Kiedyś były nastawnie: Warszawa Jagiellonka (przy r. Starzyńskiego), Warszawa Targówek (przy r. Żaba) i Warszawa Michałów (przy Tesco Stalowa). Były, po modernizacji linii do Gdańska zostały połączone w jedną z nastawnią na Warszawie Pradze...mobil one pisze:Wypadek na tym samym torze.Czy to już jakiejś niedawnej tragedii nie przypomina ? Co się wyrabia z infrastrukturą kolejową ?
Awarie i wypadki kolejowe na Mazowszu
Moderator: JacekM
Wierz redaktorzynom z TVN to będziesz bosy i nagi w zimę chodziłrhemek pisze:W TVN podali, że to skład KM zignorował stop.
[ Dodano: |23 Maj 2012|, 2012 08:24 ]
A co to ma wspólnego z tym wypadkiem? Oświeć mnierhemek pisze:Święty Newag , boże teraz część z Was popełni samobójstwo...kuracyja pisze:ELF-a rozumiem, dużo awarii, ale 19WE? Chyba pierwszy raz...
Przecież do tej pory każde kichnięcie w Elfie było opisywane tutaj jako koniec świata.
Od dawna chciałem zapytać : Ile dostaje się od Newagu za codzienne gnojenie produktów Pesy?
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę 
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36164
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Bastian przedwczoraj pisze:Wiecie, zaczynam się bać jeździć koleją
Bastian wczoraj pisze:Kolej - i to nie tylko w moich oczach - coraz bardziej zaczyna się kojarzyć z bylejakością i niefrasobliwością, a w sytuacji, gdy w grę wchodzą ludzkie życia, to jest to strata wizerunkowa ciężka do odrobienia.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
@Bastian coś w tym jest. Jasne, że dziś to była taka mała stłuczka. Ale kolej, która ma jeździć grubo powyżej stówy, nie może dopuszczać do sytuacji kolizyjnych. W ogóle i pod żadnym pozorem.
Jeżeli tam jest ,,tymczasowy'' ruch po jednym torze (odbudowa peronu na Toruńskiej), to czemu dopuścili pociągi tak blisko siebie?!
Co z tego, skoro zignorowanie wszelkich znaków i sygnałów (jeżeli maszyniści) albo ominięcie procedur bezpieczeństwa (dyżurni) zawsze może spowodować sytuację niebezpieczną.To ja tylko dodam, że na tej trasie zabudowane są jedne z najnowszych urządzeń...
Zetka pokazuje zdjęcie z bliska
http://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Wi ... -Warszawie
W obu będzie klepanie, ale głównie po prostu wstawianie nowych paneli czołowych, bo zakładam że prędkość była na tyle nieznaczna, że wszelkie te "strefy bezpieczeństwa" spełniły swoje zadanie jak trzeba (oczywiście też do wymiany).
Natomiast wygląda to jakby 19We wjechał do środka Pesy.
Wiecie co. W tygodniu przejeżdżam koleją 500-600km, a bywa, że i 2000km (w tym tygodniu będzie to już ponad tysiąc). Jak pokonuję podobny dystans samochodem (w tym tygodniu też prawie tysiąc), to nie ma siły żebym nie widział przynajmniej kilku kolizji, stłuczek, czasem wypadków śmiertelnych...
Myślę, że ciągle mieścimy się w widełkach. Jak Bastian, nie chcesz, albo się boisz, to nie musisz
-
kebe
Z tego co pamiętam to przy ruchu prowadzonym torem nr 1 po linii nr 9 od strony Legionowa nie stosowano zjazdu torem nr 2 linii nr 20 (tor północny) z racji braku możliwości zjazdu na takowy na stacji Warszawa Praga ale torem nr 1 (południowy). I tak przed samym Warszawa Zoo jest zwrotnica umożliwiająca zjazd na tor właściwy (1->2). Zapewne skład SKM tak miał zjechać ale zauważył skład KM i się zatrzymał. Natomiast KM jechał jak zwykle.grzegorz pisze:@Bastian coś w tym jest. Jasne, że dziś to była taka mała stłuczka. Ale kolej, która ma jeździć grubo powyżej stówy, nie może dopuszczać do sytuacji kolizyjnych. W ogóle i pod żadnym pozorem.Jeżeli tam jest ,,tymczasowy'' ruch po jednym torze (odbudowa peronu na Toruńskiej), to czemu dopuścili pociągi tak blisko siebie?!
Czyli co? Motorniczy KM zorientowałby się rozpruwając rozjazd? A co z semaforami?kebe pisze: Z tego co pamiętam to przy ruchu prowadzonym torem nr 1 po linii nr 9 od strony Legionowa nie stosowano zjazdu torem nr 2 linii nr 20 (tor północny) z racji braku możliwości zjazdu na takowy na stacji Warszawa Praga ale torem nr 1 (południowy). I tak przed samym Warszawa Zoo jest zwrotnica umożliwiająca zjazd na tor właściwy (1->2). Zapewne skład SKM tak miał zjechać ale zauważył skład KM i się zatrzymał. Natomiast KM jechał jak zwykle.
Proroka giełdowego. Zarobisz, zanim inni się zorientują.rhemek pisze:myślałeś o posadzie proroka, intratne zajęcie
Mówiłem, kolej jest o rząd wielkości bezpieczniejsza od samochodów.przewoz pisze:Wiecie co. W tygodniu przejeżdżam koleją 500-600km, a bywa, że i 2000km (w tym tygodniu będzie to już ponad tysiąc). Jak pokonuję podobny dystans samochodem (w tym tygodniu też prawie tysiąc), to nie ma siły żebym nie widział przynajmniej kilku kolizji, stłuczek, czasem wypadków śmiertelnych...
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36164
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Nadal korzystam i to się raczej nie zmieni. Tylko że czuję się coraz mniej pewnie. A że nie tylko ja, a konkurencja czyha za węgłem (PB, OLT), to i ogólna sytuacja wygląda niezbyt wesoło. Kolej nie może sobie pozwolić na utratę kolejnych pasażerów. No chyba, że jednak może. Ale ja tam ekspertem nie jestem.przewoz pisze:Jak Bastian, nie chcesz, albo się boisz, to nie musiszJa nie rezygnuję.
Jechałem w niedzielę z Krakowa. TLK z Przemyśla przyjechało o godzinę opóźnione. Potem jechało przyzwoicie, ale w którymś momencie (jak potem sprawdziłem, pod Mszczonowem) nagłe hamowanie i stoimy na jakiejś rozrządówce. A obok nas, na drugim głównym torze, maszyna do naprawy sieci trakcyjnej. Staliśmy tak pół godziny - defekt lokomotywy. To, że byłem w domu o 1 w nocy, zamiast po 23, to pikuś wobec faktu, że sporo ludzi straciło ostatnie połączenie w kierunku Gdańska - IC oferowało im zwrot kosztów noclegu w Warszawie. Ale czy ci, którzy musieli być rano w pracy, następnym razem też wybiorą pociąg?
Ale ja o czym innym: po kilku minutach stania z tyłu usłyszeliśmy sygnał, a potem zza zakrętu wyłoniły się światła pociągu, który stanął za nami. Potem ruszył i ominął nas sąsiednim torem. Niby nic, ale w czasie, gdy on nadjeżdżał dało się zobaczyć wyraźne zdenerwowanie wszystkich, którzy wyglądali przez okna. Niby nic, ale brak zaufania staje się widoczny. Kolejny pasażer dojdzie w końcu do wniosku "w dupie mam kolej, jeszcze mi nerwów trzeba".
I to wszystko mimo oczywistego faktu, że podróże drogowe statystycznie są jeszcze bardziej niebezpieczne. Tylko że pasażer kieruje się własnymi emocjami, nie statystyką. A zwłaszcza uwiera go nieufność wobec osób, którym powierza swe życie. Za kierownicą ma przynajmniej wrażenie, że coś od niego zależy i że sobie poradzi, nawet jeśli to tylko ułuda.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
-
kebe
A co widzieli maszyniści to inna sprawa. Możliwe, że ten od KM pojechał rutynowo i zignorował zajęcie toru.grzegorz pisze:Czyli co? Motorniczy KM zorientowałby się rozpruwając rozjazd? A co z semaforami?kebe pisze: Z tego co pamiętam to przy ruchu prowadzonym torem nr 1 po linii nr 9 od strony Legionowa nie stosowano zjazdu torem nr 2 linii nr 20 (tor północny) z racji braku możliwości zjazdu na takowy na stacji Warszawa Praga ale torem nr 1 (południowy). I tak przed samym Warszawa Zoo jest zwrotnica umożliwiająca zjazd na tor właściwy (1->2). Zapewne skład SKM tak miał zjechać ale zauważył skład KM i się zatrzymał. Natomiast KM jechał jak zwykle.
-
metron
Na naszych pięknych kolejach każdy błąd człowieka zaczyna być przyczyną wypadków. Przez tyle lat nie wprowadzono żadnego systemu wspomagającego lub nadzorujacego pracę maszynisty. Maszynista może przerżnąc semafor na stój jedzie dalej, dyżurny może skierować pociągi na czołówkę i pociągi tak pojadą
Bastian ma rację koleje wcale nie są bezpieczne, system sterowania ruchem może być najnowocześniejszy ale nie ma żadnego systemu który nie pozwoliłby aby dwa pociągi jadące z przeciwka nie znalazły się na tym samym torze
Nawet to co jest w pełni nie spełnia swojej roli. Pamiętam blokadę na odcinku Pruszków- Włochy która siadała po każdych wiekszych opadach deszczu, popadało wiedziałem że pociągi pojadą na telefoniczne zapowiadanie
Bastian ma rację koleje wcale nie są bezpieczne, system sterowania ruchem może być najnowocześniejszy ale nie ma żadnego systemu który nie pozwoliłby aby dwa pociągi jadące z przeciwka nie znalazły się na tym samym torze
Nawet to co jest w pełni nie spełnia swojej roli. Pamiętam blokadę na odcinku Pruszków- Włochy która siadała po każdych wiekszych opadach deszczu, popadało wiedziałem że pociągi pojadą na telefoniczne zapowiadanie