[Hydepark] Tramwaje Warszawskie

Moderatorzy: JacekM, Dantte

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 15 maja 2013, 22:59

Ale chyba szybciej niż za 25 lat dojdziemy do stanu, że wieczorami wystarczą same niskacze?

xyz
Posty: 25
Rejestracja: 23 mar 2013, 22:35

Post autor: xyz » 15 maja 2013, 23:20

Skład 1118+1119 wrócił z gościnnych występów na R2 do macierzystej zajezdni. Dziś widziany już na linii 33. Jak wygląda sprawa z drugim pożyczonym z R4 do R2 składem (1338+1337) nie wiem.

Ps. jeśli nie trafiłem dobrze z tematem, to proszę o przeniesienie posta do właściwego, jeśli jest :)

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10689
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 16 maja 2013, 0:12

Skąd taki pomysł? Chociaż z dodawania Bastiana wynikałoby, że w sumie już niedługo można liczyć, że tylko dodatki (25%) będą wysokie.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 16 maja 2013, 0:16

No to sam widzisz.

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10689
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 16 maja 2013, 0:50

Łaska Unii na pstrym koniu jeździ. To że się mówi o naciągnięciu jej na kolejne tramwaje nie oznacza jeszcze, że się one ziszczą. Zobaczymy za 2 lata, jak będzie ustalona następna 6-latka.
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

Awatar użytkownika
drja
Posty: 723
Rejestracja: 30 lip 2010, 11:57
Lokalizacja: z ciemnego zakamarka

Post autor: drja » 16 maja 2013, 1:04

Glonojad pisze:Warstwę wizualną można dostosować. To kosztuje grosze i na pewno nie może być przyczyną kategorycznego sprzeciwu.
Kubeł z farbą tak, pudło zostanie.
Glonojad pisze:Zresztą wiele miast bogatszych od nas takie rozwiązania praktykowało - dość wspomnieć wieloletnią eksploatację linii U6 w Wiedniu pociągami E6+c6+T+c6+E6 - trudno chyba twierdzić, że niskopodłogowy wagon T "pasuje" wizualnie do starożytnych już niemal gieteszóstek
Hm. No nie wiem.
Jakoś dla mnie to wygląda o klasę lepiej, może przez to, że jest symetrycznie zestawione. I może dlatego, że bardziej przypomina już skład kolejowy, gdzie różne zestawy idzie spotkać. Kwestia gustu jednakowoż, dla mnie warchlaczek + 123 = wewnętrzne fu, ukryte fe.
Glonojad pisze:I nawet, jak jest to nie częście, niż co drugi kurs to oznacza na słabych liniach 40 minut czekania wieczorami... nie do zaakceptowania. Zaraz będą marudzenia o potworki typu 521 bo "przecież z wózkiem do tramwaju nie wsiądę".
Pomijając już to, co napisali KwZ i Michał, czy to nie miało być przy okazji tak, że właśnie niektóre linie słabe miały zejść w całości na krótkie świnie? Takie 27 or sth? Generalnie imho jest tu jeszcze duuuże pole do popisu i nawet przy obecnym ilostanie takich akcji pewnie dałoby się uniknąć - ile jest ciągów z jedną jedyną linią słabą?
Glonojad pisze:Co do preferencji dla pierwszego wagonu - dlatego byłby on dobrych kilkanaście % pojemniejszy od doczepki; problem trójwagonowców by nie wystąpił, bo cały skład miałby mniej więcej tyle, co stare 120N - to zupełnie inna skala problemu.
Nie chodzi o łączną pojemność. Chodzi o efekt "lepszego". Może mi się tylko wydaje, ale jestem wręcz przekonany, że mielibyśmy efekt stada w mikroskali - świnka zapchana, doczepa w miarę. No chyba, że wysłać to to na 31 w szczycie :term:

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 16 maja 2013, 6:03

drja pisze:
Glonojad pisze:Warstwę wizualną można dostosować. To kosztuje grosze i na pewno nie może być przyczyną kategorycznego sprzeciwu.
Kubeł z farbą tak, pudło zostanie.
Jedno zostaje - drugie zamawiasz, możesz więc zamówić co chcesz.
Glonojad pisze:Zresztą wiele miast bogatszych od nas takie rozwiązania praktykowało - dość wspomnieć wieloletnią eksploatację linii U6 w Wiedniu pociągami E6+c6+T+c6+E6 - trudno chyba twierdzić, że niskopodłogowy wagon T "pasuje" wizualnie do starożytnych już niemal gieteszóstek
Hm. No nie wiem.
Jakoś dla mnie to wygląda o klasę lepiej, może przez to, że jest symetrycznie zestawione. I może dlatego, że bardziej przypomina już skład kolejowy, gdzie różne zestawy idzie spotkać. Kwestia gustu jednakowoż, dla mnie warchlaczek + 123 = wewnętrzne fu, ukryte fe.
No cóż, o gustach...
Glonojad pisze:I nawet, jak jest to nie częście, niż co drugi kurs to oznacza na słabych liniach 40 minut czekania wieczorami... nie do zaakceptowania. Zaraz będą marudzenia o potworki typu 521 bo "przecież z wózkiem do tramwaju nie wsiądę".
Pomijając już to, co napisali KwZ i Michał, czy to nie miało być przy okazji tak, że właśnie niektóre linie słabe miały zejść w całości na krótkie świnie? Takie 27 or sth? Generalnie imho jest tu jeszcze duuuże pole do popisu i nawet przy obecnym ilostanie takich akcji pewnie dałoby się uniknąć - ile jest ciągów z jedną jedyną linią słabą?
A co mają do tego szczeniaki? Jak się pojawią, to hipolity i delfiny będą jeździć w składach, więc będą się pojawiać na najlepszych, slinych liniach (które przez to stracą na atrakcyjności względem linii słabych).
Glonojad pisze:Co do preferencji dla pierwszego wagonu - dlatego byłby on dobrych kilkanaście % pojemniejszy od doczepki; problem trójwagonowców by nie wystąpił, bo cały skład miałby mniej więcej tyle, co stare 120N - to zupełnie inna skala problemu.
Nie chodzi o łączną pojemność. Chodzi o efekt "lepszego". Może mi się tylko wydaje, ale jestem wręcz przekonany, że mielibyśmy efekt stada w mikroskali - świnka zapchana, doczepa w miarę. No chyba, że wysłać to to na 31 w szczycie :term:
Skoro staruszki potrafią się ładować w wąskie, wysokopodłogowe pierwsze drzwi stoszesnastki, to chyba tego efektu "lepszego" nie ma. I gdzie on ma miejsce w trójwagonowcu, bo tego nie złapałem?

[ Dodano: Czw 16 Maj, 2013 06:02 ]
MichalJ pisze:Ale chyba szybciej niż za 25 lat dojdziemy do stanu, że wieczorami wystarczą same niskacze?
Wieczorami może i tak, choć mam wrażenie, że w autobusach niskie całki to udało się dopiero w zeszłym roku (przy stanie niskim koło 90% floty) wyeliminować.

Jakoś Gdańsk i Kraków, mimo sporej liczby tramwajów niskopodłogowych nowych, usilnie dążą do dobicia do 100% jak najszybciej... tramwaj będzie niedługo jedyną niedostępną w całości trakcją - i tak ma zostać przez 20+ lat? Wszak jego zaletą w Warszawie jest to, że - przynajmniej w szczycie - można wychodzić "w ciemno" - ale nie dotyczy to sporej grupy osób wymagających taboru niskiego. Na JPII tak bardzo tego nie widać (o Alejach nie wspominając), ale już na W-Zce --> Woli i Bemowie (generalnie tam, gdzie jeździ R1) różu nie ma.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36162
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 16 maja 2013, 7:48

KwZ pisze:Łaska Unii na pstrym koniu jeździ. To że się mówi o naciągnięciu jej na kolejne tramwaje nie oznacza jeszcze, że się one ziszczą.
A jak Unia nie da, to za 15 lat ograniczymy sieć o połowę, a w 2040 zwiniemy tramwaje całkiem? Według ciebie nie istnieje świat poza Unią, nie istnieją pieniądze poza Unią?! :bredzisz:
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
KwZ
Posty: 10689
Rejestracja: 05 paź 2008, 22:43
Lokalizacja: z Parku Odkrywców

Post autor: KwZ » 16 maja 2013, 8:44

Bastian pisze: A jak Unia nie da, to za 15 lat ograniczymy sieć o połowę, a w 2040 zwiniemy tramwaje całkiem? Według ciebie nie istnieje świat poza Unią, nie istnieją pieniądze poza Unią?! :bredzisz:
Mówisz o zwijaniu infrastruktury na jakiej podstawie, wcale czegoś takiego nie mówiłem?? Ja mówię o decyzji politycznej odłożenia inwestycji taborowej o 5 lat. A potem kolejne 5. To nie jest tak, że teraz warszawiacy nie mają czym jeździć. I nie mów mi, że jak unia nie da, to miasto kasę samo wyłoży - na razie zabrało znienacka 190 mln zł z wydatków bieżących i pokaż mi drugą taką pozycję w tegorocznym budżecie.

Co innego metro :-"
Czy pełzający zamach stanu zostanie odkręcony?
Sądy są na polityków - a nie dla polityków!

MichalJ
Posty: 15044
Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:33

Post autor: MichalJ » 16 maja 2013, 14:10

Glonojad pisze: Skoro staruszki potrafią się ładować w wąskie, wysokopodłogowe pierwsze drzwi stoszesnastki,
... to im niska podłoga do życia potrzebna nie jest. :)

Oczywiście, że trzeba dążyć do pełnego uniskopodłogowienia, ale grupa, która z wysokiej podłogi skorzystać naprawdę nie może, duża nie jest.

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 16 maja 2013, 17:11

MichalJ pisze:
Glonojad pisze: Skoro staruszki potrafią się ładować w wąskie, wysokopodłogowe pierwsze drzwi stoszesnastki,
... to im niska podłoga do życia potrzebna nie jest. :)
Ale jest pozostałym pasażerom, którzy czekają na mozolne zakończenie tej niepotrzebnie heroicznej operacji...
Oczywiście, że trzeba dążyć do pełnego uniskopodłogowienia, ale grupa, która z wysokiej podłogi skorzystać naprawdę nie może, duża nie jest.
Wg niektórych analiz w mniejszym lub większym stopniu 90% pasażerów można uznać za "niepełnosprawnych", choć oczywiście nie wszyscy fizycznie nie wejdą do tramwaju; inne pytanie, ile spośród potencjalnych pasażerów w ogóle rezygnuje z jazdy tramwajem z uwagi na niedostępność.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Czotyk
Posty: 1277
Rejestracja: 02 paź 2010, 23:03
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post autor: Czotyk » 16 maja 2013, 21:22

Glonojad pisze:Wieczorami może i tak, choć mam wrażenie, że w autobusach niskie całki to udało się dopiero w zeszłym roku (przy stanie niskim koło 90% floty) wyeliminować.
Znaczy się wysokie? ;-)
Obrazek
^^ widzicie go? On rozpędza się do 300 km/h a pendolino 200 km/ na 80 km...

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 16 maja 2013, 22:57

Jasne. Ale widzisz sam, że przekaz był czytelny :p
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Czotyk
Posty: 1277
Rejestracja: 02 paź 2010, 23:03
Lokalizacja: Warszawa Grochów

Post autor: Czotyk » 17 maja 2013, 9:36

Glonojad pisze:Jasne. Ale widzisz sam, że przekaz był czytelny :p
Jak najbardziej :D

Inne miasta typu Poznań czy Gdańsk dążą do jak najszybszego wyeliminowania sto piątek a my je modernizujemy, tzn. też kasujemy najstarsze, nie wiem ile lat mają te poznańskie i gdańskie. U nas taka wymiana w 100% byłaby dość kosztowna bo do lat 90tych kupowaliśmy stopiątki i kasowanie ich byłoby nieekonomiczne ale też w Warszawie nie bierze się chyba pod uwagę takiego wyjścia jakie zastosowali w w/w miastach czyli kupno starego taboru z Niemiec i zmodernizowanie go co wychodzi kilkadziesiąt razy taniej: 200 tys + modernizacja do 7 mln za 1 tramwaj. Osobiście się cieszyłem, że Warszawa czegoś takiego nie robi ale patrząc na Swingi... sam juz nie wiem :-?
Obrazek
^^ widzicie go? On rozpędza się do 300 km/h a pendolino 200 km/ na 80 km...

xyz
Posty: 25
Rejestracja: 23 mar 2013, 22:35

Post autor: xyz » 17 maja 2013, 11:42

Czotyk pisze:Inne miasta typu Poznań czy Gdańsk dążą do jak najszybszego wyeliminowania sto piątek a my je modernizujemy, tzn. też kasujemy najstarsze, nie wiem ile lat mają te poznańskie i gdańskie.
Gdańsk jak najbardziej dąży do jak najszybszego pozbycia się stopiątek. Nie trzeba dużo szukać po Internecie, by znaleźć opisy ich agonalnego stanu. Ale Poznań? Dostawy Tramino (obok Moderusów i sprowadzania kolejnych partii GT8) miały w pierwszej kolejności wyeliminować starsze GT8, GT6, holendry. Dopiero potem zaczęto kasacje stopiątek. Myślę, że to Kraków będzie się ścigał z Gdańskiem o to, kto pierwszy pozbędzie się stopiątek.
Czotyk pisze:nie wiem ile lat mają te poznańskie i gdańskie
Tyle samo co w Warszawie (a zasadniczo w całej Polsce). Czyli lata 1975- ~1990.
Czotyk pisze:U nas taka wymiana w 100% byłaby dość kosztowna bo do lat 90tych kupowaliśmy stopiątki i kasowanie ich byłoby nieekonomiczne ale też w Warszawie nie bierze się chyba pod uwagę takiego wyjścia jakie zastosowali w w/w miastach czyli kupno starego taboru z Niemiec i zmodernizowanie go co wychodzi kilkadziesiąt razy taniej: 200 tys + modernizacja do 7 mln za 1 tramwaj. Osobiście się cieszyłem, że Warszawa czegoś takiego nie robi ale patrząc na Swingi... sam juz nie wiem
Z zakupem używanego taboru trzeba jednak uważać, by nie odbiło się to czkawką. Obecnie już to raczej sieciom tramwajowym nie grozi. Ale wystarczy spojrzeć kilka lat wstecz, szczególnie na małe sieci tramwajowe. Za przykład mogą tu posłużyć Gorzów Wielkopolski, Elbląg i Grudziądz i wagony GT6. Dwa ostatnie miasta wymieniły (Grudziądz), bądź wymieniają (Elbląg) te wagony na młodsze, bądź nowsze. Grudziądz zakupując GT8 specjalnie ich nie modernizował, ale tamtejsze 805tki zostały zmodernizowane w ramach projektu unijnego. Elbląg to już w ogóle inna bajka. Z kolei Gorzowa i jego polityki aż nie chce mi się komentować. Niestety to sieć skazana prawdopodobnie na wymazanie z tramwajowej mapy Polski...
Do czego zmierzam? Kilka miast (jak np. wspomniany wyżej Gdańsk) właśnie poprzez zakup i modernizacje wagonów N8C odmładza i odświeża swój tabor. Wiadomo, jest to tańsze rozwiązanie. Ale jednak Warszawa prowadzi politykę zakupów wagonów tramwajowych prosto z fabryki. Wiadomo, wygrywa najtańszy (w tym przypadku wiadomo kto). Za kilka lat zobaczymy, czy zakup tylu wagonów 120Na naraz był dobrym posunięciem (mającym na celu wyeliminowaniu jak najwięcej wagonów 13N i 105Na)...

ODPOWIEDZ