A potem zgaduj, które linie organizator uznał za uzasadnione włączyć do systemu rozwozowego. Dziękuję, chyba skasuję jednak ten biletMeWa pisze:Może tak jak w Londynie...
"Valid rail tickets will be accepted on local buses via all reasonable routes"
Forum funkcjonuje już pod stałą domeną wawkom.waw.pl. Nadal mogą występować krótkotrwałe przerwy w dostępie. Przepraszamy za utrudnienia.
W przypadku problemów z zalogowaniem należy wyczyścić cache i ciasteczka w przeglądarce. Adres kontaktowy w razie dalszych problemów: admin(małpa)wawkom.waw.pl
W przypadku problemów z zalogowaniem należy wyczyścić cache i ciasteczka w przeglądarce. Adres kontaktowy w razie dalszych problemów: admin(małpa)wawkom.waw.pl
Sąd nad 175
Moderator: Wiliam
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears
To taki przykład z Krakowa. Na lotnisko dojeżdża tam jakiś pociąg (wlecze się jak nie wiem co, ale to insza inszość). Pewnego razu pociąg stanął gdzieś w polu - nikt z obsługi pociągu nie wiedział, dlaczego i jak długo to potrwa. Ludzie, którzy spieszyli się na samolot wysiedli z pociągu i przez pola szli w stronę jakiejś drogi, którą jeździły samochody (bo może to jest droga na lotnisko). Fajnie to wyglądało: panie w szpileczkach, z walizeczką na kółkach zasuwające jakąś miedzą " w stronę cywilizacji". To przykład sprzed dwóch lat, teraz podobno jest lepiej (kilka razy tym jechałem i nie było przygód). Ale miałem ten komfort, że się nie spieszyłem na samolot.MeWa pisze:O matko, dramat! Ciekawe jak sobie radzą z tymi problemami w innych pańśtwach, gdzie kolej bądź metro też mogą utknąć między stacjami...Adam G. pisze:Jak to samo stanie się z pociągiem między stacjami, masz już całkiem poważny problem.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
No ale co ma udowodnić przykład sprzed dwóch lat? Równie dobrze można znaleźć przykłąd, jak droga dojazdowa na lotnisko była dokumentnie zablokowana w jakimś korku.
BTW Połączenie na Balice przegrywa ceną.
BTW Połączenie na Balice przegrywa ceną.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Emyl
- Podrzędne Chamidło
- Posty: 7150
- Rejestracja: 13 wrz 2009, 16:34
- Lokalizacja: 508 ▸ Sbarascherstr.
- Kontakt:
Ciekawe, jeśli załóżmy 175 utknie w korku pomiędzy przystankami Baleya i Novotel, korek będzie na tyle permanentny, że przebicie się zajmie minimum pół godziny (abstrahując od przyczyn, to może się zdarzyć), a podróżny lotniskowy postanowi wezwać taksówkę, to: a) jak opuści autobus między przystankami? b) którędy niby przejedzie taksówka? będzie się cofać do Rakowca, potem Racławicką, Wołoską i Marynarską? c) a może przyjedzie następne 175 i przefrunie nad korkiem?
Zmierzam do tego, że co chwila pojawiają się argumenty o tym, że autobus jest mniej problematyczną pułapką, niż pociąg w polu. Z tym, że dla osoby z bagażem to już jest w zasadzie jeden diabeł. Natomiast jeśli chodzi o to, które z wydarzeń jest bardziej prawdopodobne, awaria na kolei lub upierdliwy zator na Żwirkach, to trzeba jeszcze doliczyć sobie prawdopodobieństwo zostania potrąconym przez samochód przy wyjściu z domu, możliwość złamania ręki/nogi w wannie i tak dalej. ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
Jeśli jednak do nikogo to nie przemówiło, to dodam jeszcze, że jeśli chce się być bardzo zapobiegliwym, to należy już spod domu pojechać taksówką na lot - to jest wniosek płynący z dyskusji w tym temacie (no przecież w gronie miłośniczym to nie przystoi
). Załóżmy, że 5% kursów SKM na lotnisko, w których znajdują się podróżni spieszący się na lotnisko, nie jest zrealizowanych w dopuszczalnych ramach punktualności lub wcale. Jaki procent takich kursów 175 nie jest zrealizowanych w owych ramach? Wiem, że pewnie zaraz udowodnicie mi, że mniejszy, ale z punktu widzenia przeciętnego pasażera, 2% i 5% nie robi wielkiej różnicy. Po prostu zawsze jest jakieś ryzyko. I teraz to, czy wybierze się kolej, czy autobus zależy bardziej od uprzedzeń, które sporo z nas ma do kolei w ogóle, niż od rzeczywistego prawdopodobieństwa spóźnienia się na lot, a preferencje owe z pewnością mają odbicie w napisanych tutaj postach.
Zmierzam do tego, że co chwila pojawiają się argumenty o tym, że autobus jest mniej problematyczną pułapką, niż pociąg w polu. Z tym, że dla osoby z bagażem to już jest w zasadzie jeden diabeł. Natomiast jeśli chodzi o to, które z wydarzeń jest bardziej prawdopodobne, awaria na kolei lub upierdliwy zator na Żwirkach, to trzeba jeszcze doliczyć sobie prawdopodobieństwo zostania potrąconym przez samochód przy wyjściu z domu, możliwość złamania ręki/nogi w wannie i tak dalej.
Jeśli jednak do nikogo to nie przemówiło, to dodam jeszcze, że jeśli chce się być bardzo zapobiegliwym, to należy już spod domu pojechać taksówką na lot - to jest wniosek płynący z dyskusji w tym temacie (no przecież w gronie miłośniczym to nie przystoi
Wypuści go kierowca, a jeśli trafi się taki co przy zatrzymaniu ruchu twierdzi błędnie że mu nie wolno, to pasażer wyjdzie sobie używając awaryjnego otwierania drzwi.emyl pisze:Ciekawe, jeśli załóżmy 175 utknie w korku pomiędzy przystankami Baleya i Novotel, korek będzie na tyle permanentny, że przebicie się zajmie minimum pół godziny (abstrahując od przyczyn, to może się zdarzyć), a podróżny lotniskowy postanowi wezwać taksówkę, to: a) jak opuści autobus między przystankami?
Właśnie tak.emyl pisze: b) którędy niby przejedzie taksówka? będzie się cofać do Rakowca, potem Racławicką, Wołoską i Marynarską?
Schodzenie na tory z dużej wysokości z bagażem, pośrodku niczego to jednak nie jest jeden diabeł z wyjściem z autobusu który gdzieś utknął.emyl pisze:Zmierzam do tego, że co chwila pojawiają się argumenty o tym, że autobus jest mniej problematyczną pułapką, niż pociąg w polu. Z tym, że dla osoby z bagażem to już jest w zasadzie jeden diabeł.
Może faktycznie źle to wygląda, że z tej awaryjności (realnej lub nie) pociągu zrobił się koronny argument. Nie, istotnie - to tylko jeden z wielu argumentów które przemawiają za tym, że jeśli zrobiło się bubel, to teraz trzeba żyć z jego konsekwencjami w postaci jeżdżącego na lotnisko 175.
Byłbym w stanie poprzeć jego likwidację tylko w sytuacji, w której:
a) zasady taryfowe będą naprawdę przejrzyste (= kasowniki w KM i odpowiednia informacja w przynajmniej dwóch językach);
b) pociągi przestaną odjeżdżać z dwóch różnych dworców;
c) stacje będą dostosowane do potrzeb niepełnosprawnych;
d) informacja pasażerska zostanie doprowadzona do stanu używalności i przestanie wyświetlać bzdury;
e) przy wyjściu z samolotu i karuzelach bagażowych pojawi się precyzyjna informacja o tym, jak dostać się na stację (włącznie z ekranami, pokazującymi najbliższe odjazdy pociągów);
f) ktoś coś zrobi ze skandalicznie wielką dziurą między pociągiem a peronem na lotniskowej stacji - ale na to pewnie nie ma co liczyć, póki ktoś tam nie wpadnie...
noidea
Z jednej strony argument, że w razie awarii itd. bla bla bla to jest słaby argument. Ale z drugiej strony... jeżeli jadę na lotnisko i wiem, że autobusem na 100% dojadę a pociągiem nawet na 99,9% to jednak wybrałbym pewniejszy środek komunikacji. Phi... ja to sobie jeszcze poradzę ale próbuję wczuć się w turystę nieznającego Warszawy.
[ Dodano: Pią 29 Mar, 2013 17:22 ]
[ Dodano: Pią 29 Mar, 2013 17:22 ]
Ostatnio widziałem jak pewna taksówka omijała korek na Wisłostradzie jadąc... chodnikiem. Nie pochwalam tego typu zachowań ale naprawdę dziwię się, że nie dostrzegasz różnicy między staniem na zakorkowanej ulicy na prostej drodze na lotnisko a utknięciem gdzieś w polu przy Reducie Ordona z brakiem możliwości prostego dojazdu tylko przymusem pójścia na piechotę... w zasadzie nie wiadomo gdzie.Z pewnością będzie miała przewidywalny czas przejazdu
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Na szczęście turysta zagraniczny nie będzie miał takich rozkminek. I uprzedzeń.reserved pisze:Ale z drugiej strony... jeżeli jadę na lotnisko i wiem, że autobusem na 100% dojadę a pociągiem nawet na 99,9% to jednak wybrałbym pewniejszy środek komunikacji. Phi... ja to sobie jeszcze poradzę ale próbuję wczuć się w turystę nieznającego Warszawy.
PS Problem w tym, że autobusem też na 100% nie zawsze dojedziesz.
Oczywiście, w następnej kolejności możemy rozpatrywać przypadek uszkodzenia pojazdu przez odłamki meteorytu.reserved pisze:Nie pochwalam tego typu zachowań ale naprawdę dziwię się, że nie dostrzegasz różnicy między staniem na zakorkowanej ulicy na prostej drodze na lotnisko a utknięciem gdzieś w polu przy Reducie Ordona z brakiem możliwości prostego dojazdu tylko przymusem pójścia
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
-
mak_gajwer
- Posty: 25
- Rejestracja: 23 mar 2010, 9:38
Moja propozycja została zignorowana, więc ją ponawiam włącznie z krótkim uzasadnieniem.mak_gajwer pisze:188Szczęśliwice
128do wycięcia
228do podbicia
175zostaje, jak jest
188 - skręt z TŁ w ŻiW (a zwłaszcza vice versa) powinien pozostać (dla wygody), ale sama linia wcale nie musi jechać na lotnisko; skierowanie na Szczęśliwice wynagrodzi wycięcie 128;
128 - linia fajna, ale nie na trudne czasy; nie ma co łączyć na siłę Ochoty z Powiślem; 188 + wzmocnione 228 z powodzeniem ją zastąpią;
228 - żeby do Reduty było wygodnie i do Rakowca mocny dojazd był (+188);
175 - linia absolutnie podstawowa, silna, bez dyskusji - jak można choćby myśleć o uwaleniu 175 przy tak solidnie wykonywanym przez tę linię zadaniu?;
W Rzymie pomyśleli, że jeśli masz mniej kasy nie jedziesz expresem na termini, tylko jedziesz osoowym na tiburtinę a za grosze metrem do centrum. Metrem, co jest ważne co najmniej 3 dni w zależności od dni zwiedzania Rzymu przez obcokrajowaca! A u nas Włoch czy Ormianin jest traktowany tak samo, pytanie, kto częściej odwiedza Polskę, UE, czy NIE?MeWa pisze:O matko, dramat! Ciekawe jak sobie radzą z tymi problemami w innych pańśtwach, gdzie kolej bądź metro też mogą utknąć między stacjami...Adam G. pisze:Jak to samo stanie się z pociągiem między stacjami, masz już całkiem poważny problem.
BTW Wezwanie / złapanie taksówki w korku w szczycie też nie jest proste.