Czasy przejazdu
Moderatorzy: Poc Vocem, Tyrystor, TranslatorPS
Pawłowi o teorię chodziło zapewne. Natomiast:grzegorz pisze:Chciano zlikwidować. Na pewno trafią się brygady splecowane i ci, którym się nie śpieszy.pawcio pisze:Za jednym zamachem zlikwidowano wyprzedzanie się na trasie
- to chyba mylisz przyczynę ze skutkiem. Busman zaczął układać, więc nastąpiła odcinkowa urawniłowka w górę. Teraz ja się dorzucę pytaniem, bo nie mogę jakoś się doszukać - jaka jest rozdzielczość definiowania czasów przejazdu między zespołami? Da się ustawić pół minuty? Bo może zamiast urawniłowki wwierch wypadało wziąć średnią [ważoną]?grzegorz pisze:@pawcio a nie masz może pomysłu czemu takie uprostaczenie (,,uproszczenie'' brzmi zbyt szlachetnie) miałoby służyć? Żeby komp układał rozkłady?
A nie wiem, na jaką dokładność przygotowany jest BusMan. Stosuje się minutę, ale podejrzewam, że mogłaby być teoretycznie większa dokładność.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Zależy kiedy. W DŚ można spokojnie być na plusie. Zwłaszcza rano. W święta niemal zawsze 523 jeździło na plusie (I i II dzień świąt). Za to wieczorem było na minusie (jak ludzie zapełniali autobus na Zachodnim w II dzień świąt).Szeregowy_Równoległy pisze:523 na przykład szczerze lubię, jakkolwiek bym nie jechał, to nie grozi mi jazda na plusie.
Aha, czyli zaczęli od kroku wstecz? Oczywiście komputeryzacja jest nieunikniona, tylko czemu z gruba ciosana? Najpierw system powinien mniej więcej odtwarzać to, co działało nieźle, nie?drja pisze:to chyba mylisz przyczynę ze skutkiem. Busman zaczął układać, więc nastąpiła odcinkowa urawniłowka w górę. Teraz ja się dorzucę pytaniem, bo nie mogę jakoś się doszukać - jaka jest rozdzielczość definiowania czasów przejazdu między zespołami? Da się ustawić pół minuty? Bo może zamiast urawniłowki wwierch wypadało wziąć średnią [ważoną]?
Generalnie Buszmen daje dużo większe możliwości, niż robienie rozkładów z palca, no i przyspiesza pracę. Fakt, że wszystkie linie mają ten sam czas przejazdu na danym odcinku uznaję też za plus (o ile istnieje opcja rozróżnienia przystanków jako "pomijane przez czerwone", co powoduje odliczenie od łącznego czasu przejazdu rezerwy na postój - działa to tak?). Natomiast w świetle wypowiedzi:grzegorz pisze:Aha, czyli zaczęli od kroku wstecz? Oczywiście komputeryzacja jest nieunikniona, tylko czemu z gruba ciosana? Najpierw system powinien mniej więcej odtwarzać to, co działało nieźle, nie?
można się zacząć zastanawiać nad tym, czy:pawcio pisze:A nie wiem, na jaką dokładność przygotowany jest BusMan. Stosuje się minutę, ale podejrzewam, że mogłaby być teoretycznie większa dokładność.
a) jest to narzędzie mocno upośledzone (jeśli w dobie zegarów atomowych nie pozwala na rozdzielczość sekundową), stąd przyjęto 1 min. rozdzielczość;
b) fachowcy ZTM uznali, że tak styknie, po co się bawić.
Osobiście stawiam b) ale mogę się mylić, jeśli wziąć pod uwagę wszystkie quirki Buszmena, jakie tu zostały omówione (i wielokrotnie reprodukowane w realu). Obie opcje w sumie równie żałosne. Tym bardziej, że wleczenie się autobusów to strata nie tylko czasu pasażerów, ale i miejskiej kasy, co ładnie ktoś wyliczył przy okazji 101/E-6 na Północnym parę dni temu.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Generalnie rzadko jeżdżę w DS, więc o rozkładach na DS pojęcie mam raczej mgliste, poza moimi faworytami do jazdy z wolnego (114, 118, 182). Natomiast 523 w DP szczerze lubię. Jak znam życie, to przy pierwszej okazji pojawi się bezlik minut (kosztem postojów, obowiązkowo) i skończy się rumakowanie.Georg pisze:Zależy kiedy. W DŚ można spokojnie być na plusie. Zwłaszcza rano. W święta niemal zawsze 523 jeździło na plusie (I i II dzień świąt). Za to wieczorem było na minusie (jak ludzie zapełniali autobus na Zachodnim w II dzień świąt).Szeregowy_Równoległy pisze:523 na przykład szczerze lubię, jakkolwiek bym nie jechał, to nie grozi mi jazda na plusie.
Działa, bo to inne połączenia. Albo masz dwa dla czarnego, albo jedno dla czerwonego i dla każdego oddzielnie definiujesz czasy przejazdu.drja pisze:o ile istnieje opcja rozróżnienia przystanków jako "pomijane przez czerwone", co powoduje odliczenie od łącznego czasu przejazdu rezerwy na postój - działa to tak?
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
Napisze tutaj, o. Rozumiem, że od przystanku Pomnik Syreny do przystanku ZOO - Wejście Północne, mam zapierdzielać z prędkością światła, dźwięku, czy czego? Bo skoro takie 162 w DS od Pomniku Syreny do przystanku Sokola ma pięć minut przelotu, a "małpy", na wcześniej wspomnianej relacji, aż cztery, to nie wiem, co za Pan z ZTM ustalał czasy. Ale tak, zgadza się. Magia czerwonego koloru?
Mhm, coś mi się nie wydawało, ale naprawdę na przejechanie mostu jest 5 minut!Pawel_ pisze:Napisze tutaj, o. Rozumiem, że od przystanku Pomnik Syreny do przystanku ZOO - Wejście Północne, mam zapierdzielać z prędkością światła, dźwięku, czy czego? Bo skoro takie 162 w DS od Pomniku Syreny do przystanku Sokola ma pięć minut przelotu, a "małpy", na wcześniej wspomnianej relacji, aż cztery, to nie wiem, co za Pan z ZTM ustalał czasy. Ale tak, zgadza się. Magia czerwonego koloru?![]()
ŁK
-
Stary Pingwin
- Posty: 6024
- Rejestracja: 11 lis 2009, 11:48