Organizator jak tylko może zżyna wszystko od niemców więc to może teżmobil one pisze:Oto idealny wagon, zamiast monitorków - co wyskakują na środku przejścia, jak filip z konopi i bez oczojebnych poręczy. Ładne, stonowane kolory. Nie wiem na kim się Organizator wzorował, ale zapewne nie brał przykładu z najlepszych.
Nowe wagony dla metra
Moderator: JacekM

^^ widzicie go? On rozpędza się do 300 km/h a pendolino 200 km/ na 80 km...
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Powtarzam - zależy od rodzaju drzewek. Na bazie osobistego doświadczenia z wizyty w Inspiro stwierdzam, że rurki rozwidlające się na dole wg pierwotnej koncepcji Siemensa nie zdałyby egzaminu.KwZ pisze:Uzależnienie budowy od funkcji - powtarzała mi biologiczka w gimnazjum.
Jeśli funkcją ma być wygoda pasażerów, to mają się rozwidlać nisko.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
O Inspiro napisano wiele, ale - jako, że sam go obejrzałem - swoje zdanie zamieszczę.
Z zewnątrz wygląda lepiej, niż na zdjęciach z transportu - moduł czołowy tak nie razi. Tak naprawdę jednak stylistykę można ocenić będzie dopiero na stacji (w sensie handlowym) metra, bo przecież wszystkie "bebechy" będą wtedy zakryte - dla pociągu jeżdżącego tylko w tunelach (a taki dogmat obecnie obowiązuje w Warszawie) wzornictwo należy projektować właśnie "od pasa w górę": nie ma sensu, by cała bryła pojazdu stanowiła jakiś pomysł, skoro mało kto go w całości będzie, jak to mówią architekci, "czytać".
Drugim (i, niestety, ostatnim) pozytywem jest kształt wsporników pod siedzenia - niby prosta "przeciągnięta" pseudokratownica, ale wyszło futurystycznie i, podejrzewam, całkiem oszczędnie materiałowo.
I tu dochodzimy do sedna - wielu w branży wątpiło, czy siemens zmieści się w budżecie: siemens chyba też, bo wagon wygląda na po prostu tani. Znakiem tego jest chociażby sposób zmontowania uchwytów pod sufitem (poręcze nad fotelami), zespawanych czołowo bez żadnych złączek, tudzież niska wysokość wewnętrzna pojazdu.
Kwestia ostatnia - funkcja. Za monitory z dolną krawędzią na wysokości ok. 1,70 m ktoś powinien polecieć z pracy: ja rozumiem, podobno Organizator sobie zażyczył, ale trzeba mu to było wybić z głowy w takim razie. Monitorem, jak trzeba. Osobna kwestia, to ilość tego tałatajstwa - pociąg (wreszcie!) zamówiono jako jednoprzestrzenny, ale co z tego, skoro ekrany dzielą go na bodaj 25 podwagoników. Absurd udowadniający, że ktoś chyba nie do końca rozumie, do czego jednoprzestrzenność ma służyć.
Rozwidlające uchwyty są niezbędne, ale niedopuszczalne jest, by na wysokości głów pasażerów pojawiały się nowe elementy czy jakieś kanty monitorów, dlatego powinny się rozwidlać klikadziesiąt centymetrów nad ziemią; być może po prostu trzeba mieć trzy słupki koło siebie, a nie jeden rozwidlający się - może być łatwiej utrzymać w czystości.
Ja bym także pomyślał nad czymś podwieszonym do sufitu (choć w tym składzie to trzeba by chyba wyrwirączki bezpośrednio doń przylepić, taki niski) tak, by wózki wszelakie mogły przejechać.
Wychodzi na to, że przy tych ograniczeniach przestrzennych najlepszy będzie układ wnętrza bodajże z Zemsty Putina - monitory na ścianach, a pod sufitem - wyświetlacze z następnym przystankiem, LED. Nad przejściami międzywagonowymi jest na to miejsce - pewnie Siemens przewidywał, że może się trafić także normalny klient.
Ogólnie rzecz biorąc - wnętrze do poprawki, a i wówczas wagon już zawsze będzie na trójkę. Bo w to, że Siemens dorzuci 10 cm aluminium z każdej strony, by podnieść wnętrze, jakoś wątpię.
Z zewnątrz wygląda lepiej, niż na zdjęciach z transportu - moduł czołowy tak nie razi. Tak naprawdę jednak stylistykę można ocenić będzie dopiero na stacji (w sensie handlowym) metra, bo przecież wszystkie "bebechy" będą wtedy zakryte - dla pociągu jeżdżącego tylko w tunelach (a taki dogmat obecnie obowiązuje w Warszawie) wzornictwo należy projektować właśnie "od pasa w górę": nie ma sensu, by cała bryła pojazdu stanowiła jakiś pomysł, skoro mało kto go w całości będzie, jak to mówią architekci, "czytać".
Drugim (i, niestety, ostatnim) pozytywem jest kształt wsporników pod siedzenia - niby prosta "przeciągnięta" pseudokratownica, ale wyszło futurystycznie i, podejrzewam, całkiem oszczędnie materiałowo.
I tu dochodzimy do sedna - wielu w branży wątpiło, czy siemens zmieści się w budżecie: siemens chyba też, bo wagon wygląda na po prostu tani. Znakiem tego jest chociażby sposób zmontowania uchwytów pod sufitem (poręcze nad fotelami), zespawanych czołowo bez żadnych złączek, tudzież niska wysokość wewnętrzna pojazdu.
Kwestia ostatnia - funkcja. Za monitory z dolną krawędzią na wysokości ok. 1,70 m ktoś powinien polecieć z pracy: ja rozumiem, podobno Organizator sobie zażyczył, ale trzeba mu to było wybić z głowy w takim razie. Monitorem, jak trzeba. Osobna kwestia, to ilość tego tałatajstwa - pociąg (wreszcie!) zamówiono jako jednoprzestrzenny, ale co z tego, skoro ekrany dzielą go na bodaj 25 podwagoników. Absurd udowadniający, że ktoś chyba nie do końca rozumie, do czego jednoprzestrzenność ma służyć.
Rozwidlające uchwyty są niezbędne, ale niedopuszczalne jest, by na wysokości głów pasażerów pojawiały się nowe elementy czy jakieś kanty monitorów, dlatego powinny się rozwidlać klikadziesiąt centymetrów nad ziemią; być może po prostu trzeba mieć trzy słupki koło siebie, a nie jeden rozwidlający się - może być łatwiej utrzymać w czystości.
Ja bym także pomyślał nad czymś podwieszonym do sufitu (choć w tym składzie to trzeba by chyba wyrwirączki bezpośrednio doń przylepić, taki niski) tak, by wózki wszelakie mogły przejechać.
Wychodzi na to, że przy tych ograniczeniach przestrzennych najlepszy będzie układ wnętrza bodajże z Zemsty Putina - monitory na ścianach, a pod sufitem - wyświetlacze z następnym przystankiem, LED. Nad przejściami międzywagonowymi jest na to miejsce - pewnie Siemens przewidywał, że może się trafić także normalny klient.
Ogólnie rzecz biorąc - wnętrze do poprawki, a i wówczas wagon już zawsze będzie na trójkę. Bo w to, że Siemens dorzuci 10 cm aluminium z każdej strony, by podnieść wnętrze, jakoś wątpię.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
No dokładnie. Nie może być tak, że idąc przez pociąg, czy po prostu do niego wchodząc, muszę za każdym razem się zastanawiać, czy nie przywalę w to coś głową. Fatalna sprawa. Nie wiem, czyja to sprawka, czy Metra czy Siemensa, ale raczej na pewno w obu firmach wiedzą, jak takie rzeczy powinny wyglądać?Glonojad pisze:Kwestia ostatnia - funkcja. Za monitory z dolną krawędzią na wysokości ok. 1,70 m ktoś powinien polecieć z pracy
Wnętrze mnie jakoś nie urzekło specjalnie. Dzięki tym barwom poczułem się jak w rzeźni ELFa czy 35We, siedzenia OK, odkładane pracują dość ciężko (tak mi się wydawało), ale może dzięki temu będą normalnie pracować latami, a nie tak jak w niektórych EZT z Polski
Z zewnątrz tylko te barwy, o czym już mówiłem wcześniej.
Zobaczymy, jak to będzie wyglądać na miejscu.
Jak dla mnie - nic więcej nie potrzeba. Duże kolorowe LCD mnie kompletnie nie rajcują.Glonojad pisze:najlepszy będzie układ wnętrza bodajże z Zemsty Putina - monitory na ścianach, a pod sufitem - wyświetlacze z następnym przystankiem, LED
Równie dobrze może być normalna ledowa tablica, monokolorowa - najczytelniejsza.
Ten przód, mimo że kontrowersyjny, jakoś nigdy mnie ani mocno nie grzał, ani nie odstręczał. Jednak zabrano mu dużą szybę zamieniając na małe okienko, podwinięto nieco bebechy między buforami (z tego co pamiętam, na wizce to tworzywo się podwijało, nie widać było stali podwozia), dół drzwi ewakuacyjnych pomalowano u dołu na czerwono - i wszystko razem wygląda mocno tak sobie, kontrowersyjność utracona na rzecz zwykłego 'meh'.
Ktoś napisał, że podoba mu się z boku - a moim zdaniem z boku wygląda tanio, taniej niż z przodu. Wręcz wstecznie w stosunku do Metropolisa: okna uszczelkowe, niezbyt duże vs. większe wklejane; górne osłony drzwiowe niezintegrowane z bryłą, wyraźnie odstające vs. zintegrowana z bryłą, opływowa kieszeń na całą długość wagonu. Taka była i na wizce Insipro.. ech. Jedynie drzwi to nowoczesna szklana tafla, prezentująca się znacznie lepiej niż kawał blachy z małym okienkiem. Ale te ścięte rogi szyb, korespondujące z frontem pociągu, wyglądały sensownie na wizce - w realu szybę podzielono poprzeczną belką, która niszczy cały efekt.. Za to wnętrze ogólnie mi się podoba. Ale po co te podtrzymujące siedziska kratownice, które podobały się Glonojadowi? Wyglądają na plastik, do tego świetnie sprawdzą się w roli schowka na puste puszki i zwitki śmieci. Po co jakiekolwiek widoczne podtrzymanie siedzisk w ogóle? Nie wspominam o monitorach-głowobijach - idealny przykład pazerności urzędu (reklamy - pieniądze!) wygrywającej ze zdrowym rozsądkiem. Niby też przyzwyczaiłem się od stosowanych wszędzie żółtych poręczy, ale jednak wizualna tandeta tego rozwiązania nadal mnie uwiera.. No nic, może na żywo wrażenie będzie lepsze.
Ktoś napisał, że podoba mu się z boku - a moim zdaniem z boku wygląda tanio, taniej niż z przodu. Wręcz wstecznie w stosunku do Metropolisa: okna uszczelkowe, niezbyt duże vs. większe wklejane; górne osłony drzwiowe niezintegrowane z bryłą, wyraźnie odstające vs. zintegrowana z bryłą, opływowa kieszeń na całą długość wagonu. Taka była i na wizce Insipro.. ech. Jedynie drzwi to nowoczesna szklana tafla, prezentująca się znacznie lepiej niż kawał blachy z małym okienkiem. Ale te ścięte rogi szyb, korespondujące z frontem pociągu, wyglądały sensownie na wizce - w realu szybę podzielono poprzeczną belką, która niszczy cały efekt.. Za to wnętrze ogólnie mi się podoba. Ale po co te podtrzymujące siedziska kratownice, które podobały się Glonojadowi? Wyglądają na plastik, do tego świetnie sprawdzą się w roli schowka na puste puszki i zwitki śmieci. Po co jakiekolwiek widoczne podtrzymanie siedzisk w ogóle? Nie wspominam o monitorach-głowobijach - idealny przykład pazerności urzędu (reklamy - pieniądze!) wygrywającej ze zdrowym rozsądkiem. Niby też przyzwyczaiłem się od stosowanych wszędzie żółtych poręczy, ale jednak wizualna tandeta tego rozwiązania nadal mnie uwiera.. No nic, może na żywo wrażenie będzie lepsze.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Panowie z Siemensa sugerowali, że to nei będzie najszczęśliwsze rozwiązanie, ale jak widać miłościwie nam panujący organizator postawił jednak na swoim - do czego teraz niechętnie się przyznaje. Monitory będą z boku, więc skład odzyska swą jednoprzestrzenność.Glonojad pisze:Za monitory z dolną krawędzią na wysokości ok. 1,70 m ktoś powinien polecieć z pracy: ja rozumiem, podobno Organizator sobie zażyczył, ale trzeba mu to było wybić z głowy w takim razie
Co do rurek po środku - one nie pełnią żadnej funkcji konstrukcyjnej, więc równie dobrze mogłoby ich nie być. Tak się jednak nie stanie. Pytanie teraz jaką formę przybiorą...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
To jeszcze dodam od siebie że zaskoczyło mnie to jak niewygodne są siedzenia. Niby szczegół, niby niespecjalnie istotny (w końcu metrem jedzie się przeciętnie tylko te kilkanaście minut), ale jakoś tak deprymująco. Siedzenia są po prostu twarde i na tle tego co mamy obecnie w ogóle nie wyprofilowane.
Po za tym pomimo jednoprzestrzenności jakoś tak ciasno jest. Nie chodzi tylko o wrażenie optyczne z powodu monitorów i poręczy. Jak usiadłem przy przegubie to jakoś blisko miałem nogi siedzeń naprzeciwko.
Po za tym pomimo jednoprzestrzenności jakoś tak ciasno jest. Nie chodzi tylko o wrażenie optyczne z powodu monitorów i poręczy. Jak usiadłem przy przegubie to jakoś blisko miałem nogi siedzeń naprzeciwko.

- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
To masz długie nogi
A ponoć twardość siedzeń i ich wyprofilowanie (bądź brak) miały czynić wyciąganie nóg mniej wygodnym.
Owszem, siedzenia są twarde - w porównaniu do tego, co jest obecnie, ale nie powiedziałbym, że niewygodne. W pierwotnej koncepcji Siemensa z drewnianymi oparciami raczej nie byłoby lepiej pod tym względem.
Owszem, siedzenia są twarde - w porównaniu do tego, co jest obecnie, ale nie powiedziałbym, że niewygodne. W pierwotnej koncepcji Siemensa z drewnianymi oparciami raczej nie byłoby lepiej pod tym względem.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- a/p TALENT
- Posty: 1750
- Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
- Lokalizacja: Flughafen Bemowo
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Nie martw się, rozkładańców nie będzie prawdopodobnie.przewoz pisze:Wyprofilowanie na pewno mogło by być lepsze, ale czy są za twarde? Raczej nie. Mi się wydawało tylko, że te rozkładańce pracowały dość ciężko. Ale to może również zmęczenie po "targach".
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Ciekawostka taborowa. Alstomy będą mogły jeździć po II linii.
http://www.rynek-kolejowy.pl/36032/Alst ... _metra.htm
http://www.rynek-kolejowy.pl/36032/Alst ... _metra.htm
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]