarówką spotkali - co prawda prędkość nie była duża, bo to chyba było Rondo Starzyńskiego, tylko że ciężarówka walnęłaby w bok autobusu, prawy, a więc i pasażerów. I zdałem sobie też sprawę, że kierowca mógł zadziałać tylko na zasadzie odruchu, bo miał ułamek sekundy na podjęcie decyzji. Tym razem mieliśmy szczęście, ale podobnych sytuacji są w Warszawie dziesiątki podczas jednego dziesięciogodzinnego dyżuru...Jeszcze bardziej do mnie dotarło, że w tej pracy trzeba mieć czasem nerwy ze stali i umiejętności podejmowania trafnych decyzji dosłownie w oka mgnieniu.

Awatar użytkownika
Delfino
Posty: 920
Rejestracja: 03 lut 2007, 14:42
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Delfino » 15 lis 2011, 1:15

Eee Fraktal trochę przesadzasz. Takie sytuacje to jednak margines, natomiast sytuacje na potncjalną obcierkę rzeczywiście zdarzają się ciągle.

Awatar użytkownika
Pawel_
Sierściuch
Posty: 6176
Rejestracja: 01 maja 2007, 18:08
Lokalizacja: Zagłębie Szklane :-)

Post autor: Pawel_ » 15 lis 2011, 15:04

Jamad, zawsze lepiej mieć jakieś wskazówki o niebo bardziej doświadczonego drivera. ;)

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 15 lis 2011, 16:49

Fraktal, Jamad pisał, a ja się z nim zgadzam: chodzi o bezpieczeństwo pasażerów. Grodzio, którego dziś dogoniłem, postanowił nie dać się wyprzedzić i zajechał mi drogę, zmieniając pas bez kierunkowskazu i bez uprzedzenia. I w tej sytuacji hamowałem, bo zderzenie dwóch autobusów już dla pasażerów groźne jest. I to tak naprawdę jest, przynajmniej w moim przypadku, wyznacznik: czy ludziom, których wiozę, coś się stanie, czy raczej nie.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Pawel_
Sierściuch
Posty: 6176
Rejestracja: 01 maja 2007, 18:08
Lokalizacja: Zagłębie Szklane :-)

Post autor: Pawel_ » 15 lis 2011, 20:22

A mi dzisiaj, z podporządkowanej, zupełnie nagle, z piskiem opon, wyjechał Pan Tata, który na tylnych siedzeniach, po prawej stronie, wiózł małe dziecko w foteliku. Śpieszyło mu się, aby zawieźć dziecko do przedszkola/szkoły. A ja biedny, biedniutki, nawet nie zdążyłem nacisnąć hamulca - tylko klakson. Zabrakło milimetrów, a byłaby konkretna kraksa, bo z prawej - również podporządkowanej - osobówki stały grzecznie. :smile:

Awatar użytkownika
IndeX148
Posty: 239
Rejestracja: 03 maja 2006, 15:03
Kontakt:

Post autor: IndeX148 » 15 lis 2011, 23:15

Ja za to strąbiłem dziś pajaca który jadąc lewym pasem ni stąd ni zowąd wjechał mi pod maskę nie używając oczywiście kierunkowskazu. Podejrzewam że w lusterko też nie spojrzał. Pan w nówce "reno" był wielce zdziwiony o co mi chodzi w ogóle... Zmieniających w ten sposób pas to bym najchętniej poczęstował krótką serią z "kałasza" ](*,) Ja mogę czasami kilkaset metrów przejechać z włączonym kierunkowskazem i jakoś nie potrafię się komuś na siłę przed maskę władować. Niektórzy takie zachowania to chyba z mlekiem matki wysysają (-( :-k

Awatar użytkownika
Patryk2222
Posty: 1088
Rejestracja: 10 lut 2007, 22:52
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: Patryk2222 » 17 lis 2011, 14:53

Wczoraj jeżdżąc na 197 miałem ciekawą sytuacje, otóż na skrzyżowaniu Obrońców Tobruku i Powązkowskiej stała nauka jazdy z babą za kierownicą która blokowała mi możliwość skrętu w lewo w Powązkowską (ona jechała prosto Powązkowską), więc postanowiłem ją przepuścić. Po dwóch trąbnięciach i machaniu żeby jechała stała dalej, po krótkim namyśle wjechałem na skrzyżowanie blokując przejazd.
Oczywiście z instruktorem nastąpiła wymiana zdań. Instruktor stwierdził że powinienem bardziej wypuścić autobus ( musiałbym jechać po chodniku zahaczając o znak, inaczej by się nie dało). Ja mu trochę posłałem i stwierdziłem że się nie nadaje na instruktora.
A415>>3911>>3916>>3905>>4796>>4938 :?: >>5457>>1804

D2156HM6UT POWER >> http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=xyaT6AMVrU0
Ehhh wspomnienia ostatnią jazdą 5202 https://www.youtube.com/watch?v=xdPpMuFIcAg

Awatar użytkownika
Jamad
Posty: 74
Rejestracja: 11 mar 2006, 21:05
Lokalizacja: R-1

Post autor: Jamad » 17 lis 2011, 21:31

A u mnie dzisiaj pani pasażerka blondi przy włączonym gorącym guziku z zapałem wciskała piktogram na szybie przednich drzwi:

Obrazek

jakby to był ekran dotykowy :D hehehe ...

Pozdrawiam również tą panią oczywiście :papa:.
Pozdrawiam
[||==||][==||==||]

Walas
Posty: 6763
Rejestracja: 17 cze 2008, 10:27
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: Walas » 17 lis 2011, 21:35

Jamad pisze:A u mnie dzisiaj pani pasażerka blondi przy włączonym gorącym guziku z zapałem wciskała piktogram na szybie przednich drzwi:

Obrazek

jakby to był ekran dotykowy :D hehehe ...

Pozdrawiam również tą panią oczywiście :papa:.
To samo było ostatnio w jakimś osiołku.
1069, 7722
Ulubione wozy: 5240, 5243, 6207
817, WKD, R1, S1

fraktal
Posty: 5634
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 17 lis 2011, 21:41

Patryk2222 pisze:Wczoraj jeżdżąc na 197 miałem ciekawą sytuacje, otóż na skrzyżowaniu Obrońców Tobruku i Powązkowskiej stała nauka jazdy z babą za kierownicą która blokowała mi możliwość skrętu w lewo w Powązkowską (ona jechała prosto Powązkowską), więc postanowiłem ją przepuścić. Po dwóch trąbnięciach i machaniu żeby jechała stała dalej, po krótkim namyśle wjechałem na skrzyżowanie blokując przejazd.
Midikiem byłoby łatwiej skręcić? Bo własnie tutaj jeździły kiedyś midimany, zanim poszły na 176. Jeśli na 176 dopuszczono Jelcze i zarazem są one dopuszczone na 197, to już wiadomo, skąd te midikowe dziwadła (o ile to faktycznie dziwadła). Choć 197 obsługuje dojazd do metra, co chyba nabija jej frekwencję na pewnym odcinku.

Awatar użytkownika
Patryk2222
Posty: 1088
Rejestracja: 10 lut 2007, 22:52
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: Patryk2222 » 17 lis 2011, 22:00

fraktal pisze:
Patryk2222 pisze:Wczoraj jeżdżąc na 197 miałem ciekawą sytuacje, otóż na skrzyżowaniu Obrońców Tobruku i Powązkowskiej stała nauka jazdy z babą za kierownicą która blokowała mi możliwość skrętu w lewo w Powązkowską (ona jechała prosto Powązkowską), więc postanowiłem ją przepuścić. Po dwóch trąbnięciach i machaniu żeby jechała stała dalej, po krótkim namyśle wjechałem na skrzyżowanie blokując przejazd.
Midikiem byłoby łatwiej skręcić? Bo własnie tutaj jeździły kiedyś midimany, zanim poszły na 176. Jeśli na 176 dopuszczono Jelcze i zarazem są one dopuszczone na 197, to już wiadomo, skąd te midikowe dziwadła (o ile to faktycznie dziwadła). Choć 197 obsługuje dojazd do metra, co chyba nabija jej frekwencję na pewnym odcinku.
Łatwiej nie łatwiej, po prostu chciałem ułatwić nam obojgu przejazd. Jelcze mają to do siebie że każdy ma inny promień skrętu, kiedyś na 736 (stary jelcz) w Legionowie jak skręcałem z Polnej w Słoneczną to się nie zmieściłem musiałem cofać :D
A415>>3911>>3916>>3905>>4796>>4938 :?: >>5457>>1804

D2156HM6UT POWER >> http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=xyaT6AMVrU0
Ehhh wspomnienia ostatnią jazdą 5202 https://www.youtube.com/watch?v=xdPpMuFIcAg

Awatar użytkownika
Pawel_
Sierściuch
Posty: 6176
Rejestracja: 01 maja 2007, 18:08
Lokalizacja: Zagłębie Szklane :-)

Post autor: Pawel_ » 18 lis 2011, 16:45

Walas pisze:
Jamad pisze:A u mnie dzisiaj pani pasażerka blondi przy włączonym gorącym guziku z zapałem wciskała piktogram na szybie przednich drzwi:

Obrazek

jakby to był ekran dotykowy :D hehehe ...

Pozdrawiam również tą panią oczywiście :papa:.
To samo było ostatnio w jakimś osiołku.
Co ma pierniczek do wiatraczka? :P

Wracając do tematu. Kraniec Koło, nieopodal jest kiosk ruchu, więc korzystając z uroków czasu wolnego od jazdy, udałem się do niego. Nagle słyszę Pana Swinga, który trąbi, a raczej dzwoni. Obejrzałem się, patrzę... Pan Swing jedzie, a przed niego ładuje się "służbowy samochód" MPO. Pan Swing ledwo co wyhamował, a kierowca ze służbowego wozu, nic sobie nie robił.. Pognał dalej, w siną dal... ](*,)

Przystanek Koszykowa :arrow: Koło. Kto jechał kiedykolwiek 159 to wie, jaka jest tam 'zatoka'. Stoi przede mną osobówka, ma przed sobą z półtora metra luzu, a więc trąbię. Raz, drugi, trzeci - w tle słyszę głosy pasażerów: "Nie słyszy". W końcu się ruszył, elegancko się zmieściłem, zrównuje się z nim, a ten... pokazuje mi, żebym się puknął w głowę. W kabinie ciepełko, na zewnątrz zimno, ale byłem zmuszony otworzyć okienko i mu powiedzieć parę słów prawdy. Co lepsze - ten sam Pan wypuścił mnie z zatoki. A byłem święcie przekonany, że tego nie zrobi. :D

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 18 lis 2011, 20:42

Mnie bardziej drażni, jak kierowcy zawodowi zaczynają coś odstawiać. Mi dzisiaj na przykład ostre E-2 chciało rano przemodelować kabinę ogonem, bo mu się spieszyło i musiał mnie wyprzedzić na Królewskiej, a następnie zmienić pas na prawy, żeby na pl. Piłsudskiego nie wylądować. Oczywiście o głupim mrugnięciu awaryjnymi, czy jakimkolwiek geście przeprosin również nie miałem co marzyć, panu się spieszyło tak, że nawet na to czasu nie miał.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Pawel_
Sierściuch
Posty: 6176
Rejestracja: 01 maja 2007, 18:08
Lokalizacja: Zagłębie Szklane :-)

Post autor: Pawel_ » 19 lis 2011, 18:03

O. Są lepsi od Pana B. :)
Poza tym... Tobie autobusem chciał to zrobić, a mi - tzw. TIRem, a właściwie tym czymś, co ciągnie za sobą ciągnik siodłowy. :D

Od siebie dodam, że nie ma to jak wyprzedzanie autobusem, drugiego autobusu, na Popularnej. Zgadnijcie kto kogo wyprzedzał? :keke:

ODPOWIEDZ