[ Dodano: Nie 05 Maj, 2013 ]
A raczej powinienem dodać: tylko u nas zastanawia się nad sensem takich pociągów
Moderator: JacekM
W 523 też jest tłok, ciekawe, czy jest dochodowe.MeWa pisze:Składy po jedenaście wagonów, tłum na korytarzach i przynosi straty. To tylko u nas![]()
Jako osoba od paru lat podliczająca czas pracy działu powiedziałbym: 42 przejazdy, 21 dni roboczych (najczęściej 20 lub 21, trafia się i 19 i 23, ale rzadko).fik pisze:przy 44 przejazdach w miesiącu (średnio 22 dni roboczych w miesiącu*t/p)
W Czechach to jest rychlik podrzędny, stąd frekwencja na przejazdach lokalnych - ale i słaba praca na całości trasy.a/p TALENT pisze:Podobne refleksje naszły mnie podczas wczorajszego powrotu EC Polonia z Wiednia do Warszawy. Na odcinku czeskim dzikie tłumy co naście minut wlewały się i wylewały z EC Polonia. A parę miesięcy temu Rynek Kolejowy zaprezentował artykuł o słabej rentowności pociągów na tym kierunku i skasowaniu EC Comenius tuż przed wakacjami.
Nawet gdyby jechał jako Ex, to pasażer by zapłacił tyle samo, więc nadal by były tłumyGlonojad pisze:W Czechach to jest rychlik podrzędny, stąd frekwencja na przejazdach lokalnych - ale i słaba praca na całości trasy.
Nie wiem skąd bierzesz takie informacje, ale 2 miesiące temu jak tam byłem to zapowiadali ze to ,,Vlak EuroCity'' . To że zatrzymuje się na każdej większej pipidówie to inna sprawa - ale tam każdy pociąg EX, EC i IC tak maGlonojad pisze:W Czechach to jest rychlik podrzędny, stąd frekwencja na przejazdach lokalnych - ale i słaba praca na całości trasy.
Dlatego dodałem:fik pisze:W 523 też jest tłok, ciekawe, czy jest dochodowe.
Witek, ogarnij się, proszę cię najserdeczniej. Jak ten pociąg ma nie przynosić strat, skoro 80% ludzi jeździ na biletach miesięcznych?
Ale to właśnie sprawa kluczowa jest. Nie w nazwie rzecz, że się połączenie Polska - Wiedeń tak sobie sprzedaje.rufio198 pisze: To że zatrzymuje się na każdej większej pipidówie to inna sprawa
Kilka razy na tej trasie jechałem EC - praktycznie Ci co wsiedli W PL jechali do samego Wiednia.Glonojad pisze:Ale to właśnie sprawa kluczowa jest. Nie w nazwie rzecz, że się połączenie Polska - Wiedeń tak sobie sprzedaje.rufio198 pisze: To że zatrzymuje się na każdej większej pipidówie to inna sprawa
Dokładnie tak. Przy takich relacjach obcięcie godziny (niepotrzebne postoje, zmiany loka) to może być wystarczająco, by przechylić szalę na korzyść pociągu nie tylko względem samochodu, ale nawet - samolotu.MeWa pisze:Ale sugerujesz, że tak sobie się sprzedaje, bo zatrzymuje się w każdej pipidówie?