...ale jak to się porówna np. z Wielką Brytanią
(!) Dane o przewozach transportem zbiorowym
Moderatorzy: Poc Vocem, Wiliam
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Ciekawie Warszawa wypada na tle innych miast. Zwłaszcza Poznań jest tutaj zaskakujący. Aczkolwiek rozrzut czasowy danych może uniemożliwiać dokonanie pełnego porównania.
...ale jak to się porówna np. z Wielką Brytanią
...ale jak to się porówna np. z Wielką Brytanią
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
No właśnie, poza tym dane z takiego Sztokholmu niezbyt współgrają z oficjalnymi od SL.
[ Dodano: |14 Lut 2013|, 2013 15:57 ]
Heh, no i nie wiem na ile wierzyć źródłu, które zawyża liczbę mieszkańców o okrągły milion
[ Dodano: |14 Lut 2013|, 2013 15:57 ]
Heh, no i nie wiem na ile wierzyć źródłu, które zawyża liczbę mieszkańców o okrągły milion
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Może to aglo?
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Uporządkujmy parę spraw.
1. W w/w informacji nie ma mowy o likwidacji i sprzedaży zajezdni. To pewien pozytyw, choć pytanie, co to tak naprawdę da.
2. Gdyby MZA nie zamawiało śmiesznie krótkich (jak na swoją skalę) serii autobusów w przetargach co pół roku, to sprawa kosztów - tak zakupu, jak i np. logistyki - wyglądała by jednak trochę inaczej. Ale to wołanie na puszczy.
3. Zwijanie komunikacji autobusowej jest nieuniknione i wynika wprost z szeregu decyzji podjętych przez mieszkańców za pośrednictwem przez nich namaszczonych Radnych Miasta. Nie można oczekiwać, że budowa centralnego odcinka metra czy zakup 35 nowych pociągów - każdy przewożący lekką ręką pasażerów z 6 autobusów - a następnie jej włączenie do eksploatacji odbędzie się bez wpływu na komunikację autobusową. Podobnie z rozwojem SKM, której rola - mimo wszystkich jej ułomności - w komunikacji powinna rosnąć a nawet i budową tras tramwajowych (nikt chyba sobie nie wyobraża, że po otwarciu trasy do Mehoffera - o Winnicy nie wspominając - z Tarchomina nie zdjęta zostanie żadna brygada autobusowa
). Jednak zwijanie komunikacji autobusowej nie oznacza automatycznie zwijania komunikacji jako takiej - związki strzelają sobie samobója tym argumentem.
4. Co do "napraw takich jak na Włościańskiej" - trzeba sobie zadać pytanie, czy to się naprawdę opłaca? Niemcy po 8-10 latach autobus sprzedają (na wschód zwykle), bo NG się po prostu nie kalkuluje - zbyt wysoki koszt robocizny przy remoncie i następnie utrzymaniu trupa. Oczywiście koszty pracy są u nas sporo niższe niż w Niemczech, ale i autobusy są na nasz rynek nieco tańsze (co wyszło przecież przy zakupie Dziadka4020). Warszawski rynek pracy ma zresztą wyższe ceny niż średnia ogólnopolska (owszem, dotyczy to także mechaników i elektryków pojazdowych) i relacja ta może wyjść całkiem inaczej. Może po prostu ktoś to policzył? Jeśli nawet NG będą utrzymane, to na pewno robione poza Warszawą mogą być tańsze - transport po drodze, żadnego specjalnego Know-how w tym nie ma... oczywiście trzeba mieć paru(nastu) fachowców którzy będą pilnować jakości.
1. W w/w informacji nie ma mowy o likwidacji i sprzedaży zajezdni. To pewien pozytyw, choć pytanie, co to tak naprawdę da.
2. Gdyby MZA nie zamawiało śmiesznie krótkich (jak na swoją skalę) serii autobusów w przetargach co pół roku, to sprawa kosztów - tak zakupu, jak i np. logistyki - wyglądała by jednak trochę inaczej. Ale to wołanie na puszczy.
3. Zwijanie komunikacji autobusowej jest nieuniknione i wynika wprost z szeregu decyzji podjętych przez mieszkańców za pośrednictwem przez nich namaszczonych Radnych Miasta. Nie można oczekiwać, że budowa centralnego odcinka metra czy zakup 35 nowych pociągów - każdy przewożący lekką ręką pasażerów z 6 autobusów - a następnie jej włączenie do eksploatacji odbędzie się bez wpływu na komunikację autobusową. Podobnie z rozwojem SKM, której rola - mimo wszystkich jej ułomności - w komunikacji powinna rosnąć a nawet i budową tras tramwajowych (nikt chyba sobie nie wyobraża, że po otwarciu trasy do Mehoffera - o Winnicy nie wspominając - z Tarchomina nie zdjęta zostanie żadna brygada autobusowa
4. Co do "napraw takich jak na Włościańskiej" - trzeba sobie zadać pytanie, czy to się naprawdę opłaca? Niemcy po 8-10 latach autobus sprzedają (na wschód zwykle), bo NG się po prostu nie kalkuluje - zbyt wysoki koszt robocizny przy remoncie i następnie utrzymaniu trupa. Oczywiście koszty pracy są u nas sporo niższe niż w Niemczech, ale i autobusy są na nasz rynek nieco tańsze (co wyszło przecież przy zakupie Dziadka4020). Warszawski rynek pracy ma zresztą wyższe ceny niż średnia ogólnopolska (owszem, dotyczy to także mechaników i elektryków pojazdowych) i relacja ta może wyjść całkiem inaczej. Może po prostu ktoś to policzył? Jeśli nawet NG będą utrzymane, to na pewno robione poza Warszawą mogą być tańsze - transport po drodze, żadnego specjalnego Know-how w tym nie ma... oczywiście trzeba mieć paru(nastu) fachowców którzy będą pilnować jakości.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
W porozumieniach ze związkami oidp mówiło się, że pojadą gdzie indziej. Ale nawet: tramwaj do Mehoffera będzie przed końcem roku? Jeśli nie, to co po drodze?Glonojad pisze:(nikt chyba sobie nie wyobraża, że po otwarciu trasy do Mehoffera - o Winnicy nie wspominając - z Tarchomina nie zdjęta zostanie żadna brygada autobusowa)
Dla mnie jest znacznie prawdopodobniejsze, że te cięcia (w ZTM i MZA) są wynikiem krótkowzrocznego cięcia gdzie popadnie.
Samobój tylko wśród osób, które są w stanie tyle przemyśleć, co tu podałeś. I tylko pod warunkiem, że masz rację. Bo np. jak ma się ścięcie autobusów na Powiśle do SKM? Szarzy ludzie się nie połapią, tylko usłyszą, że przez HGW jest im gorzej.Glonojad pisze: Jednak zwijanie komunikacji autobusowej nie oznacza automatycznie zwijania komunikacji jako takiej - związki strzelają sobie samobója tym argumentem.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!
Ja głupi myślałem, że zaoszczędzone autobusy powinny zostać przerzucone tam, gdzie nie ma szyny. Miasto się rozwija i komunikacja autobusowa się powinna przynajmniej nie zwijać.Glonojad pisze:3. Zwijanie komunikacji autobusowej jest nieuniknione i wynika wprost z szeregu decyzji podjętych przez mieszkańców za pośrednictwem przez nich namaszczonych Radnych Miasta. Nie można oczekiwać, że budowa centralnego odcinka metra czy zakup 35 nowych pociągów - każdy przewożący lekką ręką pasażerów z 6 autobusów - a następnie jej włączenie do eksploatacji odbędzie się bez wpływu na komunikację autobusową. Podobnie z rozwojem SKM, której rola - mimo wszystkich jej ułomności - w komunikacji powinna rosnąć a nawet i budową tras tramwajowych (nikt chyba sobie nie wyobraża, że po otwarciu trasy do Mehoffera - o Winnicy nie wspominając - z Tarchomina nie zdjęta zostanie żadna brygada autobusowa ). Jednak zwijanie komunikacji autobusowej nie oznacza automatycznie zwijania komunikacji jako takiej - związki strzelają sobie samobója tym argumentem.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
- Daniel_FCB
- (kaczofob)
- Posty: 1537
- Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
- Lokalizacja: Natolin
Aż się ciśnie "udowodnij".fik pisze:Miasto się rozwija znacznie wolniej, niż komunikacja szynowa.JacekM pisze:Miasto się rozwija i komunikacja autobusowa się powinna przynajmniej nie zwijać.
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM
Dość kontrowersyjna teza i raczej nie do dyskutowania w tym temacie, ale choćby w mojej okolicy w ciągu ostatnich paru lat powstały zupełnie nowe połączenia autobusowe (103, 197 i 201), które powinny zostać wzmocnione, np. za pomocą wozów wycofanych znad szyny.fik pisze:Miasto się rozwija znacznie wolniej, niż komunikacja szynowa.JacekM pisze:Miasto się rozwija i komunikacja autobusowa się powinna przynajmniej nie zwijać.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Na pewno nie 1:1.JacekM pisze:Ja głupi myślałem, że zaoszczędzone autobusy powinny zostać przerzucone tam, gdzie nie ma szyny.
Komunikacja jako całość powinna, autobusowa - niekoniecznie. Naprawdę nie jesteśmy Moskwa, Paryżem czy Londynem. Bardzo zbliżonej wielkości Monachium ma niespełna 500 autobusów - zgoda, ma też sporo większą sieć metra (i linię średnicowa), ale widać, że jedno jest powiązane z drugim.Miasto się rozwija i komunikacja autobusowa się powinna przynajmniej nie zwijać.
Nie uważam, by było zasadne "przekierowanie" co do jednego wszystkich autobusów odzyskanych dzięki M2C i tramwaju na Tarchomin - choć oczywiście nie znając planów miasta co do reorganizacji po tych inwestycjach trudno dyskutować, ile autobusów uda się odzyskać. Tym niemniej trudno wskazać jakieś miejsca, gdzie potrzebna jest znacząca interwencja co do liczby wozów - to jest kwestia pojedynczych linii, a nie systemowego nieobsłużenia jakiegoś obszaru przecież.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Nie mam tej danej pod ręką, niemniej jest to najlepiej oceniany zbiorkom w Europie OIDP.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.