Kontrola biletów w Kolejach Mazowieckich

Moderator: JacekM

Piottr
Posty: 1303
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 17 lis 2012, 16:35

fik pisze:Nikt z dyskutujących chyba nie sugeruje, że kara została nałożona niezgodnie z regulaminem - nie zmienia to faktu, że regulamin jest nieintuicyjny i w związku z tym - antypasażerski.
Całkowicie zgadzam się z tą tezą. Należy sobie postawić pytanie - czy nos jest dla tabakiery czy tabakiera dla nosa.
Czy usługi przewozowe są dla klienta - czy klient dla leniwych kulejorzy?

Gdyby drużyna konduktorska miała obowiązek przejścia po pociągu po każdym przystanku i sprawdzenia biletów pasażerów dosiadających, nie byłoby miejsca ani na taki regulamin, ani na wątpliwej renomy Renomę.

Jakoś w PKP Intercity ktoś to zrozumiał, i w związku z tym wsiadając w ostatniej chwili do ekspresu to ja siadam i czekam aby mnie obsłużono a nie ja się muszę uganiać za pracownikiem przewoźnika, żeby ten zechciał mi łaskawie sprzedać bilet.
Paweł D. pisze:Problem polega na tym, że nigdy na 100% nie oddzielicie cwaniaków, którzy zapragnęli kupić bilet dopiero na widok kanara od tych co naprawdę chcieli go kupić.
Problem ten by nie istniał, gdyby drużyna konduktorska była dwuosobowa zawsze i była rozliczana z biegania po pociągu za klientami, a nie siedziała w kanciapie za maszynistą.
Premo pisze:Pracownicy pokładowi nie dają sobie rady z niektórymi pasażerami.
Oznacza to tylko tyle że pracowników pokładowych powinno być:
a) więcej
b) lepiej przeszkoleni
c) mający możliwość wezwania patrolu mobilnego na najbliższą stację do pasażera awanturującego się, nietrzeźwego, lub odmawiającego zakupu biletu.
fik pisze:
Piottr pisze: Jedyną formą kontroli pracy (uczciwości) drużyn konduktorskich w cywilizowanych warunkach powinna być akcja typu "tajemniczy klient". Myślę, że to byłoby dużo skuteczniejsze.
Kontrole rewizyjne też byś zlikwidował?
Gdybyśmy żyli w normalnym kraju, nie byłyby potrzebne, przy założeniu wyrywkowej kontroli uczciwości drużyn konduktorskich (za brak biletu odpowiada drużyna konduktorska, nie pasażer). Ale wiadomo, że kontrolującego trzeba kontrolować, a kto skontroluje kontrolującego kontrolującego? ;-)

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 17 lis 2012, 16:38

Piottr pisze: związku z tym wsiadając w ostatniej chwili do ekspresu to ja siadam i czekam aby mnie obsłużono
Tylko że w IC odległości pomiędzy stacjami są bardzo duże. Jak wyobrażasz sobie sprzedać wszystkim biletu o 7 rano?
Piottr pisze: Oznacza to tylko tyle że pracowników pokładowych powinno być:
a) więcej
b) lepiej przeszkoleni
c) mający możliwość wezwania patrolu mobilnego na najbliższą stację do pasażera awanturującego się, nietrzeźwego, lub odmawiającego zakupu biletu.
Renomiarzy jest więcej, są lepiej przeszkoleni i zawsze mogę wysiać i wezwać policję. Kierownik i konduktor nie mogą opuścić składu
Piottr pisze: Problem ten by nie istniał, gdyby drużyna konduktorska była dwuosobowa zawsze i była rozliczana z biegania po pociągu za klientami, a nie siedziała w kanciapie za maszynistą.
Tylko ze takiemu konduktorowi trzeba wypłacić pensję. Renoma przynajmniej sama na siebie zarabia

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 17 lis 2012, 16:43

Piottr pisze: Jakoś w PKP Intercity ktoś to zrozumiał, i w związku z tym wsiadając w ostatniej chwili do ekspresu to ja siadam i czekam aby mnie obsłużono a nie ja się muszę uganiać za pracownikiem przewoźnika, żeby ten zechciał mi łaskawie sprzedać bilet.
Ale już w TLK trzeba szukać konduktora.

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 17 lis 2012, 18:01

Renoma od niedawna działa też w ICCC więc piottr użył marnego porównania

kilovolt
Posty: 55
Rejestracja: 29 sie 2006, 12:41
Lokalizacja: Targówek

Post autor: kilovolt » 18 lis 2012, 11:54

Nie wiem jakie są zadania Renomy w pociągach IC jeżeli rzeczywiście się tam pojawiają, ale porównanie było akurat bardzo dobre, ponieważ w pociągach IC oprócz TLK nie masz obowiązku zgłoszenia się natychmiastowego do konduktora po bilet. Więc tak jak napisał Piottr możesz sobie usiąść i czekać. I żadna Renoma jeżeliby się tam pojawiła, choć nie wiem po co, nie ma prawa wystawić mandatu jeżeli pasażer wyraża chęć kupna biletu. Natomiast w TLK jest obowiązek natychmiastowego zgłoszenia się do konduktora, ale wsiąść można dowolnymi drzwiami.

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 18 lis 2012, 12:28

kilovolt pisze:Nie wiem jakie są zadania Renomy w pociągach IC jeżeli rzeczywiście się tam pojawiają,
W TLK tylko jeżdżą

Awatar użytkownika
rhemek
Posty: 2354
Rejestracja: 23 cze 2007, 16:22
Lokalizacja: Anin

Post autor: rhemek » 18 lis 2012, 14:08

Renoma niestety zatrudnia cwaniaków, którzy gotowi są złamać przepisy, żeby tylko wystawić mandat, sam kiedyś z takim przestępcą miałem do czynienia. A co gorsza KM ich kryją, bo zdołałem to odkręcić dopiero przez prasę. Piszę świadomie przestępcą, bo kontroler, który wystawia wezwanie świadomie łamiąc regulamin nim jest.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 18 lis 2012, 14:13

rhemek pisze:Piszę świadomie przestępcą, bo kontroler, który wystawia wezwanie świadomie łamiąc regulamin nim jest.
Został skazany przez sąd? To tak w ramach tego, czy jest przestępcą.
Premo pisze:Renomiarzy jest więcej, są lepiej przeszkoleni i zawsze mogę wysiać i wezwać policję.
Lepiej przeszkoleni? Pod jakim względem, bo kultury, to im często brakuje (na szczęście całkiem niedawno spotkałem renomiarzy z gatunku tych uprzejmych)...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Piottr
Posty: 1303
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 18 lis 2012, 17:57

Premo pisze: w IC odległości pomiędzy stacjami są bardzo duże. Jak wyobrażasz sobie sprzedać
wszystkim biletu o 7 rano?
To już nie mój (klienta) problem, a organizacji pracy przewoźnika z którego usług zamierzam uczciwie skorzystać... Może na przykład warto wprowadzić bramki na perony tak jak w metrze?
Premo pisze:Renomiarzy jest więcej, są lepiej przeszkoleni i zawsze mogę wysiać i wezwać policję. Kierownik i konduktor nie mogą opuścić składu
Nie rozumiem, czemu tak bardzo bronisz patologii układu, że do sprawdzania biletów jest zatrudniana firma zewnętrzna, zamiast etatowych pracowników przewoźnika?
Premo pisze:Tylko ze takiemu konduktorowi trzeba wypłacić pensję. Renoma przynajmniej sama na siebie zarabia
To tym bardziej dowodzi patologii zatrudniania firmy zewnętrznej. To znaczy że co, że konduktory by na siebie nie zarobił, tylko musi być, że tak brzydko powiem "outsourcingowany" to wtedy zarobi? Bo Renoma nie płaci zusu za swoich pracowników?
To jest patologia gospodarcza i udowodnij mi, że mój pogląd jest błędny.
rhemek pisze:Renoma niestety zatrudnia cwaniaków, którzy gotowi są złamać przepisy, żeby tylko wystawić mandat, sam kiedyś z takim przestępcą miałem do czynienia.
Właśnie, między innymi dlatego uważam, że jest to patologia która uderza zarówno w uczciwych pasażerów jak i w wizerunek kolei jako całości, która powinna zostać ukrócona.

Martens
Posty: 222
Rejestracja: 14 mar 2011, 19:46

Post autor: Martens » 18 lis 2012, 19:00

W sytuacji, w której wynagrodzenie ma charakter prowizyjny (w całości lub znaczącej większości) rozmiar patologii, rozumianej jako wlepianie "kar" za brak biletu za wszelką cenę, jest bardzo duży. Tak są przecież wynagradzani "renomiarze", tak byli też wynagradzani "zetkarze". Już nawet przewoźnicy czy organizatorzy transportu przestali ściemniać, że głównym celem kontroli jest skłonienie ludzi do kupowania biletów.
Oczywiście, nie chodzi o to by kontroli zaniechać, tylko o to, by nadać im kompletnie inny charakter.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10686
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 18 lis 2012, 21:42

Piottr pisze:Może na przykład warto wprowadzić bramki na perony tak jak w metrze?
Może biletomaty?
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

TLG
Posty: 5890
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:20

Post autor: TLG » 19 lis 2012, 7:26

Martens pisze:W sytuacji, w której wynagrodzenie ma charakter prowizyjny (w całości lub znaczącej większości) rozmiar patologii, rozumianej jako wlepianie "kar" za brak biletu za wszelką cenę, jest bardzo duży. Tak są przecież wynagradzani "renomiarze"
W przypadku pracowników Renomy firma stosuje nie do końca jasne metody "rozliczania" pracowników połączone ze straszeniem zwolnieniem w przypadku zbyt małej ilości wystawionych wezwań.
15/12/2005-12/7/2019

Martens
Posty: 222
Rejestracja: 14 mar 2011, 19:46

Post autor: Martens » 19 lis 2012, 10:11

TLG, czyli patologia rodzi się już na etapie zatrudnienia zewnętrznych kontrolerów.

TLG
Posty: 5890
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:20

Post autor: TLG » 19 lis 2012, 20:28

Martens pisze:TLG, czyli patologia rodzi się już na etapie zatrudnienia zewnętrznych kontrolerów.
Patologia jest tam, gdzie nie ma jasnych zasad rozliczenia pracowników jak i właściwego nadzoru przez zleceniodawcę. KMy są pod tym względem bardzo "tolerancyjne".
15/12/2005-12/7/2019

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 19 lis 2012, 20:56

TLG pisze:KMy są pod tym względem bardzo "tolerancyjne".
I w dodatku kryją tyłki kontrolerów, którzy nadużywają uprawnień (a ściślej "nie widzą powodów do pozytywnego załatwienia skargi"). 8-(
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

ODPOWIEDZ