Kontrola biletów w Kolejach Mazowieckich

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
Premo
Posty: 5439
Rejestracja: 15 kwie 2006, 14:58

Post autor: Premo » 23 lis 2012, 18:49

Piottr pisze:Przeniesienie kontroli biletowej z pociągu na perony - eliminuje problem wsiadania bez biletu
Rozbawiłeś mnie. W Warszawskim metrze mimo istnienia bramek oraz kontroli na peronach ludzie i tak jeżdżą bez biletu, albo z biletami nieważnymi

Awatar użytkownika
rufio198
Posty: 3554
Rejestracja: 19 sie 2006, 13:47
Lokalizacja: Z Doliny Muminków
Kontakt:

Post autor: rufio198 » 23 lis 2012, 20:37

AAdamq pisze:Podróżując po krajach Uni Europejskiej w pociągu nie ma osoby sprawdzajacej bilety...
Delikatnie mówiąc mijasz się z prawda.
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę :D
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27689
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 24 lis 2012, 1:05

Piottr pisze: Ciekawe dlaczego cytujesz tylko ten fragment, z którym się nie zgadzasz. Coś czuję, że po prostu lubisz ze mną polemizować :-)
Po prostu prostuję oczywiste brednie.

Piszesz, że kontrole Renomy i przepis o wsiadaniu pierwszymi drzwiami są utrudnieniem dla pasażerów dobiegających na ostatnią chwilę - to prawda - po czym proponujesz rozwiązanie, które tym pasażerom CAŁKOWICIE UNIEMOŻLIWI dostanie się do pociągu. Z pewnością taki pasażer będzie zachwycony, że pociąg mu odjeżdża, podczas gdy on mocuje się z automatem i bramkami.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 24 lis 2012, 2:25

Premo pisze:
Piottr pisze:Przeniesienie kontroli biletowej z pociągu na perony - eliminuje problem wsiadania bez biletu
Rozbawiłeś mnie. W Warszawskim metrze mimo istnienia bramek oraz kontroli na peronach ludzie i tak jeżdżą bez biletu, albo z biletami nieważnymi
Bo system bramkowy w warszawskim metrze jest beznadziejny. Można znaleźć wiele lepiej i szczelniej działąjących systemów.

[ Dodano: Sob 24 Lis, 2012 ]
px33 pisze:
Piottr pisze:przypomnę, że w bramkach Ascom Monetel najczęściej psującym się elementem była sprężynka beczkowa, której koszt wymiany producent szacował na ... 250 zł
To bramki nie były/są polskie?
Teraz Macrosystem się zajmuje, ale system jest Monotela.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Bernard
(MANiak3333)
Posty: 5091
Rejestracja: 09 sie 2006, 21:15
Lokalizacja: Legionowo/Rembertów

Post autor: Bernard » 24 lis 2012, 20:22

102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9

kilovolt
Posty: 55
Rejestracja: 29 sie 2006, 12:41
Lokalizacja: Targówek

Post autor: kilovolt » 25 lis 2012, 2:16

MeWa pisze:
KwZ pisze:MeWa, ale o co ci chodzi? Zawsze w regulaminie stało: Podróżny nie posiadający ważnego biletu na przejazd ma obowiązek zgłoszenia się do obsługi pociągu (cytuję z pamięci nalepkę na wagonie). A potem taki konduktor mówi, że proszę poczekać.
To był przyczynek do dyskusji "jakie IC jest postępowe i proklienckie, że tego nie wymaga".
Ależ w ekspresach tego nie wymagało i nadal tego nie wymaga. Zapomniałeś czy celowo o tym nie wspominasz? TLK dostali oni w spadku to i regulamin dostosowali do tego typu pociągów. Decydujące znaczenie mają tu przecież odległości i we wszelkich typach ekspresów pozwalają czekać sobie spokojnie na konduktora bo wiadomo, że każdy będzie skontrolowany. I to jak najbardziej jest proklienckie.

bepe
Posty: 3469
Rejestracja: 04 wrz 2010, 15:33
Lokalizacja: Gocław

Post autor: bepe » 25 lis 2012, 2:28

kilovolt pisze: TLK dostali oni w spadku to i regulamin dostosowali do tego typu pociągów.
Nie. TLK to ich własny twór - dawne pospieszne obsługiwane przez PIC. Potem były TLK (droższe i z miejscówkami) i pospieszne przejęte od PR (tańsze, gorsze i bez miejscówek). A potem dopiero ujednolicili taryfę (oczywiście w górę - do TLK).

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27689
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 25 lis 2012, 2:32

Co nie zmienia faktu, że zawsze w pociągach pospiesznych PKP IC, niezależnie od nazwy handlowej, obowiązek zgłoszenia braku ważnego biletu istniał.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

kilovolt
Posty: 55
Rejestracja: 29 sie 2006, 12:41
Lokalizacja: Targówek

Post autor: kilovolt » 25 lis 2012, 2:53

bepe pisze:
kilovolt pisze: TLK dostali oni w spadku to i regulamin dostosowali do tego typu pociągów.
Nie. TLK to ich własny twór - dawne pospieszne obsługiwane przez PIC. Potem były TLK (droższe i z miejscówkami) i pospieszne przejęte od PR (tańsze, gorsze i bez miejscówek). A potem dopiero ujednolicili taryfę (oczywiście w górę - do TLK).
W pewnym sensie tak, choć część TLK to właśnie spadek od ówczesnych PKP Przewozów Regionalnych. Dzisiejsze PR to już zupełnie inna firma. Ważne jednak jest to że we wszystkich pociągach mających charakter pospieszny zasady są podobne, natomiast inne przy ekspresach.

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 25 lis 2012, 10:44

W ekspresach obowiązek zgłaszania braku biletu bardzo długo też był.
To brak obowiązku zgłaszania w niektórych pociągach jest nowością, nie odwrotnie.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 25 lis 2012, 14:38

kilovolt pisze:Decydujące znaczenie mają tu przecież odległości i we wszelkich typach ekspresów pozwalają czekać sobie spokojnie na konduktora bo wiadomo, że każdy będzie skontrolowany.
Tutat nie jest to takie oczywiste, zdarza się przejechać z Katowic do Warszawy bez kontroli ;)
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
marcin89
Posty: 816
Rejestracja: 13 paź 2008, 16:03
Lokalizacja: Sulejówek

Post autor: marcin89 » 25 lis 2012, 19:30

Wolfchen pisze:
kilovolt pisze:Decydujące znaczenie mają tu przecież odległości i we wszelkich typach ekspresów pozwalają czekać sobie spokojnie na konduktora bo wiadomo, że każdy będzie skontrolowany.
Tutat nie jest to takie oczywiste, zdarza się przejechać z Katowic do Warszawy bez kontroli ;)
Ja przejechałem w lutym bez kontroli z Warszawy do Torunia ;)
A co do Renomy to już dawno mnie nie kontrolowali. Japska na peronie śródmieścia widziałem, bo ich nadal widać z daleka :P I tak jak ktoś wcześniej wspomniał, są zdecydowanie bardziej kulturalni niż kiedyś ;)

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 25 lis 2012, 22:02

kilovolt pisze:Ależ w ekspresach tego nie wymagało i nadal tego nie wymaga. Zapomniałeś czy celowo o tym nie wspominasz
Jakbyś przeczytał dyskusję, to byś wiedział, czemu o expresach nie pisałem, o których - notabene - było wcześniej.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Piottr
Posty: 1303
Rejestracja: 27 kwie 2010, 9:36
Lokalizacja: Wilanów
Kontakt:

Post autor: Piottr » 26 lis 2012, 8:56

Premo pisze:
Piottr pisze:Przeniesienie kontroli biletowej z pociągu na perony - eliminuje problem wsiadania bez biletu
Rozbawiłeś mnie. W Warszawskim metrze mimo istnienia bramek oraz kontroli na peronach ludzie i tak jeżdżą bez biletu, albo z biletami nieważnymi
Zauważ, o czym jest ta dyskusja - nie o osobach, które świadomie i z premedytacją wyłudzają przejazdy, a o osobach, które zostały dopadnięte przez Renomę podczas próby legalnego zakupu biletu na pokładzie pociągu.
Ci, którzy jeżdżą metrem bez biletu, robią to jednoznacznie umyślnie, i nie ma że "nie wiedziałem" - bo jakoś do tego metra musieli się dostać, świadomie obchodząc bramki. Ci którzy wsiadają do pociągu na przystanku pozbawionym sprzedaży stacjonarnej - niekoniecznie.
fik pisze:Piszesz, że kontrole Renomy i przepis o wsiadaniu pierwszymi drzwiami są utrudnieniem dla pasażerów dobiegających na ostatnią chwilę - to prawda - po czym proponujesz rozwiązanie, które tym pasażerom CAŁKOWICIE UNIEMOŻLIWI dostanie się do pociągu. Z pewnością taki pasażer będzie zachwycony, że pociąg mu odjeżdża, podczas gdy on mocuje się z automatem i bramkami.
Ale problem wsiadania bez zakupu biletu pozostanie rozwiązany? Rozwiązany.
Pasażer wiedząc, że ma po drodze bramki też inaczej skalkuluje czas podróży.
Lepiej nie pojechać - niż zostać uznanym z powodów proceduralnych za złodzieja i oszusta, nie będąc wyżej wymienionym. Przynajmniej ja tak uważam.

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 26 lis 2012, 9:18

Piottr pisze:Ci którzy wsiadają do pociągu na przystanku pozbawionym sprzedaży stacjonarnej - niekoniecznie.
Zaczęło się od sprawy stacji, na której sprzedaż stacjonarna jak najbardziej istnieje.

ODPOWIEDZ