(!) Budżet miasta 2013 - komunikacja miejska
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36164
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
OPZZ z PiS-em? Nie z SLD? Serio?!
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Silnych linii nie wolno ciąć. Trzeba je wyróżnić i założyć moratorium na ich rozkład.KwZ pisze:Popularne, bo tak (szkieletowo) ułożony jest system. Oczywiście cięcie silnych linii przyniesie rozmontowanie systemu.
Był kiedyś pomysł, żeby z linii takich jak 190 zrobić "metrobusy". I to był dobry pomysł moim zdaniem.
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Widocznie w tym ma tkwić jej siła. No i zalicza ZP Mennica, ale żadnych teorii spiskowych.Rosa pisze:Chyba że mowimy o silnej linii 105 która nie dowozi do żadnego sensownego punktu i jeździ często pusciutka.
-
Płowieszczołak
- Posty: 274
- Rejestracja: 27 lip 2011, 18:08
Takie sformułowanie to demagogia. Przyniesie osłabienie systemu, a nie rozmontowanie. Nawet duże cięcia tego by nie przyniosły.KwZ pisze:cięcie silnych linii przyniesie rozmontowanie systemu
Zmienił byś szkołę, uczelnię, pracę, woził dziecko do innego przedszkola gdyby jakiś autobus miał redukcję rozkładów jazdy? Dopiero całkowite wycięcie mogłoby to zmienić, a i to jest też mocno wątpliwe. Dlatego bardziej trzeba patrzeć co się wycina, a nie bronić rozkładów jazdy.
Takich przykładów jest więcej, które otrzymały niepotrzebnie status linii mocnej.Rosa pisze:Chyba że mowimy o silnej linii 105 która nie dowozi do żadnego sensownego punktu i jeździ często pusciutka.
Nie no, sprawa dość prosta. Reprezntują świat pracy, świat pracy do tej pracy dojeżdża komunikacją miejską, więc w jego interesie jest, by płacić za to jak najmniej. Rola związków zawodowych nie kończy się na bramie zakładu.Szeregowy_Równoległy pisze:Ciekawi mnie co tam robi jakikolwiek związek zawodowy. Wydawało mi się, że rolą związków zawodowych powinno być jednak coś innego.
Popatrz, jaka franca!
Nie. Ale bardzo możliwe, że zacząłbym tam dojeżdżać inną trasą i stracił na czasie przejazdu. Może nawet przesiadłbym się do samochodu. Tnąc linie silne tracisz efekt komasacji potoków i zniechęcasz do przesiadek. Sporo jeszcze zależy od konkretnego przypadku.Płowieszczołak pisze:Zmienił byś szkołę, uczelnię, pracę, woził dziecko do innego przedszkola gdyby jakiś autobus miał redukcję rozkładów jazdy?
Przy czym 105 to przykład wręcz modelowy. ZTM puścił silną linię, żeby zachęcić ludzi do niej. Ale nie ściął przy tym 422 (także ze względów politycznych). W rezultacie 105 jest przeinwestowane.
Rzuć listą, bo mnie nic nie przychodzi na myśl.Płowieszczołak pisze:Takich przykładów jest więcej, które otrzymały niepotrzebnie status linii mocnej.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
-
Płowieszczołak
- Posty: 274
- Rejestracja: 27 lip 2011, 18:08