Most Północny - propozycje ZTM

Moderator: Wiliam

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 14 kwie 2012, 8:21

Glonojad pisze: Wyjaśnij mi jeszcze panie ekspercie, ile czasu na przystanku "Zajezdnia Żoliborz", w sytuacji, gdy nie ma sygnalizacji, straci tramwaj - zwłaszcza, że i tak są tam zwrotnice, przez które nie powinno się zbyt szybko gnać (tak wiem, koncept trudny do ogarnięcia dla zwolenników nielegalnego ścigania się Ikarusami 80 na godzinę, ale jednak proszę o jego uwzględnienie).
Wyjaśnij mi panie "ekspercie" czy strata 30 s jest nadal stratą? Bo jesli tak bo to tramwaj nie powinien się tam zatrzymywać bo KAŻDA strata czy to 5s czy 5 min jest po prostu niepotrzebna i spowoduje w efekcie że będzie po moście jeździł pustawy tramwaj i pełne E-6.
Wiez że prawda w oczy kole i cięzko fanatykowi warszawskich tramwajów obiektywnie spojrzec na to czemu warszawiacy bardziej lubia szybsze autobusy ale trzeba w koncu zrozumiec że szybciej=lepiej. I nie ma co do tego mieszac nielegalnych jazd, bo tutaj raczej motorniczowie tramwajów ze swoimi przejazdami przez czerwone królują.

Awatar użytkownika
Os0
Posty: 1334
Rejestracja: 01 sie 2011, 18:11
Lokalizacja: Nowodwory/Ochota

Post autor: Os0 » 14 kwie 2012, 15:33

Glonojad pisze: Eh. W tym kraju jest 40 mln lekarzy i drogowców.
I 40 mln trenerów po każdym meczu ;)
:mewa: 2 17 211 509 511 516 723 731 N03 N63
1 9 15 128 136 154 157 172 186 208 414 N01 N38 N88

grzegorz
Posty: 1323
Rejestracja: 03 mar 2011, 21:16
Lokalizacja: Mokotów/Grochów

Post autor: grzegorz » 14 kwie 2012, 19:08

Rosa pisze: Wiez że prawda w oczy kole i cięzko fanatykowi warszawskich tramwajów obiektywnie spojrzec na to czemu warszawiacy bardziej lubia szybsze autobusy ale trzeba w koncu zrozumiec że szybciej=lepiej.
Właśnie, to powinno być oczywiste. Tramwaje mają potencjał stać się świetnym środkiem transportu, ale na wielu ciągach na potencjale się kończy, tj. świetne, ale nie dla pasażerów.
Upieranie się, że dziś tramwaj jest dobrym środkiem podróżowania po mieście to dogmatyzm.
Większość ,,możnych'' zarządzających komunikacją i ruchem w mieście jeździ własnymi samochodami, więc tramwaje tylko im przeszkadzają. Efekty widać: pakuje się pieniądze w ruch tramwajowy w mieście, a pozytywne skutki ograniczają się do odnowienia taboru i poprawy stanu torowisk (tu dochodzimy do ściany: ich stanu w nieskończoność poprawiać nie trzeba).
Rosa pisze: I nie ma co do tego mieszac nielegalnych jazd, bo tutaj raczej motorniczowie tramwajów ze swoimi przejazdami przez czerwone królują.
Spróbuj tego uniknąć, mając blokowane torowisko i 8 sekund na przelot. ,,Glonojad'' ma rację w kontekście zakagańcowanych tramwajów i swobodnych autobusów. O ile pamiętam, to nawet mułowatym neoplanem jechałem ~80, o solarkach nie wspominając. Zresztą nic w tym złego, o ile jest pusto.

fraktal
Posty: 5474
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 14 kwie 2012, 20:31

emyl pisze:Żenujące jest dorabianie ideologii do tego, że przeciętny Kowalski lubi czerwone bardziej od czarnych, bo nie o ideologię tu się rozchodzi, a o fakty. Każdy normalny człowiek woli spędzić w autobusie mniej czasu, niż więcej czasu i tyle. Serio, wkurza mnie, że niektórzy wiedzą lepiej czego chcę ja i czego chcą inni,
Tak? No to czytajmy posty bardzo uważnie. To pierwszy post o zapełnieniu E-6:
konri pisze:Dzisiaj poobserwowałem sobie napełnienia na E-6. I mogę stwierdzić że linia cieszy się bardzo dużym powodzeniem. Pasażerowie wybierają ją, bo jedzie szybciej od 101 i nawet do godz. 18 jest bliska granicy niezabieralności. Częstotliwość powinna być zwiększona do 5 minut.
To był punkt wyjścia dyskusji. I kolejny post:
konri pisze:I to jak! Jak tylko podjechał 5331 na Młociny to od razu ustawił się koło niego tłum, a część pasażerów nawet wysiadła ze 101 by przejść do E-6. Magia czerwonego numerka jest nawet mocniejsza od odpychającej siły wysokiej podłogi :D
Wynika z niego, że część osób przesiadła się ze 101 do E-6. Tyle, że to 101 odjechało z przystanku wcześniej od E-6, jak rozumiem, bo rozkład jest tak ułożony, że obie linie w szczycie odjeżdżają na przemian co cztery minut. Tak więc, gdy 101 już odjeżdzało, ci z E-6 jeszcze stali na pętli. Co prawda nie było mnie tam wtedy, ale mogę tak przypuszczenia, zresztą moje przypuszczenia potwierdza post autorstwa Łukasza436:
Tjaaa - no to od razu mówię że wczoraj coś takiego było i to na przystanku Prozy. Ludzie w wyprzedzanym 101 przecierali oczy. A już tłumacze dlaczego tak się stało. 101 ruszyło. Odczekało ok. minutę na światłach, później załapało przystanki. E-6 ruszyło, miało od razu zielone i później dalej gaz. Spokojnie stwierdzam że na przystanku Porajów różnica w tym kursie między 101 a E-6 wynosiła 5-6 minut.
I kolejny post Łukasza:
Lukasz436 pisze:No nie:
101 odjeżdża 18:00 - na porajów był 18:11 (2 minuty spóźnienia)
E-6 odjechało 18:04 - na porajów był 18:10 (1 minuta do przodu)

Czyli różnica wynosi w sumie 5 minut.
I tu się zgadza. 101 ruszyło wcześniej. Więc jak ktoś wysiadł ze 101 i wsiadł w E-6, no to sorry gregory, stał jeszcze cztery minuty na pętli przy wyłączonym silniku ikarka. :smile: Ale nie dość na tym. Pewnie w międzyczasie przyjechał kolejny pociąg metra z nowymi pasażerami, chętnymi na podróż na Tarchomin. Pociągi metra kursują co dwie - trzy minuty, więc to bardzo prawdopodobne. Ci akurat wsiedli do pierwszego autobusu, który im się nawinął, czyli E-6. Więc można przypuszczać, że tłok w E-6 był de facto większy niż w 101. Analizujmy dalej. Przyjazd: jeszcze raz zacytuje post Łukasza:
Lukasz436 pisze:101 (...) - na porajów był 18:11 (2 minuty spóźnienia)
E-6 (...)- na porajów był 18:10 (1 minuta do przodu)
Pogrubienie moje. Ale wynika z tego, że jeśli ktoś wysiadł na przystanku Porajów, a przy Metrze Młociny przesiadł się ze 101, to w autobusie spędził jedynie minutę krócej. W autobusie - z ludźmi naruszającymi jego prywatną przestrzeń itp. Co więcej, to iż się przesiadł (nie tylko jedna osoba, bo było tych osób co najmniej parę), spowodowało - uwaga - zwiększenie tłoku W E-6. A więc tak naprawdę pogorszenie komfortu dla tych, którzy byli w E-6. A być może nawet pogorszenie komfortu dla tych, co się przesiedli, bo nagle okazałoby się, że w 101 - tym z którego oni wysiedli - byłoby więcej miejsca. Bo powtarzam: w E-6 skumulowały się dwa potoki - ludzi niezadowolonych z jazdy 101, którzy się akurat przesiedli i tych, którzy i tak by do E-6 wsiedli, bo to był pierwszy autobus, który napotkali. A na Porajów ci z E-6 byli - uwaga - minutę przed 101. I tu nie ma już żadnej ideologii przynajmniej z mojej strony. Po prostu tu jest sucha analiza przedstawionych informacji. Która mimo wszystko z punktu widzenia interesu tych, co się przesiedli wypada dość blado. Ponieważ przesiadając się ze 101 w E-6 spowodowali, że było większe zapełnienie E-6. A wysiedli z autobusu linii E-6 tak naprawdę minutę, dwie wcześniej. Dodam tylko, że od przystanku Porajów obie linie mają już te same przystanki. Jedynie różnica może być w tym, że E-6 jako że jedzie pierwszy w szeregu, mógłby przelecieć na przykład na późnym żółtym w przeciwieństwie do 101, które jest z tyłu. No dobra, dalszej analizy nie będę już prowadził, a mógłbym tak jeszcze porozważać kilka scenariuszy. W każdym razie - moim zdaniem najbardziej racjonalne zachowanie w tej sytuacji, która jest to jest właśnie wsiadanie w 101, które odjezdża wcześniej. Bo wtedy pasażerowie rozkładają się dość równomiernie pomiędzy obie linie, jest mniejszy tłok, na który tak wszyscy narzekamy, a podróż 101 jest niewiele dłuższa niż E-6. Ponadto wsiadając w 101 unikamy marnotrawienia 4 minut bez sensu, stojąc na pętli. Ale jeśli koniecznie pasażerowie chcą E-6 jechać, to ZTM oczywiście powinien E-6 zasilić, tak jak chcą tego pasażerowie, ale brygadami ze 101, tak żeby nie ściągać wozów z innych rejonów miasta do tego celu. I to tyle ode mnie w tym temacie.

mw158979
Posty: 338
Rejestracja: 08 gru 2008, 3:01

Post autor: mw158979 » 14 kwie 2012, 20:39

fraktal pisze:Tymczasem tu jest po pierwsze tak, że: podróż do domu mieszkańcom Tarchomina i tak się dośc wydatnie skróciła, w porównaniu z podróżą przez Grota i 508. No i nie ma chyba aż tak dużej różnicy w czasie przejazdu 101 i E-6 żeby bić się o to jakoś strasznie. Tymczasem chyba nie ucieszyli się zbytnio z tej znaczącej poprawy, tylko chcą wycisnąć z tego jeszcze więcej. Ich prawo, tylko mam nadzieję, że zostaną dokonane roszady w liniach tarchomińskich w razie czego - dość proste. Nie chcecie jeździć 101, to rozrzedzamy, a wzmacniamy E-6.
Te linie sa obydwie zapchane, powinny jezdic co 7 (jesli nie 6) minut od 16:35. I to jest powod, zeby je zagescic. To ze podroz sie skrocila daje tyle, ze przyciaga kolejnych pasazerow w ten korytarz. Tymczaem podaz miejsc z metra na Tarchomin (lacznie 508+101+E-6) zmalala o 3 kursy na godzine. 508 w okolicach 17 tez jest przepelnione, uprzedzam.

fraktal
Posty: 5474
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 14 kwie 2012, 21:01

mw158979 pisze:Tymczaem podaz miejsc z metra na Tarchomin (lacznie 508+101+E-6) zmalala o 3 kursy na godzine. 508 w okolicach 17 tez jest przepelnione, uprzedzam.
Zmniejszyła się, ale w stosunku do czego? Do okresu, gdy było tylko E-4 i super częste 508 w popołudniowym szczycie, czy też do czasu, gdy było 101, E-4 i super częste 508 w popołudniowym szczycie? Bo 101 tuż po otwarciu Mostu Północnego jeździło na pięciu brygadach ponadplanowych, jak przypuszczam czyli wtedy Tarchominowi dołożono brygad. A teraz je po prostu odebrano Ale jeśli ktoś wie lepiej ode mnie, to znaczy ma sprawdzone info, to niech zaraz mnie poprawi.

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 7071
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 14 kwie 2012, 21:17

Glonojad pisze:Wyjaśnij mi jeszcze panie ekspercie, ile czasu na przystanku "Zajezdnia Żoliborz", w sytuacji, gdy nie ma sygnalizacji, straci tramwaj - zwłaszcza, że i tak są tam zwrotnice, przez które nie powinno się zbyt szybko gnać (tak wiem, koncept trudny do ogarnięcia dla zwolenników nielegalnego ścigania się Ikarusami 80 na godzinę, ale jednak proszę o jego uwzględnienie).
To pan, panie Glonojad jest ekspertem i to ja od pana oczekuję wyjaśnień i dokładnych wyliczeń. Zwróć pan uwagę, że z drugiej strony wyliczenia pojawiły się.
Jasne. Takie "fakty" jak na przykład "przyspieszoność" 523. Albo ratowanie przyspieszoności ś.p. 507 przez pomijanie węzłów przesiadkowych. To mają być te "fakty"? Chryste...
Gubimy temat. Do czego to jest?

mw158979
Posty: 338
Rejestracja: 08 gru 2008, 3:01

Post autor: mw158979 » 14 kwie 2012, 21:21

Tymczasowki przeciez nie licze. Bylo 508 co 3 i E-4 co 15 (wczesniej co 10). Razem 24 kursy na godzine.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 14 kwie 2012, 21:35

Rok temu było 20x508+6xE-4=26
Teraz sprawdziłem i jest 15x(101/E-6)+6x508=21

Hm.

fraktal
Posty: 5474
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 14 kwie 2012, 22:03

OK, jeśli te wyliczenia są prawdziwe i faktycznie jest naprawdę tłok, to można trochę powalczyć o lekkie zagęszczenie w szczycie E-6/101. Choć zaznaczam nie wiem, jak to brygadowo wychodzi, a tu jest pewnie klucz. I czy czasem ktoś inny w innym rejonie nie jeździ w podobnym tłoku, ale za to dłużej niż trwa podróż E-6/101. A pewnie jeździ. Np. Bródno od metra. Ale nie tylko.

Awatar użytkownika
Emyl
Podrzędne Chamidło
Posty: 7071
Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
Lokalizacja: E91 ▸ Sbarascherstr.
Kontakt:

Post autor: Emyl » 14 kwie 2012, 23:52

A poza wszystkim zapominacie o zasadzie dowozenia mniejszego potoku do duzego. Przeciez to nie ma znaczenia, czy przystanki generujace maly potok sa po drodze, czy nie. Idac za ciosem pewnej strategii nalezy wywalic wszystkie socjale i szkieletowki skierowac kieszeniowo przez oplotki. Wszak tak bedzie taniej. A metro niech jezdzi zygzakiem, co wy na to? :/

Z jakiej paki osoby korzystajace z przystanku pomijanego przez E6 maja miec latwiejszy dostep do komunikacji, niz te, ktore dajmy na to mieszkaja na Olesinie? Tylko dlatego ze silna linia przez jakis przystanek przejezdza, to nie znaczy, ze ma sie na nim zatrzymywac. A na TMP dochodzi jeszcze kwestia koniecznosci jazdy dolem zamiast estakada.

W maniakalnym rozwalaniu linii przyspieszonyh widze tylko chec zmuszenia ludzi do polubienia zle zorganizowanych tramwajow.

grzegorz
Posty: 1323
Rejestracja: 03 mar 2011, 21:16
Lokalizacja: Mokotów/Grochów

Post autor: grzegorz » 14 kwie 2012, 23:59

emyl pisze: W maniakalnym rozwalaniu linii przyspieszonyh widze tylko chec zmuszenia ludzi do polubienia zle zorganizowanych tramwajow.
Właśnie, rozwalmy to, co działa, to wtedy to, co jest skopane zacznie wydawać się dobre. Zabawa skończy się jak potanieje benzyna do blachosmrodów. Nagle okaże się, że trzeba oferować coś więcej niż odpowiednią liczbę wozokilometrów.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 15 kwie 2012, 6:44

emyl pisze:W maniakalnym rozwalaniu linii przyspieszonyh widze tylko chec zmuszenia ludzi do polubienia zle zorganizowanych tramwajow.
Jedna z najmądrzejszych wypowiedzi w tym temacie!
Otóż to - koncepcja przesadzania ludzi do tramwajów jest ze wszech miar słuszna, lecz zajmijmy się najpierw tym, by jazda nimi była szybka i wygodna. Póki co, polega głównie na staniu pod światłami...
noidea

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26873
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 15 kwie 2012, 10:13

tak, tak, a przystanki sa co 100 metrow. Gowniarska demagogia.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 15 kwie 2012, 11:01

Ale Glonojad, tutaj mamy klasyczne próby przesadzania ludzi do tramwaju, którego jeszcze nie ma, i który do jakiegoś 2016 nie będzie pełnił żadnej sensownej funkcji. Nie może być tak: męczcie się przez n lat, bo w n+1 roku MOŻE* będzie tramwaj, a wy MOŻE nie pozwolicie sobie zabrać tego ekspresa.

Podejrzewam w dodatku, że im większe będą chęci zaorania E-6 tym większa potrzeba jego obrony u mieszkańców. Czyli, krótko mówiąc, zmuszając ich teraz do jazdy 101, utrudnimy sobie zaoranie go kiedy będzie naprawdę tego sens.

* - jeśli nie zabraknie pieniędzy/prezydentem Warszawy nie zostanie samochodziarz/ekolodzy nie będą protestować etc.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

ODPOWIEDZ