Nie jest wykluczone, że ktoś kupuje w realu po niemieckiej stronie i sprzedaje w wirtualu po polskiejmaciej180 pisze:A wiem, że taka istnieje, bo widziałem ją na allegro
Żarcie na mieście
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
Przedwczoraj spałaszowałem taką, była bardzo bardzo dobra - o dziwo, bo myślałem że nie będzie szałumaciej180 pisze:Ja (po konsultacji przez PW z personem) udałem się na Marymont w poszukiwaniu czekolady Milka o smaku ciastek Oreo. Za cholerę nie potrafiłem jej nigdzie znaleźć w Polsce, a mam w najbliższym otoczeniu kilka osób, którym wrzucenie takiej czekolady do świątecznej paczki sprawiłoby wielką radość. A wiem, że taka istnieje, bo widziałem ją na allegroJako, że jutro wieczorem wyjeżdżam w Warszawy, spróbuję jeszcze w akcie desperacji zapytać P.T. Forumowiczów, czy komuś taka czekolada rzuciła się gdzieś w oczy? Wtedy bym jutro zdążył jeszcze ją kupić.
Niestety nigdzie jej dotąd w Polsce nie widziałem - wiem, że przy najbliższej okazji trochę tego w Niemczech kupię. Przywiózłbym, ale przed świętami nie zdążę
noidea
- ZaciszaniN
- Posty: 2297
- Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
- Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
- Kontakt:
Będąc bardzo głodnym i przebywając w okolicach Ronda Waszyngtona, wybrałem się do kebabiarni "Faraon'. Początkowo miałem uraz związany z tym lokalem. Kiedyś, jak był tylko kurczak "do wyboru", dostałem kebaba zimnego, a mięso z chrząstkami. Od tamtej pory omijałem go szerokim łukiem. Dzisiaj byłem mile zaskoczony, widząc w środku belę z baraniną. Postanowiłem zaryzykować. Wziąłem "Mega dużego kebaba" (czy jakoś tak) z podwójną baraniną na cienkim cieście... Kebab na prawdę olbrzymi, a zapłaciłem za niego zaledwie 11zł. Za kurczaka liczą sobie 10zł
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.
Nawet mam już jeden: Sylwestrowe upojenie alkoholowe, a powrót do domu komunikacją miejską i związane z tym błądzenie po mieście.primoż pisze:Poczekaj na Sylwestra, może znów będzie wysyp nowych nazw tematówMichalJ pisze:Jakieś takie niby-dowcipne tematy się pojawiły pod wpływem imprezy. Ale chyba już dawno minęła pora, żeby to posprzątać...
Bawić jak bawić - a pierwsze spojrzenie nie znalazłem kilku znanych wcześniej spam-wątkówradeom pisze:Zajebisty żart moderatorów, nie mów, że Cię to nie bawi
Forumowicze na kacu - to też znamienite.
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
No więc byłem, kupiłem, przywiozłem sobie i zjadłem (ja dużą baraninę, Żona kurczaka z serem). Uwagi:BJ pisze:jednak w moim odczuciu nic nie przebije Aladina na Wilanowskiej (w kamienicy przy monopolu).
- baranina trochę za słona i trochę czuć mielonką;
- porcja zacna, stosunek jakości do ceny - super;
- kurczak dużo słabszy, bo zaciągnięty curry;
- no i co najważniejsze - nie było sensacji żołądkowych
Dzięki za polecenie!

