O spółce PKP Intercity

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 05 maja 2013, 23:08

Składy po jedenaście wagonów, tłum na korytarzach i przynosi straty. To tylko u nas ](*,)

[ Dodano: Nie 05 Maj, 2013 ]
A raczej powinienem dodać: tylko u nas zastanawia się nad sensem takich pociągów
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27733
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 06 maja 2013, 7:54

MeWa pisze:Składy po jedenaście wagonów, tłum na korytarzach i przynosi straty. To tylko u nas ](*,)
W 523 też jest tłok, ciekawe, czy jest dochodowe.

Witek, ogarnij się, proszę cię najserdeczniej. Jak ten pociąg ma nie przynosić strat, skoro 80% ludzi jeździ na biletach miesięcznych? Bilet miesięczny do Łodzi kosztuje niespełna 400 PLN, przy 44 przejazdach w miesiącu (średnio 22 dni roboczych w miesiącu*t/p) masz poniżej 10 PLN przychodu z pasażera, poniżej 1/4 ceny biletu normalnego - nie uwzględniając nawet tego, że ponad połowa pociągu wysiada w Skierardowie. Nagle z tych 11 wagonów miesięczniaków mamy przychód taki, jak z 3 wagonów pasażerów z jednorazowymi, czyli porównywalny z każdą inną TLK na sieci - a jednak inne TLK są dofinansowane :-"

Aha, poza dwoma-trzema szczytowymi pociągami są też znacznie słabiej wykorzystane pociągi pozaszczytowe, weekendowe i w przeciwpotoku. Sam swego czasu jeździłem do Łodzi regularnie pociągiem, w którym nie było więcej niż 40 osób.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
a/p TALENT
Posty: 1744
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
Lokalizacja: Flughafen Bemowo

Post autor: a/p TALENT » 06 maja 2013, 9:12

Podobne refleksje naszły mnie podczas wczorajszego powrotu EC Polonia z Wiednia do Warszawy. Na odcinku czeskim dzikie tłumy co naście minut wlewały się i wylewały z EC Polonia. A parę miesięcy temu Rynek Kolejowy zaprezentował artykuł o słabej rentowności pociągów na tym kierunku i skasowaniu EC Comenius tuż przed wakacjami.
Idiokracja nas otacza

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36193
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 06 maja 2013, 9:45

fik pisze:przy 44 przejazdach w miesiącu (średnio 22 dni roboczych w miesiącu*t/p)
Jako osoba od paru lat podliczająca czas pracy działu powiedziałbym: 42 przejazdy, 21 dni roboczych (najczęściej 20 lub 21, trafia się i 19 i 23, ale rzadko).

Mam świadomość, że to jeszcze pogorszy tę rentowność :]
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 06 maja 2013, 17:02

a/p TALENT pisze:Podobne refleksje naszły mnie podczas wczorajszego powrotu EC Polonia z Wiednia do Warszawy. Na odcinku czeskim dzikie tłumy co naście minut wlewały się i wylewały z EC Polonia. A parę miesięcy temu Rynek Kolejowy zaprezentował artykuł o słabej rentowności pociągów na tym kierunku i skasowaniu EC Comenius tuż przed wakacjami.
W Czechach to jest rychlik podrzędny, stąd frekwencja na przejazdach lokalnych - ale i słaba praca na całości trasy.

Być może, gdyby przyspieszyć te pociągi w Czechach znacząco obcinając przystanki, to wystarczyłby raptem pięcioczłonowy FLIRT - ale za to lepiej zapełniony na całej trasie...
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14770
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 06 maja 2013, 17:10

Glonojad pisze:W Czechach to jest rychlik podrzędny, stąd frekwencja na przejazdach lokalnych - ale i słaba praca na całości trasy.
Nawet gdyby jechał jako Ex, to pasażer by zapłacił tyle samo, więc nadal by były tłumy ;)
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

przewoz
Posty: 6096
Rejestracja: 15 mar 2006, 16:58

Post autor: przewoz » 06 maja 2013, 21:29

MeWa pisze:Składy po jedenaście wagonów, tłum na korytarzach i przynosi straty. To tylko u nas
Takich pociągów na łódzkiej jest może 4 w dobie (2 pary). A reszta? Sam w przedziale nie raz też jechałem prawie całą trasę.

Awatar użytkownika
rufio198
Posty: 3559
Rejestracja: 19 sie 2006, 13:47
Lokalizacja: Z Doliny Muminków
Kontakt:

Post autor: rufio198 » 06 maja 2013, 22:39

Glonojad pisze:W Czechach to jest rychlik podrzędny, stąd frekwencja na przejazdach lokalnych - ale i słaba praca na całości trasy.
Nie wiem skąd bierzesz takie informacje, ale 2 miesiące temu jak tam byłem to zapowiadali ze to ,,Vlak EuroCity'' . To że zatrzymuje się na każdej większej pipidówie to inna sprawa - ale tam każdy pociąg EX, EC i IC tak ma
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę :D
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 06 maja 2013, 22:42

fik pisze:W 523 też jest tłok, ciekawe, czy jest dochodowe.



Witek, ogarnij się, proszę cię najserdeczniej. Jak ten pociąg ma nie przynosić strat, skoro 80% ludzi jeździ na biletach miesięcznych?
Dlatego dodałem:

"A raczej powinienem dodać: tylko u nas zastanawia się nad sensem takich pociągów"
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27733
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 07 maja 2013, 7:15

MeWa pisze: "A raczej powinienem dodać: tylko u nas zastanawia się nad sensem takich pociągów"
Ależ nad ich sensem się nikt nie zastanawia. Co nie zmienia faktu, że dochodowe nie są.
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Awatar użytkownika
a/p TALENT
Posty: 1744
Rejestracja: 31 sie 2007, 19:06
Lokalizacja: Flughafen Bemowo

Post autor: a/p TALENT » 07 maja 2013, 11:25

Wyjazd EC Sobieski do Wiednia w dn. 27.04.2013 r. historyczny, z uwagi na bezproblemowe działanie klimatyzacji od W-wy do Wiednia! Wagon bezprzedziałowy 2 kl. nawet elegancki, frekwencja średnia, nawet bez specjalnych szturmów na odcinku czeskim. Wyświetlacze przysufitowe działały, ale ciągle w kółko leciały na nich jakieś impresje kolejowe i widokowe. W porównaniu z railjetem nuda, tam na bieżąco wyświetlały się mapy z aktualnym położeniem pociągu oraz inne potrzebne wiadomości.
W Warsie miło i smacznie, ale pierogi podrożały od zeszłego roku o 3 zł. na porcji.
Powrót EC Polonia w miarę opisałem. Szczegóły to: w bezprzedziałowym wagonie nie działały wyświetlacze, mimo dołączenia dodatkowych 3 wagonów/ 1 czeski, 2 austriackie / od Villach do Bohumina - czeskie ludki ładowały się do wagonów IC - bo akurat te zatrzymywały się vis a vis przejść na perony ze stacji. Dopiero warsowski wózek przeganiał towarzycho z korytarzy do luźnych dodatkowych wagonów położonych na czele składu. Klimatyzacja od Wiednia do Bohumina działała na jałowym biegu, przy frekwencji 100 % + 30 % na miejscach stojących zaduch był niemiłosierny. Na odcinku krajowym wszystko już było ok. Wszystkie przejazdy bez spóźnień. Obsługa konduktorska IC b. przyzwoita.
Idiokracja nas otacza

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 07 maja 2013, 20:41

rufio198 pisze: To że zatrzymuje się na każdej większej pipidówie to inna sprawa
Ale to właśnie sprawa kluczowa jest. Nie w nazwie rzecz, że się połączenie Polska - Wiedeń tak sobie sprzedaje.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 07 maja 2013, 21:52

Ale sugerujesz, że tak sobie się sprzedaje, bo zatrzymuje się w każdej pipidówie?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
rufio198
Posty: 3559
Rejestracja: 19 sie 2006, 13:47
Lokalizacja: Z Doliny Muminków
Kontakt:

Post autor: rufio198 » 07 maja 2013, 21:59

Glonojad pisze:
rufio198 pisze: To że zatrzymuje się na każdej większej pipidówie to inna sprawa
Ale to właśnie sprawa kluczowa jest. Nie w nazwie rzecz, że się połączenie Polska - Wiedeń tak sobie sprzedaje.
Kilka razy na tej trasie jechałem EC - praktycznie Ci co wsiedli W PL jechali do samego Wiednia.
Postoje w różnych miejscowościach w Czechach służą głownie Czechom. Z samej Polski to co najwyżej parę osób na krzyż na tych stacjach wysiadało. Spokojnie mogliby wysiąść w Ostrawie i dalej kontynuować podróż miejscowymi pociągami.
I stało się - Muminek ma Muminkę i pannę Migotkę :D
http://www.fotokolej.waw.pl/
Mój post to moja prywatna opinia i nie jest pisany po to żeby go cytować w mediach

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 07 maja 2013, 22:14

MeWa pisze:Ale sugerujesz, że tak sobie się sprzedaje, bo zatrzymuje się w każdej pipidówie?
Dokładnie tak. Przy takich relacjach obcięcie godziny (niepotrzebne postoje, zmiany loka) to może być wystarczająco, by przechylić szalę na korzyść pociągu nie tylko względem samochodu, ale nawet - samolotu.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

ODPOWIEDZ