Wg niektórych Nostradamus był prorokiem.Jarek pisze:To proste. Prorok powie coś i to się spełnia.
Cudów nie ma. Czasem są zjawiska, których nauka nie potrafi wyjaśnić - ale w przyszłości zapewne będzie mogła.Jarek pisze:Albo uczyni cud.
Moderator: Szeregowy_Równoległy
Wg niektórych Nostradamus był prorokiem.Jarek pisze:To proste. Prorok powie coś i to się spełnia.
Cudów nie ma. Czasem są zjawiska, których nauka nie potrafi wyjaśnić - ale w przyszłości zapewne będzie mogła.Jarek pisze:Albo uczyni cud.
bł. Anna Katarzyna Emmerich (1774-1824) miała prorockie wizje, ukazane jej było m.in. stworzenie pierwszych ludzi; pisze o tym tak:esbek pisze:zadam proste pytanie - kto z was wierzy, że pierwsza kobieta powstała z żebra mężczyzny
Inna prorokini, Maria z Agredy (XVII w.) pisała z kolei tak:Anna Katarzyna Emmerich pisze:Widziałam, że Adam nie był stworzony w Raju, lecz w okolicy późniejszej Jerozolimy. Widziałam, jak w postaci jaśniejącej i białej formy. Świeciło słońce, a ponieważ byłam dzieckiem, zdawało mi się, że to słońce światłością swoją wyprowadza Adama z pagórka. Wyglądał jakby narodzony z ziemi, która była dziewicą. Pan Bóg jej błogosławił i stała się jego matką. Nie wyszedł od razu z ziemi, trwało to dłuższy czas. Leżał w pagórku, oparty na lewej ręce, ramię trzymał nad głową, a cienka mgła okrywała go jakby przezroczysta zasłona. Widziałam figurę w jego prawicy i poznałam, że to była Ewa, którą w Raju Pan Bóg utworzył z żebra , wyjmując je uprzednio Adamowi. Pan Bóg zawołał nań i zdawało się jakoby rozstąpił się pagórek i Adam powoli ukazał się. Naokoło niego nie było drzew tylko małe kwiaty. Widziałam także, że zwierzęta pojedynczo wchodziły z ziemi, a potem dopiero wydzielały się z nich samiczki.
Widziałam Adama przeniesionego daleko, do wysoko położonego ogrodu, do Raju.
Tutaj Pan Bóg przyprowadził do niego zwierzęta. Adam nazwał je po imieniu, a one towarzyszyły mu, igrając koło niego. Wszystkie, przed grzechem, były mu posłuszne. Ewy jeszcze nie było. Wszystkie zwierzęta, którym dał imię, poszły z nim później na ziemię.
Widziałam Adama w Raju, powstającego jakoby ze snu, wśród kwiatów i ziół niedaleko źródła, lecz korpus jego bardziej podobny był do ciała, aniżeli do ducha. Nie dziwił się niczemu, ani nawet sobie samemu; jakoby do wszystkiego był przyzwyczajony, przechadzał się pomiędzy drzewami i zwierzętami, podobnie jak rolnik, oglądający swoje pola. Widziałam Adama na pagórku przy drzewie blisko wody, leżącego na lewej stronie, a lewą ręką opartego na brodzie. Pan Bóg zesłał na niego sen, a podczas tego snu był w zachwyceniu. Tymczasem Pan Bóg z prawego boku Adama wyjął Ewę, i to z tego miejsca na którym bok Jezusa otworzono włócznią. Widziałam, że Ewa była delikatną i małą; szybko rosła, i stawała się piękna Gdyby rodzice nasi nie zgrzeszyli, wszyscy ludzie rodziliby się wśród tak przyjemnego snu.
Opis biblijny ma dużo symboliki, więc jak dokładnie ludzie byli stworzeni, tego się nie można z niego dowiedzieć. Ale na pewno byli, i najpierw dwie osoby. Adam, a z niego Ewa. Nawet dziecko by to pojęło.Szóstego dnia stworzenia Bóg ukształcił i stworzył Adama, jako mężczyznę trzydziestotrzyletniego; był to wiek, w którym miał umrzeć Jezus Chrystus. Adam został utworzony na podobieństwo Najświętszego Człowieczeństwa Chrystusa — pod względem ciała nie różnił się prawie od Niego, a i pod względem duszy był bardzo podobny do Chrystusa. Z Adama Bóg utworzył Ewę na podobieństwo Najświętszej Panny, tak że co do wszystkich rysów i postaci swojej była Jej podobną.
Z największym upodobaniem i pełen życzliwości spoglądał Bóg na te dwa obrazy pierwowzorów, które swego czasu postanowił stworzyć. Ze względu właśnie na te pierwowzory udzielił pierwszym ludziom rozlicznych łask, pragnąc radować się nimi i ich potomkami, aż ostatecznie nadejdzie dzieło, w którym stworzy Chrystusa i Maryję.
Czyli skoro z tygodniowym wyprzedzeniem przyśniły mi się zawalenia wiaduktu na Andersa i mostu na Kobiałce, a do tego przewidziałem śmierć Leppera (na to mam nawet dowody), to jestem wielki prorok?Jarek pisze:To proste. Prorok powie coś i to się spełnia.
Jarek pisze:bł. Anna Katarzyna Emmerich (1774-1824) miała prorockie wizje, ukazane jej było m.in. stworzenie pierwszych ludzi; pisze o tym tak:
Dziś to byłoby nazwane fantastyką. Polecam pod tym względem książki włoskiego pisarza Valerio Evangelistiego. Ten człowiek w swoich powieściach nurza się z lubością w różnego rodzaju wypaczeniach wiary katolickiej, a poprzez niesamowicie oniryczny charakter swoich utworów zbliża się momentami do stylu z przytoczonych wyżej tekstów. Wniosek z tego taki, że do tworzenia podobnych wywodów wystarczy najwyżej nieco wyobraźni.Jarek pisze:Inna prorokini, Maria z Agredy (XVII w.) pisała z kolei tak:
Mi się kojarzą ze stanem po wciągnięciu białego proszku do nosa, czy tez powąchaniu pewnego kleju po którym robią się gumowe sople, tudzież innych środków wywołujących oderwanie od Matrixa...Bastian pisze:Ładne bajki. Jakoś mi się ciut kojarzą z opowieściami Szecherezady
Przecież te dwa zdania są ze sobą sprzeczneJarek pisze: tego się nie można z niego dowiedzieć. Ale na pewno byli,
Może i by pojęło, ale nijak to nie jest pojęcie logiczne, tylko "oczami wiary".Jarek pisze:Nawet dziecko by to pojęło.
Z wnioskiem się zgadzam, dlatego nie chce mi się polemizować z wyprowadzeniem, które jest wg mnie niepoprawne.Poc Vocem pisze:Do czego zmierzam?
(...)
Zwłaszcza młoda generacja księży to zupełnie nowe pokolenie, z inną hierarchią wartości. Oni wcale nie zamierzają rezygnować z erotyki, seksu i kontaktów z kobietami
(...)
(...)
Anneliese widziała diabelskie twarze, słyszała stukanie, czuła zapach spalenizny. Często była bardzo pobudzona, albo też pozostawała w całkowitym bezruchu. Matka Anneliese mówiła o tym jak jej ciało sztywniało i wtedy Anneliese upadała na podłogę. Działo się to w trakcie modlitwy. Według matki to szatan rzucał ciałem dziewczyny, aby udaremnić je próby modlitwy. Na podstawie takich zdarzeń diagnozowano u Anneliese epilepsję, chociaż w obrazie EEG nie było nawet jej śladu. Podawano jej zentropil i tegretol. Obydwa leki wywołują skutki uboczne w postaci: psychoz, zmian osobowości, agresja, nadmiernej aktywności, zmniejszenia liczby białych ciałek krwi, mimowolnych ruchów gałek ocznych, zwiększenia wydzielania porfiryn, które powoduje zaburzenia psychiczne, gorączka, utrudnienia w oddychaniu. W związku z tym prawdopodobnie Annelise miała epilepsję, której nie wykrywało EEG i leki podane przeciw epilepsji wywołały u niej schizofrenię. Istnieje jeszcze jedno wyjaśnienie: nie chorowała na epilepsję miała schizofrenię, a leki pogorszyły jej stan. Jeśli przyjrzeć się uważnie objawom występującym u Anneliese to wskazują one na chorobę psychiczną. Nadpobudliwość, sztywnienie, dziwne, przerażające wyrazy twarzy wszystko to już omówiłam. Miała ona też omamy i halucynacje węchowe i słuchowe. Stad słyszała stukanie, czuła spaleniznę, widziała diabelskie twarze. Twierdziła, że jej ciało zostało owładnięte prze złego ducha. Chorzy często maja takie wrażenie. Oczy stawały się czarne. Rzeczywiście w psychozach źrenice mogą być bardzo rozszerzone co sprawia, że oczy wydają się czarne.
Anneliese nie przyjmowała pokarmów, piła własny mocz gryzła ludzi i ściany. Zdarza się, że chorzy na schizofrenię bardzo uparcie odmawiają przyjmowania pokarmów i płynów, często trzeba ich karmić przy pomocy zagłębnika wprowadzanego wprost do żołądka.
Przesłuchałam taśmy z egzorcyzmów Anneliese. Wszyscy wokół twierdzą, że mówiła zmienionym głosem. Tak naprawdę głos jest rzeczywiście przerażający, ale jest też jednostajny bez jakichkolwiek odchyleń. Taki głos mógł się rzeczywiście wydobyć z ciała dziewczyny chorej i nie musiała to być wcale ingerencja złego ducha.
Uczucie rozpalenia, gorączki to również jeden z objawów choroby psychicznej bądź też skutek uboczny podawanych leków.
Zachowanie Anneliese było zatem skutkiem choroby psychicznej, bądź też choroby wywołanej prze leki, które jej podawano. Moje zdanie jest takie, że dziewczyna od początku cierpiała na schizofrenię i po prostu nikomu nie udało się tego zdiagnozować.
Ktoś zaraz mi zarzuci, że przecież Anneliese miała objawienia, że podczas jednego z egzorcyzmów odezwały się demony, które nie mogły opuścić jej ciała. To też nie jest nic niezwykłego. Często się dziej, że chorzy na schizofrenię maja poczucie misji do spełnienia, poza tym maja szczególne objawienia i całkowicie są przekonani prawdziwości wszystkiego co im się przytrafia. Stąd też przekonanie o całkowitej prawdziwości objawienia i obecności duchów, które owładnęły Anneliese.
(...)
Studentka z głęboko religijnej rodzony. Skąd wiesz, co w życiu przeczytała?Jarek pisze:o rzeczach, o których nie powinien mieć pojęcia (np. młoda dziewczyna o sprawach teologicznych)
Teraz mnie to uderzyło: twoim zdaniem młodzi katolicy nie powinni mieć pojęcia o sprawach teologicznych? No pięknie...Jarek pisze:o rzeczach, o których nie powinien mieć pojęcia (np. młoda dziewczyna o sprawach teologicznych)