Rowerzyści vs automobiliści

Moderator: Wiliam

SG
Posty: 881
Rejestracja: 25 lis 2010, 12:39
Lokalizacja: ZEA Woronicza

Post autor: SG » 19 lut 2012, 1:55

ArturS pisze:debilę
:?: :!:

ArturS
Posty: 147
Rejestracja: 29 wrz 2010, 13:22
Lokalizacja: Ursus

Post autor: ArturS » 19 lut 2012, 1:57

Szeregowy_Równoległy pisze:
ArturS pisze: Nie wiem jak on chce przechodzić przez ściezkę. którą przechodzi RAZ!
Ja chcę po pasach. Taki już jestem przepisowy. Ty chcesz mnie na pasach rozjechać i nie dostrzegasz w tym żadnego naruszenia przepisów.
Olaboga! Po

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 19 lut 2012, 2:00

Czy kolega dzisiaj coś pił?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 19 lut 2012, 5:28

Jako rowerzysta kategorycznie protestuję przeciwko utożsamianiu ArturaS z rowerzystami. To jest używający roweru terrorysta, niemający nic wspólnego z tysiącami ludzi pozytywnie korzystający z tego zdrowego środka lokomocji.

Odnośnie walenia się przepisami - pieszy ma na przejściu pierwszeństwo, ale nie może na tym przejściu się znaleźć kiedy chce. Art. 14, pkt. 1, ppkt. a) wyraźnie zabrania włażenia bezpośrednio przed pojazd. A to niestety się wiąże z faktem kompletnego ignorowania ruchu rowerowego. To tak ad vocem konfliktu z pieszymi.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26876
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 19 lut 2012, 9:10

Szeregowy_Równoległy pisze:Przytaczam całość dialogu, będzie bardziej zrozumiały
płonne nadzieje, próżny trud, bezsilne złorzeczenia...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10710
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 19 lut 2012, 9:55

Na początek proszę ArturaS (i Szeregowego) o mniej wulgaryzmów :evil:
ArturS pisze:Ścieżka na Nowowiejskiej nie uprzykrza drogi nikomu! Szukasz dziury w całym, a akurat ta ścieżka jest poprowadzona w wszelkimi europejskimi przepisami, bo jest najnowsza!
Nie musisz tyle krzyczeć, to raz. To, że jest zgodna z przepisami, jeszcze nie oznacza, że nie uprzykrza życia nikomu (patrz posty z 0:14). Tak samo autostrada zgodna ze specustawą może odcinać rolnikowi dojazd na pole. Tylko tutaj liczby osób są odwrócone i to stanowi problem.
ArturS pisze:Niestety, ale ludzie od ZAWSZE chodzili do czoła więc nikomu nic nie popsuła ;)
Naprawdę nie znasz tamtego miejsca, nawet jeśli jesteś z Wawy. Ścieżka efektywnie zwęziła korytarz dla pieszych, którzy dawniej mogli rozlać się na chodnik. Tym samym zwolniła ich ruch i jest dla nich utrudnieniem (patrz punkt 2 u MeWy). Btw, to zawsze oznacza także przed metrem?
MisiekK pisze:Walenie baboli językowych upoważnia mnie i wielu innych do niedyskutowania merytorycznego z taką osobą. Zapamiętaj to dobrze, żebyś się kiedyś nie musiał zdziwić.
Sam stosuję zasadę, że czytam do pierwszego poważnego błędu ortograficznego, co mnie nieco chroni przed głupotą. Czasem robię wyjątki.
ArturS pisze:aby zarzucać mi kompromitację ;)
Jaki znowu zarzut?! Prawo do autokompromitacji prawem każdego wawkomowicza. ;)
ArturS pisze:To jest szukanie dziury w całym,
To ma być odpowiedź na zarzuty wobec ścieżki rowerowej?
ArturS pisze: ale MOD-owie się mnie przyjebali ;
Grabisz sobie =;
ArturS pisze:Odwarcam. Jestes idiota, debilę, nie masz, już medliwość odezwać się To nie ja, penomcnik ds rowerow odpada ł=
To zdanie wygląda na napisane przez pijanego :-s
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
Daniel_FCB
(kaczofob)
Posty: 1537
Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
Lokalizacja: Natolin

Post autor: Daniel_FCB » 19 lut 2012, 10:32

ArturS pisze:Jeśi rowerzysta zaiwania po ścieżce a nie ma ludzi, sprawa jest prosta, jeśli pieszy kręci się po scieżce, jest traktowany jakby chodził po Al. Jerozlimskich, czyli jest do przejechania ;)
Jako człowiek używający roweru, życzę Ci z całego serca, żeby jakiś pieszy wybił Ci to kiedyś z głowy. Dosłownie.
Na pieszego można psioczyć i krzyczeć (tzn. edukować), że wchodzi na ścieżkę, ale PIESZY JEST ŚWIĘTĄ KROWĄ, nawet jeśli nie stoi to w przepisach*. Nawet jeśli stoi na środku ścieżki rowerowej i czyta gazetę (przypadek z przystanku DOLNA na Sobieskiego :) ).
Nawiasem mówiąc, może zorganizować jakieś obowiązkowe testy ze znajomości PoRD przy zakupie roweru?

*Dodajmy, w przepisach polskich. W USA prawodawca traktuje to poważnie i możesz maszerować środkiem każdej drogi (pewnie poza autostradami) i nikt nie może ciebie uszkodzić.
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM

kajo
Posty: 2872
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 19 lut 2012, 10:37

Ale zakręciliście ten temat. Co do ArturaS to akurat się chyba ostro zakręcił i brnął w tę stronę.

Co to ścieżki, to ona faktycznie jest zakręcona jak radziecki słoik i tak jak mówiłem lepiej by było, gdyby była prowadzona w jedni, która powinna być zwężona.

PS. Może by tak wydzielić wątek na temat masy, bo teraz przez natłok wątków i ostrą dyskusję ciężko się połapać.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Awatar użytkownika
JKTpl
Posty: 2873
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:40
Kontakt:

Post autor: JKTpl » 19 lut 2012, 15:18

Ja (i myślę, że nie tylko ja) to bym chętnie posłuchał dalszych wywodów naszego jednośladowego prawnika...
Obrazek

Awatar użytkownika
primoż
Posty: 4157
Rejestracja: 24 gru 2010, 0:57
Lokalizacja: tenmiasto w tenkraju

Post autor: primoż » 19 lut 2012, 15:58

JKTpl pisze:Ja (i myślę, że nie tylko ja) to bym chętnie posłuchał dalszych wywodów naszego jednośladowego prawnika..
JKT, nie, poziom forum się obniży w zatrważającym tempie :P

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 19 lut 2012, 16:19

Wbrew pozorom, w kwestii przejść dla pieszych na drogach rowerowych można dopatrzyć się luki prawnej. Cytowany przez Szeregowego art. 13 ust. 1 PoRD brzmi następująco:
Art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.
Droga rowerowa, jako żywo, jezdnią ani torowiskiem nie jest (pomijam szczególne przypadki wyznaczenia ścieżki rowerowej na torowisku). Stąd można by uznać argument ArturaS o zastosowaniu art. 11 ust. 4. Ale - tylko pozornie. Art. 2 pkt 11 definiuje bowiem "przejście dla pieszych":
przejście dla pieszych - powierzchnię jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przeznaczoną do przechodzenia przez pieszych, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi;
Niestety, nigdzie dalej w ustawie o przechodzeniu przez drogę rowerową mowy nie ma (przynajmniej nie w przepisach o ruchu pieszych ani o ruchu rowerów). Powinno być to dodane do art. 13.

Jednakże w art. 26 ust. 1 jest coś takiego:
Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.
Ponieważ nie ma tu mowy ani pojeździe samochodowym, ani o jeździe jezdnią, ten przepis stosuje się także do rowerów zarówno na jezdni, jak i na ścieżce rowerowej.

Inaczej mówiąc - prawo "widzi" sytuację rowerzysty dojeżdżającego do przejścia dla pieszych na drodze rowerowej, natomiast "nie widzi" sytuacji pieszego przecinajacego ddr.

A zatem kolega ArturS zdecydowanie nie ma racji i może wreszcie to do niego dotrze, ale regulacja ustawowa powinna zostać doprecyzowana.

[ Dodano: |19 Lut 2012|, 2012 16:25 ]
chester pisze:Jako rowerzysta kategorycznie protestuję przeciwko utożsamianiu ArturaS z rowerzystami.
Przyłączam się :)

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 19 lut 2012, 16:42

ArturS pisze:Jeśi rowerzysta zaiwania po ścieżce a nie ma ludzi, sprawa jest prosta, jeśli pieszy kręci się po scieżce, jest traktowany jakby chodził po Al. Jerozlimskich, czyli jest do przejechania
Jeśli rowerzysta jedzie po chodniku, to znaczy, że powinienem go dla przykładu odstrzelić, żeby taki bydlak powodujący zagrożenie dla pieszych więcej tego błędu nie popełnił? :-s

Cóż, ja mam taki miły zwyczaj, że jak widzę, jak jakiś idiota* pruje po chodniku/przejściu dla pieszych, to idę wężykiem, żeby musiał się zatrzymać. A jak mam dużo czasu, to sobie zatrzymuję delikwenta i czekam na patrol Policji - i nie ma przeproś, mandacik jak się patrzy.

* - rowerzysta zna przepisy z założenia moim zdaniem, więc bardziej stosownego określenia nie znalazłem - zagrożenie na równi z pijanym kierowcą.

[ Dodano: |19 Lut 2012|, 2012 16:45 ]
bepe pisze:A zatem kolega ArturS zdecydowanie nie ma racji i może wreszcie to do niego dotrze, ale regulacja ustawowa powinna zostać doprecyzowana.
OIDP, rowerzysta jest kierującym pojazdem (nie mam szczerze mówiąc pojęcia, czy na pewno tak jest, ale była o tym mowa odnośnie pętli indukcyjnych swego czasu), więc jest to wystarczająco prezyzyjne. Ewentualnie wystarczy zastosować wykładnię przez analogię i wszystko stanie się w pełni jasne.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 19 lut 2012, 17:34

Wolfchen pisze:OIDP, rowerzysta jest kierującym pojazdem
Oczywiście, że jest.
Wolfchen pisze:więc jest to wystarczająco prezyzyjne
Ja mówię o przepisach o ruchu pieszych - regulacja, co ma zrobić pieszy zbliżajacy się do drogi dla rowerów, nie jest wystarczająco precyzyjna. Tak naprawdę cała oczekiwana przeze mnie zmiana sprowadza się do dopisania do "jezdni lub torowiska" jeszcze "drogi dla rowerów".
Wolfchen pisze:Ewentualnie wystarczy zastosować wykładnię przez analogię i wszystko stanie się w pełni jasne.
Wszystko stanie się w pełni jasne, dopóki nie będziesz próbował komuś wpakować mandatu za złamanie przepisów. A tu już analogia okaże się niedopuszczalna.
Wolfchen pisze: Cóż, ja mam taki miły zwyczaj, że jak widzę, jak jakiś idiota* pruje po chodniku/przejściu dla pieszych, to idę wężykiem, żeby musiał się zatrzymać.
Co rozumiesz pod pojęciem "pruje"?

Przepis zakazujący przejeżdżania przez jezdnię na przejściu dla pieszych jest idiotyczny - przejazd rowerowy nie różni się od przejścia niczym - jedno i drugie polega na wymalowaniu czegoś tam na jezdni.

Ja jeżdżę po chodnikach i będę to robił tak długo, jak będę uważał, że jest to dla mnie bezpieczniejsze. Wolę jechać chodnikiem i przeciskać się między pieszymi niż ładować się pod jadące 80 km/h samochody. Natomiast przyjąłem zasadę hamowania przy każdym pieszym i spokojnego oczekiwania, czy zechce mnie przepuścić. Na chodnikach nie używam też dzwonka.

Natomiast na ddr (nie mówię o przejściu dla pieszych) jestem bezlitosny - dzwonię po trzy razy i hamuję w ostatniej chwili. Ponieważ na ogół równolegle do ddr jest chodnik, to nie mam oporów. Jeśli chodnika obok nie ma - jestem dalece bardziej tolerancyjny. Od pieszych oczekuję takiego samego traktowania.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 19 lut 2012, 20:03

bepe pisze:Przepis zakazujący przejeżdżania przez jezdnię na przejściu dla pieszych jest idiotyczny - przejazd rowerowy nie różni się od przejścia niczym - jedno i drugie polega na wymalowaniu czegoś tam na jezdni.
Po przejściu chodza piesi, czasem zajmując jego całą szerokość. Nie wyobrażam sobie tego, żeby dołożyć jeszcze tam rowerzystów. Taki wielki problem przeprowadzić rower? 8-(
bepe pisze:Co rozumiesz pod pojęciem "pruje"?
Jazda z każdą prędkością inną, niż spacerowa. I mijanie pieszych na milimetry, czy tez używanie niecenzuralnych zwrotów pod adresem pieszych mających czelność iść po chodniku.
bepe pisze:Natomiast przyjąłem zasadę hamowania przy każdym pieszym i spokojnego oczekiwania, czy zechce mnie przepuścić. Na chodnikach nie używam też dzwonka.
Na takie coś przymykam oko, bo zagrożeniem to nie jest.
bepe pisze:A tu już analogia okaże się niedopuszczalna.
Jak w całym prawie karnym. Nawet całkiem ciekawy proces mógłby być odnośnie tego... :-k
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 19 lut 2012, 20:08

Wolfchen pisze: Nie wyobrażam sobie tego, żeby dołożyć jeszcze tam rowerzystów.
Powoli, ostrożnie i bez pośpiechu. Zagrożenie dokładnie takie samo jak na przejazdach rowerowych.

Jestem jeszcze jakoś w stanie zrozumieć zakaz przejeżdżania rowerem na przejściach bez sygnalizacji świetlnej, ale na wyposażonych w nią - nie.
Wolfchen pisze:
Jak w całym prawie karnym. Nawet całkiem ciekawy proces mógłby być odnośnie tego... :-k
No właśnie. Dlatego dostrzegam lukę.

Zablokowany